wiosna:) a ile wąchania na spacerkach;) w następny poniedziałek minie rok jak Teofil ma domek. Kurczę jak to zleciało... jakby to było wczoraj. Pamiętam jak jechałam z dziadkiem po niego, z nerwów nie wziełam z domu ani smyczy, szelek. W sumie to do końca nie było pewne, że sie uda. Ale jak go zobaczyłam z P. Beatą w drzwiach to wiedziałam, że go nie zostawie:loveu:
piątkowe Superkino;)