Jump to content
Dogomania

asiek.l-g

Members
  • Posts

    1232
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiek.l-g

  1. biedactwo. porozsyłam wątek
  2. dokładnie wszystko zależy jak pies jest prowadzony...jakiś czas temu byłam na wizycie pooadopcyjnej u Pani która wzięła pitbula, który na wiosce siał ponoć postrach dzień i noc, ...ciężko było mi się z tym psem rozstać to taki miziak, przytulak, swym całym słodkim ciężarem wdrapywał się na człowieka i lizał po szyi...widok bawiących się z nim dzieci 5 lat i 7 lat , wyszarpujących mu zabawki, robił wrażenie...a on cały szczęśliwy wykładał się kołami do góry i lizał je ciągle po raczkach a one kładły główki na jego klate.. Jak szukałam domu dla Inki owszem byli chętni ale do budy na łańcuch, luzem w domu to w życiu bo to agresywny pies, na nic się zdało gadanie ze zadzwonimy do hoteliku wypytamy się...agresywny i koniec.
  3. do ludzi do dzieci do innych psów ani grama agresji... jak wcina mięsko wkładam mu do pyszczka paluchy, mogę nawet wyjąć kąsek i luz. ale z piskiem i ujadaniem wystartował dzisiaj do kota.. nie wiem w jakim celu może tylko aby go powąchać pobawić się.. albo przynieść zdobycz w zębach póki co się nie przekonamy:evil_lol: . On jest taki kochany że brak słów.
  4. [quote name='magdyska25']a co można o suni powiedzieć? jaki dla niej dom by był najlepszy? [EMAIL="magdys19@interia.pl"]magdys19@interia.pl[/EMAIL] wstawię też od razu na wątek.[/QUOTE] z rozmów o Ince wiem że jest kochanym spokojnym psem, bezproblemowym, oddanym, zapatrzonym w człowieka, to taki przytulak. Na pewno więcej napisze hotelik. Każdemu komu ja pokazywałam, namawiałam, tłumaczyłam że to nie groźny pies odmawiał...w naszych lecznicach wiszą ogłoszenia Inkowe.. co jakiś czas zachodzę i dowieszam nowe.
  5. nie wiem czy ma aktualne ogłoszenia.. kilka postów wcześniej pytałam o to. na konto hoteliku wpłynęło 445 zł, z tego 300 zł jest to opłata za miesiąc luty od Fundacji, a 145 zł (95 z wątku i 50 zł od Ada-jeje) jest to opłata styczniowa do której brakuje 155 zł . Dług wobec hoteliku wynosi 345 zł.
  6. a bazarek taki cegiełkowy typu kup serduszko za 2 zł dla Inki...wcześniej była propozycja wycenienie pereł może u kogoś w miejscowości jest dobry jubiler. U mnie owszem jest taki Pan co ma napis jubiler nad oknem.. ale on nawet łańcuszka nie potrafi naprawić tylko gdzieś tam wozi do naprawy i się denerwuje jak ktoś od niego czegoś chce ..najlepiej to nie odzywać się pokazać palcem co się chce zapłaci i sobie pójść.
  7. super, dziękuje... pomyślę muszę zobaczyć co i ile tego będzie.. jutro wieczorkiem w tej sprawie się odezwę. Kto jeszcze wspomoże bazarek Ineczkowy??
  8. dzisiaj Laki pierwszy raz pokazał zęby i był gotowy do ataku....ale to tylko na śnie, od paru dni zasypia leżąc koło nas już takim twardym snem..i wtedy zaczyna się ruszanie łapkami, stękanie, dziwne inny ruchy fajnie się go obserwuje ..ale dzisiaj coś albo ktoś go wku..... (zdenerwował) porządnie bo zaczął głową rzucać na boki, piszczeć coraz głośniej aż w końcu zaczął warczeć i pokazał zębiska ...obudziliśmy go po czym popatrzył na nas tym swoim leniwym zaspanym wzrokiem, ziewnął, obczaił stoł (pffiii zjedli jak spałem kurka siwa) przytulił się do swojego Pana wywalając się brzuchem do góry na porcyjkę drapanka po brzuszku...wprowadza go to w niesamowity błogostan.
  9. [quote name='mdk8']a może zamiast rzucać oskarżenia na prawo i lewo jednak zróbmy coś dla tej suczki, która już tyle w życiu wycierpiała? Przecież to nie jej wina, że osoby które chciały ją ratować teraz się na nią wypięły. Na początek bardzo proszę o podsumowanie jak wygląda sprawa stałych wpłat. Kto i ile systematycznie wpłaca. Ada-jeje zrozumiałam, że się wycofujesz ze wsparcia finansowego Inki? Ja obiecuję,że postaram się wpłacać co miesiąc przynajmniej 10,- a jak dam radę to i coś więcej. Ponadto trzeba pozapraszać ciotki z innych wątków, może chociaż pomogą jednorazowo. Nie można zostawić tak suczki samej, po prostu nie można.....:-([/QUOTE] [SIZE=2][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Wpłaty na Inkę tak wyglądają:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Agaga 21 - [B]30(I)[/B] wpłaciła te 30 zł za trzy miesiące I,II,III aja przelałam wszystko za styczeń.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Dariusz – [B]15(I)[/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Asiek.l-g – [B]10(I)[/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Mama – w lutym nadrobi ida 20 zł[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Sasha – [B]10(I)[/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Ada-jeje - [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Ala.C.- [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Magenka [B]10(I)[/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Calibri]Mdk8(I) – [B]20 (I)[/B][/FONT][/COLOR][FONT=arial][/FONT] Wiadomością wspaniałą jest to że za luty za pobyt Inki w hoteliku zapłaci Fundacja. Ja bazarków nie umiem robić, ale mogę dać fanty ...może bazarek inny typu cegiełkowy ktoś zrobi, wydarzenie na fb..co jeszcze możemy zrobić... myslmy[/SIZE][B][/B]
  10. oczywiście dochodzi jeszcze dług za styczeń, ale proszę podać jaka kwota bezpośrednio wpłynęła na konto hoteliku za styczeń, bo tu z wątku poszło 95 zł...a luty.. czekamy na wpłaty i będziemy wysyłać dopiero. [U]Za listopad i grudzień jesteśmy na minusie 190 zł[/U]
  11. trzymam kciuki za szczęście tej malutkiej
  12. [quote name='Ada-jeje']asiek.I-g czy jest mozliwe zebys zrozumiala, ze Inka potrzebuje ogloszen i po stokroc ogloszen. [B]Kto podjal decyzje o zabraniu Inki z Korabiewic, [/B]Ty jak sie okazuje ograniczylas swoja opieke nad Inka w zbieraniu kasy i rozliczaniu tej kasy. Oskarzanie osob ze wycofaly sie z wplat na Inke wcale mnie nie dziwi. Jesli nikt z nas nie widzi osoby odpowiedzialnej na watku a tylko skarbnika ktory wola o kase to zdecydowanie za malo. Jak sobie to wyobrazasz ze Inka ma dozywocie w hotelu bo osoby za nia odpowiedzialne sie na nia wypiely. Zapewne wiesz z kim uzgadnialas ze zostaniesz skarbnikiem dla Inki. Powtarzam to jest [B]bulwersujace[/B] ze Inka zostala porzucona w hotelu.[/QUOTE] ja naprawdę wiem czego Inka potrzebuje, nie oskarżam nikogo że się wycofały z wpłat.. w pracy dwie osoby obiecały e poratują groszem po półgodzinnym wyjaśnianiu dla kogo to i po co...a suma sumarum i tak nie dotrzymały słowa...Nie denerwujmy się pomyślmy co dalej... napisałam jeszcze raz do Aneta...aby przybyła na watek. Może i za mało to że byłam na wątku i wołałam o kase, prosiłam o bazarki, przypominałam o ogłoszeniach, ale byłam cały czas nie zapomniałam o Ince.
  13. kochani poczytajcie watek tak dokładnie, ile razy było tak ze na wątku panował cisza, pisałam prosiłam o bazarki,.. zostałam poproszona o bycie skarbnikiem i się zgodziłam, to źle że wołam o kasę, no staram się jak mogę. Inki nie wyciągałam ze schroniska, nie podejmowałam decyzji, jedyne co to jak wszyscy wtedy szukałam hoteliku dla niej.. a później dzwoniłam by się pytać co u niej jak już został tam zawieziona, jestem z dolnego sląska i nie brałam fizycznie udziału w tej akcji. Pieniądze wszystkie zawsze były rozliczane, nie było przeterminowania w wpłatach..
  14. [quote name='mdk8']może w takim razie do czasu jak nie zostanie ustalone kto jest odpowiedzialny za sunię to proponuję uporządkować trochę sprawy finansowe. Proszę skarbnika o podanie za jaki okres został zapłacony hotel i ile jest ewentualnego długu. Oraz jakie są obecnie stałe wpływy . Jak pisałam wcześniej stałej już nie mogę ale jeżeli będzie taka konieczność postaram się coś wpłacać/ tyle ile dam radę/. Mimo wszystko nie można zostawić psa bez pomocy.[/QUOTE] każdy miesiąc jest opłacany, tyle ile do mnie wpłynie tyle wysyłam...od siebie chodzę i pytam szukam kasy, teraz tez dwie osoby deklarowały że wpłacą i co nie doczekałam się...miało być po 5-tym , po 10 tym i lipa....stan zadłużenia to 190 zł , wszystko jest opisane w zestawieniu finansowym
  15. na pewno z tego co pamiętam pies był zabierany z Korabiewic
  16. przepraszam ale cos mi szwankuje komputer nie zmienia czcionki i kolorów.. wczoraj wieczorem wysłałam 95 zł tyle ile wpłynęło zadłużenie na dzisiaj wynosi 190 zł.. w rozliczeniach było okazane że wpłynęło 200 zł na konto hoteliku i zmniejszamy dług o 200. A co do kontaktu mojego z hotelikiem to owszem , bo jak tylko trafiła tam Inka to wydzwaniał i się pytałam co u niej i informacji przekazywałam na wątku, żądnych decyzji w sprawie psicy nie podejmowałam...wiele razy próbowałam się skontaktować z aneta220978 zapraszałam na watek bo źle się dzieje ale cisza , opłaty były zawsze robione na czas tyle ile było, teraz tak wyszło bo kilka osób deklarowało że coś wpłacą i złudne nadzieje
  17. [U][SIZE=2] za listopada wpłyneło 76 zł + 50 mamy narazie 126 zł ----[/SIZE][/U][U][SIZE=2][B][COLOR=#b22222]brakuje 170 zł [/COLOR]za grudzień wpłyneło 72 zł dokładam 8 zl i wysyłam 80 zł [/B][COLOR=#000000][B]brakuje 220 zł[/B][/COLOR][/SIZE][/U][COLOR=#b22222][B][U][SIZE=2] (brakuje 20 zł) [/SIZE][/U][B][U][SIZE=2]na konto hoteliku wpłyneło 200 zł ..zatem zaległość grudniową zmniejszamy o 200 zł kwota zadłużenia to 170 z listopada i 20 zł z grudnia czyli 190 zł n dzień 15 luty 2013 r. [/SIZE][/U] [/B][/B][/COLOR]
  18. dbamy o diete i robimy dużo długich spacerków, tyle że jak pada deszcz czy snieg..koniec Laki zapada w misiowy sen zimowy, nie ma mowy o wyjściu na jakis dłuższy spacer...czyścioszek nie lubi moknąc nie lubi jak mu się śnieg nabija do łapek...nauczyl sie juz spać pod kołderką...potrafi tak przespac 6 godzin...po czym leniwie pomalutku wynurzy sie spod kołdry, szczęśliwy bylby jakby stała pod pyszczkiem miska z wodą a tu nikt nie chce mu do lozka przyniesc...wiec poczłapie ospale do kuchni napije sie, chwyci kawałek mięska, beknie, przeciagnie sie, poliże nas po dłoniach, wraca do łózka..jeszcze słabo mu wychodzi zakopywanie sie pod kołdra wiec siądze na łózku i steka, i marudzi aż zacznie szczekac ..pochwili przykryty chrapie....zapowiadaja u nas obfite opady sniegu więc Laki i inne futrzaki beda długo spać.
  19. i nie traktujemy tego jako wady..to bardzo mądry i sprytny psiak, umie o siebie zadbać...a po drugie chcesz pan mieć jedzenie to se pilnuj a nie łazisz gdzieś...
  20. Laki to mały złodziejaszek...nieupilnowany kotlet na talerzu znika w mgnieniu oka i to nie zjedzony tylko schowany pod te wielkie poduchy albo pod koc.. na początku byliśmy pewni że zjada, ale on go schowa pod koc / za poduszkę i się koło niego położy i śpi jak niewiniątko i nie ma mowy by wstał i go zostawił...dopiero w chwili spokoju kiedy nikogo nie ma w pobliżu wyciąga i pałaszuje...złapany na gorącym uczynku robi oczka niewiniątka...a jak zostaje mu kawałek mięsa w misce to chwyta w pyszczek i prosi o wyjście na podwórko zakopuje pod choinką...wszędzie ma ukryte małe co nieco...:evil_lol: idziemy właśnie na ostatni spacerek . Pozdrawiamy
  21. [quote name='mdk8']coś Ineczka daleko nam spadła...[/QUOTE] doszły pieniązki 20 zł... Bardzo dziekujemy
  22. od jakiegos czasu tak se własnie dzieje...a czy Inuś ma ogłoszenia? wiemze cioteczki robiły i napewno robią..czekam na jeszcze jedna wpłate , nie wiem co robic puszcze tyle ile jest a jest...:-(
  23. m objecane jeszcze dwie wopłaty da inki, wiec jutro wysle pieniadzki, nie wyslałam bo ciale czekam moze k9os wpłaci jeszcze
  24. Laki ma sie dobrze, juz nie dramatyzuje jak wychodze do pracy pogłaskam i prosze by domu pilnował..wiec grzecznie idzie sie połozyc i chyba pilnuje... uwielnbia spacerki wieczorem niezłym truchtem robimy jakies 4 kilometry zanim sie zmeczy, zajmuje nam to godzinke ...wpadam do domu padnięta ..jest lepszy jak te kijki , aerobiki ...godzina truchtu od 20 do 21 wspaniała recz. Dzień mu uływa na spaniu, przewalaniu się z boczku na boczek,na głaskaniu,mizianiu sie i jedzeniu.. Ma kumpla i tylko z nim sie bawi..o dziwo jest to pies sąsiadów który nikogo nie lubi wiec jak sie spotkjaą na spacerku jest szał zabaw.
×
×
  • Create New...