-
Posts
864 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sayrel
-
Napisz maila z pogrozeniem sadem do tego "sprzedawcy". Mysle, ze kopia tego zdjecia inne dokumentacje fotograficzne tego psa powinny wystarczyc.
-
No mnie tez ciagle meczy:( Zobaczymy co z tym DT.
-
No niestety masz racje jolka. To przepiekny psy i choc sama je uwielbiam, nie tylko za urode, ale i za pewna dzikosc to mocno bym 3razy sie zastanowila nad takim potworkiem u siebie na stale. Ale ogolna mentalnosci ludzi na temat potrzeb zwierzat jakichkolwiek jest dramatyczna. Dziwie sie, ze sklepy zoologiczne sprzedajac jakies male pety (coraz wiecej ezgotycznych) nie daja chocby malej skserowanej kartki z podstawowymi informacjami na temat potrzeb zwierzecia.
-
Napisalam do tej dziewczyny, ze moze po prostu potrzebuje troche pomocy z psem (oferujac swoja pomoc tym samym) i wcale nie musi go oddawac. Ale brak odezwu.
-
Pa paszczku.... :bigcry: Ale wiesz takich ludzi warto uswiadamiac jakos. Moze nie robie tego super reguralnie ale przegladam rozne idiotyczne ogloszenia i podsuwam ludziom material do poczytania. A noi fajna rzecz jakktos pisze, ze przygarnie czy kupi tanio psa warto zasugerowac wziecia psa ze schroniska, adopcji. Jedna osoba mi odpisala, ze jestem glupie, ale 4 podziekowalo za podsuniecie swietnego pomyslu. Ale to offtop - musze sie zajac czyms odwracajacym uwage...
-
Dziewczyny zerknijcie tu: [URL="http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Dzika-niewychowana-9-miesieczna-suke-Husky-oddam-W0QQAdIdZ166993482"]Dziką, niewychowaną ,9 miesięczną sukę Husky -oddam - Psy, Szczeniaki, Pieski, Psiaki, Psy Rasowe - Gumtree Kraków[/URL] bo kojarzy mi sie z jakas adopcyjna nie wiem czemu. [URL="http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-oddam-psa-rasy-husky-w-dobre-rece-W0QQAdIdZ166617314"][/URL]
-
M1- kolejne szczeniaczki na sprzedaż w Krakowie:(
Sayrel replied to nordic blue's topic in Siberian Husky
W krakowie juz niestety w paru miejscach widzialam w sklepach zoologicznych takie sytacje. M1 przoduje, ale przynajmniej raz na jakis czas robia akcje schroniskowe (a przynajmniej tak bylo rok temu). Ba widzialam nawet kiedys na starowislnej wyprzedaz retriverow + ile psiakow roznych ras mozna upchac na 2m podlogi:/ -
:) Bedziemy myslec, dyskutowac w pokoju itd. ale na razie srednio bo jednak ciezko w akademiku o psa zadbac nalezycie. Na dzien dzisiejszy deklaruje sie na wszelkie dzialania terenowe, czy te rysownicze jak sie w koncu pozbieram bo zaleglosci oj narobilo mi sie. Noi bedziemy myslec. Ruszam tez jakimis kontaktami w sprawie Milki bo naprawde chwyta za serce. A paszczak tak sie tulil do mnie na pozegnanie slodko :sad::(
-
Wlasnie sie dowiedzialam, ze paszczka wraca dzisiaj do domu. Bede tesknic. No, ale zalaczam zdjecia ze spaceru. [IMG]http://th01.deviantart.net/fs51/300W/i/2009/310/0/1/missouri_paszczak_6_by_Sayrel.jpg[/IMG] [IMG]http://th07.deviantart.net/fs51/300W/i/2009/310/1/0/missouri_paszczak_5_by_Sayrel.jpg[/IMG] [IMG]http://th09.deviantart.net/fs50/300W/i/2009/310/6/5/missouri_paszczak_4_by_Sayrel.jpg[/IMG] [IMG]http://th06.deviantart.net/fs51/300W/i/2009/310/f/e/missouri_paszczak_3_by_Sayrel.jpg[/IMG] [IMG]http://th09.deviantart.net/fs51/300W/i/2009/310/f/6/missouri_paszczak_2_by_Sayrel.jpg[/IMG] [IMG]http://th01.deviantart.net/fs51/300W/i/2009/310/8/0/missouri_paszczak_by_Sayrel.jpg[/IMG]
-
Vetka mowila, ze nie tyle zanik miesni co rozluznienie sciegien, ale i tak warto by bylo mu cos podac na to. I ciagle mamy problemy z jedzeniem. Wogole sie nie tyka niczego z ryzem lub makaronem. Dzisiaj wpychalam w niego karmiac go z reki bo z miski wyjadl tylko troche. Wogole jedzenie jakiekolwiek w zoltej misce odpada:roll: Jak mu przeloze do innej to cos ewentualnie. Ciekawe co z ta micha jest nie tak?
-
No jest:) Chlopak wogole juz nie kuleje i nie ma problemow z poruszaniem sie. Jedynie po plynnosci ruchu troche widac, ze jeszcze nie calkiem jest ok. Najbardziej mnie bawi, ze nie moze gryzc futra jak jestem bo go upominam i jak tylko zgasze swiatlo i ide spac to slysze tylko jak ciamka;> I wogole dzieki wielkie dziewczyny za wsparcie:) I przepraszam za wszelkie problemy tudziez brak profesjonalizmu i takie tam.
-
Mialy byc zdjecia ze spaceru, ale zapomnielismy aparatu. Wiec tylko spiaca paszcza. Zastanawialam sie czemu on mi nie chce jesc dzisiaj, a potem odkrylam, ze mi pozarl po kryjomu cala kostke zoltego sera;) Kasia zaprzyjaznia sie nie smialo z psem i warunkowy obcy juz moga mnie glaskac. Zdjecia slabe bo u mnie za ciemno na moj smieszny aparat. [IMG]http://th04.deviantart.net/fs51/300W/f/2009/309/1/5/missouri_spiaca_paszcza_by_Sayrel.jpg[/IMG] [IMG]http://fc01.deviantart.com/fs51/f/2009/309/f/d/missouri_spiaca_paszcza2_by_Sayrel.jpg[/IMG] [IMG]http://th08.deviantart.net/fs51/300W/i/2009/309/8/2/missouri_spiaca_paszcza3_by_Sayrel.jpg[/IMG]
-
Domyslilam sie, ze byl skzolony bo kiedys na spacerze z ciekawosci na dlugiej smyczy zaczelam mu wydawac komendy i szybko sobie przypomnial;) Ale fajnie to wygladalo jak wypadlismy galopem spod akademika, a pies luksusowo na komendy skrecal gdzie trza;) Az zaluje ze nie mam szorow bo tak musialam zapieprzac za nim zeby nie ciagnal na obrozy. Szybko mu kondycja wraca. Niestety do kaski nie dociera to, ze w ten sposob prawdopodobnie udalo sie mu uratowac zycie. Znaczy sie wczesniej jak o tym rozmawialysmy wszystko bylo ok, ale ona wrocila z domu chora i wkurzona na swiat:) Wczoraj obu laskom pocisnelam, ze kazdy ma w swoim zyciu priorytety i ze dla niektorych wazne jest tylko zeby ukopac cos sobie, a mnie cieszy to, ze moge pomoc jakiemus zywemu stworzeniu i nie oczekuje od niego, ze mi podziekuje, odwdzieczy sie itd. Ale wiem moje myslenie jest takie niepopularne... Na szczescie mam wsparcie przyjaciolki i sasiadki, ktora psa uwielbia tym bardziej, ze nie musi sama na spacery z dzieckiem lazic;)
-
Aha bylismy u vetki. Zmiany na nogach nie powinny byc trwale, raczej wykluczyla dysplazje, mowila ze ma rozluznione wiezadla i brak miesni. I chyba tak jest dzisiaj juz wogole nie kulal a nawet przegalopowal z kilometr. Co do skory nie wiadomo, trzeba by zrobic wymaz, ale napewno byla to tez kwestia alergii pokarmowej bo przestal sie drapac noi schodza mu te zaczerwienienia. Jutro moze zrobie jakie foty nowe bo zmienil sie nie do poznania. I zrobil sie radosno-upierdliwy.
-
Wlasciwie to gdyby nie moja przyjaciolka i nasze cisniecie o ten tatuaz to pewnie bysmy nie dowiedzieli sie co do za pies. Nauczka dla nas wszystkich na przylosc to nie zakladac z gory ze pies byl wyrzucony z domu szczegolnie odnosnie ras polnocnych slynacych z uciekinierstwa. Anyway Missouri wraca do formy dzisiaj biegal, psychicznie tez juz jest niezle. Zaczal sie cieszyc, biegac i nawet (niestety;) odzywac. Niestety malo mi je i strasznie wybrzydza:/ Jak tam sprawy transportu psa do domu?
-
Pytanie jest dlaczego tak jest? Psow im w schronach raczej niestety nigdy nie zabraknie (ale oby) narzekaja na przepelnienie itd. A pewnie jakis tam % moglby wrocic do domu. Ale schroniska zawsze mi sie kojarzyly z jednym wielkim przekretem i ilekroc o tym slysze to jestem w szoku. Aha moja wspolokatorka w sumie okej z psem, znaczy sie olala go calkowicie, a on jest nia dosyc zainteresowany. Za to ja dzisiaj chodze jak polamana bo sie wywrocilam na lisciach na spacerze i chyba wybijam sobie troche bark, wiec paszcza cos tam probuje zmienic i postanowil sie nie sluchac, ale luzik.
-
Nawet mi nie mow. On mi sie tu kuli na wszystkie strony. Jutro vet koniecznie bo trzeba mu cos podac chocby przecibolowego. Jolu nie masz wyjscia musisz objechac wszystkie schroniska w kraju nie mowiac najlepiej, ze szukasz czegos konkretnego i zagladac do kojcow. ARGH!!! Czemu w tym kraju jest taki ciemnogrod... zalamka
-
Ta ojciec czempiona polski i sam tez czempion. Jego zdjecia jak byl... cool [IMG]http://www.lunadino.pl/Obrazki/shszczenieta/tato.jpg[/IMG] [IMG]http://www.siberianhusky.pl/gal_pl/missouri_zk.jpg[/IMG] [IMG]http://www.siberianhusky.pl/gal_wyst/3k_ce02.jpg[/IMG] Jestem tak wsciekla, ze zmarnowanu mu rok zycia, zniszczono zdrowie bo jakims chujom w schronisku nie chcialo sie odczytac tatuazu.... Po prostu.... brak mi slow...