-
Posts
2122 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelka
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
Evelka replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
A jeszcze niedawno było tak dobrze... Eh... Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy...:-(:-(:-( Strasznie Wam współczuję!:shake: Ale proszę bądźcie dzielne i trzymajcie się razem z Freyką! Dacie radę!- 563 replies
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
Evelka replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
Madziu, naprawdę jestem pełna podziwu! Jesteś niesamowita! Freyka nie mogła trafić lepiej. Dajesz Jej wszystko co tylko możesz, a przede wszystkim najcenniejsze - miłość. I to jest najważniejsze. Razem na pewno dacie radę i pokonacie wszystkie choróbska! Ja w to głęboko wierzę i mocno trzymam za Was kciuki!- 563 replies
-
POMOCY !!! Chow Chow w ciężkim stanie (transfuzja krwi)
Evelka replied to Fundacja_Chow-Chow's topic in Chow chow
Strasznie mi przykro... Ale najważniejsze, że przez te ostatnie dni i godziny był otoczony właściwą opieką, troską i przede wszystkim miłością! On to na pewno czuł... A teraz jest już na zawsze szczęśliwy i bezpieczny... -
POMOCY !!! Chow Chow w ciężkim stanie (transfuzja krwi)
Evelka replied to Fundacja_Chow-Chow's topic in Chow chow
Ogromnie się cieszę, że psiak czuje się lepiej:multi: Oby tak dalej! -
Naprawdę bardzo dużo się tutaj dzieje. Trzymam kciuki za same dobre domki dla szczeniaczków:) Pchełka na pewno w końcu trafi do wspaniałej ludzkiej Rodziny:) A co do mamusi - Sary to faktycznie robi się ciężka sprawa z tym pustelnikiem... Sama nie wiem co myśleć...
- 708 replies
-
Kochane Cioteczki, zapomniałam Wam powiedzieć, że w sobotę byliśmy znów u Asi, chiroterapeutki! Powiedziała, że jest poprawa:multi: Że wyczuwa większe napięcie w mięśniach! Nico zachowywał się idealnie:) No tylko teraz kolejne spotkanie przydałoby się powtórzyć za ok.4 tyg... A Asi w Polsce już niestety nie będzie... Nie jedzie Ktoś przypadkiem do Berlina?:diabloti: Byłoby genialnie, no nas niestety nie stać na taką wyprawę... A dziś byliśmy na konsultacji u dr Diarry, do którego skierowała nas Pani wet, która do tej pory prowadziła Nicolausa. On jest genialny:D No w każdym razie, zgodnie z tym co mówiła już Asia, to co do lewego śrutu to ewidentnie brakuje jednego niezbędnego zdjęcia (w pozycji bocznej), więc nie do końca wiadomo jak daleko/blisko od kręgosłupa jest ten śrut... Ale nie może on mieć wpływu na problemu z prawą nogą. A ten prawy jest już na tyle tam "zaaklimatyzowany", nie wytworzył żadnego odczynu, że dr Diarra mówi, że nie ma sensu go ruszać... Bo że taki zabieg niósłby dla Nica więcej zagrożeń niż korzyści... A że bóle i kulawizna mogą mieć podłoże stricte starcze, tj. bóle artretyczne, etc. Więc mamy nie dopuścić do utycia, no i podawać Mu środki przeciwbólowe (Carprodyl). Dostaliśmy 10 tabletek. Tylko co dalej?:shake: To faktycznie może zdecydowanie podnieść komfort życia Nikusia, ale niestety nasza sytuacja finansowa nie jest zbyt atrakcyjna... Zatem czy Ktoś mógłby może wspomóc nas chociaż kilkoma tabletkami rzeczonego [B]Carprodyl[/B]'u? Byłoby naprawdę wspaniale... A my na razie całą ferajną idziemy już spać. Zatem dobrej nocy kochane Cioteczki!:)
-
[B]Ulaa[/B] jesteście naprawdę niesamowite:loveu: I rozumiem Twoje wykończenie psychiczne po tylu latach tak intensywnej pomocy psiakom, ale z drugiej strony... gdyby nie Ty/Wy to te psiaki mogłyby nigdy nie dostać swojej szansy na lepsze i szczęśliwsze życie... Choćby tylko na chwilę. Ale chyba żaden z nich nie zamieniłby tego na lata wegetacji, bólu i cierpienia... Fakt, cierpienia wokół jest za dużo, tak dużo, że niestety wszystkim pomóc się nie da, czasem nie można zrobić dosłownie nic. Ale czasem odmieniasz całe życie jakiegoś Stworzenia, sprawiasz, że w Jego oczach znowu pojawia się blask i iskierki radości. I to jest piękne i o to warto walczyć, zawsze i mimo wszystko. Teraz odmieniłyście życie Bacusia. Na szczęście na zawsze, bo nigdzie nie będzie się już musiał przeprowadzać. I będzie mógł odejść spokojny i szczęśliwy... On wie, że jest kochany i to jest najważniejsze. Bez względu na to ile by miało trwać. Jego życie już jest dobre. To co było kiedyś nie ma już znaczenia, bo Wy wspaniale odmieniłyście Jego los. I jestem pewna, że Bacuś nie mógł trafić lepiej! A czy w przyszłym tygodniu Bacuś mógłby przyjąć gości?:cool3:;)
-
No to faktycznie sporo się tutaj podziało... Ale w sumie to cieszę się, że ani sunia ani ostatni szczeniak nie wrócą już do tego chłopa... Dostały tym samym ogromną szansę na szczęśliwe i normalne życie! A Wy wszyscy jesteście wspaniali:loveu: [B]wojtuś[/B] ogromnie dziękuję, że zabrałeś maliznę do siebie! A jak reakcja Rodziny i Psiaka?
- 708 replies
-
POMOCY !!! Chow Chow w ciężkim stanie (transfuzja krwi)
Evelka replied to Fundacja_Chow-Chow's topic in Chow chow
Ja również jestem (trafiłąm z wątku Tofika;)). Trzymam kciuki za psiaka. Mam nadzieję, że Mu się uda. -
Jamnisiowata suka i jej szczeniorki już w swoich domach
Evelka replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Wow, slay gratuluję cudownej decyzji! Jesteś wspaniały:multi: A Junka faktycznie lepiej trafić nie mogła:loveu: -
No właśnie ciężkie są te decyzje o rozstaniach... Choć wiadomo, że psiak idzie do swojego prawdziwego domu, ale tęsknota i żal jest zawsze... Moim zdaniem najważniejsze, żeby czuć "to coś" do potencjalnych nowych właścicieli:cool3:, żeby serce nam podpowiadało, że właśnie tam nasz podopieczny będzie najszczęśliwszy. Tylko nic na siłe. Trzymam kciuki za Pixelka!
-
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
Evelka replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie co tam słychać u Operki? Mam nadzieję, że jest już szczęśliwa i zakochana w Pańciostwie...;) -
[quote name='Daga & Maks']zgodzę się z tobą :loveu: aż żałuję że nie mogę mieć drugiego psa[/QUOTE] Hehe, no w naszej obecnej sytuacji, to razem z tymczasami to byłby już czwarty, więc kompletnie nie da rady... Ale również żałuję, bo Pikselek jest cuuudowny:loveu::loveu: A Ty daga na pewno nie możesz mieć drugiego...?:razz: Przecież psiaki są wtedy dużo szczęśliwsze i w ogóle;)
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
Evelka replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
Eh... Madziu, naprawdę strasznie Ci współczuję, a przede wszystkim Freyci!:shake: Ale tyle razu już pokazałyście jakie jesteście obie dzielne i wytrwałe, że i tym razem na pewno dacie radę! Niebawem będzie lepiej, musi być! Trzymajcie się Dziewczyny!- 563 replies
-
Uzi... nie mogę przestać o Tobie myśleć... Jak się masz Chłopaku? Szalejesz sobie na spacerach mam nadzieję? Tylko czemu jeszcze nie odzywa się Twój Człowiek...?! Taki dobry i na zawsze...:shake:
-
Nie no, to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że Pixel jest po prostu fenomenalny:lol::loveu: A ogon muszę koniecznie zobaczyć! Musi być niesamowity!
-
[quote name='krakowianka.fr']ZAJEFAJNE te zdjecia twojego zoo![/QUOTE] [quote name='kami_23']śliczne zdjęcia i Iskierka też śliczna:) Pozdrawiam serdecznie![/QUOTE] Bardzo dziękujemy!:) W ogóle to powiem Wam, że dzisiaj chyba odkryłam jedną z tajemnic Iskierki!;) A mianowicie fascynowało nas dlaczego Ona tak straszliwie obszczekuje wszelkie psy dużych rozmiarów (mimo, że były one niezwykle łagodne i zazwyczaj chętne do zabawy, albo chociaż obwąchania i ogólnej prezentacji), żyjąc przecież na codzień we wspaniałej komitywie z naszym Barrym i de facto świata poza Nim nie widząc... Wydawało nam się, że w związku z powyższym posiadanym doświadczeniem z "olbrzymami" te kontakty z innymi powinny wyglądać inaczej... Ale Iskierka nijak nie dawała sie przekonać... Każdy większy pies był olbrzymim niebezpieczeństwem, które należało obszczekać, albo najlepiej od razu wpaść w panikę i wołać o ratunek;p Było tak aż do dziś... Bo dziś w stajni, podczas pracy odwiedził nas 7 msc. berneńczyk i Iskierka... oszalała na Jego punkcie!:crazyeye: Zresztą z wzajemnością:cool3:;) Sama zaczepiała Go do zabawy, biegała za Nim, kiedy leżał to swoim zwyczajem lizała Go po uszkach, iskała po głowie... I tak sobie myślę, że olbrzymi pies może byc dla Iskierki fajnym kompanem, byleby tylko wyglądał jak berneńczyk:eviltong::evil_lol: Sentymentalna z Niej, przywiązana do "korzeni" i na swój sposób wierna Barremu dziewczyna, nie ma co:wink:
-
Zdjęcia cuuuuuuuuudowne! Nie mogę się na nie napatrzeć!:loveu: Piegus i Pixel są poprostu fenomenalni i niezwykle przystojni! A w "komplecie" to już w ogóle rewelacja!:mdrmed: I faktycznie zafascynował mnie ten ogon Pixelka! On jest taki inny w kolorze? Niesamowity jest w każdym razie!:crazyeye: I bardzo proszę o jakieś zbliżenie OGONA;)