anna10025
Members-
Posts
655 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anna10025
-
Przyszłam do pracy , odpalam kompa...i szok . Wczoraj jak się deklarowalam brakowalo 350 zł. Błyskawiczna akcja. Uszatek też ma komplet deklaracji. Cuda się dzieją.:lol:
-
Uszatek mix ON już bezpieczny w hotelu. ZA TM (*)(*)
anna10025 replied to Pianka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Uszatku , zaczyna się Twoje nowe, lepsze życie - dzięki wspaniałym dogomaniaczkom.:multi: -
[quote name='anawa']To prawda. ja też lubie takie wątki, gdzie cos się dzieje i to szybko. Czaruś jest chyba w czepku urodzony ale jak sie spojrzy w te jego oczy to........... nie mozna nie pomóc. Będę go odwiedzać u Alinki.[/QUOTE] No właśnie patrzę w te oczy... i nie mogę nie pomóc , i za każdym razem mówię sobie , że to ostatnia deklaracja, znowu wchodzę na inny wątek ...patrzę w kolejne oczka i.....bankrutuję
-
Uszatek mix ON już bezpieczny w hotelu. ZA TM (*)(*)
anna10025 replied to Pianka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieję , że ci ludzie zechcą Uszatka , jeżeli nie to deklaruję 10 zł miesięcznie. -
Nie miałam czasu przeczytać całego wątku , jak ten ślicznotek sie nazywa?
-
:multi::multi:Super!!!
-
;)Deklaruję 20 zł miesięcznie.
-
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
anna10025 replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
I ode mnie też. Dobrze byłoby uaktualnić wpłaty. -
Kangurek- skatowane szczenię - MA SWÓJ DOM !
anna10025 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Nawet jak mu ta łapka tak zostanie , to nie sprawi , że będzie mniej sprawny. Mojego czasami zdrowe psiaki dogonić nie mogą. Smutne , ale właśnie mojego Filipa nikt nie chciał ze schroniska bo był "taki". Wierzę , że ktoś pokocha Kangurka Takim jakim jest.;) -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
anna10025 replied to ata's topic in Już w nowym domu
:multi:Wczoraj wpłaciłam pieniążki. Fajnie , że psiaki jadą. Na pewno będę odwiedzć Samsunga i Operę. -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
anna10025 replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo się cieszę! Mieszkam blisko Prudnika , będę mogła ją czasem odwiedzić. -
Kangurek- skatowane szczenię - MA SWÓJ DOM !
anna10025 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='anna10025']Witam , mam pieska z porażeniem nerwu promieniowo- łokciowego . Piesek ma 8 lat wzięłam go ze schroniska jak miał pół roku . Wtedy łapka była jeszcze " gruba" . W klinice we Wrocławiu powiedzieli , że operacja , ale jak najszybciej po urazie , w przypadku mojego było za późno...Przez 2 tyg. dostawał uderzeniową dawkę zastrzyków na mięśnie i masaż . Niestety nie pomogło . Radzili amputować łapkę. W klinice w Opolu powiedzieli , że jeżeli nie ma martwicy, amputacja nie jest konieczna i może tak żyć . Zdecydowałam , że piesek zostanie z łapką. On dostosowując się, zaczął chodzić na kolanku ( ma taki przykurcz jak Kangurek). Oczywiście kolanko ma zapezpieczone , coś jak nakolannik, a na spacerek zakładam mu buty z dermy. Niestety w wyniku chodzenia na tym kolanku ma zwyrodnienia barku i kręgosłupa ( wynik chodzenia na jednej krótszej łapce), ale bierze na to leki. Plus jest taki , że skacze na 3 łapkach , a jak się zmęczy chodzi na swoim kolanku, Chorą łapką trzyma kości i zabawki.. nie wiem czy decyzja o braku amputacji była słuszna. Do dziś masuję mu łapkę masażerem z lampą na podczerwień , łapka jest wysuszona , ale dzięki masażom przez 8 lat nie ma całkowitego zaniku mięśni. Kontaktowałam się w tej sprawie z kliniką rehabilitacyjną w Katowicach i usłyszałam , że masaż i rehabilitacja są najważniejsze , dla mojego już za późno. Za Kangurka trzymam kciuki, tymbardziej , że jego łapka prostuję się pod wpływem masażu. Powodzenia.:lol:[/QUOTE] Tak było w przypadku mojego pieska .Tylko u niego stwierdzili porażenie nerwu. Mowili też , że jak nie jest za późno to pod wpływem ciepła łapka może się prostować, dlatego pomimo tego ubzdurałam sobie , że Kangurek może mieć szanse. -
Kangurek- skatowane szczenię - MA SWÓJ DOM !
anna10025 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Jeżeli moge poradzić , lepiej nie wiązać mu tej łapki, ponieważ będzię miał unieruchomiony bark , co spowoduje zanik mięśni . Taką samą radę usłuszałam od weta 8 lat temu, nie posłuchałm , inny kazał obwiążywać bandażem gipsowym kolanko , żeby je zabezpieczyć przed otarciem, na to bandaż i bucik z dermy - i jest dobrze. Mój piesek ma wysuszoną łapkę , ale za to bark ruchomy. Pomimo opinii lekarza , jeżeli łapka prostuje się , myślę , że można próbować dalej masować. -
Kangurek- skatowane szczenię - MA SWÓJ DOM !
anna10025 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']udało nam się dojechac, choć kangurek 2 razy zrobil kupę w samochodzie. w drodze powrotnej cały się wymazał. lekko nie było z łapą nic nie da się zrobić. stare złamanie sprzed kilku miesięcy główki kości ramieniowej i lopatki. bolało, wiec zaczął przykurczać, tak się zrosło, mięśnie się dostosowały i więzadła kości też. doktor powiedział, że masaże nic nie dadzą, trzeba tylko chronić łapę przed urazami mechanicznymi - musi nosić temblak. ta łapa go nie boli, nie przeszkadza mu też w codziennym życiu. [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/4950/35719720.jpg[/IMG][/QUOTE] Jeżeli złamanie sprzed kilku miesięcy , i tak się zrosło to dlaczego pod wpływem masażu łapka się prostuję? Nie chcę podważać decyzji lekarza, ja bym masowała... -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
anna10025 replied to ata's topic in Już w nowym domu
Dorzucam 20 zł stałych deklaracji. Proszę o numer konta -
Kangurek- skatowane szczenię - MA SWÓJ DOM !
anna10025 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to , że badanie przepadło. -
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
anna10025 replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Wiosenko, co słychać u Nadinki. Są postępy? Może jakieś foteczki... -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
anna10025 replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam dziewczyny, mieszkam 20 km od Prudnika , 90 km od Wrocka . Mogę jechać po Operę i zawieźć ją do DT na swój koszt. Mogłabym od razu zabrać Samsunga, tylko trzeba by było załatwić mu transport do Wrocławia w tym samym czasie. Tylko miałabym prośbę do leny.Chciałabym zebyś pojechała ze mną , boję się jechać 100km z pieskami z tyłu , które nie wiadomo co zrobią i jak się zachowają, ktoś powinien ich pilnować. -
MISIEK uroczy starszy pan POJECHAŁ DO SWOJEGO NOWEGO DOMKU!!! :)
anna10025 replied to gosia.marta's topic in Już w nowym domu
Ilka , jesteś niesamowita , że wzięłaś Misia. Życzę "wam" dużo szczęścia. -
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
anna10025 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Ten biedny owczarek niemiecki będzię umierał na stacji, bo Misiek nie znalazł domu... -
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
anna10025 replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Pierwszego zrobiłam przelew na Nadinkę. -
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
anna10025 replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Negri_2008']Chciałaby wszystkie cioteczki, które deklarowały wpłaty dla Nadin poprosicć o wpłaty bo nadchodzi czas aby zapłacić za hotelik :-) Przepraszam też wszystkich za to, że tak rzadko zadlądam na dogomanię, ale nie mogę się tu jakoś odnaleźć po tej zmianie :-( Zarządzanie prywatną skrzynką to jakiś koszmar i już nawet nie wspomnę jak trudno mi teraz się zalogować. Drugi powód jest taki, że tak bardzo pozazdrościłam Wiośnie pracy z psiakami, że przyjęłam na dt dwa dziczki szczeniaczki (Puc i Bursztyn) i wszystko w domu stoi na głowie :-) :-) Powiem tylko, że praca z takimi psiakami to ogromy stres, odpowiedzialność ale także satysfakcja.[/QUOTE] 2 dziczki? Super, ciężka praca , ale wesołe oczka stworzonek to wynagradzają. Podziwiam Cię Negri za Twoje dobre serducho. Jak czują się szczeniaczki, ile mają? Wpłatę na Nadinkę zrobię zaraz po wypłacie - pierwszego. -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
anna10025 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Myślę, że jeżeli ktoś byłby zainteresowany adopcją Promyczka, wtedy można podsunąć pomysł z pampersami. Przyzwyczaiłby się chłopak. -
Kangurek- skatowane szczenię - MA SWÓJ DOM !
anna10025 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']konsultacja w poniedziałek? to czemu ja nic nie wiem, skoro to my mamy z nim jechać?[/QUOTE] Jak konsulatacja, o ile była, co powiedział lekarz? -
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
anna10025 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
[quote name='kicius']Chciałabym jeszcze Wam coś opowiedzieć.... Gdybym wtedy słyszała o Panu Januszu,może teraz by żył.... Mieszkam w Warszawie od dwóch lat,jeszcze w tamty roku z mężem i teściową mieliśmy sklep w gm.Wiązowna.Sklep przy trasie.Któregoś dnia podjeżdzamy rano do sklepu,a tam przy ogrodzeniu leży pies.Na początku myślałam,że jest to pies jakiegoś mieszkańca.Później zobaczyłam,że go nie ma.Więc się uspokoiłam.Ale za dwa dni przyszła dziewczyna do sklepu i zapytała,czy nie wiem czyj pies leży w dość wysokiej trawie.Zostawiłam męża i pobiegłam,leżał biedny w tej trawie,zobaczyłam go z bliska,widok był okropny!!!Wpadłam w panikę nie wiedziała co mam zrobić,do kogo zadzwonić,aby mu pomóc.Tak jak pisałam nie byłam stąd,więc nie wiedziała gdzie mam się udać-u siebie to co innego.Zaczęłam dzwonić do straży miejskiej-nie chcieli mi pomóc,dzwoniłam do gazety FAKTU oraz SUPER EXPRESU-również dostałam odpowiedz odmowną.Znalazłam nr.tel.do weterynarza do Wiązownej-NIECH NIGDY ŻADEN ZWIERZE NIE TRWFI W JEGO RĘCE!!!!Nie chciał przyjechać,zadzwoniłam do gminy-gmina kazałą do weterynarza.Poprosiłam wreszcie aby przyjechał,a my z mężem zapłacimy za wszystko.Zgodził się.Kiedy przyjechał od razu się z nim pokłóciłam,bo podejście do tego ledwo żyjącego psa było OKROPNE.Najpierw nogą zobaczył czy on w ogóle żyje.Błagałam go aby mu pomógł,wreszcie mój mąż op....olił go na czy świat stoi.Dał mu jakis zastrzyk i powiedział,że z niego nic nie będzie,ale zabrał go dopytując się,czy napewno pokryjemy koszty operacji.Słuchajcie płakałam jak dziecko jak go zabierał,bo nie wiem dlaczego czułam,że mu nie pomoże. Nie pomyliłam się za godzinę dzwoniąc do niego powiedział,że go uśpił.Boję się pomyśleć jaki koniec miał ten pies. Do tej pory mogę sobie sama tego wybaczyć,że nie potrafiłam mu pomóc,że trafił na takiego sadystę. Teraz jak przeczytałam o Panu Januszu,to wiem jedno,że ten pies mógł żyć........ Dziękuję,że mnie wysłuchałyście. Kocham zwierzęta najbardziej na świecie....................................................[/QUOTE] Nie potrafiłaś pomóc?... starałaś się , a to bardzo ważne, to nie Twoja wina , że weterynarze tak traktują zwierzęta. Gdy przywiozłam takiemu doktorkowi psa po wypadku, stwierdził , że jeżeli to nie mój , to co mnie to obchodzi...Pan Janusz to lekarz z powołania.