-
Posts
2122 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelka
-
[quote name='Delph']Rozmawiałam właśnie z właścicielką Kory, dajemy jej szansę, pracujemy nad nią i bardzo pilnie szukamy domu. Wszelka pomoc mile widziana, bo problem bądź co bądź mamy nadal ;)[/QUOTE] To naprawdę wspaniała wiadomość! Gratuluję decyzji i bardzo się cieszę!:multi: Jesteście cudowni!:loveu: Wymiziaj ode mnie oba psiątka;)
-
[quote name='AMIGA'][B]Evelka[/B] - Kreska po operacji będzie do adopcji :-(:placz:[/QUOTE] Tak wiem. I ich też uświadomiłam o tym fakcie. Ale w razie czego są gotowi poczekać:) To jak?;) No chyba, że znalazł się już fundator domku:cool3: Bo w razie czego to ja zapisuję się jako następna w kolejce w oczekiwaniu na domek z ogrodem:evil_lol:
-
[quote name='Asior']Evelko.... Bardzo przepraszam, że nie odpisywałam Ci na maile.. Ale mam na prawdę straszny młyn... Jutro zadzwonię..[/QUOTE] Ok, spoko, rozumiem:) [quote name='karusiap']A co to za rehabilitant?Bo nie doczytalam:)[/QUOTE] To nowo otwarty gabinet rehabilitacyjny w arce (niestety...:splat:) na ul. Chłopskiej. Niestety nie pamiętam nazwiska tego Pana... Ale zrobił na nas naprawdę pozytywne wrażenie! Wydaje się być kompetentny i rzeczowy. No i chyba rozumie co to znaczy pies na tymczasie i że nie jest w takich sytuacjach lekko finansowo...
-
Lanka znalazła dom w Warszawie! Powodzenia foczko!
Evelka replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
To naprawdę WSPANIAŁE wieści!!!!:multi: A domek jest na pewno sprawdzony?? Pytam tak tylko dla pewności, żebym mogła na spokojnie w pełni oddać się radości;) No i w ogóle napisz proszę coś więcej o tym domku! Lankę wypatrzyli na jakimś ogłoszeniu? No i z Kim Lana będzie mieszkała? W transporcie niestety nie mam jak pomóc:shake: Ale napisz może do TERESY BORCZ, Ona jest niezastąpiona w wynajdywaniu transportów! -
Witajcie! Kilka dni temu dowiedziałam się, że Rodzina mojej Koleżanki jakiś czas tamu straciła ukochanego jamnika. Wujek jest bardzo nieszczęśliwy, ale powoli zaczynają myśleć o następnym psiaku. Rzecz jasna o jamniku:evil_lol: Ja, spełniając swoją misję uświadamiania ludzi o syt.psów w Polsce, oczywiście zaproponowałam adopcję:razz: Państwu bardzo zależy na młodym psiaku. Aha, Oni mieszkają pod Krakowem, w domu z ogrodem:) Oczywiście wszystko jeszcze sprawdzę dokładnie, ale wydaje mi się, że jakiś psiak mógłby trafić do fajnego domu:) I tu pojawia się moje pytanie:diabloti: A mianowicie czy mogę zaproponować Maleństwo? Czy AMIGA nie zdecyduje się oddać Cudeńka?:evil_lol:
-
Cholera, to naprawdę fatalne wieści! Tego się nie spodziewałam...:( Będę czekała na wyjaśnienia... A miało być tak pięknie...:shake:
-
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Evelka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe zdjęcia, naprawdę rewelacja!:D Ogromnie się cieszę, że Portosek w końcu może zacząć być szczęśliwy! Ale widać, że łobuz z niego jest;) -
Witajcie! Jesteśmy już oczywiście po pierwszej wizyty u rehabilitanta!:multi: Było naprawdę bardzo fajnie!:cool3: Pan jest przemiłym Człowiekiem. Najpierw dokładnie "omacał" sobie Iskierkę i zrobił z nami wywiad na temat Jej choroby. Powiedział, że nie może nam dać gwarancji, że rehabilitacja wiele zmieni. Ale to było dla nas jasne od początku. Ważne, że jest nadzieja! W każdym razie na całkiem normalnie chodzenie zbyt wielu szans nie ma, ale najważniejsze, żeby Maleńka zaczęła porządnie odrywać stawy skokowe od ziemi i żeby chodziła bardziej wyprostowana, bo wtedy zdecydowanie lepiej szło Jej wypróżnianie... Potem przyszła pora na masaż:razz: Iskierka była lekko spięta, ale podobno to normalne za pierwszym razem;) Później były wszelakie ćwiczenia, a na koniec pole magnetyczne. Jak będzie ładna pogoda to dodamy jeszcze pływanie (podobno w jakimś specjalnym kombinezonie!:roll:). Generalnie Pan powiedział, że najlepiej by było, żebyśmy przychodzili do Niego min.2 razy w tygodniu. Ponadto pokazał nam zestaw podstawowych ćwiczeń, które mamy wykonywać najlepiej 3 razy dziennie, codziennie. Za wszystko wziął 40 zł, więc uważam, że bardzo rozsądnie. Ale w końcu ponad godzinę, zgodnie z prawdą zresztą, opowiadaliśmy Mu o walce dzielnej Iskierki i o naszym rozpaczliwym zbieraniu funduszy na Jej leczenie;) Zatem drogie Cioteczki chyba rozpoczynamy nowy rozdział w życiu Iskierki, pt.: "profesjonalna rehabilitacja":razz::multi: Tak sobie jeszcze myślę, że gdyby udało się zebrać więcej pieniędzy (muszę się zabrać za ściągnięcie tu większej ilości Cioteczek, Ktoś pomoże?:help1:) to może dobrze byłoby jeszcze dołączyć laser?? Jak myślicie? Bo w arce nie mają, ale moglibyśmy jeździć do krak-vetu. Koszt to 17 zł. Trzeba by jeździć codziennie przez 2 tyg. Proszę wypowiedzcie się:) Na razie ściskam Was wszystkie mocno na dobranoc i całą gromadą udajemy się spać;) Dobrej nocy:calus:
-
[quote name='amica']Evelka daj mi znać,które wpłaty za bazarek już przyszły:) ściskam mocno. Oby rehabilitacja usprawniła naszą panienkę.[/QUOTE] Wysłałam Ci PW ze szczegółowymi informacjami. Ale generalnie prawie wszystkie wpłaty już doszły! Dlatego raz jeszcze ogromnie dziękuję Ci za taki wspaniały bazarek, piękne fanty i reszcie Cioteczek za cudowne zaangażowanie, dzięki któremu bazarek stał się tak owocny!!!!:loveu: Dzwoniłam dziś do Arki. Pani niewiele wiedziała, ale podała mi numer bezpośredni do rehabilitanta. Powiedział, że niewiele może mi powiedzieć na odległość (o kosztach niestety też nie:/). Ale udało nam się wcisnąć na jutro na godz.18.45!:multi: Koszt konsultacji i zapewne też jakiś ćwiczeń to ok.40-50 zł. Ewentualne ceny dalszych zabiegów będziemy oczywiście negocjować z uwagi na bezdomność Iskierki. Już dziś o tym wspominałam kilka razu;) Mam nadzieję, że to coś pomoże... Że to wet. z powołania... Ale bardzo się cieszymy, że coś się może w końcu porządnie ruszy! Musi być lepiej! Jeszcze pogadamy o laserach (w arce nie mają, ale jak tyko byłyby zalecane to jeździlibyśmy gdzie indziej oczywiście). Zatem trzymajcie proszę jutro kciuki za konsultację! A teraz idę już spać w końcu;)
-
Kaszelek jest juz naszym Kochanym Aniołkiem...:(
Evelka replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja również jestem. Trzymaj się Kaszelku, ja ciągle trzymam kciuki za Ciebie...! -
[quote name='Vlk']Evelka: no to zapuscilam wici w poszukiwaniu DT. A na jak dlugo by to bylo potrzebne to pewnie zalezy od tego, co powie rehabilitantka? Na razie nie mam mozliwosci popytania szybko wiekszej ilosci ludzi, bo moj komputer sie posypal i bywam tylko chwilowo u innych na dogo. A jak u ISkierki jest z relacjami z innymi psami?[/QUOTE] No to super. DT w razie czego byłby potrzebny mniej więcej na 2 tyg.bo zazwyczaj tyle trwają codzienne zabiegi. Ale to oczywiście trzeba by jeszcze skonsultować z rehabilitantem. Co do innych psów to generalnie nie ma problemu, tylko czasem sobie szczeka na początku, ale Ona w ogóle na wiele rzeczy/spraw/osób szczeka, więc to nic dziwnego;) A waży obecnie 3,5 kg, więc zdecydowanie jest malutka:) Tak w ogóle to dokopałam się do inf.,ze w Krakowie również otworzono gabinet rehabilitacyjny dla zwierząt! Tylko, ze to jest w arce (a ceny maja tam horrendalne, Cioteczki z Krakowa wiedza o co chodzi...), ale zadzwonię tam w pon.i dowiem się co i jak. [quote name='Wunia']Ewelka, jakie pieluszki mała używa? Jeszcze się przez wątek nie przekopałam, tylko pierwszą stronę przeczytałam, ale nadrobię ...[/QUOTE] Na wstępie serdecznie witamy na wątku i dziękujemy za przybycie!:multi: A Iskierka używa obecnie pieluszek huggies newborn ('1', 2 do 5 kg).
-
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Evelka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
Ogromnie się cieszę, że tak się to wszystko układa! Portos w końcu będzie szczęśliwy:multi: Pewnie nawet nie podejrzewa jakie zmiany się dla Niego szykują! A na pewno nie podejrzewa, że czeka na Niego cały bagażnik jedzonka:evil_lol: -
Niestety też mi się tak wydaje...:shake: Ale to naprawdę draństwo!:angryy: Przecież tu chodzi o życie! Ja rozumiem, że mogło Jej się coś pozmieniać, ale przecież sama wyszła z propozycją tego DT, nikt Jej nie zmuszał! To mogłaby się teraz przynajmniej porządnie zachować i uczciwie powiedzieć jak sprawa wygląda, a nie grać na zwłokę... Mam jednak nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży i że już wkrótce Miętusek będzie bezpieczny!