Jump to content
Dogomania

Sayrel

Members
  • Posts

    864
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sayrel

  1. Sunio tak niewiele brakowalo... bys zaznala nowego zycia....:(( Odpoczywaj w pokoju [*] Bedzie robiona sekcja, aby ustalic przyczyne...
  2. W jaki sposob dermatoze zdiagnozowal? Nie mam pojecia bo nie rozmawialam z nim, a dziewczyna, ktora opiekuje sie Codym niekoniecznie ma pasje wyciaga od wetow wszystkich weterynaryjnych niuansow - i w sumie nie musi miec;) Przypuszczam, ze na podstawie badan krwi oraz w wyniku wykluczenia innych chorob skornych po pobraniu zeskrobin, nie zostalo zbyt wiele mozliwosci. Strupy na ciele byly ponoc wynikiem zapchlenia, dermatoza spowodowala - ten "trąd" na pysku. Noi jest dokladnie tak jak zacytowalas, hasiory maja problem z cynkiem, dlatego nie wszystkie nawet "dobre" karmy jako kompletne zywienie nie sa dla syberianow wskazane. Przy tarczycy pewnie by sie pojawily inne objawy, ale nie zaszkodzi zrobic badan - bo jak pisalam drugim problemem sa choroby tarczycy (Szmurlo cos kiedys mowila na ten temat, ze w naszym klimacie wystepuje ten problem). Przy problemach z tarczyca powstaja wylysienia, ale raczej nie strupy, w stadium zaniedbanym i tragicznym wyglada to tak: [IMG]http://images6.fotosik.pl/439/c2a6f5b73a73ee62med.jpg[/IMG] [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/files/dsc_0028_979.jpg[/IMG] Po roku leczenia niewiele lepiej:// Ale powoli odrasta, zaczyna od przodu psa;), noi miejsca jeszcze nie odrastajace w calosci sa podgalane, nie wiem czemu - tak polecili weci. Niestety ta dziewczynka ma wyjatkowo ciezka postac, a jak trafila pod opieke Adopcji Malamutow byla w stanie... tragicznym mimo bardzo mlodego wieku. Po pol roku: [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/3811/luna1f.jpg[/IMG] Po roku: [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/3299/dsc08309o.jpg[/IMG] [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/8346/115copy.jpg[/IMG]
  3. No dobra nie juz w sumie co roztrzasac. Czekam na wiesci i rachunki;) I trzymam kciuki za Dt=DS Dostalam kolejne +50 rage przy wizytach i "jestem na nie nawet jak jestem na tak" Dla rozluznienia, kiedys napisalam: 4 PARANOJE HUSKY ADOPCJE 1. U drzwi schronisk czają się pseudohodowcy, którzy tylko czyhają aż pies wyjdzie ze schronu bez sterylki i rozmnażają, rozmnażają, rozmażają. 2. Każdy chętny na hasiora - to zły człowiek, które leci tylko na niebieskie oczka;) 3. Jak nie leci tylko na niebieskie oczka, to napewno mu pies ucieknie, zawyje na śmierć, zje wszystkie kury (nawet jak ich nie ma;)) zdemoluje mieszkanie (nawet jak mieszka w kojcu) i wogole;)) 4. Wszędzie czają się pseudohodowcy, ślędzą nas, podbierają nam psy i rozmnażają, rozmnażają, rozmażają;)
  4. Na poczatku ruczaju przy Tesco, ale odkad nam sie udalo w koncu zaszczepic na wsciekle mozemy podrozowac publicznymi srodkami lokomocji. A i na zakrzowek blisko. Barsa sie ucieszy:) Uwielbia inne pieski:] Nawet nauczyla sie, ze z tymi malymi trzeba delikatnie bo inaczej uciekaja i gryza;) Ale musi nad tym jeszcze popracowac:) Nawiazuje dobre relacje ze wszystkimi psami (nawet z takimi co maja z tym problem), ale przegina chwilami z wylewnoscia (heh ma to po cioci...) Za wlascieli Maszy sama trzymam kciuki... mam nadzieje, ze... ochlona i dadza jej szanse. Bo naprawde jestem bliska zalamania, jakis tragiczny dzien:/ Inna suka na tymczasie dzisiaj za to nauczyla sie odkrecac krany i zalewa nieustannie lazienke bo lubi sie moczyc:crazyeye: [IMG]http://www.szkola.zrebice.pl/galeria/Zdjecie0384.jpg[/IMG]
  5. Jasne, ze tak Asior. Ale w tym konkretnym wypadku mial przerobiona lekture i godziny na telefonach z nami, mial tez tamtego hasiora przez ponad miesiac. Na adopcje czekal 3 miesiace ponad... Czlowiek bardzo bardzo aktywny fizycznie. Samo utrzymanie fizyczne polnocniaka moim zdaniem jest o wiele latwiejsze niz u innych ras. Sa rasowo dosyc zdrowe, maja mega wydajny metabolizm - naprawde ciezko jest tu cos zepsuc. Oczywiscie Lunka nie byla zdrowa:((( (o tym nawet nie wiedzialam) Cala reszta to nie dopatrzenie - tylko nie potrafie pojac jak takich rzeczy mozna nie dopatrzec:/
  6. Tak tylko naczesciej ludzie sami o to pytaja wnikliwie, Tomek tez pytal... (stad tez i sama sie musialam doksztalcic chyba wiecej niz chcialam w pierwowzorze;) Totalnie nie rozumiem braku kontaktu Z Tomkiem, przeciez zanim doszlo do jakiejkolwiek adopcji, a pozniej przy tym 1 znalezionym psie maltretowal mnie i dorote telefonami, tak naprawde to zanim doszlo do adopcji chyba gdzies przez 4 miesiace mielismy staly kontakr.... Pytal sie o wszystko, jak najlepiej karmic, pielegnowac, jak trenowac psa, jakie zawody nie rozumiem totalnie:-(.
  7. Pewnie, ze bym nie miala! Zwlaszcza z Twoim psem:] Barsa potrzebuje kontaktu z psami! A u nas wlasciciele... tych no mniejszych pieskow uciekaja w histerii przed nia. A demolka.... eeeee... powiedzialabym, ze byla epicka. Lacznie z powodzia w mieszkaniu. Mam nadzieje, ze wlasciciele do jutra ochlona i nie podejma pochopnej decyzji. Zwlaszcza, ze Masza nigdy nie niszczyla:( Jej watek jest tutaj, ale narazie nic nie pisze dopoki sprawa sie nie wyjasni: [url]http://www.dogomania.pl/threads/192832-Masza-mlodziutka-malamutka-w-poprawczaku-%29?p=15379151#post15379151[/url]
  8. Niedouczony to jeszcze pol biedy... gorzej, ze niektorzy z nich maja w tym biznes. W Krakvecie maja swietny... Moim zdaniem weci powinni odradzac mnozenie psow wogole, ale nie jak ktos przychodzi zdecydowany sterylizowac psa mu odradzac ze wzgledow medyczno/etyczno/wlasciwie cholera wie jakich? Jeszcze dorzucmy do tego temat pozal sie boze behawiorystow - i juz mamy komplet opini dlaczego jestesmy nienormalne, nawiedzone i ze adoptowanie psa do same klopoty:( Jakis czas temu tez mialam takie przeswiadczenie, ze suka powinna miec szczeniaki raz w zyciu - z po prostu niewiedzy i durnoty wetow... A sama sytuacja jest dla mnie czyms totalnie niezrozumialym pod kazdym mozliwym wzgledem. Totalnie nie rozumiem braku kontaktu, przeciez zanim doszlo do jakiejkolwiek adopcji, a pozniej przy tym 1 znalezionym psie maltretowal mnie i dorote telefonami. Pytal sie o wszystko, jak najlepiej karmic, pielegnowac, jak trenowac psa, jakie zawody nie rozumiem totalnie:(. Ale nie ma co gdybac. Ja do listy pytan na wizytach dorzuce sobie chyba caly dzial pt. "moje pojecie o weterynarii, chorobach i cyklu rozrodczego psa oraz umiejetnosci zauwazania problemow" bo chyba o to sie w tym wszystkim rozchodzi.
  9. Asior w poleceniu weta bedzie lepsza. Ja polecam Artweta bodajze w wieliczce - dobrzy weci i fantastyczne wyposazenie, robili nam juz pare nie powiem skomplikowanych zabiegow. Nie usprawiedliwiam, ale polemizuje. Wiesz jak sie nie ma wiedzy i widzi psa codziennie to nie widzi sie pewnie zmian, ja ostatnio zawozilam suke ze schronu na dt, widzielismy 2tyg wczesniej i do lba by mi nie przyszlo, zeby byla w ciazy wygladala tak samo, a kolezanka, ktora ja miala brac dalej tylko ja zobaczyla i "martyna - ona jest w ciazy" i miala racje, a tez zaawansowana. A z tymi wetami to jakas masakra://// Teraz juz zadnych psow z rak bez sterylki nie wypuszczam, chocby sie ziemia palila, ale zdarzaly sie kiedys sytuacje nagle typu - dom, albo np. taki olkusz... Barsa juz u mnie kibluje chwile, a pewnie pare domkow naprawde godnych zaufania by sie dla nie znalazlo i kilka czeka;) ale nie ma opcji by sobie wyjechala na warunku. Ale ona jest... no.. zabezpieczona:/ I przy warunkowych obijalo sie wlasnie o wetow... a co taka pani z fundacji czy innego pierone moze o tym wiedziec, skoro LEKARZ WETERYNARII mowi, ze to nie zdrowe, a szczeniaczki dla zdrowia niezbedne bo pies oszaleje... i co i wychodzisz na debila. A nie kazdy sie musi weterynaria pasjonowac:/ i psami glebiej niz jako towarzyszami zycia (a nie czarujmy sie wiele ludzi takich jest i to nie znaczy, ze sa zli....) Ile to razy ja sie musialam naklocic, ze wiem LEPIEJ od jakiegos weterynarza po zawodowce.... Teraz na szczescie i odlozylismy kase na nagle sterylki, a i dzieki Asior,KTOZowi i Kunie jest nam latwiej bo pomagaja przy nam sterylizacjach!
  10. Z Barsa na spacerze mozna pomoc mi osobiscie bo mam ja u siebie:] To moje ukocane 32 kg szczeniaczka (trzeba bylo widziec moja mine jak mi ja z boksu wyciagneli...) Dwa pozostale sa w hoteliku pod wieliczka. Docelowo maja trafic do Joli Solek na szkolenio-hotel (po sasiedztwie) o ile Masza po dzisiejszej demolce nie wroci z adopcji:( Narazie rezyduje tam jeszcze taki kawaler, ale ma juz domek w dojczalndi tylko czeka na transport: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMMC-hQTrvI/AAAAAAAABsU/d4dNirNTHfU/P1013155.jpg[/IMG] Niestety podczas pobytu w schronisku ukradlo psu ogon: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMMC9vm-QfI/AAAAAAAABsE/bBEg50O-vjc/P1013079.jpg[/IMG]
  11. :placz::placz:To jakis fatalny dzien, same zle wiesci.... Chwilami sie zastanawiam na cholere czlowiek sie stara, wysyla ankiety, gada godzinami przez telefon, strzepi jezyk na wizyty, a i tak czasem zdarza sie porazka:placz: Matko w tym tyg musze zrobic dwie wizyty... normalnie chyba sie wypisze:(((
  12. Jestem tez w szoku, ze planowal miec szczenieta... pierdzieleni weterynarze:/// Przeciez rozmawialam z nim na ten temat wiele razy przez telefon i jak bylam tam pare godzin:(( I wszystko rozumial i nie mial oporow:/// Ja przypuszczam, ze on nie wpadl na to, ze suka moze byc w ciazy skoro jej nie dopuszczal:( Obawiam sie, ze sprawca mogl byc rzeczony Onek, bo przeciez bral ja ze soba do pracy i glupio to brzmi, ale pewnie po prostu nie pomyslal:/ Zadzwonie do niego i pogadac i zsuszyc mu leb nie powiem... Kurcze straszne to jest, pamietam jego ankiete, rozmowy przez telefon, spotkanie... to wydawal sie wrecz domek idealny... i takie sa chyba najgorsze - bo zawod najwiekszy. Tez mielismy pare miesiecy temu taka sytuacje, jak idealny dom oddal psa.... bo ten byl ponoc nieszczesliwy z niewiadomego powodu... Co do leczenia - oczywiscie sie dorzucimy. Pluje na siebie bo nie jako ja razem z Dorota za ten domek reczylysmy...
  13. Dora przeprowadzila sie 3dni temu na slask i nie ma chwilowo ani netu a i slabo wogole chwilowo dziala. A matko ja juz wiem co to za Tomek..... Troche zawila historia... Poznalam go osobiscie... Odbieralam kiedys od niego psa, ktorego znalazl. Byl tez chetny na adopcje innego, ale w miedzy czasie przygarnal jakiegos, ktory sie blakal, pozniej chcial go oddac do adopcji - bo jego tesciowa, z ktora mieszkal miala jakies straszne jazdy z nim ponoc. Zreszta wogole mowil mi, ze to pies, a jak przyjechalam okazal sie suka, a byl juz u niego 2 tyg:/ Ale po miesiacu odnalezli sie wlasciciele i psa odebrali. Pozniej zglosil sie po adopcje i chyba tak wlasnie pojechala Lunka (juz sobie wszystko przypomnialam, przy takiej ilosci psow juz nie wyrabiam z pamiecia). To faktycznie dobry chlopak, ale strasznie roztrzepany. Dziwie sie jednak, ze dopuscil az do takiej sytuacji. Przypuszczam, ze Lunka zostala tam przy stoku u jego pracodawcy? Z takim starszym onkiem? Jeszcze bardziej sie dziwie, ze nie poinformowal nas o sprawie... Problemy finansowe rzeczywiscie mogl i moze miec, sam utrzymuje zone, jej matke i chyba dziecko. Ale cala reszta to zaniedbanie, o ktore nigdy bym go nie podejrzewala.... Jeszcze bardziej mnie dziwi, ze nie dzwonil ani do mnie, ani do Doroty, ze jest problem (a numery ma bo czasem dzwonil jak jakiegos psa znalazl) zwlaszcza, ze w Krynicy mamy dwie znajome osoby i kazda z nich by pomogla przy psie... Sama nie wiem co z tym zrobic. Wyslij mi prosze na pw jego nr telefonu, bo zostal mi na starym aparcie. Generalnie szkoda mi chlopaka, ale chyba faktycznie pies nie powinien do niego wracac. I jestem naprawde w szoku, ze doszlo do takiej sytuacji. Dziekuje jak zwykle KTOZowi za sterylizacje:]]] (przypominam ze w tym tyg ide po moje dwie kolejne i z podaniem o 3cia;) Bede zagladac tu codziennie obserwowac jak sie sytuacja z DT rozwija, czy potrzebne jest w takim razie jakiekolwiek inne wsparcie? Co do leczenia - oczywiscie sie dorzucimy.
  14. Ja bym ja absolutnie temu facetowi nie oddawala:( Jezeli zostanie na DT to super, ale jezeli nie - to bedziemy szukac... Przeczytalam watek i doczytalam, ze suczka ze wzgledow zdrowotnych nie mogla byc wysterylizowana. Ponawiam jezeli mozemy jakos finansowo wesprzec wykonana sterylke suni (i brawo,ze zdecydowalyscie sie na aborcje, to przykra, ale jedyna sluszna decyzja) prosze o numer konta i orientacyjnie kwote - moze cos dozbieramy. Na dniach tez powinna dojechac do mnie fundacyjna karma dla mojej tymczasowiczki wiec moge sie jakas tam iloscia podzielic, bo niedlugo ja sterylizuje i wysylam do domu (o ile na jakis sie w koncu zdecyduje;) Dzisiaj zalozylam watek moich Krakowskich podopiecznych, ale pewnie nikt nie bedzie zagladal;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/195649-Malopolskie-polnocniaki-w-poszukiwaniu-domow?p=15653254#post15653254[/url]
  15. Przeczytalam masakra:(((( Generalnie dlatego ja NIGDY nie wydaje psow na warunkowej sterylizacji chocby miala za nia zaplacic sama... Ale nie ma co gdybac tylko trzeba dzialac. Zadzownie jutro do Doroty(nie ma chwilowo dostepu do netu), ktora widze brala jakos udzial w tej adopcji (pozniej przeczytam caly watek). Mam wrazenie, ze tez troche zawalilysmy przy tym psie:( Niestety wtedy troche nasz serwis dopiero zaczynal dzialac i byl na mniej restrykcyjnych zasadach i musialysmy sie raz przejechac, aby do takich sytuacji juz nie dopuszczac, ale jak to w adopcjach - mozna chodzic na palcach, a wypadki sie zdarzaja:( To druga przykra wiadomosc bo pol godziny temu dowiedzialam, sie, ze inna suka nam wraca z adopcji.... Eh... Ale teraz moze cos bardziej z sensem. Oczywiscie pomozemy suce poszukac nowego domu, musze tylko zdzwonic sie z dorota dowiedziec czy ona byla u nas w serwisie oglaszana wtedy wyciagne jej dane adopcyjne i ruszymy z akcja szukania nowego domu. Na CITO chwilowo nic nie mam, ale moze cos sie wyklaruje bo mialam pare telefonow ostatnio z malopolski chetnych na polcnoniaka. Ale narazie nic pewnego:/ Jak dlugo ona moze pozostac na DT? Jakie wsparcie wam jest potrzebne? Ile kosztowala sterylka? Nie jestem w stanie zadeklarowac, ze na dzien dzisiejszy pokryjemy calosc - bo dopiero sie rozliczamy za leczenie 2 psow, ale napewno zwrocimy czesc kosztow, a jak sie uda do calosc.
  16. To prawda, ze przy chorobach tarczycy moga wystepowac takie objawy, wet jednak z sobie znanych powodow nie uznal tego co powod, z tego co widze leczenie, ktore obecnie ma przepisane przynosi szybka poprawe. Strupy zniknely, stan skory powoli sie poprawia, niestety nie wiem czy siersc na wylysieniach odrasta. Badania faktycznie przeprowadza sie w niemczech - mozna robic w Polsce w "ludzkim" laboratorium na zlecenie kliniki, ale takie badania sa malo wiarygodne. Ale chyba faktycznie warto zrobic to badanie, nie opiekuje sie tym psem i totalnie o tym zapomnialam:oops: Zwlaszcza, ze choroby tarczycy sa poniekad "choroba rasy"
  17. Barsa to szczeniak w typie alaskan malamute. Jest piękną, młodą i energiczną suczką. Nawiązuje poprawne stosunki ze wszystkimi psami nawet tymi najmniejszymi. Jest pełna energii i wiecznie chętna do zabawy, jednak w stosunku do dzieci zachowuje się bardzo ostrożnie i delikatnie. Pozostawiona sama w domu nie niszczy. Ładnie zachowuje się w mieszkaniu, lubi jeździć samochodem, bezproblemowa w autobusach. Barsa jest niezwykle uroczym psem, ale jak każdy malamut potrzebuje stanowczego opiekuna inaczej będzie terroryzowała nieustanna próbą zabawy:) Barsa zostanie przed adopcja wysterylizowana - bezmyślnym rozmnażaczom dziękujemy! [B][I]Wiek :[/I][/B] 10 msc [I][B]Lokalizacja :[/B][/I] woj. małopolskie [I][B] Kontakt :[/B][/I] [EMAIL="sayrel@o2.pl"]sayrel@o2.pl[/EMAIL] tel. 503 758 133 [IMG]http://lh6.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMLIT6hY4GI/AAAAAAAABos/z9fHqw738VE/P1012978.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMLIT5e0Y0I/AAAAAAAABow/hYKcYdvUxuk/P1012986.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMLIUFmdt2I/AAAAAAAABo0/-4lZa497alU/s640/P1012997.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMLIU03zE7I/AAAAAAAABo4/UvjxKvw3aes/P1013000.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMLIVDXMiwI/AAAAAAAABo8/rbhX7_9tmeY/P1013001.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMLI-xxNGgI/AAAAAAAABpI/b7dodHLOQ3I/P1013006.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMLI-wv5CtI/AAAAAAAABpM/i_jQye4mfZg/P1013008.jpg[/IMG]
  18. Rita - obecnie w hotelu w fazie wylinki;) Rita to ok. 3-letnia suczka w typie rasy siberian husky / alaskan malamute. Do schroniska została oddana przez właściciela , który z przyczyn losowych nie mógł dłużej się nią opiekować . Podkreślił jednak , że nigdy nie miał z sunią problemów i że jej charakter nie był powodem podjęcia takiej decyzji . Rita jest bardzo przyjaznym stworzeniem , nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi ani do psów , z którymi mieszka w jednym boksie . Na spacerach lubi się wyszaleć , jak każdy husky cieszy się przestrzenią , możliwością swobodnego wybiegania . Przyszły właściciel musi zdawać sobie sprawę ze specyfiki rasy i zapewnić Ricie odpowiednio solidną dawkę ruchu. Rita wspina sie po ogrodzeniach wiec moze zamieszkac tylko w domu, albo porzadnym kojcu! [B][I]Wiek :[/I][/B] 3 lata [I][B]Lokalizacja :[/B][/I] woj. małopolskie [I][B]Kontakt :[/B][/I] [EMAIL="sayrel@o2.pl"]sayrel@o2.pl[/EMAIL] Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. tel. 503 758 133 [IMG]http://huskyadopcje.pl/images/stories/rita.jpg[/IMG] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/3927/rita1k.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML_t28u-PI/AAAAAAAABrY/OhNr_-Vk7m0/s512/P1013119.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML_uHaxi8I/AAAAAAAABrc/cuQ0cHfnuL4/s512/P1013120.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML_uW_z8uI/AAAAAAAABrg/Jqk8Sr2-_lU/P1013124.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML_upXpKbI/AAAAAAAABro/RhSSZDmyaMw/P1013138.jpg[/IMG]
  19. Na hotelu: Missouri: ok. 3-letnia suczka rasy alaskan malamute o czarno-białym umaszczeniu i śmiejącym się pyszczku. Do schroniska trafiła w licpu 2010 r., pomimo to nadal zachowała jednak radosne usposobienie. Jest bardzo przyjazna w stosunku do ludzi, lubi się przytulać. Jak każdy pies tej rasy kocha ruch, uwielbia spacery, czeka na nie z utęsknieniem. Na jednym z oczu ma zaćmę/uraz, zupełnie jednak jej to nie przeszkadza, jest w pełni sprawnym psem. Kiepsko jednak znosi pozostawianie sama w kojcu - wyje. wyciągneta ze schroniska na Śląsku (baliśmy się że stanie sie łakomym kąskiem dla rozmnażaczy i handlarzy) sunia ma w uchu czytelny tatuaż - niestety hodowca nie identyfikuje się z suczką SUCZKA PRZEBYWA OBECNIE W HOTELIKU GDZIE JEST BEZPIECZNA PRZED SZALEŃCAMI HANDLUJĄCYMI PSAMI I INNYMI DZIWNYMI LUDŹMI [I]Kontakt w sprawie adopcji:[/I] Agata Kluczyńska [EMAIL="agata@adopcjemalamutow.pl"]agata@adopcjemalamutow.pl[/EMAIL] +48602718386 [IMG]http://lh3.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML9Q0cN58I/AAAAAAAABqs/_vLO-hNF2C8/P1013088.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML9QxlWS3I/AAAAAAAABq0/0sGTADKfqTg/P1013096.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML9RJAjzvI/AAAAAAAABq4/Zy6u7a28asI/P1013097.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML9RIkn9VI/AAAAAAAABq8/P-QiAQOShpc/P1013099.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML9lvMGxYI/AAAAAAAABrI/h37deuvvCD4/s576/P1013108.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TML9lWbKoLI/AAAAAAAABrE/R3djm9A2dXM/P1013104.jpg[/IMG]
  20. Poniewaz przy wspolpracy z Adopcjami Malamutow zebrało nam sie troche psow w okolicach Krakowa zakladam im wspolny watek w razie gdyby ciotki mialy jakis swiadomy dom chetny na polnocniaka. Narazie wrzucam naszych hotelowiczow, jezeli w okolicach pojawi sie cos do adopcji w typie pod naszymi skrzydlami - uaktualnie. Jednocześnie zarowno Fundacja Adopcje Malamutow i Husky Adopcje beda niezmiernie wdzieczna za wsparcie, dla ktoregos z tych psiakow. [CENTER][URL="http://adopcjemalamutow.pl/doku.php"][IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/Reklama/AdopcjaMalamutow.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://huskyadopcje.pl/"][IMG]http://huskyadopcje.pl/images/stories/baner.jpg[/IMG][/URL] [B][CENTER][B]FUNDACJA ADOPCJE MALAMUTÓW W POZNANIU[/B] KRS 0000355142 numer konta [B]20 1500 1054 1210 5008 3156 0000[/B][/CENTER] [CENTER]Kredyt Bank SA I Oddział KB SA w Poznaniu [COLOR=#ff0000][B]W tytule przelewu proszę podać imię konkretnego psa[/B][/COLOR] [B][I]Dla przelewów zagranicznych:[/I] (IBAN) PL 20 1500 1054 1210 5008 3156 0000 (BIC) KRDBPLPW[/B][/CENTER] [/B] [B]Fundacja Adopcje Malamutow w Poznaniu [/B] [INDENT] Fundacja Adopcje Malamutów powstała w odpowiedzi na ciągły wzrost bezdomności z jaką możemy spotkać się w tej jak i w pokrewnych rasach. Alaskany Malamuty są psami tak pięknymi jak i wymagającymi w wprowadzeniu. Najczęstsze i powtarzające się historie to zakup psa pod wpływem impulsu i niewątpliwej urody szczeniąt. Następnie oddanie do schroniska, wyrzucenie z samochodu, przywiązanie do drzewa w lesie psa 2-3 letniego, który źle prowadzony może stać się bardzo kłopotliwym domownikiem - demolującym, wyjącym, czasami agresywnym w stosunku do ludzi. Na tym etapie zwykle pies (jeśli ma wystarczająco dużo szczęścia) trafia na nas. Zajmujemy się znalezieniem mu nowych odpowiedzialnych opiekunów, z którymi będzie mógł być już do końca życia. [B] Przede wszystkim potrzebne nam domy, domy, domy aby zwalnialy sie miejsca w hotelach i dt oraz finanse na utrzymanie i zabiegi. W chwili obecnej niestety dreptamy w kolko gdyz psy w hotelach siedza dlugie miesiace a nowych, wymagajacych natychmiastowej pomocy przybywa w zatrwazajacym tempie. Obecnie w hotelach mamy 11 psow plus 4 w domach tymczasowych. W poscie drugim beda przedstawiane poszczegolne futra szukajace domow. [/B] Koszty generowane podczas procesu adopcyjnego to: - sterylizacja / kastracja dzięki której zapobiegamy dalszemu pomnażaniu bezdomności w rasie (około 500 zł za psa, czasami więcej, w zależności od miasta przeprowadzenia zabiegu) - opłaty za wyadoptowanie psa ze schroniska (ok. 50 - 100 zl) - leczenie - jeśli pies zabrany ze schroniska ma problemy zdrowotne a zwykle ma (faktury kształtują się od 100 do 1500 zł za jednego psa) - pobyt psa w hotelu bądź domu tymczasowym - takie miejsca dają szansę na lepsze poznanie psa, wyleczenie go w przypadku chorób, rehabilitację konieczną w przypadku zaburzeń zachowania. (koszt ok. 500 zł miesięcznie) - transport psa do nowego domu - nie rzadko z północy na południe bądź ze wschodu na zachód Polski (koszt w zależności od odległości, najczęściej za zwrot kosztów paliwa) Jak większość organizacji pozarządowych działania statutowe finansujemy z darowizn i wkładu własnego. To co cenimy sobie najbardziej to dowolne, ale comiesięczne regularne wpłaty bądź adopcje wirtualne - wzięcie pod finansową opiekę jednego z naszych psów aż do znalezienia mu nowego domu. ([URL="http://www.adopcjemalamutow.pl/doku.php?id=pl:adopcje.wirtualne"]http://www.adopcjemalamutow.pl/doku....pcje.wirtualne[/URL]) Zapraszam na naszą stronę internetową [URL="http://www.adopcjemalamutow.pl/"]www.adopcjemalamutow.pl[/URL] w celu bliższego zapoznania się z naszą działalnością oraz z tym czego dotychczas dokonaliśmy (zakładka "w nowych domach") Malamutów potrzebujących naszej pomocy jest coraz więcej. Niestety nie każdemu jesteśmy w stanie pomóc – ograniczają nas możliwości finansowe. [B]Dlatego APELUJEMY o pomoc finansową dla naszej fundacji!!!![/B] [B]RAZEM MOŻEMY SPRAWIĆ BY RZESZE BEZDOMNYCH, NIECHCIANYCH I KATOWANYCH PSÓW ZNÓW POCZUŁY BEZPIECZEŃSTWO JAKIE DAJE CZŁOWIEK, BY UWIERZYŁY, ZAUFAŁY I POKOCHAŁY. ODNAJDŹMY W SOBIE POKŁADY CZŁOWIECZEŃSTWA – POMÓŻCIE NAM POMAGAĆ !!!!!!! CENIMY KAŻDĄ WPŁATĘ, TAKŻE TĘ NAJDROBNIEJSZĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/INDENT] [/CENTER]
  21. ty to jestes uzalezniona;)
  22. Macie kogos fajnego na wizyty w: Poznaniu oraz Augustowie (podlaskie) ?
  23. Macie kogos fajnego na wizyty w: Poznaniu oraz Augustowie (podlaskie) ?
  24. Mala kolo 16 listopada powinna pojechac do domku. Przyszly wlasciciel musi jeszcze troche popracowac nad swoim psiakiem;) Aby nam malej nie sterroryzowal:)
  25. Zdrowko wraca, ale teraz przydalby mu sie taki domek na dobre i na zle
×
×
  • Create New...