Jump to content
Dogomania

anna10025

Members
  • Posts

    655
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anna10025

  1. Przepraszam ,że tak późno kasę za maj i od razu czerwiec przeleję dopiero w przyszłym tyg.
  2. Doszła moja deklaracja za maj?
  3. [quote name='Ma6da']odwieszam swoją zawieszoną deklarację, nie zmienia to faktu, że martwię się o Samsunga chyba nikt z nas nie może być usatysfakcjonowany tym co zobaczył na filmie[/QUOTE] Właśnie dlatego , że taki jest trzeba mu pomóc, a powrót do schroniska zamknąłby mu całkowitą drogę do normalności. Gdzie człowiek nie może , piesek pomoże. Mam nadzieję, że jeżeli Sami będzie z jakimś łagodnym psem , bardziej się otworzy na świat, a może potem na człowieka?
  4. Historia Duszyczki jest straszna , ale i wzruszająca:-(. Ona pomimo wszystko nadal kocha ludzi...;)
  5. [quote name='tripti']o jak miło:) dorodny jest, co;)???[/QUOTE] Dorodny;), niczego sobie:cool3:
  6. Witam , byłam w sobote u Leny odwiedzić Samiego, pieska na którego płace deklarację. W związku , że Lena ma problem z zalogowaniem sie na dogo ( w końcu ma już internet) , napisala mi maila odnośnie Samsunga i prosiła by przekazać. "Malvi Opera będzie miała sterylkę w tym tygodniu prawdopodobnie w czwartek lub piątek".
  7. Będzie dobrze Ato:cool3:, miałam to szczescie , że mieszkam blisko. Cieszę się , że pojechałam . Najważniejsze , żeby Samsung wziął się w garść.;)
  8. Dostałam dzisiaj maila od Leny , w związku z tym , że miała problem z zalogowaniem sie na dogo prosiła bym wstawiła ten tekst ( dzis wieczorem ma przesłać zdjęcia): "W środę będzie u Samiego wet doktor będzie miał pełen obraz sytuacji, widział boks jak wyglądał przed zamieszkaniem w nim Samiego i zobaczy obraz zniszczeń teraz gdy on w nim mieszka.(nie o boks mi chodzi a o rodzaj zachowania psa z tym związany). Zobaczy jak zachowuje się pies na widok obcych mu nie znanych osób pozna jego reakcje bo zaprosiłam osoby, które Sami uznaje jako obce. Mam nadzieję, że zaproponuje jakieś leczenie i że naoczny obraz sytuacji da nam więcej informacji jako od specjalisty, do tej pory była głownie zabawa z psem jak z jajem, pora na radykalne zmiany woź albo przewoź. W każdym razie postaram się to wszystko nakręcić, żebyście mogli zobaczyć. Zrobiliśmy bardzo źle że Ania najpierw weszła do Samiego z aparatem a potem otworzyliśmy mu drzwi jako wabika wpuszczając Megę. Należało zacząć odwrotnie najpierw Mega i wypuścić psa na wybieg aby Ania z okna mogła nakręcić filmik i porobić zdjęcia potem stresować go wizytą u niego. Aniu smaczki zjadł po 4 godzinach od ich położenia. Muszę mu zmienić łózko i mam dwa na wymianę, mam nadzieję, że doktor pomoże mi w tym bo sama niestety nie umiem podnieść tego tapczanu aby zmienić go na inny a boje się bo zjadł go do sprężyn. Jestem jedyną osoba, która może gmerać mu w jego własności a on nie panikuje przy tym. Miskę schował i sobie ją trzyma dostaje jeść w innej plastikowe gryzie. Co jeszcze muszę sprawdzić jak on stoi ze szczepieniami jak ich nie ma zaszczepimy jak to zrobimy szczerze powiem nie wiem ale liczę na to, że się uda bo mieć musi. Co jeszcze na chama przy wecie ubieram mu obroże lub szelki w zależności od tego co mi się uda będę miała tu osobę, która w razie konieczności udzieli mi pierwszej pomocy, oczywiście żartuję. Jakoś to będzie...., co jeszcze na szybko bo jestem padnięta(Aniu Pola którą widziałaś jest śmiertelnie chora diagnoza z dziś, chce mi się wyć choć wiedziałam, że stan jest poważny nie przyjmowałam do wiadomości ze aż tak). Tam gdzie chcę przenieś Samiego jest boks wewnętrzny z wersalką przez okienko wychodzi się na wybieg dość duży, obok są moje trzy suczki, które on zna. Boje się tylko o wysokość ogrodzenia jednak nie powinno być za niskie w razie konieczności podniesiemy. Miałby z niego widok na cały Teren Abra, która korzysta z niego tylko wtedy gdy na podwórku jest Pola obejdzie się bez niego. Mega i inne psiaki mogły by do niego wchodzić w zależności z kim miałby ochotę się bawić. O ile zgodził by się zamieszkać z inną sunią wysterylizowaną też byłoby fajnie. Karmić mogłabym go osobno i ją również. Zdjęcia będę wysyłać Ani ona będzie je wstawiać. I jeszcze jedno zapytajcie o koszt utrzymania w tym Hotelu co wspominała mi o nim Ata.( może chłopak potrzebuje męskiej ręki) Co jeszcze net mam od paru dni, musiałam na nowo przyłączyć net ale bynajmniej ten jest dość dobry miesięczny odwyk tez się przydał od netu odpoczęłam, przepraszam nie będę czytać wcześniejszych wpisów ze względu na to, że zajęłoby mi to masę czasu a mam masę spraw do uzupełnienia na wątkach moich psów. Malvi Opera będzie miała sterylkę w tym tygodniu prawdopodobnie w czwartek lub piątek. Co jeszcze spytam czy kastracja Samiego po wcześniejszym przeprowadzeniu badań serca jest możliwa.. Bez badania serca nie podejmę się jej ze względu na to, że nie będę ryzykować kolejnej rozpaczy. To wszystko jest chaotyczne jednak o soboty jestem wściekła dostalam sms tej treści:"Witam niestety Koleś musi opuścić ostatecznie nasz dom, ponieważ nie dość ze mały ciągle kicha to na domiar złego właścicielka mieszkania postawiła nam warunek, ponieważ ma wybór wg niej albo oglucone zakłaczone i śmierdzące psem mieszkanie albo czyste i pachnące bez grama sierści wybór dość logiczny więc jeśli pani go dziś do wieczora nie weźmie to niestety wyorze go do schroniska lub puszczam wolno na jakiejś wiosce. Nie moge czekać do jutra czy do poniedziałku, dla mnie najważniejszy w tej chwili jest mój syn, jak również dach nad głową , którego nie mogę stracić przez psa. Na decyzję właścicielki nie mam wpływu...." co mogłam zrobić ... Koleś jest u nas."
  9. Ra_duniu za listopad wpłaciłam deklarację, a jej tu nie ma. Wpłacałam przez przekaz pocztowy ,a tak to zawsze robię przelew bankowy. Trochę późno rozgrzebywać sprawę na poczcie, mam nadzieję , że ta kasa doszła, a to tylko jakieś niedopatrzenie Negri, która wtedy robiła te rozliczenia.
  10. Witam na wątku, byłam wczoraj u Leny odwiedzić Samsunga, psiaka na którego wpłacam deklarację i poznałam przy okazji Motusia. Gdy Lena otworzyl drzwi od jego " domku",wybiegł jak strzala , witając mnie co chwilę dawał buziaki. Kochany psiaczek, taki radosny i ufny.
  11. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=vHW499gYn6w[/URL]
  12. [quote name='Malwi']w jakim formacie masz filmik ?[/QUOTE] W AVI, nie mogę go przesłać mailowo Acie , ponieważ za duży rozmiar.
  13. Cały czas tak siedział, gdy zaczęłam kręcić filmik i podeszłam , zaczął się kręcić doookoła , bedzie to na filmiku.
  14. [quote name='grzybkowa']łał, super że są jakieś wieści ... dzieki anna !! kurcze tak sie zastanawiam, czy Sam mieszka sam? jakby dodac mu ze dwa zsocjalizowane i nie bojazliwe psiaki do jego "boksu-pokoju"(?)... psiaki duzo sie ucza obserwujac, moze jakby za KAŻDYM razem jak wchodzi ktokolwiek widzialby jak sie trzeba cieszyc i ze nie trzeba sie bac to moze cos by w nim drgnęło ?? i nie świrowałby tak ? jakies takie zdrowe psiaki nie bojące sie obcych ... anna, czy myslisz ze daloby rade cos takiego u Lenki spróbować zrobic ?? tak zeby caly czas mieszkal - przebywal z jakims zdrowym psiakiem?? a moze juz tak jest(z opisow wynikalo ze mieszka sa w jakims pokoju i tylko na podworku ma inne psy)...[/QUOTE] Samsung mieszka sam w pomieszczeniu, zaprzyjażnił się z labladorem Leny, gdy on wchodzi do niego to Sami z nim wychodzi. Lena rozważała , aby umieścić go z innym psem , ale na razie odpada. Samsung ma silny instynkt pilnowania swoich rzeczy, miseczkę wciska między łóżko i ścianę. Nie wiadomo jak się zachowa podczas posiłku, mogłaby być awantura, lub jak inny pies podejdzie do jego, nawet pustej miski. Pomimo , że Samsung mieszka w pomieszczeniu, gdy inne psy nie biegaja po podwórku , Sami ma drzwi otwarte, boi się wychodzić, staje się odważniejszy jak przychodzi do niego psi kolega. Lena chciałaby umieścić w boksie gdzie jest buda i wybieg . Doszłyśmy do wniosku , że to byłoby bardzo dobre rozwiązanie, gdyż obok są psiaki Leny i miałby z nimi kontakt, choćby przez bramę. Mogłby obserwować co się dzieje na zewnątrz, może stałby się bardziej odważny. Na razie w tym boksie jest bokserka , ale Lena coś pomyśli. Na pewno zgodzilaby się na konsultacje, tylko potrzeba behawiorysty.
  15. Zdjęcia wysłałam do aty ,przepraszam tylko dwa , ale chciałam mu oszczędzić stresu . Zresztą postaram się częściej jeździć do Samsunga, a filmiku coś nie mogę za duży rozmiar. Trzeba pokombinować.
  16. Nie to nie charakter , on był przerażony na mój widok, to był strach...A wiadomo ile był w schronisku? Psów się tak nie boi. Zastanawiałam się czy może jest autystyczny, ale wobec psów jest normalny...więc odpada.
  17. Tyle przeszedł i tak się uśmiecha.
  18. [quote name='ms_arwi']Pisze tutaj, bo widze, ze ze Slaska sporo osob - szukam kogos do wizyty przedadopcyjnej w Nysie. Moze znacie kogos, albo ktos z Nysy tutaj jest?[/QUOTE] Jestem z Nysy , ale nigdy nie przeprowadzałam takiej wizyty.
  19. W końcu udało mi się odwiedzić Samsunga u Leny:lol:. Ma się dobrze ( o ile można tak to nazwać w związku z jego stanem), jest psem przerażonym do granic możliwości, na mój widok zrobił ze strachu kupkę w pozycji leżącej:shake:, spłaszczył uszka. Na widok Leny już tak się nie zachowuje, zna ją przyzwyczaił się do niej i akceptuje ją . Fotki zrobiłam tylko dwie i krótki filmik , gdyż nie chciałam narażać Samsunga na stres , a moja obecność z "czymś" w ręku paraliżowała go. Umówiłam się z Leną ,że prześle mi nowe fotki na dniach. Wyszłyśmy z Leną do domu , aby Sami wyszedł na dwór i zdrobić mu więcej fotek , ale niestety się nie udało . Tak go wystraszyła go moja obecność , że tkwił na swoim posłanku. Kiełbaski, ani smakołyków które mu przywiozłam nawet nie tknął. Boi się obcych i zachowuję się w stosunku do nich tak jak na początku zachowywał sie po przyjeździe do Leny. Na jej widok nie robi pod siebie , pozwala się czasami dotknąć i uważam , że to już bardzo duży postęp. Z pieskami dogaduje się dobrze. Gdy weszłam do niego drugi raz bez aparatu kucając był troszkę mniej wystraszony, uszka postawił i uważnie mnie obserwował, zerkając raz na lenę raz na mnie. Nie podchodziłam do niego gdyż za wiele go to kosztowało. Najgorszą rzeczą jaką by można dla niego zrobić to przenieść go do innego DT. Myślę , że jedynym lekarstwem jest dla niego czas. U Lenki czuje się bezpiecznie, a zmiana otoczenia byłaby dla niego szokiem. Być może któregoś dnia się otworzy, może jutro , może za rok .... nie wiadomo. Gdyż nie wiadomo dlaczego taki jest , od kiedy i co jest przyczyną. Lena ze swojej strony zrobiła dla niego wszystko, pozostaje teraz dać mu czas i czekać , aż "będzie z niego pies". Ze względu na brak internetu, a potem tragedię jaka spotkała Lenę ( śmierć ukochanego psiaka) nie było jej na dogo. Ma również dużo pracy ze swoimi psiaczkami , tymi na DT oraz z fundacji bokserów, stąd też brak czasu. Samsung jest przepiękny, zdjęcia tego nie oddają. Ma się u Leny bardzo dobrze i doskonałe warunki by wyjść ze swojej skorupy, musi mieć tylko czas, dużo czasu. Umówiłam się z Lena , że w miarę możliwości i czasu będę cześciej odwiedzać Samiego. Samsung na początku robił postępy niewielkie , ale były, dlatego Lena miała nadzieję , że to jego początek bycia normalnym. Niestety psiak w pewnym momencie zatrzymał się i tak już zostało. Jest bardzo zagubiony i dużo bym dała by się dowiedzieć co siedzi w tej psiej głowie.
  20. Umówiłam się z Leną na jutro po południu.
  21. Wpłacę dzisiaj Wiosno swoja deklarację na Twoje konto, Nadinka nie jest niczemu winna.
  22. Sa jakieś aktualne fotki Promysia?
  23. [quote name='ocelot']a może coś mu zasponsorujemy do zabawy? co Wy na to?[/QUOTE] W następnej deklaracji wpłacę trochę więcej, bedzie na piłeczkę.
×
×
  • Create New...