-
Posts
5504 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marta0731
-
Byliśmy u weta Został kompletnie obadany, osłuchany, obmacany Jak na jego wiek jest ok Waży 26 kg, i powiem Wam, że ma siłę... Spacer na obcasach odpada ;) Pobraną miał zeskrobinę z ran i nie ma pasożytów. Wet powiedział, że ładnie się goi, kołnierz niepotrzebny Miał też pobraną próbkę z uszu i też jest ok, tylko jutro jak pójdę bedzie czyścił Wszystko to na miejscu pod mikroskopem oglądał Jutro jeszcze jadę najpierw do lecznicy schroniskowej, bo schronisko mnie do tego zobowiązało, żeby tam dokończyć leczenie, mam jutro termin zastrzyku z antybiotykiem Jak powiedziałam mojemu wetowi, jaki to antybiotyk - powiedział że to nie jest z tych, co się daje co 3dni... To ja już nie wiem... Ale nie daliśmy mu dziś innego, bo w sumie nie wiem co w schroniskowym jeszcze dawali, nie ma co ryzykować i mieszać Jutro poproszę o kompletną historię leczenia, i z tym znów do swojego Ja chcę, żeby Montuś był porządnie leczony... Najlepsze jeszcze jest to, że ponoć wet schroniskowy szył ranę pod uchem, tak mi się coś kojarzy............ No i niestety nieprawda... nie ma żadnych szwów... Spytam również jutro w schr.lecznicy, czy coś było szyte Ogólnie dziś nie mogliśmy za wiele zdziałać, ale dowiem się jakie leki brał Monti i bedziemy u mojego weta kontynuować leczenie antybiotykiem, które jes niezbędne by się wszystko ładnie goiło
-
Ciotki jak on się cieszy jak na spacer idzie!!!:multi: Jak wezmę smycz, albo wystarczy że zaczynam się ubierać - lata po mieszkaniu, nie ma jak obroży założyć;) Wogóle lubi sobie chyba pobiegać, chyba się zastanowię nad kupnem jakiejś długiej rozciąganej smyczy, bo widać że by sobie Montek pochasał z chęcią, a tak to lecę za nim:painting: I chyba chodził na smyczy, bo chociaż ciągnie naprzód, to jednak nie dość że sobie łapę sam przekłada jak mu smycz się zaplącze, to jeszcze zawsze mnie "bierze" z prawej strony jak wyprzedza I dziś, jak nakładałam mu jedzonko do miski - MERDAŁ OGONKIEM:multi::multi::multi:
-
Ja to cały czas miałam lęk, by on nie miał lęku... separacyjnego ;) A dziś nie było mnie 2,5godz, i co? Wychodziłam i nie spał, widział jak zakładam buty, chyba nawet się zaczął zbierać na spacer... Ja myk i już za drzwiami. Postałam parę minut - cisza... Poszłam Wchodzę do domu, hałas robię, a on na fotelu chrapie spokojnie, łapy w górze, i nawet nie drgnął... A jak się już wreszcie obudził - to się zdziwił chłopak:razz: Ponoć jak pies leży na grzbiecie, to się czuje bezpieczny...?
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
marta0731 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
A ja wczoraj do nocy siedziałam i bazarek zakładałam... raz mi prawie połowę zdjęć wywaliło w kosmos:angryy: wściekłam się i od nowa Jeszcze nie skończony, bo kolczyków nie dodałam, więc i linka nie wklejałam, a tam już odzew:multi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/192830-Jeansy-torebki-depilator-kolczyki-do-r%C3%B3%C5%BCnych-cz%C4%99%C5%9Bci-cia%C5%82a-i-inne-dla-Belli?p=15379506#post15379506[/url] Agniecha82x odezwij się tam koniecznie, bo są już pytania na które tylko Ty znasz odpowiedzi:lol: -
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
marta0731 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Kurcze...............:-( Ja nie jestem w stanie powiedzieć, że jestem za uśpieniem, sorry, ale nie mogę, nie wypowiem się..........:-( tu trzeba decyzji "twardszych" ciotek A Blood:angryy::angryy::angryy: Jedyną konsekwencją którą poniesie będą czarne kwiatki? Dla mnie to za mało:2gunfire: -
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
marta0731 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Piekny, dziękujemy... Ale jak sobie go dodać...? Bez sensu to jest, że można mieć tylko dwa, brak mi słów na to:angryy: -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
marta0731 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
No przecież badanie kupy to podstawa.................! Nie musisz Szelki wozić ze sobą... kupę w pojemniku trzeba zawieźć do badania Jak będę jutro u swojego weta, to się podpytam, ale to dopiero popołudniu... Dzwoń do Giseli jutro, ciekawa jestem co zdecyduje... -
[quote name='kora78']ten pan zawsze powtarza, ze u niego pies zle nie ma :) poadopcyjna na pewno da sie zrobic. ludzie sa zyczliwi. ale moze za jakis miesiac, ok?[/QUOTE] No pewnie, przecież Bilbo musi się wdrożyć w codzienne życie, i państwo też muszą przywyknąć że on już jest jakby był od zawsze Wtedy wizyta ukaże ich normalne warunki i życie
-
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
marta0731 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
A kiedy ona miała kupe badaną? Na jakiej podstawie tablety na robaki? Ja nie wiem, ale jak jej tyle czasu ta biegunka nie przechodzi, to jak ta sterylka??? Po co ona ma siedzieć tam znów większość czasu sama... i czekać na tą sterylkę... Do Kory już się przyzwyczaiła i ma dobrze -
A dziś Montiego zostawiłam na godzinę samego... Muszę go po pierwsze sprawdzić w tym kontekście, jeśli ma być u mnie dłużej i niestety będę musiała jeździć do pracy... Poza tym, żeby się nie przyzwyczajał, że ja ciągle z nim jestem I wiecie... Jak wychodziłam - spał Jak wróciłam - spał:crazyeye::lol: Oby, jak nabierze sił, dalej był taki spokojny i tolerancyjny:cool3:
-
Monti jest taki śmieszny:evil_lol: Podejrzewam, że jak wszedł do mojego mieszkania, pierwsze co pomyślał: a gdzie dywan, cholera...:-x Nie ma opcji, żeby się położył na gołej wykładzinie. Jak się nie mieścił na kocyku, przywłaszczył sobie fotel:sleeping: A teraz jak chciał położyć się blisko mnie, pod kanapą, reklamówka leżała, nie muszę dopowiadać...:PROXY5::megagrin: Zmieścił się kawałek...:cool3:
-
Cokolwiek znaczy "biszkoptowy" to Kora tak to określa ;) On jest PRZEKOCHANY!!! A jak wsuwa... ryżyk z piersią kurczaka i marcheweczką to by wcinał ile bym mu dała, ma apetyt chłopak ;) suche średnio mu smakuje, z ręki owszem, zje łaskawie:cool3: A na spacerku, jak mu smycz wejdzie między łapy, to tak sobie zakombinuje, podnosi łapę i przekłada, że sam wyciąga:crazyeye:, normalnie zawsze musiałam smycz psiakom sama poprawiać, wyciągać, łapę podnosić, a on taki spryciuch sam:evil_lol: I pieszczoch niesamowity:loveu: Dużo śpi, ale jak nie spi, to tylko go głaskać, głowa na kolano i ja się rozpływam:loveu:
-
Ja cały czas siedzę przy otwartym oknie, żeby mu nie było za duszno... ;) Jutro weta spytam o to srebro, też coś mi się obiło o uszy, jak coś-kupię na pewno... Jak drapie pod uchem od razu biegnę i mu przeszkadzam, taka zołza jestem ;) A to nad okiem, to on sobie jak kot - ślini łapę i przeciera. Nie wiem czy tego mu też bronić? Niby ślina psa bardzo dobra na gojenie...?
-
[quote name='kora78'] on zle u nich nie ma i sa bardzo szczesliwi, ze maja bilbo niedlugo mi pan wysle fotki i go nie poznam :) tak mowil :)[/QUOTE] Co to znaczy że źle u nich nie ma? Myślę, że ma super:multi: Oj czekamy na fotki, by nie poznać Bilbusia:loveu:;)
-
To na telefon można filmy wysyłać?:crazyeye: Pewnie że chcę:lol::lol::lol: 793-152-189
-
Nie wiem jak to określić... Czasem tak mocno sapie przez nos, a czasem otwiera pysk i dyszy, nie wiem jak to nazwać, tak głęboko oddycha, jak nam zawsze lekarz każe jak nas osłuchuje, tylko że szybko Dziś mój wet nie przyjmował, jutro jedziemy popołudniu Ale dziś byłam w lecznicy "schroniskowej" myślałam, że może ma gorączkę... dlatego tak sapie, nos miał ciepły i suchy, ale popołudniu mu się ochłodził, no i wet zmierzył, i powiedział że ma normalną temperaturę Poza tym zajrzał tylko w rany, kazał przemywać rivanolem, a w piątek na zastrzyk Ale do swojego jutro i tak pojadę, niech obejrzy jak to wszystko jest zrobione, i poradzi czy kupić kołnierz
-
Aż tak mi nie przeszkadza, ze niezbyt czysty jest ;) Jak kapiel, to po ostatnim spacerze... Zobaczę czy dziś... A może poczekam do soboty i jakoś rano, bo wtedy bedę miała pomoc, teraz kolega dopiero popołudniu, po pracy Wiecie, on tak czasem bardzo dyszy... ALbo ten fotel za mały dla niego, musi się mocno kulić, albo mu za gorąco... Wet go musi osłuchać koniecznie Jesli chodzi o ogłaszanie - wstrzymajmy się narazie Deklaracje potem spiszę w drugim poście, tylko sporo osób deklarowało coś... jak przejrzę cały wątek i wymienię osoby, to wtedy będę prosić o konkretne okreslenie kwoty i czy jednorazowe czy stałe Czy może byc kojec zewnętrzny... Monti to taki średni boksiołek, sierść ma dosyć porządną... Oczywiście dt domowy byłby lepszy... coś bedziemy na pewno mysleć. Narazie to ja nie mam glowy do tego, Montuś leży niedaleko :) i ma u mnie wydobrzeć :)
-
[quote name='kora78']nie mam co odpisac. czytam i przyswajam [/QUOTE] Pierwszy raz Korę zatkało na dogo... ;););) Wszystkie chyba wiedziałyśmy, że zabierając Bunię ze schronu - nie będzie łatwo... Musi się znaleźć ktoś, kto ma teren i Buniek bedzie sobie swobodnie biegać, ktoś, kto nie będzie wymagał od razu cudów... aż sunia nie przywyknie, jak u Zuzi... Gdzie kogoś takiego znaleźć...............?