-
Posts
51640 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
373
Everything posted by Tola
-
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Tak, już zapytałam, jutro Hania pdjedzie. -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zrobi jutro. Ja jeszcze jutro o 7,20 będę próbowała dzwonić. Dziękuje Ci Poker bardzo. -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj też nie mam dobrych informacji.Owszem, rano od razu udało się skontaktować z dr, ale nie mógł rozmawiać i poprosił o tel o 13.00. Ale o 13.00 już nie odbierał, dzwoniłam parę razy, potem po 15.00 i po 17.00. Po 17.00 odebrał asystent i powiedział, że dr już dzisiaj będzie nieuchwytny i żeby dzwonić jutro o 7.20 Czarno to widzę. -
Zmartwiła mnie ta wiadomość, bo to kolejne cierpienie suni no i kolejne koszty Widziałam zgrubienie, jak odbieraliśmy Balbinkę, uczuliłam od razu Jagnę, żeby obserwowała i myślałam, że to będzie problem. No nic, musimy się z tym zmierzyć, jak bierze się taką bidulkę po przejściach, to wszystko może się zdarzyć, szkoda tylko suni
-
Mary dostała hormon w październiku.
-
Ale wiele dobrego się dzieje, świetnie! Tyle bezdomniaków uratowanych, tyle psich żyć odmienionych
-
Mam smutne wieści z domu Reszki - sunia od czerwca ma leczoną jaskrę ze zwichnięta soczewką, z zaćmą, na dnie oka atrofia nerwu wzrokowego. Krople podawane od czerwca nie pomogły, ciśnienie w oku wzrosło z 34 do 70mmHg, rodzina ma podjąć decyzję o usunięciu gałki ocznej. Pan zadzwonił porozmawiać, bardzo to przeżywają
-
-
-
-
A ja jeszcze raz pokażę suczkę z gminnej przechowalni, w której był Kalmar i Kefir, wtedy w październiku zobaczyłam ją po raz pierwszy. Może i ona dostanie kiedyś szansę na dom i własną rodzinę, na razie od lata siedzi w kojcu w środku lasu, a obok w drugim kojcu jej dzikawy szczeniak. Mary, bo tak na imię, jeszcze do niedawna była dziko żyjącą suczką, była wycofana i bała się człowieka. Została wyłapana ze szczeniakiem. Dzięki pracy paru osób, które tam przychodzą, Mary zaczęła się otwierać i coraz bardziej ufać człowiekowi, potrafi nawet pójść na spacer,daje sobie założyć szelki i co najważniejsze z radością przyjmuje wszelkie pieszczoty, przytula się z wdzięcznością do opiekunek. Zdjęcia są ładne, ale sunia żyje w ciężkich warunkach, w kojcu w środku lasu, odwiedzana i wyprowadzana raz na jakiś czas. Mary ma ok. 4 lata, waży do 10 kg , teraz chyba przytyła z tego siedzenia w kojcu.