[quote name='tanitka']Grzes po zostawieniu go w hotelu strasznie za mną rozpaczał, bo biedak myślał, że ja jestem już jego panią :( wył ponoć strasznie smutno, otwierał sobie drzwi, chciał wyjśc za mną......
teraz juz jest OK. ma ulubiona koleżankę i razem biegają sobie i sie bawią. Ma zabawki i w ogóle jakby psa w domu nie było. Kochany jest i poczciwy BARDZO![/QUOTE]
Biedny , zachowywał sie tak , bo najpierw " pan " go zostawił.