-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tripti
-
[quote name='malvaaa']ja tak myślę żeby do pani zadzwonić z życzeniami świątecznymi i przy okazji zapytać co u Velvet :)[/QUOTE] miły pomysł :) jeszcze fotkę Velvet w czerwonej czapie mikołaja ;) ciężki czas teraz dla psów będzie przez te wszystkie petardy i hałasy, oby nie spuszczali jej ze smyczy. ta Crazy to taki mały wypłoszek, musi chyba trafić na wielbiciela tego typu urody.
-
to ładne niszczycielki :( to niezbyt dobrze, ale rozdzielenie raczej pomyślnie na ich zachowanie powinno wpłynąć, oby tylko ktoś na poważnie zainteresował się nimi... może już po Świętach zrobi się ruch. lilk_a robi ładne allegra i jeszcze ktoś, ale zapomniałam... czy dałoby się zrobić fotki w odniesieniu do człowieka? czy na rękach czy przy nodze, bo one są naprawdę małe, ale nie okruszki tylko takie w sam raz.
-
jakieś sugestie co do tytułu?
-
Nie chciał żyć- smutasek ocalony z Korabiewic ma dom :))
tripti replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
to źle, ale tyle dobrego, że jednak na fajnych ludzi trafił. -
[quote name='Dada M']Łajka pojechała kilka dni temu do DS - zgadnijcie, w czym jest problem ? Tak, zgadza się - [B]lęk separacyjny. [/B]Czekam na informację, czy nowi właściciele będą z nią pracować, czy sunia wróci z adopcji :-/[/QUOTE] no tak... chyba częsta przypadłość psów z tego miejsca... oby chcieli popracować.
-
Nie chciał żyć- smutasek ocalony z Korabiewic ma dom :))
tripti replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']no właśnie, nie jest to takie proste :( Sama nie mogę wytrzymać, zadzwonię ale może około środy... skoro u rodziców miał być od soboty. Pewnie daje czadu :)[/QUOTE] i jak? poprawiło się cokolwiek? -
nic nie wyszło z dotychczasowych zainteresowanych, jak pani na tak, to mąż jej mówi, żeby poszukała psa bliżej i jej nie zawiezie... i tak w kółko... jeszcze jedna rodzina była, ale nie dostałam nadal dzielnicy i ulicy do wizyty przedadopcyjnej. Może do łodzi jest bliżej? na łódź trzeba je ogłaszać? w korabiewicach ostatnio sporo adopcji było.
-
Mikro - Kropka wyrwana ze schroniska - WRESZCIE W SWYM DOMKU!! :)
tripti replied to malagos's topic in Już w nowym domu
aż trudno w to wszystko uwierzyć :((( -
labek Dexter - jest w schronisku ok 2-3 lat, tak mówiła jakiś czas temu opiekunka tej części, jest dominujący w stosunku do innych psów warto o tym pamiętać. p. Magda ma do oddania w dobre ręce od siebie z domu drobną sunię w typie jamnika koloru brązowego w wieku ok 2,5 roku. Dwie kobiety ją jakiś czas temu przywiozły, a niestety pozostałe psy w domu nie do końca ją akceptują, a ona się ich boi i większość dnia spędza na półce.
-
pewnie, że ładne rzeczy, na pewno przydałyby sie dla suniek. Fortuna to naprawdę ładna psica i taka dla ludzi aktywnych też, lubi biegać.
-
w poniedziałek miałam bardzo fajny telefon w sprawie Bawarki, Pani miała się kontaktować na oglądanie z Anią, ale ponoć nie dodzwoniła się, mimo wszystko jest nadal zainteresowana, będę z nią rozmawiała jutro. Państwo z Warszawy są w stanie przyjechać. Mam nadzieję, że coś z tego będzie. Trzymajcie kciuki! na wizytę i umowę zgadzają się.
-
[quote name='Abrakadabra']Tripti, czy udało się umieścić Kajo na stronie adopcyjnej?[/QUOTE] z tego co widzę nie udało się. Natomiast po rozmowie z Anią, Kajo będzie w najbliższym czasie jadł friskis puriny (czy jak to się tam pisze) z pedigree, to mamy odłożone w mszczonowie i tusinka22 zgodziła sie podrzucić do Ani.
-
Psy ze schroniska w Kotliskach proszą o pomoc !!!!
tripti replied to wiktoria008's topic in Już w nowym domu
zapiszę........... -
tak jest faktycznie, dziś jedzenie nawet jeszcze w budach i miskach wieczorem stało, ale na jak długo to nigdy nie wiadomo. Odrobaczania i szczepienie nie widziałam na własne oczy, ale ponoć tak jest. Wiem, że koty jeżdżą do weta i z lekami wracają (na świeżb, koci katar) tylko to tak dziś jest, a za tydzień może tak nie być. nicolaczek :) kwoty od gminy za każdego psa są dużo wyższe, jeszcze zależy od umowy z hyclem ta dla korab. była niekorzystna akurat. teren średnio atrakcyjny, ale duży, na odludziu, na budowę czegokolwiek większego to nawet zbyt grząski, ale u nas na osiedlu zasypali staw i postawili dom, który jak pada deszcz to pływa w wodzie po drzwi, ale jak widać wszystko można. Adopcje mają być, więc narazie trzeba w to wierzyć. Narazie wynika z tego wszystkiego to, że w ostatnich miesiącach p. Magda nie robiła problemów z adopcjami, a teraz zrobił się zastój, ale pewnie przejściowy jak zapewniają, a także to że rzeczywiście jest jedzenie. A niedźwiadki wcale nie śpią, dopasają je żeby nazbierały zapasów i poszły spać. Gawra Michela naprawiona tyle dobrego.
-
odwiedza... ale jakoś tak po ostatnich wydarzeniach trudno wywnioskować co o tym wszystkim myśleć, o tych zmianach i wogóle. Fortuna to już w świat mogłaby ruszyć, jeszcze tylko sterylka.
-
ale co na logikę da petycja? i czemu ma służyć? zwierzęta prywatne, na prywatnym terenie, mają teraz jedzenie, picie, są/będą odrobaczane, szczepione. Schroniska w znaczeniu prawnym już nie ma obecnie i nie stara sie o przywrócenie statusu. Prywatna własność i w świetle ostatnich wydarzeń na miejscu w schronisku nie ma się do czego przyczepić. Adopcje mają być jak ogarną temat psów.
-
[quote name='Soema']Doszły faktury: 1. Tomaszów Mazowiecki(Anna K.) itd QUOTE] kiedy ewentualnie można spodziewać się zwortu za te fakturki? (z 20 listopada str. 126)
-
tak to Lupus :( natomiast karmiliśmy go min. z tusinką22 z moim TZ, z tą kobietą od kotów przez ostatnie min 2 tyg przed jego śmiercią (nawet jak pies dostanie jedzenie co 2 dni to z głodu nie umrze), większość psów z tamtej części chętnie jadła, nie wiem na co chorował Lupus, faktem jest, że suchą karmę, którą jadł wtedy w niedzielę zwrócił. Może to silne zarobaczenie, nie wiem, może inna choroba, sekcja zwłok po takim okresie od zgonu również nie da pełnego obrazu. W tej części tylko niektóre psy są tak chude, inne są w miarę ok. Np Fortuna była chuda, bo duuużo biegała, na dodatek była po ciąży i objadał ją labek, który wygląda na spasionego. Nie wiem co dolega tej suczce od Lupusa, też jest zachudzona.