-
Posts
51640 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
373
Everything posted by Tola
-
Też zaniepokoiło mnie to jego siedzenie bez ruchu. U nas robi się b.zimno, silny wiatr tylko to potęguje, to nie będzie dobry czas dla wielu zwierzaków:( Mróz rośnie niestety; myślałam, ze zimę mamy za sobą, a tu kolejne jej uderzenie. Zawsze wtedy przerażają mnie rozlatujące się budy, betonowe nieogrzewane boksy i ich mieszkańcy:(
-
Elu, możesz spokojnie usunąć ogłoszenie - były 3 kotki, wszystkie już w swoich domach - czekoladka zamieszkała w Warszawie, a dwa pozostałe - Ciastek i Pralinka dzisiaj w Krakowie. Bardzo dziękuję Tobie i terra za pomoc w ogłaszaniu
-
Zapowiadają nawet -15 za parę dni, nie wiem jak te największe chudziny to przetrwają.Tam wieje mrozem od samego patrzenia na te boksy
-
-
Wspaniały widok
-
-
-
-
-
-
-
Przez moment pomyślalam, że to ten pies, o którym sporo pisałam który od szczeniaka był w schrinisku... Miał taki charakterystyczny pysk...Jakiś czas temu został przeniesiony do ostatniego boksu, potem zniknął, powiedziano mi, że już go nie ma. A tera taki pies w jego dawnym boksie... A może to on?
-
-
-
-
Byłam dzisiaj na moment w schronisku. Małe samce po zabiegach nadal zamknięte. Suczka, którą chcę zabrać i na którą już tyle czekam, nadal bez sterylki. U nas zima na całego, idą spore mrozy, więc zabiegów też nie będzie. Już zaczynam wątpić, że uda mi się zabrać sunię
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Tola replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Dobrze. Poproszę adres do wysyłki i nr tel. -
Chyba jeszcze kot miał jechać....
-
-
Wydaje się, że coraz więcej tych informacji Ostatnio nie mogłam spać, jak przeczytałam o suczce wykopanej przez koparkę, w Krakowie Dzisiaj wyświetliły mi się zdjęcia z okolic Nowego Tomyśla - martwe psy w budach, a właściciwie szkielety psów. A co ilu takich psach zakopanych żywcem, zagłodzonych nie wiemy
-
Ruda już u Ani