-
Posts
298 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Teutonka
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Proszę bardzo: oto instrukcja (opracowana niestety na shiz, bo jedyny mi znany jamnior nie został wypożyczony do celów naukowego opracowania niniejszej instrukcji). Wabi się ofiarę czymś smakowitym (obiekt badania reaguje na gotowane mięcho). Ofiarę plasterkowania zajetą konsumpcją należy podstępnie pozbawić możliwości poruszania się w terenie (zawinąć w kocyk, ubrać w kaftan 4 nr za duży, ostatecznie zastosować chwyt kleszczowo-pachowy a najlepiej zastosować wszystko jednocześnie). Należy wezwać oczekującego za drzwiami pomocnika zaopatrzonego w stosowny bandażyk, plasterek lub inne klejące się dziadostwo (obiektowi badania wystarcza bandaż elastyczny). Plasterkujący głównodowodzący stanowczym ruchem unieruchamia głowę ofiary jednocześnie wydając dżwięki uspokajające (dźwięki głównie uspokajają pomocnika osoby plasterkującej). Pomocnik plasterkującego drżącą ręką z prędkością światła zarzuca pętlę z materiału plasterkującego na pyszczydło ofiary (przeżuwającej ostatni kęs gotowanego mięcha i wydającej dźwięki będące pomieszaniem ryku startującego odrzutowca i lwa cierpiącego na ból zęba trzonowego). Po kilku próbach uczestnicy zdarzenia nabierają wprawy w plasterkowaniu. Niestety ofiara plasterkowania też się uczy.... Powyższą instrukcję opracowano na potrzeby obcinania Albisiowi pazurów, szczepień i tym podobnych "miłych" zabiegów. Podmiotem praktykującym powyższą instrukcję jest pewna Pani Asia Vet. (po tym jak przy próbie ściągania szwów pozostały na dłoniach wszystkich uczestniczących w zabiegu krwawe odciski Albisiowej szczęki) -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[COLOR=Red]Uwaga!!! Ostrzeżenie dla jamnioli!!! Przed czytaniem zaplasterkować pyszczory na modłę aligatorów!!![/COLOR] Z "Dziennika Pańci": Postanowiłam "zapolować" na pewnego Dyrektora. Zawodowo oczywiście:) Sugestia "wywiadowni gospodarczej" (moja Mamcia) po przeprowadzonym osobiście wywiadzie na miejscu przyszłej "nagonki" była następująca: stacjonarnych facet nie odbiera, komórkowego cerber- sekretara nie da, ALE Dyrektor ZAWSZE jest w biurze o 7.00 rano. Wstaję więc przed 6.00. Zaspana jak suseł, ubrałam się w miarę poprawnie. Makijażu nie zrobiłam - nie da się prosto "wyciągnąć" kreski jak powieki opadają.... Po kilku próbach obudzenia Ślubnego w celu wyprowadzenia psów na spacer odpuściłam (chwilowo zabrakło mi materiałów wybuchowych). Pozbierałam więc śpiące psy i zapakowałam do samochodu. Albin się "stawiał", Luśka nawet nie otworzyła oczu. Na miejscu postanowiłam zostawić psiaczki w aucie. Koncert jaki wrzaskonie urządziły spowodował, że wzięłam zwierzątka pod pachy, ofertówkę w zęby i podreptałam do biura oczekiwać na Dyrektora. W biurze się okazało, że Pani Księgowa (bardzo miła kobietka) nie miała nic przeciwko i psiaki uwolniłam z chwytu pachowo-kleszczowego. Tatałajstwo się rozlazło. Pani Księgowa uraczyła mnie historyjką z MOJEGO dzieciństwa (a ostrzegali nie wracaj w strony rodzinne!!!) Przybył Dyrektor - osaczyłam więc człowieka i zalałam słowotokiem jednocześnie wdzięcznie trzepocząc rzęsami. No i Albin postanowił wyleźć z kąta. Utytłany jak nieboskie stworzenie w paszy. Siadła psia zaraza przed Dyrektorem, łepetynę zadarła i się patrzy. Normalnie psi kaszpirowski. Pan zaniemówił...Jakby było mało, przytoczyła się Luśka. Którą w amoku sennym ubrałam w sukienkę.... I też siadła i pyszczor zadarła. Facet wyrażnie w szoku, zadał pytanie: co to......... jest??? Stwierdziłam nieśmiało: psy... Riposta Dyrektora mnie ścięła z nóg: proszę Pani pies to wygląda tak (tu nastąpił przenikliwy gwizd) i przyczłapał... wyżeł... No i się zaczęło... Myślę, że Pan Dyrektor nabrał szacunku do małych, rudych zakapiorków.... -
Czy shih tzu jest tolerancyjny dla innych zwierzat ??
Teutonka replied to Shih Tzu Maniaczka :)'s topic in Shih Tzu
[quote name='Shih Tzu Maniaczka :)']Mam kota ( 2 lata ) i planuje kupic shih tzaka ... Czy dogadaja sie ze soba ?[/QUOTE] Powinny się dogadać :) Chociaż dużo zależy od kota. Moja Lusia przyjaźni się z kotem sąsiadów i ten pozwala jej na wszystko. Natomiast bardzo muszę uważać na kota innych sąsiadów, który postanowił "zapolować" na Luśkę mając w nosie jej hipisowskie nastawienie do całego świata. Pomijając dyskusję rodowodowy czy nie ważna jest socjalizacja szczeniaczka i sposób wprowadzenia go do domu. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
No dobra.... proszę mi tu już nie piórkować.... Fragment "Rudego pamiętnika": No normalnie dumny jestem z siebie! Obroniłem Pańcię.... I nie chapałem jakby co! Kulturalnie popatrzyłem w oczy przeciwnikowi (no prawie nie chapałem).A było tak: Bladym świtem Pańcia zerwała mnie z koszyka. Trochę zły byłem - ucho świńskie mi się śniło i nie zdążyłem do zmemłać do końca. Ale dobra. W końcu Pańcia to Pańcia. Poświęcić się czasem trzeba. Zresztą Mała też została wyrwana ze snu i załapała co się dzieje dopiero po godzinie hi hi hi.... Pojechaliśmy gdzieś daleko. Na miejscu nasza Pani postanowiła zostawić nas w samochodzie. Na szczęście chwila wrzasku wystarczyła (szczypnąłem Małą żeby lepiej krzyczała, bo ten szczeniol nie załapał o co chodzi i grzecznie spał na siedzeniu). Pani mamrotała coś pod nosem w stylu: wredne pasztety ale wzięła nas ze sobą. No i fajnie! Zacząłem szperać po wszystkich kątach. Jakie zapachy!!! No mówię Wam....bajka!!! W kącie znalazłem coś co cudnie pachniało...padlinką (Wyjaśnienie kronikarza: zakapior wytarzał się w dodatku mięsnym do krowiej paszy:mad:) A Pańcia na kogoś czekała. W końcu przyszedł... i jakoś mi się facet nie spodobał. Wylazłem więc z padlinkowego kąta i poszedłem na Ludzia popatrzeć.... Pańcia popatrzyła na mnie wzrokiem typu: jedziesz w bagażniku kundlu jeden! (Trochę tego fajnego piasku miałem na sobie, ale żeby zaraz bagażnik?) Natomiast facet zdębiał na mój widok. Przytuptała Mała w tej swojej głupiej sukience i gość zdębiał jeszcze bardziej... chyba się mnie wystraszył po gwizdnął po ochronę. I przyszedł....jakiś długoryjec. No nie będzie mi tu nikt Pańci wyżłami straszył!!!! Byłbym już wyżła chapnął, ale niestety Pańcia ma niezły refleks i wylądowałem na jej rękach... kurcze! Normalnie się Pańcia robi coraz szybsza i nie nadążam!!! -
[quote name='Isadora7'][FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=4]No to się robi niezła brygada. Połączenie jamników i shitzaków to więcej nic pułk amstafów. [/SIZE][/FONT][/QUOTE] Osa ma amstafy!!!! Na pewno dołączy....
-
[quote name='Isadora7']Tu się nie ma z czego cieszyć, trzeba zrobić wszystko aby poprawić byt tych biednych psiaków. Bo na następną interwencję zbiorę więcej jamoli. :megagrin: :errrr: :megagrin: :errrr: :megagrin: :errrr: :megagrin: :errrr: :megagrin: :errrr: :megagrin: :errrr: :megagrin: :errrr: :megagrin: :errrr: :megagrin: :errrr:[/QUOTE] Shiztzaki też się piszą na interwencję:cool3::cool3::cool3:
-
Zdrowych, spokojnych Świąt Wielkiej Nocy! życzą A.piurek i Emisiowej załodze Teutonki!!! (Ruda załogo!:buzi::buzi::buzi: o Was też pamiętamy!)
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Wszystkim Odwiedzającym teutoński wątek: [COLOR=Red][B][COLOR=Red]Radosnych, Wspaniałych i Kolorowych Świąt Wielkanocnych![/COLOR] Wiosennego nastroju i odpoczynku w gronie rodziny i przyjaciół. Mokrego dyngusa, smacznego jajka a nade wszystko mnóstwo wiosennego optymizmu [/B][/COLOR]:loveu::loveu::loveu: -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Przygotowania świąteczne w pełni. Psiaczki - zbóje pasztetowe korzystając z nieuwagi "zaopiekowały" się koszykiem ze święconką. Albin jako wprawny himalaista, skorzystał z nieco odsuniętego krzesła przy stole i sprawnym ruchem wężowym wśliznął się na blat. Ponieważ nie jest egoistą - podzielił się zdobyczą koszykową z Lusią. Czyli inaczej mówiąc stoczył na podłogę jaja. Sam zeżarł kiełbachę i rozmymłał święconkową babeczkę. Pomijam fakt, ze była to druga mini kiełbaska - pierwszą wrąbał TZ "pomagając" rozpakowywać zakupy. O tym, że Małoletni też "pomagał" i napoczął mazurka nie wspomnę.... No cóż... liczę na to, że uda mi się jutro "reanimować" zawartość koszykową...albo pójdę do kościółka z jajami... -
[quote name='a.piurek']Droga Teutonko, to prawda nie pada, prawdą też jest że aparat naładowany, trzeba by jednak dodać, że dziś w moje plany spacerowe wkroczyła matematyka pewnego znajomego małoletniego... A że była z łapówką (pyszne racuchy) skusiłam się. Zdjęcia będą w najbliższym możliwym czasie.[/QUOTE] Wiedziałam:loveu: słodkie zawsze przywabi:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Trza było jakoś wspomóc Małoletniego!
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
"Rudy pamiętnik" - "odchudzanie kurcze!!!" Nie, no ja to mam zawsze pod górkę:( :( Pańcia wczoraj zabrała Małą do weta. Na szczepienie i takie tam inne bzdury. Mnie się upiekło. Chociaż nie powiem - groźnie było, bo Pani nie mogła znaleźć jakiegoś, mojego zaświadczenia. Podobno ważnego. Na szczęście znalazła i zostałem w domu. Mała wróciła od weta...z karmą odchudzającą. Waży podobno 6kg (a się zastanawiałem czemu mam problemy ze zwaleniem Malej z kanapy...). Smakołyki zostały schowane. Małoletni skrzyczany za karmienie nas pod stołem. Pańcia zagroziła zainstalowaniem kamerek, coby znaleźć "skrytokarmicieli". No i w ramach "zdrowego trybu życia" zostaliśmy przegonieni na spacerze przez całe osiedle. My tzn: Mała, Duży Ludź i ja. Wracaliśmy następująco: Mała na Pańci, ja na Dużym Ludziu, który sapał okropnie i zdecydowanie był cieplejszy niż zazwyczaj. Podobno dziś będzie powtórka.... i też będę jechał:eviltong: -
Tia..... a nie pada od dni dwóch.... uprzejmie donosze.... jakby co....i aparat też naladowany....sprawdziłam...coby nie było innych wykrętów...
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Fragment "Rudego Pamiętnika" Dziś były porządki w ogrodzie. Fajna sprawa! Pańcia wypuściła nas bez kubraków przed dom. Biegałem, tarzałem się i goniłem Małą. Potem Mała goniła mnie i gryzła w ucho. Kurczę! To niesprawiedliwe! Mała mnie gryzie w cienkie. A jak ja próbuję jej oddać to mam cały pysk kłaków:( Potem pomagałem Pańci. Wycinała patyki i układała w koszyku. To je aportowałem. Specjalnie tego nie lubię, ale czego się nie robi dla Pańci:) Tylko specjalnie nie była zadowolona z tego wyciągania patyków. Nie bardzo wiem o co chodziło, ale pogroziła mi palcem i miała srogą minę. Potem Pańcia kopała dołki w ziemi i wyciągała kolejne patyczki. No nie - musiałem jej pomóc i też wyciągałem patyczki. Takie zielone z fioletowym końcem. Trzeba było tylko uważać, bo bzyki w nich siedzą. To też się nie spodobało Pańci... Nawet bardzo... Nazwała mnie zbirem, mordercą niewinnych kwiatków i takie tam...No dobra. Odpuściłem aportowanie (i tak nie przepadam za taką zabawą). Zacząłem kopać dół! OGROMMNY!!! Mała się też przyłączyła i kopaliśmy razem. W drugim końcu ogrodu, żeby Pańci nie przeszkadzać. Fajny ten dół nam wyszedł. Wytarzałem się w nim i Mała też! I wykopaliśmy skarby! Takie kule z zielonym czymś. Zaniosłem Pańci. No i to był błąd. Duży niestety. Pańcia na mój widok zaniemówiła. Potem wzięła kulę do ręki. Popatrzyła i stwierdziła, że następnym razem uwiąże mnie do płotu! I zapakuje w kaftan! Bezpieczeństwa... Ale kąpieli to się po Pańci nie spodziewałem. W środku tygodnia???? Do wanny??? Balsam??? (ciekawe co za dureń wymyślił szampon lawendowy dla psów! Jakby nie było lepszych zapachów...) Mała też wylądowała w wannie. I miała gorzej ode mnie, bo jeszcze była suszona. Mnie udało się zwiać i wytarłem się w sypialni Pańci! Próbowałem się wytrzeć u Małoletniego, ale mnie pogonił!!! A takie miał fajne zapachy w pokoju... -
[quote name='Isadora7']i to z jakim rozmachem, nawet tu doleciały... oto dowód: [IMG]http://www.bazardekoracji.pl/data/gfx/pictures/large/6/8/6786_1.jpg[/IMG][/QUOTE] mówiłam!!! Diabeł tasmański! Opiurkowany... ups.. spiórkowany...a wiem! opierzony!!!
-
[quote name='Isadora7'][B]Wieeeedziałam, że ściemnia... w piórka sobie poleciała. :grins::grins::grins::grins: [/B][/QUOTE] Noooo.... tylko puch w powietrzu został!!!!
-
O cie piórka! (kolorowe ;)) Donoszę: nie leży tylko gania (po biurze z prędkością diabła tasmańskiego!!!)
-
[quote name='Isadora7']Kto ty jesteś? Ja? Pióreczek Jaki znak twój? Emireczek Mieszkam ci ja w pruskim landzie i wam zaraz dam po bandzie Ja tu jest Piór nad Piórami dzionek cały trzepię piórkami Piórek tu, Piórek tam Piórkiem rzucę nawet Wam.[/QUOTE] :diabloti::diabloti::diabloti:
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
z "Rudego pamiętnika": Ta Mała to ma farta.... Pańcia przemyślała sprawę wiosennych fryzur i tylko ja chodzę goły! Jeszcze bardziej niż przed tygodniem, bo załapałem się na poprawkę. Korzyść z tego taka, że małoletni przestał mnie nazywać .... niegrzecznie. Fakt, Pańcia zagroziła Małoletniemu dożywotnią kasacją kieszonkowego (jakieś ciasteczka albo coś?) za używanie pewnych zwrotów w domu. I dobrze, bo już miałem go chapnąć. Denerwuje mnie gość. Wielki taki, macha kończynami i z rozpędu siada na kanapie. A to że JA tam leżę to pikuś!!! Generalnie facet jest nieprzewidywalny. I wydaje dziwne dźwięki. Piszczy jakoś irytująco. .. No cóż, gorsze rzeczy w życiu bywały :) Przeżyjemy i Małoletniego! -
[quote name='Isadora7']Spróbuj mu to zaproponować uuuupsss znaczy zapiórkować :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: o cie piórka!!! To może zamiast wody byczego penisa? To prawie to samo....
-
O kurczę piurcze!!! proponuję szklankę wody zakochanej 1/2 ekipy.... zamiast!!!
-
No mówiłam!!! biedny emiś doly kopie a apiurek jeszcze mu chrapolić nie pozwoli :( swoją drogą się grzecznie pytam: GDZIE JEST RUDA EKIPA???? Miała interweniować i co?
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img228.imageshack.us/img228/6286/jantara3s.jpg[/IMG] Kondycja Lusi jest... "pod psem"!!! -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img192.imageshack.us/img192/8213/jantara2s.jpg[/IMG] "Zakazany owoc" czyli lizanie śniegu. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img695.imageshack.us/img695/6467/jantara1s.jpg[/IMG] "Bieganej sesji" ciąg dalszy -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img121.imageshack.us/img121/8864/jantaras.jpg[/IMG] Charty??? .... hmmm...