Jump to content
Dogomania

Marinka

Members
  • Posts

    18350
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marinka

  1. Pusieńko [*] [CENTER] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4222/kzd.gif[/IMG] Odeszłaś tak cicho jak żyłaś, nie cierpisz i jesteś ze swoim ukochanym synkiem Kilerkiem [*] Pozostaniesz w moim sercu na zawsze [/CENTER]
  2. Kochane ja także jestem tego zdania....tyle, że osoby do przeprowadzenia tej wizyty nie ma... A DS zgodził sie na taką wizytę
  3. Widzisz, dostaję wiadomości, że danavas i obecna opiekunka się znają - ja o tym wiem. Poprosiłam jedną z cioteczek o wizytę adopcyjną i co usłyszałam, że Karolina zna Agnieszkę i taka wizyta jest bez sensu...sorry, ale tego nie rozumiem.
  4. A niektórzy nawet nie zareagowali na przypomnienie o wpłatach i też nie wpłacają od wielu miesięcy...co widać dokladnie na pierwszej stronie w poście podsumowywującym deklaracje :( Jest coraz gorzej :(
  5. [quote name='Aimez_moi']Kurdupelek rozkochal juz Pancie.....:) naprawde fajny gosciulek z Piesia jest....:) Bardzo sie ciesze i duzo milosci i spokoju Mu zycze.....:)[/QUOTE] Ja też :) Tym bardziej, że wokół tej adopcji zebrały się sępy, które przestrzegają mnie....tyle, że bez żadnych dowodów.... Ja przestaję chyba rozumieć ludzi...przynajmniej niektórych...
  6. [quote name='Poprawna']Marinko, my wolontariuszki Złotego Psa, poznałyśmy Wiolę jesienią ubiegłego roku. Na żywo widziała Ją tylko Jola w sytuacjach o których pisze oraz jeden raz Żunia z Zamościa kiedy umówiły się na spacer z psiakami. Żunia wiedząc o przeszłości Tobiego była w szoku, że to taki przytulak zamiast agresora. Ale wytłumaczyłyśmy sobie, że to pewnie ciężka praca behawiorystki Gosi :angryy:[/QUOTE] Ja też poznałam ją jesienią...więc długi rękaw...ale dłonie odkryte i żadnego śladu pogryzienia -fakt nie musiały być na dłoniach, ale i tak (teraz) wydaje mi się to dziwne :crazyeye: Ja też, jako obca mu osoba podeszłam od tyłu i objęłam go za szyję....zero agresji a nawet mokry język a twarzy. Masz rację - tu znów był podziw dla wspaniałych umiejętności i pracy "behawiorystki Gosi" Nie wierzę już absolutnie w chorobę psychiczną tej dziewczyny...jak dla mnie jest ona zła do szpiku kości...
  7. Kochani...Rudzik mimo wszystko powinien nazywać się Lucky :) Wiedziałam, że tak będzie i kurupelek nie będzie się więcej musiał tułać po Polsce, by znaleźć bezpieczną przystań i swojego człowieka :) DT staje się DS, dziś podpisujemy umowę :) Rudzik ma dom :) A jego opiekunka zapewni mu wszystko czego potrzebuje :) Mam nadzieję, że będziemy mogły podziwiać losy Rudzika na zdjęciach i filmikach :)
  8. [quote name='funia']Dzisiaj bedą zdjęcia i parę słów .Lecę teraz .Do wieczora[/QUOTE] Wow :)będą fotki :)
  9. [quote name='funia']Fajne zdjęcia !!A sunia wspaniała ,uwielbiam taka urode staruszeczków. Ciesze się ,ze ma taki wspaniały domek z super opiekunka !ładna ta opiekunka nie ma co :eviltong:ale Ci sie Rudasku trafiło :multi:[/QUOTE] Funiu, masz absolutną rację :) Rudzik, po wielu latach nareszcie znalazł swoją przystań :)
  10. Już biegnę na fb. Choć dziś niedziela...mam urwanie głowy. Przepraszam, że nie odebrałam telefonu...nie słyszałam
  11. Straszne to wszystko....szkoda, że dopiero teraz dotarłam na wątek... Wydaje mi się, że tym razem historia miała się powtórzyć....jako "Wiola&Miłosz" trafiła przecież do szpitala na serce i tym razem ciśnienie (ciśnienie i mi teraz rośnie). Nie wiedziałam, co myśleć o Miłoszu....teraz już wiem...dla mnie jest wspólwinny. Parys [*] -pamiętam
  12. [quote name='mari23']ufff..... ledwie odnalazłam Rozalkę ( chyba mam za dużo wątków w subskrypcjach ;)) a są wpłaty dla Rozalii naszej : 10,- Inez R. (04.07.) 5,- Marlena W. (04.07.)[/QUOTE] [TABLE="class: cms_table_cms_table"] [TR] [TD="class: cms_table_cms_table_xl71"][COLOR=#ff0000][U][I][B]SALDO: [/B][/I][/U][/COLOR][/TD] [TD="class: cms_table_cms_table_xl82, align: right"][COLOR=#ff0000][U][I][B]158,78 zł[/B][/I][/U][/COLOR][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD]Wpłaty – wydatki[/TD] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE]
  13. [quote name='Jola+Rani+Sari']Widziałam ją nawet 2x. Pierwszy raz gdy odbierała Gandalfa, drugi raz gdy odbierała fant z bazarku. W obu przypadkach miała długie rękawy i nie przeszło mi nawet przez myśl, żeby nowo poznaną osobę poprosić o pokazanie blizn.[/QUOTE] No popatrz Jolu, a mi opowiadała o Tobie jakbyście znały się od dawien dawna...widać znów próbowała wtopić się w czyjeś życie...
  14. Podniosę wątek Kseni, bo znów mocno zapomniana :(
  15. Skupiamy się raczej na szukaniu DS, ale za propozycję ślicznie dziękujemy :) A co dzisiaj słychać u Rudzika? Zaczyna już reagować bardziej na to imię?
  16. Sorry, nie rozumiem...a skąd wiesz ci robi funia dla tej sprawy???...przyszłaś się tu wyżyć i obrażać??? No ale w sumie czego ja się spodziewałam od osoby, która pisze: " Nie ja wydawałam, nie ja będę szukać domu" Denerwują mnie już mocno (a jestem raczej spokojną osobą) teksty typu: "gdzie wy miałyście oczy"
  17. Tak sobie myślę, że na wątku bicia piany zleciały się sępy, które pomoc mają gdzieś, natomiast chcą wyrzucić swe frustracje. Tylko nieliczni są na wątku i tylko nieliczni pisali, podpowiadali na pw, gdzie mogę znaleźć DT dla Rudzika. Ot....dogomania :(
  18. Jak miło widzieć Jaggera:) Pozdrawiam jego opiekunkę :)
  19. [quote name='gusia0106']Jak już pisałam - Pani Bashy na konto Miłosza przelała łącznie koło 2000 zł i dodatkowo jeszcze 200 zł na operację łapki Rudzika, której nigdy nie było. Liczyła, że na wątku zostanie to rozliczone (kilka razy mówiła o tym Wiolce) ale szybko zorientowała się, że nic z tego nie będzie więc machnęła ręką licząc, że nawet jeśli coś zostanie to pójdzie na inne psy. Do rachunków od tego weta specjalnie bym się nie przywiązywała....Skoro usypia psy na zawołanie to pewnie nie ma też większych problemów z wystawianiem lewych faktur....[/QUOTE] No właśnie...zapomniałam, ze Pani Grażynka dołożyła się do rzekomej operacji łapki Rudzika. co do faktur od weta, też tak myślę..."Wiola" nie miała nigdy problemu aby zapewnić je sobie
  20. On absolutnie nie jest konfliktowy :) Dzwoniłam dziś do Bunnyshock - rozmawiałyśmy chwilę...obie jesteśmy zdania, że dla jego psychiki lepiej będzie jeśli ciągle nie będzie wędrował z miejsca na miejsce. Ciśnienia więc nie mamy, że to musi być w ten piątek. Jedno wiem na pewno, że nowy DT musi być absolutnie sprawdzony. Skupiam się też na ogłaszaniu Rudzika - Bunnyshock stara się przestawić go na to imię :)
  21. [quote name='lilk_a']a gdzie jest Rudzik ? w jakim mieście ? spokojny ? może być z innymi psami ?[/QUOTE] Rudzik jest w Częstochowie. On nie ma konfliktów z innymi zwierzakami :)
  22. Mój w sumie też. Ale poprawna pisała coś co dało mi do myślenia....
  23. Fakt...gadałam z nią o psach . Prowadziłyśmy długie rozm. telefoniczne... Takich osób było wiele...cóż z tego...skoro dla każdego miała inną wersję, a my nie wymieniałyśmy się z dziewczynami tymi informacjami. Jak ona się w tym nie pogubiła? Mówiłeś mi, że potrafiła nagle zniknąć nawet na parę dni....nie interesowało Cię gdzie jest lub była?
×
×
  • Create New...