dokładnie:) Teoniowi było wszystko jedno, nawet nie szczeknął nigdy, cały czas miał podkulony ogonek, nie lubiał pieszczot, ale lubiał noszenie na rękach:) śleputek dobrze sobie radził mimo wszystko. Od października mieszka z nami 14-letni Roman, również po przejściach. Taruniu, trzymam kciuki!!!!