-
Posts
669 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasia_1982
-
wiem o tym, pewnie bede miala dosyc po 3 dniach ;) to po prostu takie wyczekiwanie, moze dzisiaj,moze jutro a moze za 2 miesiace.
-
Roxie kończy dzisiaj 9 miesięcy - a cieczki jak nie ma tak nie ma. Czuję się jak matka czekająca na pierwszą miesiączke jedynej córki ;)
-
ja tak mam, ze troche tego, troche tego;) raczej nie bede klikac nic w sytuacji gdy moj agresywny pies atakuje innego (przykladowa sytuacja bo agresja w Roxie to ostatnia rzecz jaka posiada ;) ale do uczenia roznych sztuczek - klikier jest idealny ;) co do ksiazek - czytam wszystko co znajde Zofii Mrzewińskiej - polecam je kazdemu ;)
-
tylko co zrobic jezeli mloda podbiega do tego smiecia - krzycze 'nie rusz' ona zostawia, klikam ale ona nie slyszy bo jest ode mnie 10 metrow;) bo klik ma byc dokladnie w momencie zaprzestania. dla mnie to za skomplikowane ;) klikac sobie bedziemy sztuczki jak opanujemy podstawy ;) dla mnie klikier to jak bezstresowe wychowanie dziecka, nieumiejetne moze zaszkodzic( bo to ani krzyknac nie mozna, ani pociagnac smycza) A Ja jestem zdania ze korekta czasem musi byc.
-
mamy podstawy - targetowanie, i chyba hi5 uczylam klikierem. Mam lekkie opory bo co np z oduczaniem psa zzerania smieci po drodze? Jak mam jej to wyklikac? I co gdy wyjde na spacer i zapomne klikiera? Nie chce jej mieszac w glowie ze tu klikam a tu nie. Wiec na razie jest tylko moj glos i nagroda ;) moze z czasem zmienie zdanie.
-
my klikier mamy od dawna, czasem sobie cos wyklikamy, ale wole hmm normalnie -zeby nie byc uzalezniona od metalowej blaszki ;)
-
Daga&Max - witam po raz pierwszy - mam nadzieję że nie ostatni ;)
-
[quote name='Daga & Maks'] dziękujemy :) wcześniej szkoliłam Maksa bez klikera, ale od pół roku trenujemy z klikerem i jestem dużo bardziej zadowolona z efektów :)[/QUOTE] tez tak myslalam - taka ilosc opanowanych sztuczek widze zwykle u osob szkolacych klikierem ;)
-
tez sie zgadzam ze 8-9 tyg to optymalny termin. Nasza trafila niestety wczesniej - ale za to oberwalo sie niezle mojemu TZowi ;) i mialam duzo pracy z socjalizacja ;) ale chyba sie udalo ;)
-
śliczny piesek, zdjęcia przyrody przepiękne ;) mam jedno pytanko - sztuczki uczysz klikierowo czy bez-klikierowo? ;) pozdrawiam
-
kiedy nowe zdjęcia?? ;)
-
[quote name='deer_1987']Ale wodna Roxie :)[/QUOTE] w poprzednim wcieleniu musiała być rybą ;) wrócilimy właśnie ze spaceru. Trochę znowu pobawiliśmy sie frisbee. Niestety w trakcie stało się coś czego nie rozumiem. Roxie podbiegła w strone rzuconego frisbee, niestety zatrzymała się w połowie drogi, ogon schowała pod pupe, uszy tak połozyła po sobie że ich prawie nie było widać i na ugiętych nogach podeszła do mnie. Zaczeła się wpychać pomiędzy moje nogi, a ona robi tak tylko wtedy jak się boi, jak się do niej schyliłam, wskoczyła mi na kolana. nie wiem co jej się stało. Na łące nie było żadnych innych osób ani psów, nic - cisza i spokój. Na nic nie reagowała, miałam ze sobą jej ulubiony szarpak, no to go wyciągnełam - ona zupełnie NIC, ja biegałam, rzucałam, ciągałam go przed jej nosem a ona nawet nie zwróciła na niego uwagi... znowu zaczeła się chować za mnie. Nie wiem czy dobrze zbobiłam ale uciekliśmy z tej łąki, długo jeszcze miała skulone uszy, póżniej jej przeszło. Koło domu rzuciałam jej jeszcze raz frisbee, bo zauważyłam że zaczeła się normalniej zachowywać - biegała po mokrej trawie. Pobiegła po nie jak zawsze, miała problemy z doniesieniem (wysoka trawa i mokre frisbee) ale jakoś dała radę. W nagrodę dostała kawałek ludzkiego ciastka - rarytas jak dla niej wielki ;) Co o tym myśleć? Mam nadzieje że nie zraziła się do dalszej zabawy ;(
-
kolejny filmik gotowy - tym razem Roxie brykająca w wodzie ;) [video=youtube;nxFb42syVHc]http://www.youtube.com/watch?v=nxFb42syVHc[/video]
-
to akurat bardzo spokojna zabawa, jak sié młoda rozkręci to mi szkoda tracić czas na kamerowanie tylko obserwuje wariatke. Wgrywałam kolejne filmiki, a tu nagla zonk i mi internet się zawiesił. No i wyskoczył błąd. Muszę zaczynać od nowa ;( następny filmik będzie z Roxie biegającą po wodzie. Byłam dzisiaj w parku, ostatni raz w nim byłam na jesieni, więcej nie chodziłam bo mi się tam nie podobało. Ale dzisiaj było cudownie, skoszona trawka, rześka woda w strumyku, dużo ścieżek do spacerowania a na końcu spokojna, skąpana w słońcu polanka. Szkoda że nie wziełam aparatu ;( ale ide tam jutro rano jeszcze raz, oby pogoda dopisała... ps. widziałam tam chyba ze 30 dzikich królików ;) czekam na odpowiedź z Stowarzyszenia Pomocy Królikom. ;)
-
pierwszy filmik gotowy - Oto Roxie i jej psiapsiółka Lola;) póżniej wstawię więcej, troch trwa wgrywanie ich na serwer ;) [video=youtube;EgqKrMq1jEo]http://www.youtube.com/watch?v=EgqKrMq1jEo[/video]
-
[url]http://img180.imageshack.us/img180/8571/dsc0396z.jpg[/url] jakim cudem Miyka ci wlazla tak wysoko ;) to chyba wiewiórka a nie pies ;) sliczna jest ;)
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
kasia_1982 replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
dawno mnie tu nie było, miałam kilka stron do nadrobienia i co widzę? Mój ulubiony przystojniaka Milan robi się na owczarka;) Ares zarasta na całego tylko Mayka jak zawsze taka sama - śliczna ;) -
[quote name='CarolineS'][url]http://wiadomosci.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNSwxMSw3MTA2OTg0NSwxODU1NDI4MTksODQ2NzcyNywwLGZvcnVtMDAxLmpz[/url] Aż mi ciśnienie skoczyło i nie mama słów jestem tak wkur*iona, że aż mi się literki plączą i słów mi brakło :angryy:[/QUOTE] mi się wydaje że to jakiś Trol - prowokacja. Mam taką nadzieję...
-
możliwe - w końcu Irlandia to zupełnie inny kraj. Wszyscy moi znajomi wynajmujący dom/mieszkanie przez agencje mieli chociaż jedną inspekcje-wizyte. U was może to się nie praktykuje;) Rower - cudowna sprawa. Pierwsza przejażdżka to było tylko 15 minut. Najpierw powoli, póżniej troszkę szybciej - Roxie taka szczęśliwa w biegu ;) Biegła bez smyczy, ale większość czasu trzymała się blisko mnie. Dopiero jak się zatrzymałam odbiegła za jakimś zapachem - no to ja się poświęciłam i zjechałam do rowu. Niech młoda wie że pańcia znika nawet na rowerze jak się jej nie pilnuje ;) Jak biegła - nic ją nie interesowało - ludzie, ptaki, psy i koty - liczy się bieg. Jeszcze nie wiem czy ma biec z przodu i ciągnąć czy z boku. Poczytam o jednym i drugim. I będę chyba musiała zamówić od Marty smycz z amortyzatorem ;) Teraz Roxie śpi w objęciach TZa ;)
-
w moim zoologu tj Pets at Home go nie ma, ale jest do kupienia on - line np tu [url]http://www.uk.husse.com/dog-food-products/dry-food-for-dogs/[/url]
-
Byliśmy po południu na długim spacerku - Roxie zachowywała się cały czas prawie idealnie. Spotkaliśmy po drodze dużo dzieciaków - Roxie za nimi szaleje. Jakaś dziewczynka zaczeła ją wołać no to Roxie podbiegła ( ja oczywiście zaraz obok niej) chciała sie przywitać i już miała kłaść na niej swoje łapska ale jedno NIE i sobie przypomniała że witamy się z dupskiem na ziemi;) Póżniej znowu dzieciaki - ale jedno moje przywołanie i już była przy mnie. Na naszej drodze spacerowej jest takie jedno miejsce - ludzie tam wysypuja ziarno dla ptactwa, i Roxie jak nie jest na smyczy rwie się tam. Dzisiaj było tak samo - ale na przywołanie zawróciła od razu ;) Rzucałam jej dzisiaj frisbee do rzeki - raz wzieła w zęby i zamiast do mnie leci na drugi brzeg. Zostawiła tam frisbee i z powrotem do mnie. Ja już oczami wyobrażni widziałam siebie z podwiniętymi nogawkami idącą na drugi brzeg, ale na mój taki dziwny dźwięk YYY (znaczy w naszym języku 'chyba o czymś zapomniałaś;)' poleciała po niego i włożyła w moje ręce. W nagrodę dostała pół banana ;) A teraz lecimy na rower. Mój leniwy TZ w końcu skończył naprawiać , pompować koła, dokręcać śrubki;)
-
Jaki Miya ma malusieńki patyczek ;) silną musi być kobietką ;) pozdrawiam ps - mam rower - zaraz jade na pierwszy spacer:multi:
-
ja tylko przestrzegam. Bo jeżeli komuś się udało nie znaczy że mi się uda. To jak z jazdą bez biletu - albo mnie złapią albo nie. A jak złapią to albo dostane mandat albo nie ;) Ps my też kase wpłacamy na konto - agencja przychodzi raz na ok 4-5 miesięcy. W ukrywaniu psa czy jakiekokolwiek zwierza najbardziej się obawiam o kaucje - bo widziałam przypadek nie zwrócenia przez agencje ponad 600 funtów. A teraz lecę z Roxie na spacer, wczoraj padało cały dzień, dzisiaj troche ładniej - frisbee do placaka i w drogę ;)