Jump to content
Dogomania

KateBono

Members
  • Posts

    2917
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KateBono

  1. Zapraszam na bazarek : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234135-Legowiska-chusty-stojak-na-miski-pierdołki-na-Orizabę-i-Dyzia-do-04-11-do-20-00[/URL]
  2. Dyziolek był wczoraj u weta na szczepieniu - dostał zastrzyk p/wściekliźnie, wirusówek nie ( wetka stwierdziła, że nie można za bardzo chłopaka obciążać ze względu na chore serduszko ) Miał obcięte pazurki no i oczywiście standart - było siku, koopa i oplucie się przy wykonywaniu tej czynności:diabloti:. Od ostatniego ważenia Dyziolinek stracił kilogram - ma w tej chwili 11,75 kg:multi:. Stracił też prawie wszystkie zębole - zostały tylko trzy. Chłopak jest na minusie i dlatego zrobiłam bazarek na podreperowanie Dyziowego budżetu na leki. Zapraszam cioteczki na bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234135-Legowiska-chusty-stojak-na-miski-pierdołki-na-Orizabę-i-Dyzia-do-04-11-do-20-00[/URL]
  3. Ale zadowolony cicias z Madryta - widać ,że jest mu dobrze:lol: To kiedy Rytka przyjeżdżacie do domku? Pamiętasz, że mamy 10 kg karmy dla Madryta? A łobuz jest zdrowy?Czy w dalszym ciągu ma problemy z oczkiem czy już to minęło?
  4. Dulcynea i Ruda banda była dzisiaj u weta na szczepieniu. Niestety Dulcia ma w dalszym ciągu powiększone węzły chłonne:-(:shake: i nie mogła być zaszczepiona. Dostała tabletki na odporność na 10 dni i po skończeniu ich pojadę z nią na kontrolę. Orizaba ma w dalszym ciagu szmery w serduszku:-( ( moze być to wrodzona wada serca i leczenie wtedy tylko operacyjne ) i wet zasugerował zrobienie echa serca , żeby sprawdzić jaką wadę serca ma cicias.W listopadzie przyjeżdża do Poznania kardiolog z Warszawy dr Garncarz i wtedy by można zbadać Orizabę. Ale będą potrzebne pieniążki na wizytę i badanie a tych nie mamy...........:-(
  5. Ruda banda była dzisiaj u weta na szczepieniu. Orizaba ma w dalszym ciagu szmery w serduszku:-( ( moze być to wrodzona wada serca i leczenie wtedy tylko operacyjne ) i wet zasugerował zrobienie echa serca , żeby sprawdzić jaką wadę serca ma cicias.W listopadzie przyjeżdża do Poznania kardiolog z Warszawy dr Garncarz i wtedy by można zbadać Orizabę. Ale będą potrzebne pieniążki na wizytę i badanie a tych nie mamy...........:-(
  6. [quote name='supergoga']A coż to za zwierz???[/QUOTE] To jest nasza nowa pociecha - wołam na nią Delicja, a nasze ciasteczka syczą na nią i próbują dać jej " łupnia" ale dopóki Delci nie zaakceptują to nie puszczam jej - chociaż kruszynka wyrywa się do innych ciciasów. Jest przesłodkim okruszkiem.
  7. Wszystko przywiozłyśmy do hoteliku i tam przekazałyśmy dziewczynie , która odbierała od nas Czakiego: była mata samochodowa , legowisko, szelki samochodowe + pas samochodowy, ręcznik, karmę Dog Chow, krople do oczu, książeczkę zdrowia Czakiego, smycz i kołnierz, który miał w czasie leczenia
  8. Mufinka i Ptysia są umówione na sterylkę na 2.11.2012
  9. Dzisiaj ciciasy były u weta na odrobaczaniu. Orizaba ma duuuuużo robali i źle się czuje :-(- dostała 2 zastrzyki : rozkurczowy i p/zapalny, dostała 3 saszetki mokrej karmy gastro, jak małpiszon nie będzie jadł i pił to czekają ją kroplówki Reszta łobuzów posiliła się tabletkami na odrobaczanie. Zapomniałam - ruda banda przechodzi pod skrzydełka opiekuńcze Fundacji dla zwierząt Animalia:) - Małgosiu dziękujemy:Rose::Rose::Rose:
  10. Po zakropleniu oczek Czaki jak od razu nie dostał smaczka to na mnie szczekał i się dopominał .
  11. Psuje nam się aparat ( złośliwość rzeczy martwych ) i na razie mamy tylko zdjęcia Cotopaxi i Orizaby.Jutro postaramy się zrobić reszcie ( o ile się uda - nieobiecuję ) Można te dwa kociaki ogłaszać. Cotopaxi - straszny przytulak, chodzi za człowiekiem jak psiak,trochę jest niezdarą, mruczy jak "traktor", daje się głaskać, uwielbia być na kolankach, lubi próbować domowego jedzonka - serek topiony, gotowany kurczak, rybka; korzysta z kuwety, odrobaczony, za dwa tygodnie szczepienie, szukamy domku niewychodzącego, przebywa i bawi się z innymi kociakami i psami. Orizaba - ładnie korzysta z kuwety, choć na chwilę można wziąść na ręce, na razie nie jest przysłowiowym przytulakiem, odrobaczona, przebywa i bawi się z innymi kociakami i psami, za dwa tygodnie szczepienie, szukamy domku niewychodzącego. Dasz radę coś z tego napisać( nie umiem inaczej :oops: ) do ogłoszeń?
  12. O matko nie dołuj mnie, ja już po nocy spać nie mogę, bo jak taka wpadka przy żłobku:oops: to co by było jak bym miała przedszkole kocie?
  13. Na lewe oczko widzi ( to jest te , które trzeba jeszcze zakraplać do wykończenia kropli ) , a na prawe widzi częściowo.Trzeba jeszcze trochę poczekać aż ostrość widzenia u Czakiego się poprawi i Czaki nauczy się, że wreszcie widzi bo to przecież dla niego coś nowego. Nasz Gufcio po operacji oczek po pół roku jeszcze potrafił walnąć w mebel albo w słup na dworze i jak pytałam dr Garncarza o to , to stwierdził, że potrzeba właśnie czasu na wyostrzenie widzenia ( u Gufcia niestety operacja tylko częściowo się udała ). Czaki był prowadzony na smyczy , a ja nauczona prowadzić psa niedowidzącego tak z nim szłam ,ze omijaliśmy przeszkody, jak nie zauważyłam to też potrafił zachaczyć o krzaki. Czaki jest psem z "ADHD" i po kastracji się troszkę uspokoi, wtedy też nie będzie pędził "na łeb na szyję" zrobi się choć troszkę spokojniejszy ( mam taką nadzieję ) A nie szczekał czasem po zakropleniu oczka?
  14. [quote name='supergoga']Biedne ciciasy - cioteczki nie pozwolily im na rozrywkę, Be cioteczki KB i BB.[/QUOTE] Mufinka i Ptysia sterylkę będą miały na początku listopada bo własnie boję się ,że nie upilnowałam i figle były:mad:
  15. Manson i Galafhad dzisiaj pozbyli się jajek.Był już najwyższy czas ( chociaż nie mieli jeszcze pół roku ) bo molestowali wszystkie nasze kotki.
  16. To sam sobie znalazł domek?;) A jak z tą panią co chciała adoptować Madryta? Zrezygnowała?
  17. Czakulec był dzisiaj na kontroli u weta - ciśnienie w obu oczkach 7mmHg i 11 mmHg - wet stwierdził ,że jest dobre , kazał dokończyć krople do końca i za miesiąc kontrola.Na prawym oczku sa blizny po zapaleniu ( widzi trochę gorzej ), na lewe oczko widzi dobrze. Po południu zawiozłam Czakiego do hoteliku.
  18. Wczoraj byłam z Czakim na kontroli u weta. W prawym oczku ciśnienie jest 18 mmHg i jest "niby" dobre ale ze względu na zapalenie, które było to cisnienie jest niewiarygodne.Po zapaleniu w oku zostały zrosty. W lewym oczku jest podwyższone ciśnienie ( 34 mmHg ) i na to oko dostał krople na jaskrę: Rozalin i Oftensin , mam zakraplać 2 x dziennie po 2 kropelki. Za leki zapłaciłam 37,84 zł. Wet pozwolił ściągać kołnierz jak idzie na spacer - Czakulec bardzo dobrze sobie radzi, omija przeszkody i myślę ,że widzi dobrze. Za tydzień ponowna kontrola - wet chce sprawdzić czy leki na jaskrę zadziałały.
  19. Ruda banda jest już zdrowa i rośnie jak na drożdżach ( Pinatubo waży 1110 g, Orizaba - 1050 g, Santorini -840 g i najmniejszy Cotopaxi -780 g , waga jest z wtorku 4.10.12 ).Bawią się i psocą z czarną bandą, we wszystkim je naśladują:evil_lol: We wtorek byłam z nimi na kontroli u weta - rudzielce zostały zbadane i odrobaczone. Pinatubo po podaniu srodka na odrobaczenie wymiotował robalami i za dwa tygodnie maluchy będą odrobaczone jeszcze raz. Za wizytę zapłaciłam 78 zł. Przyszła paczka z żarełkiem i żwirkiem - zapłaciłam za nia 128,99 zł ( później wkleję rachunki za weta i paczkę )
  20. Ale z Kacperka wyrósł ogromny kocur:lol: !!!!!!! W czwartek pojechałam do weta z Dulcyneą i Mufinką aby małpy zaszczepić i niestety okazało się ,że Dulcia jest przeziębiona , a Mufcia ma w dalszym ciągu powiększone węzły chłonne, no i ze szczepienia nici:-(.
  21. U Czakulca wszystko ok. - apetyt w dalszym ciągu jest, daje sobie ładnie zakładać kaganiec i zakraplać oczka ( nagroda - a jak zapomnę przynieść to łobuz dopomina się szczekaniem :evil_lol:) Jutro jedziemy na kontrolę ciśnienia do weta.
  22. Krzesimir pojechał dzisiaj do swojego domku w Berlinie, będzie "obcokrajowcem":lol:
  23. Właściwie to nie wiem - chwilowo status jest nieokreslony ( dowiem się jak przyjedzie Ania z Niemiec, wtedy pogadam jak z umowami czy lepiej będzie jak będą umowy Animalii bo przecież przytulisko w Mosinie jest tylko psie , oni nie maja kotów ) Na razie kasa na weta, karmę i żwirek jest od Ani
  24. Trochę wieści o naszej kociej bandzie: - Mufinka miała robioną biopsję węzłów chłonnych - nowotworu nie ma ( chwała Bogu ) węzły powiększone są od jakiegoś wirusa lub bakterii. Od dwóch tygodni jest na antybiotyku ( mam nadzieję, ze wreszcie węzły się zmniejszą) Biedactwo moje niedosyć ,że ma problemy z węzłami to wetka stwierdziła u niej przodozgryz ( dlatego stale ma wyciągnięty języczek )Ma problemy z jedzeniem suchej karmy:-( A po za tym małpa jedna "gryzie" mniejsze ciciasy - przede wszystkim Dulcię.Kumpluje się z Galahadem - Ptysia to bezczel- degustator-:evil_lol: jak ktoś je to ona musi poczęstować się z talerza ( uwielbia ziemniaki, makaron, buraczki, jako smażone, różne sosy, ogórek kwaszony itp ludzkie żarełko ), uwielbia wskakiwać na "wyżki"- podłoga dla niej mogłaby nieistnieć, kumpluje się z Mansonem - Galahad po nieudanej adopcji jest kociakiem przygaszonym, bawi się ale nie z taką radością jak inne ciciasy:shake:, pozwala się tylko głaskac po łebku,robi uniki jak się chce go pogłaskac po grzbiecie nie lubi być przytulany :shake: zaczął interesować się dziewczynkami -Mufcią i Ptysią ,za miesiąc z Mansonem będą odjajczeni ( chyba ,ze pójdą do swojego domku ale na to na razie się nie zanosi ) - Miranda okazała się dziewczynką:lol: ( dawniej nazwana Merkucjo ) uwielbia jeść, to kociak z dużym apetytem, jest słodka, lubi się przytulać, siedzieć na kolankach - to taki klon naszego tymczasowicza Kacperka tylko czarnuszek.Jest cudownym kociakiem - Dulcynea to mała wydra:evil_lol: i nasz "czarny charakterek" - nie lubi być przytulana,bawi się sama , uwielbia siedzieć na parapecie i oglądać świat z okna - taka Zosia - Samosia:lol: - Manson to upierdliwy kociak - ociera się o człowieka,pląta się między nogami, lubi być głaskany i miziany ale na ręce nie lubi być brany, asystuje mi przy sprzataniu kuwet i klatek, robi podkopy w klatce, jest niejadkiem ( razem z Krzesimirem to dwa szkieletory ) - Krzesimir ( rodowodowo to Kaszmir ) jest taki wybredny w jedzeniu ,że już nie wiem co mu dawać do jedzenia, jest przeraźliwie chudy, dzisiaj to zjadł 6 małych surowych rybek ( TZ udało się złowić rybki tylko do kotów:evil_lol: )jadłby chętnie gotowane mięsko, surowe żółtko, kiełbaskę - chyba był domowym kotem nim trafił na ulicę,największy wyjec klatkowy wespół z Mansonem.Nie robi podkopów ale gryzie klatke i próbuje ją otworzyć:roll: Wreszcie pozbył się świerzbowca:lol: w uszach
  25. Można zmienić tytuł.:lol: Mała zołza Solinka zostaje w DT na stałe :lol: ( wizyta p/adopcyjna się odbyła, umowa spisana przez cioteczkę Anię )
×
×
  • Create New...