Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    51640
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    373

Everything posted by Tola

  1. Dzisiaj też nie mam dobrych informacji.Owszem, rano od razu udało się skontaktować z dr, ale nie mógł rozmawiać i poprosił o tel o 13.00. Ale o 13.00 już nie odbierał, dzwoniłam parę razy, potem po 15.00 i po 17.00. Po 17.00 odebrał asystent i powiedział, że dr już dzisiaj będzie nieuchwytny i żeby dzwonić jutro o 7.20 Czarno to widzę.
  2. No tak, my często mamy pod opieką podobne dziewczynki Moja osobista Florka też podobna do jakiejś Twojej tymczsowiczki. Elu, jak możesz zrobić olx, to poproszę na Warszawę.
  3. Zmartwiła mnie ta wiadomość, bo to kolejne cierpienie suni no i kolejne koszty Widziałam zgrubienie, jak odbieraliśmy Balbinkę, uczuliłam od razu Jagnę, żeby obserwowała i myślałam, że to będzie problem. No nic, musimy się z tym zmierzyć, jak bierze się taką bidulkę po przejściach, to wszystko może się zdarzyć, szkoda tylko suni
  4. Mary dostała hormon w październiku.
  5. Ale wiele dobrego się dzieje, świetnie! Tyle bezdomniaków uratowanych, tyle psich żyć odmienionych
  6. Zdjęć jest dużo, więc pozwoliłam sobie użyć 8 , ale można też przyciąć te już wykorzystane.
  7. Dzisiaj rocznica - mijają 2 lata od adopcji Duszki. Pani Ania napisała - "Nie pamiętamy już życia bez niej Codziennie czuję wdzięczność, że jest członkinią naszej rodziny."
  8. Mam smutne wieści z domu Reszki - sunia od czerwca ma leczoną jaskrę ze zwichnięta soczewką, z zaćmą, na dnie oka atrofia nerwu wzrokowego. Krople podawane od czerwca nie pomogły, ciśnienie w oku wzrosło z 34 do 70mmHg, rodzina ma podjąć decyzję o usunięciu gałki ocznej. Pan zadzwonił porozmawiać, bardzo to przeżywają
  9. Bąbel pozdrawia Pani napisała, że kastracja opóźnia się, bo maluch na leczono oczko, brał antybiotyk.
  10. A to jej szczeniak, jego też tutaj pokazywałam, był jeszcze mały.
  11. A ja jeszcze raz pokażę suczkę z gminnej przechowalni, w której był Kalmar i Kefir, wtedy w październiku zobaczyłam ją po raz pierwszy. Może i ona dostanie kiedyś szansę na dom i własną rodzinę, na razie od lata siedzi w kojcu w środku lasu, a obok w drugim kojcu jej dzikawy szczeniak. Mary, bo tak na imię, jeszcze do niedawna była dziko żyjącą suczką, była wycofana i bała się człowieka. Została wyłapana ze szczeniakiem. Dzięki pracy paru osób, które tam przychodzą, Mary zaczęła się otwierać i coraz bardziej ufać człowiekowi, potrafi nawet pójść na spacer,daje sobie założyć szelki i co najważniejsze z radością przyjmuje wszelkie pieszczoty, przytula się z wdzięcznością do opiekunek. Zdjęcia są ładne, ale sunia żyje w ciężkich warunkach, w kojcu w środku lasu, odwiedzana i wyprowadzana raz na jakiś czas. Mary ma ok. 4 lata, waży do 10 kg , teraz chyba przytyła z tego siedzenia w kojcu.
×
×
  • Create New...