Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    51640
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    373

Everything posted by Tola

  1. Jeszcze takie wspomnienie sprzed wielu, wielu lat, jak przyjechał do nas na szkolenie Grzegorz Bielawski, chodziło o przeprowadzanie interwencji, nie znaliśmy nikogo innego. Mówił o tych trudnych przypadkach, czasami drastycznych ( potem okazało się, ze na naszym terenie to same drastyczne). Na szkolenie zapisało się około 30 osób, wszyscy chcieli pomagać zwierzakom. Po dwóch dniach zostało nas 7 osób. Do dzisiaj czynnie działa 3 osoby z tamtego szkolenia.
  2. Tak jest w większości organizacji, niestety, zostają najwytrwalsi. Dlatego dziękuję wszystkim, którzy rozumieją, że tak mała fundacja bez pomocy innych niewiele może zdziałać, że każda fundacja zależna jest od wsparcia i życzliwości innych ludzi. Bo bycie w organizacji nie oznacza, że coś musimy. Jesteśmy tylko ludżmi; mamy swoje życie, pracę, mamy rodzinę i obowiązki z tym związane, mamy też swoje lata i mniej sił, niż jeszcze parę lat temu. To co robimy, robimy z potrzeby serca, w wolnym czasie; robimy tyle, ile możemy i dlatego to my decydujemy, czy damy radę więcej.
  3. Chciałam jeszcze pokazać naszą białaczkową Agnieszkę, jest w DT już parę lat, a tutaj nie wstawiałam jej zdjęcia. Mieliśmy wtedy miejsce dla kota w innym DT, a słyszałam, że Agnieszka nie dawała sobie rady w schronisku - no i wybór padł na nią. U naszego weta okazało się, że ma białaczkę no i tak trafiła do p. Małgosi.
  4. Ja tak ogólnie, bo nie chce mi się po raz kolejny pisać, że odkąd nie mamy kojca bardzo trudno zaopiekować jest psa bezpośrednio z ulicy, po prostu nie ma gdzie. I taka moja refleksja po tych 23 latach pomagania zwierzakom - jeśli uratuję 10 zwierzaków, a temu 1 w jakiś sposób odmówię, to zawsze znajdą się ludzie, którzy nie będą pamiętać tych 10, którym pomogłam, tylko tego jednego. Nie wiem czym to jest spowodowane, że tak mało doceniamy nawzajem to, co robimy. I do wiolhelm - napisałam Ci, że jeśli tylko znalazłby się DT, to pomogę w utrzymaniu i opiece medycznej . Zamieściłam post na FB z prośbą o jakieś miejsce i też zobowiązałam się do takiej pomocy. W momencie jednak, kiedy napisałaś, że „psa nie da się złapać, zwiewa, szczeka, ucieka do lasu, trzeba ją ganić po lesie i chyba trzeba poczekać na oswojenie, albo zadzwonić do schroniska, ” potwierdziłam, że być może teraz to jedyne rozwiązanie, bo nikt inny jej nie wyłapie, a to może być ciężarna suczka.
  5. Odezwała się p. Danuta - u suni wszystko bardzo dobrze, kochają ją bardzo
  6. Za moment spróbuję ponumerować, ale już z laptopa. Zrobię też suni olx na Katowice.
  7. Jest jeszcze parę zdjęć Pipi z ogrodu, ale wstawię he za moment, bo z mojego tel nie wchodzą.
  8. Anecik przysłała świeżutkie zdjęcia 1. 2. 3. 4. 5.
  9. Pamięć o każdym zwierzaku ma oddzielne miejsce w moim sercu. One odchodzą, zostawiając w sercu wyrwę nie do zaleczenia.
  10. Zrobiłam dzisiejszego wieczoru parę zdjęć, dawno nie pokazywałam tutaj swoich zwierzaków, chyba czuć w nich ten smutek...
  11. Tęsknimy, bardzo, jest ciężko, ale życie musi toczyć się dalej. Luizka miała swoje ulubione miejsca w mieszkaniu, które pozostały puste, miała swoje rytuały, których bardzo nam brak. Pozostawiła po sobie pustkę nie do opisania, którą zna każdy, kto stracił ukochanego zwierzaka, nie da się jej zapełnić, nie można zapomnieć. Serce rozrywa nam też tęsknota Telmy; nigdy nie spotkałam się z taką kocią rozpaczą, która jeszcze potęguje nasz ból, bo nie możemy nic zrobić. Telmie zniknął kawałak świata, one od zawsze były razem. Teraz jakby próbowała Florką zastąpić pustkę po Luizce, ale nic z tego nie wyjdzie, bo Florka też związana była bardzo z Luizką, Telmy się boi, unika jej. Dziękuję Maciek za troskę.
  12. Dziękuję za wsparcie, za pamięć.
  13. Zapraszamy cieplutko na wątek Natki, niebieskookiej suni z zamojskiego schroniska, którą czeka operacja, albo amputacja łapki
  14. Co słychać u Balbisi? Pięknie dziękujemy obie za wpłatę na konto ZEa, niezawodna Nesiowata jak zawsze nie zapomina o żadnym psiaku 20 zł - Nesiowata (06.03.)
  15. Pięknie tutaj dziękujemy, przekażę też życzenia p. Asi i jej mamie. Pani Asia jest już w Nieczczech, Toto opiekuje się starsza z pań. Wszystko układa się dobrze, piesio ma apetyt, tęskni na pewno za p. Joanną, ale dzielnie znosi rozłąkę. Poczuł się już na tyle domownikiem i gospodarzem, że parę dni temu nie chciał wpuścić na posesję znajomego brata swojej opiekunki. Zdjęć na razie nie mam. TZ wybiera się za parę dni, więc poproszę, aby zrobił parę fotek.
×
×
  • Create New...