kochany biduń. Dobrze, że moze być u Lilu. Mój wet myśli podobnie, tylko jak tu nie pomóc przyjacielowi. Dla niego leki skracają życie psa i lepiej nie faszerować, no chyba, że naprawdę trzeba. Też mamy problem z watrobą, alat ponad 400, nic nam juz nie pomaga. Przy tym jeszcze serie leków na serce. A je jak wróbeleczek. Trzymaj się Zeniu, nie mogę Ci pomóc pieniązkami, ale będę zaglądać.