Jump to content
Dogomania

KateBono

Members
  • Posts

    2917
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KateBono

  1. Czy Koda została sprawdzona na koty? W hoteliku w którym przebywa są ciciasy?
  2. I co? udało się ciciasa złapać i zawiźć do DT?
  3. [quote name='BeaBono']Galahad cieszy się sporym zainteresowaniem. Były już trzy zapytania o niego. Jedna ankieta poleciała, dziś był tel i mail, więc wkrótce KB pośle dwie kolejne ankiety.[/QUOTE] W nocy wysłałam jedną ankietę, dzisiaj już dwie - czekam na odpowiedzii. Mamy inwazję pcheł!! BB lata po całej chacie i jak jakaś wścieklizna spryskuje Fripeksem wszystko co się rusza u nas w domu ( siebie przy okazji też) i wszystkie legowiska, kontenerki i łóżka
  4. A dobra wiadomość- nie potrzeba lewatywy, koopala zrobiona w samochodzie.I następna dobra - mały przytył pół kilograma.
  5. Jestem u ciciasa, piękna jest. Małgosiu a ona nie jest czasem ciężarna?T
  6. Klatkę przywiezie jutro rano Skarpetka, a ja jutro o 16.30 jadę po maluszki.
  7. Patrzcie jaka panna wyrosła: [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/3255/001qwm.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/98/019astraigrusia.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/29/077muszka.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/9231/123zmn.jpg[/IMG] [I]" Witam , wszystko O.K. , Astra wysterylizowana na początku stycznia , ma się dobrze , od 10 miesięcy ma siostrę Zosię ..... roczną kotkę przybłędę. Wysyłam fotki i pozdrawiam , Piotr ." [/I]
  8. Nie trzeba dam radę , w poniedziałek z wetka go obgolimy tzn. ja będę trzymac a ona golić, na razie nic niepokojącego sie z nim nie dzieje żeby miał jechać do kliniki.
  9. Jakbym miała jeszcze jedną klatkę to maluszki mogą do mnie przyjechać Nie mogą być razem z naszą 6 - musiałabym je oddzielic na parę dni.Tą co miałam od ciebie Gosiu to dałam dla Elvisa Jak masz klateczkę to maluchy możesz do mnie przywieźć
  10. [quote name='supergoga'] A tych nowych pogryzień wet nie widzial? Tamten który go opatrywal? Hmmm. Wyglada jak worek treningowy.[/QUOTE] Grall jest cały w ranach, co zaczynam mu obmywać jakieś miejsce to znajduję dziury po zębach - trzeba by go chyba wygolić całego, bo tam gdzie są skupiska zlepionej sierści to zlepiona krew - łapka tylna lewa, boki z lewej i prawej strony , okolice siusiaka i jajka - dziury po zębach. Na razie pozostaje mi obmywanie i płukanie tam gdzie dotrę. Jak byłam u wetki to ja sama nie zauważyłam, że jest tak "podziurkowany", a tamten wet co udzielał pomocy to pewnie zajął się tymi większymi ranami - tak mysle
  11. Znalazłam na ciałku Gralla nowe pogryzienia :-(( koło dupencji, na lewym boku są dwie takie większe rany ) - próbuję odmoczyć sierść a boję się zdzierać bo to go przecież boli. Mały apetyt ma , na koopę na razie dałam mu troszkę tuńczyka w oleju ( jak nie pomoże to dam Lactulozę )Jak do jutra nic nie zdziałam to chyba będę musiała pojechać do weta.
  12. Dziękuję za założenie wątku. Martwi mnie ,ze Grall jeszcze nie robił koopy ( apetyt ma, ze smakiem wcina mokrą karmę i szyneczkę, serek topiony też lubi - dostaje w nim tabletki; gorzej z suchą karma ale i na to znajdę sposób ), siusiu w klatce robi bez problemu. Poczekam do jutra i będe myśleć jak mu pomóc. Grall ma swoje własne TV :lol:- naprzeciw jego klatki stoi klatka ciciasów i mały je obserwuje z zaciekawieniem. Ciciasy wypuszczone są bardzo ciekawe i psotliwe - wtykają łapuchy mu do klatki, próbują łapać Grallowy ogonek:evil_lol: bo maluch jak je widzi jak chasają, to zawzięcie nim macha. Trochę boi się ludzkiej ręki - jak zmieniam mu podkład czy chcę go pogłaskać to wywala brzusio do góry i potrafi w tej pozycji się posiusiać. Pewnie nie raz oberwał od " człowieka ":-(
  13. Dzisiaj byłam z Grallem u weta na kontroli. Rany po pogryzieniu są zainfekowane - wetka usunęła szwy , żeby paskudztwo które się zebrało w ranach mogło wypłynąć, dostałam płyn do płukania ran , którym mam płukać 2-3 razy dziennie i antybiotyk do wlewania w rany. Wetkę niepokoi obrzęk który wystąpił - mamy nadzieję, że to minie i nie będzie trzeba psiaka ponownie operować . Łapka , która była operowana też nie wyglada za dobrze, jest obrzęk i sączy się ropa z krwią, źle ,że od razu po operacji nie było uruchomienia łapki ( gips ), nie miał leków p/bólowych i antybiotyku.Jeżeli łapka nie będzie się dobrze goić to trzeba będzie ją amputować:-(. Dostałam też antybiotyk, lek p/bólowy i probiotyk. W poniedziałek kontrola. Myślę, że dobrze spamiętałam i nic nie pokręciłam. W klatce ma przebywać do 2 miesięcy.Nasz maluch ma tylko jedno jajko, może być wnętrem. Wetka oceniła malucha na 5-6 miesięcy.Waży 6 kg. Małgosiu mogłabyś założyć wątek na dogo małemu?
  14. A można jeszcze poczekać z tydzień na testowanie z ciciasem? Nasza Petronela już lepiej się czuje i możnaby za tydzień ja zawieść do Księciunia
  15. Właściciel nie będzie robił problemów- mam zrzeczenie się psa. Śmiało mozna mu robić wydarzenie na FB.Ja nie umiem zrobić - aneta zrobisz?Plissss. Będzie potrzebna kasa na jego dalsze leczenie.Jutro dopiero zostaną przesłane wypisy z operacji i dopiero będziemy wiedzieć dokładnie co miał robione.
  16. Grall przyjechał dzisiaj do nas wieczorem ze Strzelc Krajeńskich. Przywiozła go pani Aneta, która zaopiekowała się nim po pogryzieniu przez psa/psy. Właścicielka Gralla nie chciała mu pomóc. P.Aneta zawiozła malca do weta - miał robione dwie operacje- jedną trzy dni temu ( pozszywana powłoka brzuszna ) a drugą wczoraj - ortopedyczna ( drutowana przednia prawa łapka, kości pogruchotane ) Maluch ma prawdopodobnie 3-4 miesiące, jest bez szczepień i nie był w ogóle odrobaczany. Zdjęcia od pani Anety: [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/7093/suc54965.jpg[/IMG] [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/2279/suc54966.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/7924/suc54967.jpg[/IMG]
  17. [quote name='supergoga']Pepsi jako niańka, ale bomba[/QUOTE] Największy psiak u nas to Pepsula , a Aneta ma przecież "ciut" wiekszego:lol: więc oswajamy ciciasy z towarzystwem większych psiaków:diabloti:
  18. Margo a masz fotkę mamy rycerzyków? Jakiego "koloru" jest kocica
  19. Ciciasy po wizycie u weta. Mufinka i Ptysia są zdrowe, ważą po 580 g, zostały zaszczepione. Nasze rycerzyki ( są jednak kocurki- wetka potwierdziła) też są zdrowe, zostały zważone , odrobaczone i odpchlone, jak wszystko będzie ok. to za tydzień będą szczepione.
  20. [quote name='What May NN'] oj korci mnie strasznie.. ;-)[/QUOTE] To teraz masz od wyboru do koloru - żadne nie boją się psów. Właśnie nakarmiłyśmy je na noc mleczkiem z butelki a potem podsunęłyśmy rybkę pod nos i Galahad, Lancelot i Tristan rzuciły się na rybę , Tristan , aż warczał na braci tak mu smakowało:diabloti:. Parsifal wczesniej najadł się mokrej karmy w klatce i na rybę się wypiął. Wstępne ważenie- Parsifal 670g, Galahad 620g, Tristan 580g i najmniejszy Lancelot 500g.
  21. Maluchy rosną jak na drożdżach, mają już miesiąc, zostały "przeniesione" do większej klatki, same jedzą , mleczka już z flachy pić nie chcą :lol:........ Małgosiu można je wpisać na stronę Fundacji? No chyba że nie są animaliowskie............;) Coś cioteczka nie chce ich wziąźć pod "skrzydełka" Fundacji :cool3:
  22. Maluchy odrobaczone , za tydzień będą szczepione. Ciciasy zaczęły jeść same , na razie rozdrobnione żarełko Butchers, co prawda nie dla juniorów ale takie w tej chwili mamy i oczywiście piją mleczko. Mufinka jest spokojniejsza , a Ptysia ma charakterek :evil_lol:- na obcych syczy , jak któryś psiak ją potrąci to tez mu nasyczy, jest więcej ostrożniejsza. Obie ładnie korzystają z kuwety, zaczęły się bawić kocimi zabawkami. Małgosiu można je wstawić na stronę Animalii? A moja Petronelcia ma nowotwór złośliwy :-(- dzisiaj dzwoniłam do laboratorium i pani odczytała wyrok dla kici:placz:: mięsak wrzocionowatokomórkowy.......
  23. Ciciasom dopisuje apetyt, rosną jak na drożdżach, ładnie załatwiają się na "wybiegu" ( klatka) ,a w kontenerku spią ( drą japy jak się obudzą i chcą jeść albo siusiu )W sobotę jadę do weta na kontrolę Moja Petronelcia też po poważnej operacji ( czekam jak na szpilkach na wynik badania histopatologicznego )
  24. [quote name='supergoga']KB i BB - a jak maluszki, udalo sie im przeżyć. Biedulki.[/QUOTE] Jak widać powyżej na zdjęciach - wszystkie na razie żyją..............
×
×
  • Create New...