-
Posts
22430 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Livka
-
Dziewczyny na spokojnie. Spróbuję zrobić jakiś bazarek cegiełkowy i fantowy również. Anecik podsumuje mnie pewnie dzisiaj, nie chcę jej teraz zawracać głowy póki Marcel nie wyjedzie. Dzisiaj sprawą priorytetową jest szczęśliwa podróż Marcela. Bardzo się stresuję ... Będę Was na bieżąco informować o wszystkim.
-
Zmiany, zmiany .... u Marcelka ! Dziś Marcelek wyrusza do osoby dobrze wszystkim znanej na dogo, która podjęła się wyzwania wyprowadzenia naszego urwisa na prostą. Jak dla mnie niesamowita osoba, która potrafi zdziałać cuda w przeciągu paru dni ;) WiosnaA :) :) :) Zamówiła kojec, który będzie służył Marcelkowi na początek i załatwiła transport przez całą Polskę za jedyne 580 zł. Marcelek u wiosny znalazł BDT !!! Musimy tylko znaleźć finanse na karmę i weta, ewentualne wizyty behawiorysty, gdyby Marcel okazał się jednak twardszym orzeszkiem do zgryzienia ;) Musimy również opłacić podróż i wesprzeć postawienie kojca. Takie nowinki ... Co Wy na to ?
-
Miałam telefon o Rudego. Małżeństwo z pięcioletnim synkiem z Wrocławia. Mieszkanie w bloku na drugim piętrze. Państwo za pół roku planują przeprowadzkę do szeregowca. Szukają przyjaciela. Oczywiście zgadzają się na wizytę przeadopcyjną. Przekazałam telefon do Dexterki. Zobaczymy co z tego wyniknie ...
-
Dzięki dziewczyny :) Wasze sugestie zdopingowały mnie do tego żeby zacząć szukać kameralnego miejsca dla Marcelka. Uzgodniłyśmy z Anecik, że tak będzie najlepiej. Do czasu znalezienia takiego miejsca Marcel pozostanie w hoteliku Anecik. Czy osoby, które opłacają utrzymanie Marcelka zgadzają się na tą opcję ?
-
Tak to wygląda. Zadomowił się i walczy z każdym kogo uważa za wroga. Czyli z wszystkimi żyjącymi istotami. Pomyślałyśmy z Anecik o jakichś lekach. Sama nie wiem ... Kurczę, mam załamkę. Ten pies potrzebuje spokoju, miejsca gdzie będzie tylko on, bez innych zwierzaków. I człowieka, którego zaakceptuje. To takie moje luźne przemyślenia ... Może ktoś coś doradzi.
-
Wieści niestety są złe :( Marcelek ... odżył, niestety w złym tego słowa znaczeniu. Parę razy ugryzłby Anecik gdyby nie trafił w kurtkę. Inne psiaki chce gryźć. Jak tylko jakiś przechodzi koło jego boksu to rzuca się na kraty i jak mu się uda to walnie. Parę razy mu się udało :( Po 19-tej jestem umówiona z Anecik na telefon. Nie spodziewałam się takich informacji. Nie wiem co dalej ... Co radzicie ?
-
Dzisiaj pojawił się Pan chętny zaadoptować Rudego. Dzwonił do Dexterki: Całkiem miły, ciepło opowiadał o swoich psach. Ma dwa psy w domu i dwa na terenie firmy. Jeden niedawno mu odszedł i dlatego szuka drugiego. Rudy miałby mieszkać na terenie firmy w kojcu, budzie i razem z psią koleżanką. Właściciel twierdzi, że przebywa w firmie po 16 godzin i psy są wtedy najczęściej z nim w biurze. Na noc zostają same, mają otwartą przestrzeń do biegania. Nie taki domek wymarzyłam sobie dla Rudego. Zdecydowałyśmy z Dexterką, że szukamy dalej. Chciałabym dla Rudego domu takiego jak ma Bruno vel Maniek :) Z ogłoszeń Rudy ma 11-tu obserwatorów ;) Poczekamy cierpliwie na TEN dom.