-
Posts
51640 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
373
Everything posted by Tola
-
Pieniądze są już na koncie ZEA, pięknie Ci Elu dziękuję za ten bazarek Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła napisać, że sunia opuszcza schronisko!
-
Dziękuję bardzo w imieniu Toto.. Toto zostaje w znanym sobie miejscu, ale to wciąż dom tymczasowy, piesio nadal bez własnego domu i swojego człowieka, wciąż czekamy na cud, przecież takie na forum się zdarzały. W ubiegłym tygodniu zadzwoniła np. rodzina z Krakowa, byli pewni, że piesek jest na miejscu i będą mogli wcześniej przyjechać i go poznać. Pani bardzo sympatyczna, oboje z mężem bardzo przeżywają historię Toto, jednak nie wiem czy dwoje małych dzieci w domu (2 i 6 lat) i pani alergia nie byłyby jednak przeszkodą w tej adopcji.
-
Opłacona faktura za hotelowanie Bonusa - 390 zł (320 zł - zbiórka na staruszki, 70 zł - wpłata Ewy Marty) FAKTURA - Bonus ZEA 01.23.pdf
- 1565 replies
-
Tak wiem, bardzo się cieszę. Chcieliśmy zabrać suczkę mamę, ale niestety gmina nie chce w żaden sposób pomóc, aby przekazanie odbyło się zgodnie z prawem.
-
Transport trzeba będzie planować ok. pierwszego weekendu marca, jeśli to oczywiście będzie możliwe. Ta suczka po sterylizacji musi być jeszcze zaszczepiona.
-
Sunia już bardzo długo czeka na wyjazd, bardzo mnie to martwi, więc pomyślałam, żeby ją wreszcie zabrać z tego schroniska. Ale w sytuacji, kiedy ten transport coraz bliżej nie wiem, czy to ma sens, bo za chwile będzie musiała wyjeżdżać... Dojdzie też kolejny być może problem - zgranie przekazania suczki.
-
Kasia, a może u Ciebie suczka mogłaby poczekać na transport? Jest zaszczepiona.
-
Dzięki Kasiu, właśnie dzwonilam. Pan Rafał jedzie jutro do Wrocławia, ale z Krakowa, nie damy rady jutro rano dostarczyć suczki
-
Ona ma jechać do szafirków, czyli do Nowej Soli, bo tam p. Beata zarezerwowała miejsce, nigdzie więcej nie ma.
-
Ona mogłaby jechać już jutro, jest zaszczepiona, ale gdzie znaleźć transport do Wrocławia dla jednej suczki
-
Elu, sunia czeka na tą, która miała dzisiaj sterylkę , teraz to powinno być już z górki... Wybieram się do schroniska pod koniec tyg.moze uda mi się ustalić więcej. W następnym tyg.trzeba będzie już powoli planować transport, szczególnie tej z łapką...
-
Ogłaszać zawsze warto, tylko musiałabym zapytać, co z nr do kontaktu. Tylko czy ktoś zechce psa, który boi się smyczy? Dziewczyny dlatego proszą o pomoc, bo w tamtych warunkach nic więcej nie zrobią. Z tego co wiem, to teraz szukają oddzielnych domów dla braci, bo są już zazdrośni o siebie, ale zabrać trzeba byłoby oba, bo jak zostawić jednego bez perspektyw na zmianę Oni z jakiś koszmarnych warunków. Tak piszą o Dixi: "Trening czas zacząć Dixi dziś wyszedł z kojca w szelkach na smyczy. Nie taki diabeł straszny jak go malują Potrzebuje czasu, ale już wie że nic złego mu się nie dzieje i cały wraca do siebie. Mega uroczy. Delikatny, zero agesji, daje się brać na ręce, przytulać. " Pixi jest chyba trochę bardziej strachliwy. Oni nie boją się ludzi, raczej robienia czegoś przy nich...Podobno jak dziewczyny są bardziej uparte w tym zakładaniu smyczy to Pixi próbuje capnąć. zębami. Tutaj jeszcze takie zdjęcia
-
Mam wiadomość, że ta mała suczka, na którą czekam, dzisiaj miała zabieg sterylizacji!!! Doczekała się ona i ja!