Jump to content
Dogomania

marta0731

Members
  • Posts

    5504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta0731

  1. Lepiej Szeleczce po tych zastrzykach???
  2. Z wyników morfologii wet stwierdził ostre zapalenie jelit, które zresztą podejrzewał, choć usg nic nie pokazało...:shake: Dostał znów kroplówkę. Geruś leżał cały czas spokojnie, i pochrapał sobie nawet :) Jutro po pracy znów idziemy Wszystkie wyniki jutro zeskanuję w pracy i wyślę do Germaine na maila, może niech weci fundacji też ocenią, w końcu znają boksie najlepiej... Dziś cały dzień Gero spał, dalej jest mało kontaktowy:-( Na spacerach ciągnie się noga za nogą, nie wącha... Bardzo słabiutki Oby jutro się czuł już lepiej po kroplówce, bo ja z nerwów prawie nie jem, razem z nim... Już go ledwo podnoszę na stół u weta:roll: ALe nauczył się chodzić po schodach:cool3: Rodzice całe szczęście mieszkają na parterze, tylko osiem schodków. Ale pierwszy raz jak schodził, to prawie zjechał:crazyeye::-( Potem już trzymałam go za obroże blisko nogi i pomalutku jeden po drugim. Daje radę. Ale z kolei wchodzić nie chciał, musiałabym go ciągnąć na chama, oczywiście odpada, więc wnosiłam na rękach (pudzian się ze mnie zrobi:eviltong:). A dziś mama jak z nim była - nie dałaby rady wnieść, więc sąsiad lekko od tyłu pomagał i weszli:razz: Teraz ja się uparłam i delikatnie nalegałam, i dał radę:multi:
  3. Tak właśnie zrobiłam, dałam rano po 9ej pół puszki czyli 200g Ale jak wróciłam z pracy i dałam to już znów nie chciał... :( Ani nie pił... Z mamą na spacerze w południe się nie załatwił, ze mną w drodze do weta też nie Ale za to jak weszliśmy to się dossał do miski z wodą w poczekalni:multi: A jak wyszliśmy od weta uszczęśliwił mnie siku:lol::lol::lol: Ciotki... bąki mi puszczał jak leżał z kroplówką;), ale kupy potem nie było. Był na dworze o 19ej. Jak jeszcze trochę pośpi i odpocznie spróbuję mu dać jeść. Mam z nim jeszcze dziś wychodzić? Wet mówi żeby bardzo oszczędnie ze spacerami... Och te boksiowe bąki :roll::razz::razz::razz:
  4. Dzięki ciocie za cieple słowa :) Nie mam czasu w pracy ale musialam Wam obwieścić: [B]:multi::multi:GERO ZJADŁ!!!:multi::multi:[/B] Dałam mu pół puszki (czyli 200g) royala narazie, żeby nie przesadzić na taki pusty żołądek. Ale mu smakuje:razz: jak tylko powąchał od razu z pięć lat mu ubyło:multi:
  5. I jak wizyta?:-o Kurcze, co z tą Faflok, po co tak utrudnia...:shake:
  6. Gero dziś rano kupkę zrobił, baaardzo rzadką, można by powedzieć, że właściwie ją wylał............:shake: Koło 9 jadę z pracy i idziemy pobrać krew do morfologii
  7. Lepszy szlaban niż linijką po łapach ;) :)
  8. No to teraz ciotki mają trzymać kciuki, żeby rano zjadł puszeczkę royala :) wzięłam na próbę czy mu posmakuje ;) Gero już dawno śpi, ale ja mówię od niego dobranoc I dziekuję wszystkim ciociom:lol:
  9. [IMG]http://images50.fotosik.pl/336/d5e00b8b148065e0med.jpg[/IMG] Tak biedna chudzinka leżała dziś ciągle bez sił zanim pojechaliśmy do weta :( i jeszcze zlazł z kołderki :( Wybaczcie ciotki brak porządnych fotek, ale robię tylko telefonem, bo nie mam kabla do swojego aparatu, a telefon zanim zaskoczy to on zdąży się odwrócić i nie mam jak zrobić zdjęcia jego pycha słodkiego... Jutro biorę aparat z pracy Poza tym taki jest biedniutki, że nie chcę go męczyć tym pstrykaniem Oby jutro się czuł lepiej i zaprezentował jaki jest kochany
  10. I tak chyba nie zasnę... choć fakt, że taka dawka stresu jaką mam wykańcza... i jeszcze mam dietę cud ;) jak Gero nie je - ja też:eviltong:
  11. Jestem dobrej mysli, staram się, choć ile łez już wylałam... Ale myślę że się otworzy... Dziś cały dzień był w złym stanie, bardzo słaby :( Nie mógł się sam podnieść :( więc nie męczyłam go swoją osobą. Ale teraz już jak go wołałam jak zwiedzał mieszkanie rodziców, częściej do mnie podchodził i daje się głaskać dłuższą chwilę, a nie obojętnie idzie dalej Najważniejsze teraz jego zdrowie Jutro rozpatrzę z Germaine czy zdecyduje jechać z nim do specjalisty Mysza jeśli możesz oczywiście proszę o jakieś namiary. U mnie pewnie najbliżej będzie ktoś we Wrocławiu
  12. Słodka Szelka Szalona... Ależ z niej Szelma ;) Narazie Gero za słaby :( na hasanie z SSS, ale na pewno wydobrzeje i się poznają :)
  13. [quote name='kora78']ale dzis bylo pieknie... ach schron dzis nieczynny ale dzwonili,ze nie przyjada i ze beda jutro????[/QUOTE] No właśnie... Deklarowali przyjazd w innym terminie? Czy skreśleni z listy "branych pod uwagę" ;) i szukać trzeba dalej?
  14. Uważacie ciotki że powinien miec jakieś badania oczu u specjalisty? Że jest szansa? Musze jutro to pytanie zadać wetowi... Teraz Gero jak już mu przywiozłam jego kołderkę leży i odpoczywa... Tak to nie mógł sobie tu znaleźć miejsca... A ją poznał i od razu się położył :) Kupiłam jedną puszkę royal convalescence support, bo intestinal, które mi poleciła Germaine akurat nie miał. Ale Germaine mi przyśle:loveu: Jutro rano dam, oby jadł:modla: bo to teraz najważniejsze Rano jadę na pobranie krwi a po pracy znów chyba kroplówka i antybiotyk. No i wyniki krwi już będą, wtedy się dowiemy co dolega... Będzie dobrze Gero!!! Musi!!!
  15. Był problem z wkłuciem się żeby założyć wenflon (czy jak to tam się pisze) taki odwodniony i żyły nie mógł znaleźć :( Dostał w sumie dwie butle kroplówki z wkładką a`la schabowy ;) cały czas spokojnie leżał Wogóle baaardzo spokojny przez wszystkie badania, i jak termometr do pupy, i jak palce do pupy, i obmacanie całego ciała, i zastrzyki, i golenie brzucha, i trzymanie na plecach przy usg... Taki biedny był wycieńczony... :( Wet nie wie czemu nie je, morfologia moze wyjaśni co to za infekcja. Podejrzewa coś chyba z tymi pogrubionymi ścianami żołądka... Antybiotyk dostał A siku zrobił po 16ej :multi: jak szliśmy do auta jak jechaliśmy do weta. Że ja pojemnika na w razie czego nie wzięłam żeby złapać... :shake: a teraz jak przyjechałam do mamy to zapomniałam zabrać z domu... :roll: Jutro kupię i zaniosę siku pojutrze Teraz już siku nie było... Po kroplówce powinien jak po normalnym piciu wody? Bo nie wiem...
  16. Gero jest nie wiem jak to napisać... nie ślepy ale prawie nie widzi Wet stwierdził, że może widzi 2% I zauważył to od razu, jak weszliśmy, że się blisko przedmiotów trzyma, rzeczywiście on zawsze blisko krzaków czy aut... I chodzi powoli Bo ja nie zauważyłam wogóle, by się obijał o meble czy coś Ale wet badał oczy i źrenica wogóle nie reaguje na światło... :(:(:( Miał pobraną krew i zrobioną na miejscu biochemię, tam wszystko w normie Do morfologii muszę jutro jeszcze raz jechać, by pobrali USG nie wykazało żadnych zmian w żołądku, jelitach, śledzionie i nerkach Serce osłuchane - nie ma szumów, jest ok Uszy ok Prostata lekko powiększona. Na usg wykazało małą torbiel, ale nie ma tragedii i to w tej chwili nie największy problem (wszystko to oczywiście słowa weta, bo ja nie jestem lekarzem i się nie znam... ) Waży 22kg I wet ogólnie opisał tak, że pies ma wszystko nie idealne, ale młodzieniaszkiem już przecież nie jest, i jak na staruszka wszystko jest dobrze Daje mu 9 lat :) CDN;)
  17. Jestem nareszcie... U weta 4 godziny byliśmy, potem zostawiłam Gero u mamy, poczekałam aż wszystko obwącha, położy się i musiałam jechac po rzeczy do siebie. Do końca tygodnia tu będziemy, aż wróci tato ze swoim psem Przyszły tydzień biorę specjalnie urlop, żeby jeszcze nie był sam, aż bardziej nie wydobrzeje Nie pisałam chyba nigdzie wcześniej o swoich warunkach... Wszyscy się cieszyliśmy, że po prostu go biorę do siebie Mieszkam sama w wynajmowanym mieszkaniu. Nieraz chciałam być DT, ale warunki mozna powiedzieć że do tego mam "średnie"... Dwa razy nawet byłam DT, ale tak się złożyło, że psiaki szybko dom znalazły. trochę urlopu brałam, a że oba miały lęk separacyjny to musiałam wozić też ze sobą do pracy i siedziały w stróżówce, w trakcie chodziłam na spacery Gero wzięłam, bo nie wiem czy ktoś inny by to zrobił, poza tym pomyślałam: starszy pies, to nie bedzie szczekał i zjadał mebli, czyli dam sobie radę I tak docelowo będzie: nie będę go męczyć i wozić do pracy, bedzie zostawał i w trakcie pracy będę raz w połowie jeździć do domu, by z nim wyjść na sikanko. Z pracy autem mam 10minut drogi Teraz jest sytuacja wyjątkowa, bo Gero jest bardzo słaby i się martwię, wiec jesteśmy u mojej mamy. Wiem że to dodatkowy stres, nowe miejsce itd ale lepiej tu niż u mnie sam kilka godzin. Ustaliłam to z Germaine
  18. [quote name='Kapsel']Pisałyśmy prawie w tym samym czasie. Martuś wstrzymaj się Kochana jeszcze, może pod wieczór się trochę uspokoi, może zacznie siusiać, jeść..... potrzeba mu czasu, on nie był u weta tyle czasu, kolejny straszliwy stres.... jeszcze trochę :-([/QUOTE] Kapselku ale on się ledwo trzyma na nogach..... Na ostatni spacer musiałam go podnosić, bo nie mógł wstać :(
  19. Od 17ej jest dyżur w lecznicy Pojadę z Gero po jakąś kroplówkę, bo on mi słabnie w oczach:sad: Ja nic nie jem razem z nim:shake:
  20. A właśnie że nie spała:eviltong: Noc minęła bardzo spokojnie, Gero obudził mnie dopiero koło 8ej zaczął się wiercić POszliśmy na spacerek i.......... nic.........:-(:-(:-( Jak z nim byłam niecałą godzinę temu też nic:bigcry::bigcry::bigcry: Nie je, odwraca głowę, a pił tylko rano i to oczywiście nie z miski tylko z ręki. Potem nalalam do zwykłego talerza głębokiego i dopiero jak wsadziłam tam ręcę to myślał że z nich pije i troszkę pochlipał A teraz już nawet pić nie chce:crazyeye: Ciotki ja cała latam z nerwów, co robić co robić?
  21. Też to miałam napisać, bo śliczna jest naprawdę! :D Tylko ja zajęta swoim Gero... Zestresowana jestem... Czy to dobry pomysł by się poznały? Szalona młoda Szelka i Gero? Może Szelka go ożywi i rozweseli? :)
  22. [quote name='Szarotka']To to jest ten rasowy ze zlamana lapa ??[/QUOTE] A Ty wiesz coś więcej niż my? Dziś fundacja go chciała ponoć zabrać, ale niestety nie dali, bo na kwarantannie jest...
  23. Szarotka, pies odłowiony u nas na wjeździe do miasta, taka szybka droga... Nie wiemy czy się tam błąkał, bo ktoś go wyrzucił z auta czy po prostu na spacerze był z panem jakimś i zwiał... Ale moim zdaniem jakby była druga opcja to ktos by go szukał... No i ta łapa złamana... :(
  24. [quote name='kora78']wieczorem pomysle Diana jest, z 4 duzymi psami w jednym kojcu :( remonty i nie ma miejsc, jest pelno w schronie :( krecila sie poza buda, bo ta byla zajeta[/QUOTE] A ona wysterylizowana? Bo nie pamiętam...
×
×
  • Create New...