-
Posts
4748 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klauzunka
-
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
Klauzunka replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bambino'][COLOR=#222222][FONT=&]Ja jeszcze o tym spaniu na tapczanie. Fruzia w przeciwieństwie do moich psów nie lata po wszystkich tapczanach, ale śpi ciągle w tym samym miejscu. Ponieważ mi nie przeszkadza, że psy śpią na tapczanach i wszystkie z wyjątkiem 2 wilków tak robią ( Bajka śpi na kołdrze w łazience a Hektor na kilkakrotnie zwiniętym kocu w dużym pokoju), dlatego nie mam legowisk psich takich z prawdziwego zdarzenia. Jeżeli jednak uważacie, że mimo wszystko nie powinna spać na tapczanie , bo potencjalny domek może nie chcieć psa na tapczanie, to widzę 2 rozwiązania. 1) W second-handzie kupię jakąś mniejszą kołdrę i jakąś poszewkę i z tego zrobię puchate posłanie Fruzi ( tak, jak Bajce) i będzie to moja własność lub 2) należałoby rozważyć kwestię kupienia prawdziwego psiego posłania, które byłoby własnością np. skarpety wałbrzyskiej i wypożyczone Fruzi i w momencie wyjazdu Fruzi do ds legowisko zostałoby przekazane innemu psu.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Fruzia sobie miejsce znalazła i niech sobie śpi tam, jeśli Bambino to nie przeszkadza. Nie ma co jej tresować - ona już swoje przeszła. Wiele się czyta, żeby tymczasowicza nie przyzwyczajać do tego czy tamtego - ale prawda jest taka, że tak się nie da. Moi tymczasowicze spali w łóżku ze mną a w ds-ach jakoś pięknie potrafili spać na legowiskach. Mądry, odpowiedzialny ds już tak pokieruje Fruzią, że ta będzie wiedziała gdzie ma spać - tym bardziej, że ona raczej jest uległą sunią i nawet jeśli miałaby spać na legowisku to jej świat nie runie w gruzach :) -
[quote name='basia$diana']Kochani bardzo proszę uważajcie w okolicach Wyszyńskiego przebywając na spacerze ze swoim psiakiem, w parku Tołpy znów jakiś oszołom rozrzuca zatrute jedzenie, na ulicy Karola miarki, też jednej pani się nudzi albo jej odbiło, rozrzuca trutkę na szczury :( notabene sama kiedyś miała psa. W parku Tołpy już raz zdarzyło się że padło przez to parę psiaków. Jeszcze na wysokości aqua parku też sypią pod oknami bloków zatrute żarcie. Wyrwałam z pyska rudej kawałek kotleta dziwnie różowy, wcześniej kość też mega podejrzaną, właściciele którzy zbierają się w grupki na spacerach mówią o tym otwarcie, że komuś bardzo przeszkadzają psy, padło na bardzo religijne panie, ale ja podejrzewam starszego pana od karmienia gołębi, którego notorycznie widze jak sypie żarciem nie tylko w miejsce tam gdzie kaczki i gołębie. Straż miejska kiedy zapytała mnie na spacerze gdzie ten olbrzymi pies ma kaganiec, ruda jest do kolana notabene, powiedziałam miło, coś panom pokażę, poszłam w stronę swojej ulicy, gdzie są tak zaparkowane samochody że trzeba wyjść na ulicę by przejść po chodniku :( powiedziałam zadziornie, że kiedy panowie uporacie się z holowaniem i mandatami dla kierowców to ja będę w parku z dzieckiem i psem, chętnie panom potem odpowiem czemu mój pies nie ma kagańca, panowie stanęli jak wryci i cisza, powiedziałam ładnie do widzenia i wróciłam z trzodą do parku. Bywa że policja czepia sie psów w parku Tołpy. Często im bardziej policjant się produkuje, tym ruda bardziej szczeka, wtedy ja grzecznie mówię, że może pójde bo pies jakiś nerwowy sie zrobił, często słysze po prostu dobrze :) niech pani idzie. A na wyspie słodowej kiedy panowie policjanci chcieli mnie z rudą pogonić, bo zakaz psów, wręczyłam czarny woreczek by posprzątali po kolegach policjantach na koniach :diabloti: bo moja suka takich wielkich kup nie robi i dodatkowo sprzątam po swoim psie :)[/QUOTE] Podrzucanie trutki w okolicach Wyszyńskiego i Parku Tołpy to już faktycznie jakaś plaga. Praktycznie co jakiś czas ktoś przestrzega, że tam się coś dzieje. Pozostaje chyba tylko czekać aż truciciel się pomyli i zamiast normalnego kotleta sam zje tego doprawionego strychniną.... A z tym kagańcem i strażą miejską to nie za bardzo kumam - z tego co mi wiadomo to we Wrocławiu jeśli pies jest na smyczy to nie ma wymogu noszenia kagańca. Przynajmniej tak kiedyś było, coś się zmieniło? Ja nie raz nie dwa mijałam się ze strażą czy policją i jeszcze nikt nigdy mnie nie zaczepił. A prowadzam dwa około 35 kilogramowe psy.
-
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='aneczka77']Bardzo dobrze zauważyłaś:lol: nasza weterynarka mówi na nią motolotnia;)[/QUOTE] fajna ksywa i jaka trafna :) -
[quote name='agastaffbull']Też na to zwróciłam uwagę jak czytałam ten artykuł, ale na wyniki testu to ja już wpływu nie miałam...Używałam oleju z dra Seidla-psu bardzo smakował, ale poprawy zero. Sprawę z sierścią rozwiązał w kilka dni zupełnie inny preparat, bez oleju w składzie.[/QUOTE] U mnie podobnie. Długo stosowałam Fish4dogs i prawdę powiedziawszy nie zauważyłam takich efektów jak po preparacie Efa Olie. Suma sumarum dużo droższym i bardziej specjalistycznym. Z perspektywy czasu, a non stop stosuję też olej lniany, czy oliwę z oliwek - te oleje to są wspomagacze. Dopiero po długim czasie stosowania widać efekty, mniejsze lub większe. Ale na bank to nie jest żaden cud. Nie zaszkodzą na bank, w początkowej fazie stosowania po Fish4dogs, tak samo po Bricie - były luźniejsze kupy. Ale nie należy się tym zrażać. Fajne specyfiki ale niekoniecznie działające cuda, o ile ktoś w cuda wierzy. Jako wspomagacze, są zdrowe i fajne, ale na efekty trzeba serio poczekać. W przypadku jeśli psiakowi potrzebna pomoc na już - to raczej te oleje niczego nie zdziałają.
-
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
Klauzunka replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']aha, ok, bo sie balam, ze kasa leci, a z fruzia w miejscu stoimy. jakis zastoj nam sie zrobil. dzis u nas straszne burze to nadrabiam zaleglosci.[/QUOTE] Mój tekst: Historia Fruzi jest historią tysięcy psów porzuconych, zapomnianych. Niemniej jednak jest o tyle tragiczniejsza, że sunia w schronisku spędziła połowę swojego życia. Była wtedy młodym psiakiem i szybko przystosowała się do nowych warunków. Z upływem czasu było coraz gorzej. Młodsze, silniejsze psy nie pozwalały jej wejść do budy – z uwagi na swój uległy charakter Fruzia nie potrafiła zawalczyć o swoje, o ciepłe miejsce w budzie. Przeganiana przez inne psy sunia często całe noce i dnie spędzała śpiąc na zimnym betonie... Obecnie Fruzia przebywa w domu tymczasowym w woj wielkopolskim (niedaleko Poznania). Z każdym dniem jest weselsza, poznaje świat i pokazuje, że umie i chce ufać człowiekowi. Tu po raz pierwszy widziałam jej ogon merdający ze szczęścia! Fruzia jest starszą suczką – ma około 11-12 lat. Sunia waży 12 kg, sięga głową pod kolano. Fruzia jest odrobaczana, zaszczepiona, wysterylizowana, ma identyfikacyjny czip na wypadek zaginięcia. Potrafi chodzić na smyczy, pięknie jeździ autem. Jest chodzącą łagodnością, nie skrzywdzi żadnego zwierzęcia, czy dziecka. Jest sunią uległą, pozbawioną cienia agresji. Jest też strasznym łakomczuchem i pieszczochem. Idealnym dla Fruzi byłby raczej spokojny dom, z innymi zwierzętami, dziećmi również Należy pamiętać jednak, że Fruzia nie jest psem, który potrzebuje wielkich wrażeń – częste spacerki w ciche, spokojne miejsca czy bieganie po podwórku, pełna miska, a przede wszystkim dotyk ludzkiej ręki...to wszystko... Warunkiem adopcji Fruzi jest zgoda na wizytę przed i poadopcyjną. W razie kłopotu pomożemy z transportem Fruzi do nowego, wymarzonego domu, na terenie całego kraju. Więcej zdjęć i informacji na temat Fruzi: Kontakt: Lucyna: 668 836 964 mail [EMAIL="lucyna1981@wp.pl"]lucyna1981@wp.pl[/EMAIL] Taka łączonka coś mojego i z Waszych oczywiście. Ja mam teraz taki młyn, że ledwo żyję. Dziecko i 3 psy. Non stop burze, leje. Co chwilę wyłącza się prąd. Jakaś masakra. -
[quote name='LadyS']Z innej paczki - czy ktoś we Wrocławiu robi szarpaki polarowe dla psów? Albo zna kogoś, kto robi?[/QUOTE] będę miała takie polarowe szarpaki na bazarze, tylko nie wiem jak Twój psiut - bo te moje szarpaki to jakieś 80-90 cm mają. A fajne są- moje dwa laby jeszcze żadnego nie rozwaliły. To takie szarpaki jak na tym bazarze: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227790-Psie-i-kocie-rzeczy-na-Fruzi%C4%99-Rozliczam[/url]
-
odnośnie odchudzania czy schudnięcia - według mnie ważne żeby Parówek już nie przytył - jeśli od 2 lat ma taką samą wagę to i tak jest dobrze.
-
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://x.garnek.pl/ga8043/22ce396ce8882a21665143a3/bosti_i_boria.jpg[/IMG] o tą sunię chodzi w środku chodzi - zauważyłam ją :) co prawda najpierw jej uszy, potem psa :evil_lol: -
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']klauza, padlam!!!!!!!! ale Ty masz spozniony zaplon! ja juz w tym czasie zdazylam sie z Bostonem i Ania spotkac na zywo :D[/QUOTE] a czy ja kiedykolwiek chwaliłam się, że mój zapłon działa na pełnych obrotach :evil_lol: Spotkałaś się z Anią Bostim i Borią na żywo????? To opowiadaj i dawaj foty zamiast mi dowalać :diabloti: -
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='aneczka77']Mijają 4 miesiące jak Bosti jest ze mną:loveu: i muszę przyznac, że ani przez chwilę nie żałuje mojej decyzji:multi: nie wiem jak Boston trzeba by go zapytac:lol: Boston jest bardzo inteligentnym i kochanym psiakiem niezły z niego cwaniak i czasem próbuje pokazac swoje ja ale wie co mu wolno a co nie Z Borysem to już są tak zaprzyjaźnieni że Boston przechodzi Borysowi pod brzuchem oczywiście na ugiętych łapach albo przechodzi sobie po nim:lol: Do innych psów już się uspokoił ale trzeba byc czujnym bo czasem ogon mu zastyga w bezruchu. Dzieci kocha bezgranicznie a z chłopcem, z którym ma zajęcia mają chyba jakiś układ bo jak Adaś mówi do niego Boston pomóż mi to Bost robi wszystko żeby mu ułatwic zadanie Wogóle fajny z niego kumpel czasem upierdliwy ze swoją chęcią ciągłej zabawy ale kochany jak przyjdzie wywali te swoje oczy na pół pyska a z pyska wystaje mu zabawka i weź tu mu odmów Tak więc chyba musimy podziękowac wszystkim tym którzy nie chcieli Bostona za to, że teraz możemy byc razem[/QUOTE] Ania pięknie to napisałaś. Bosti u Ciebie zaczął normalnie żyć. Cieszę się, że okazał się bezproblemowym psiakiem. A już w ogóle wzruszam się jak opisujesz kontakt Bostiego z Adasiem. To piękny psiak - widać totalną zmianę - zadbany, odkarmiony, sierść się świeci. Zdaję sobie sprawę ile pracy włożyłaś. Dziękuję Ci za Bostiego - uratowałaś go ! -
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://x.garnek.pl/ga1436/320fff4331417a21665271a3/bosti.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga6515/052e757facbcda21665269a3/chlopaki_razem.jpg[/IMG] -
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://x.garnek.pl/ga195/0952dc0b32a4fa21665281a3/bosti.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga3821/2e24b41228563a21665279a3/bosti.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga133/bbbe5ef6678e9a21665277a3/boria.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga5663/d1468c83c94bea21665275a3/bosti_i_boria.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga2236/e918a86129fd6a21665273a3/bosti.jpg[/IMG] -
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://x.garnek.pl/ga8043/22ce396ce8882a21665143a3/bosti_i_boria.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga9883/d4b917cabd369a21665141a3/boria.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga9160/d6cca0d68c39ba21665139a3/bosti.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga4514/a33a9c0315d0aa21665137a3/bosti.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga9532/5e90ee1601615a21665135a3/chlopaki_razem.jpg[/IMG] -
Ja z suczami prawie codziennie za mostem sołtysowickim, na poligonie - jak ktoś ma ochotę dołączyć - zapraszamy :)
-
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
Klauzunka replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Pamiętam tego maila - sama nawet doradzałam, żeby napisać o "fizycznej" pomocy - wizyty w schronie, obfocanie psiaków, ogłoszenia - to nic nie kosztuje. -
ja na razie 3 psy, dziecko z anginą i bazar w rozliczeniach. Przychodzi wieczór padam na pysk - a ostatnio i na pogotowie jechałam. Słaba jestem "pomocowo" i to nie o słońce chodzi, bom blada jak albinos - jak się uporam nadrobię wszystko z nawiązką :) Wszystkim, którzy mają deklaracje u Fruzi - nieśmiało przypominam, że już nowy miesiąc zaplaciłam 150 zł -a wpłat deklaracyjnych zero - płacę na kredyt póki Fruzia ma kasę, ale ona topnieje a płacić musimy w terminie. Luśka daj mi telefon do Bambino, albo lepiej jej prześlij mój.
-
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
Klauzunka replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']to juz czas????? a oglaszamy fruzie w ogole??? to juz miesiac??[/QUOTE] tak ogłaszamy - wszędzie gdzie się da - ze swojej strony monitoruję dogo - już Fruzię polecałam, za chwilę będą leciały pakiety. To, że nie jestem codziennie na dogo nie znaczy, że śpię :) Fruzina znajdzie taki dom, że w głowie Wam się nie zmieści - basen, lokaj, prywatny masażysta, cuda, wianki - starej, małej rudej to się należy z urzędu :) -
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
Klauzunka replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
Kochane przelałam na konto Bambino dzisiaj opłatę za hotelowanie od 20.06-20.07 - 150 zł. Nieśmiało przypomnę o deklaracjach za ten okres. -
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
Klauzunka replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='holmina']no to sobie poczytam i pewnie cosik dorzucę ale dajcie nr konta[/QUOTE] dziękujemy serdecznie - właśnie wysłałam :) -
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
Klauzunka replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bambino']Sorry, że nie pisałam, ale okazało się że mam zepsuty komp., a w pracy nie bardzo miałam czas na prywatę :)). Ale dzisiaj Kora mnie ochrzaniła, że za długo cisza, więc pognałam do Wolsztyna do biblioteki na net, żeby jednak cos napisać. - Koopa i siku jak najbardziej na podwórku, choć jak ją zostawiam w domu, to chyba też zrobi. Nadal ją zostawiam w domu jak idę do pracy, bo nie wiem co jej strzeli do łba. Przy mnie takich numerów nie robi, żeby łazić po płocie. - ruchu ulicznego wiejskiego sie nie boi, razem z innymi psami lata wzdłuż płotu, - faktycznie dużo ludzi w domu to dla niej byłby dyskomfort, bo przy gwałtowniejszych ruchach próbuje uciekać - mnie nigdy nie pozwoliła się wziąć na ręce, nawet bym powiedziała, że nie lubi takich ruchów, - uwielbia za to głaskanie i zaraz pokazuje brzucho, - psów nie zaczepia, ale jak jej się coś nie podoba, to odwarkuje, - u weta jeszcze nie byłam, bo chcę połączyć ten wyjazd z kastracją Hektora, a ten był na razie krótko szczepieniach - w ogóle jest wesoła, a najbardziej mi się podobało, jak latała z Hektorem ( mieszanka wilka i malamuta), zaczepiała go łapkami i kulała się z nim na trawie. - jak widzi, że coś może się skapnąć do jedzenia, to sama podchodzi, - bardzo chętnie daje też łepek do głaskania - zauważyłam, że ma takie podczerwienione białka w oczach ( sprawdziłam, czy inne moje psy też tak mają, ale raczej nie) muszę wobec tego zapytać weta, czy to jej taka uroda, czy objaw czegoś - do jedzenia ( niestety albo i stety nie homary i szampana) dostaje witaminy i minerały w proszku. - aha, tak sobie jeszcze myślę, że Frużelina to niekoniecznie musi być pies dla spokojnych staruszków ( vide: płot, zabawy z Hektorem ) Zdjecia o które prosiła Kora będą później, bo mój aparat jest w czyśccu naprawowym ( szacują w Kodaku czy jest sens naprawiać) i muszę poprosić wiejską sąsiadkę - agagę21 o zdjęcia Frużeliny. 35 zł. na szczepienia Fruzi oczywiście dostałam Pozdrawiamy z gorącej, pachnącej lipami wsi wielkopolskiej.[/QUOTE] No to już wiemy więcej :) Z tego co czytam nasza babinka odmłodniała :) Fajnie, że daje się i lubi jak się ją głaszcze. Czyli normalny, uległy pies. No i dobrze, że taka żarłoczna, bo takie psiaki szybciej dają się skorumpować :) -
[quote name='marta0731']No nie rób z siebie prawdziwej blondynki :D Tyyyyle czasu? ;)[/QUOTE] co to, to nie - to nie Luśka wypraszam sobie.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
Klauzunka replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']najnizszej, oj wypraszam sobie, wiesz jak ciezko teraz pozadnego faceta wyhaczyc? zwaszcza dzis :) masz racje. czekaj, musz ten list motyw dokonczyc, bo za godzine juz bede niezdolna do glebszych przemyslen.[/QUOTE] nie żałuj sobie im więcej drinkniesz tym list będzie bardziej od serca :) spontan Kochana :) -
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
Klauzunka replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']heheh to ja poszukam facetow do wachlowania :D na deser :D[/QUOTE] jak zwykle po najniższej linii oporu....Luśka zapitala na stadion a tam mecz Polska-Rosja - jak znam życie faceta ze świeczką szukać :)