-
Posts
864 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sayrel
-
Bylam dzisiaj przyjrzec sie suczce. Wyciagneli mi ja z bosku, ale bylo tak ciemno, ze mi aparat nic z sensem nie chwycil. Suczke okolo 2 letnia wg. veta. Wulkan energii bardzo przyjazna do psow, ludzi. Nie obiecuje, ale moze po kwarantannie wezme ja do moj kombinowany tymczas. Ma charakterystycznie umaszczenie grzebiutu co widac troche na tym zdjeciu: [img]http://images41.fotosik.pl/249/a72d8182b6356d20med.jpg[/img] [img]http://images41.fotosik.pl/249/536cadaf6e2ce161med.jpg[/img] [img]http://images41.fotosik.pl/249/5a6c277eecdb3e62med.jpg[/img] [img]http://images42.fotosik.pl/165/54b32d3b4b0655demed.jpg[/img] [img]http://images45.fotosik.pl/254/b1ca40b18224001dmed.jpg[/img][img]http://images44.fotosik.pl/253/be059b6e066b7994med.jpg[/img]
-
Jack nareszcie ma swój domek i wspaniałych ludzi:)))
Sayrel replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Jak komus nie pasuje to powod zawsze sie znajdzie... -
Wiesz co Basia z tego ogloszenia w moim psie wynika troche, ze Lando to taki super przytulak;>
-
Dzieki vlk. Do gory pluszaku, niech ktos cie w koncu zauwazy!!!!
-
Z Onkiem, ale nie wiem dokladnie co to za pies. Jutro bede tam w odwiedzinach jak tylko cos sie dowiem dam znac, pewnie wrzucimy ja do nas na strone i bedziemy szukac domu.
-
zajrzyj na [url]www.huskyadopcje.hekko.pl[/url] i forum [url]http://forum.alaskan.malamut.org/viewforum.php?f=30[/url] Mortikia jak masz dane psiakow to wrzuc je.
-
[quote]Hm... zastanawiałam się czy pisać, bo jak zwykle wielkie larum zostało podniesione, "pies w Olkuszu, ratunku!!", a teraz jak juz jest wyciągniety.... standard :roll: nikt nie pyta, nikt się nie interesuje... bo po co? sumienia mamy uspokojone, w końcu pobiadoliliśmy, a teraz spokojnie można pobiadolic w innym wątku... no nic... mimo wszystko napiszę pare słów o Bursztynie, jest już u mnie ponad miesiąc, mieszka w domu, to i coraz lepiej się poznajemy. A Bursztyn łatwym psem nie jest... okazuje się, że średnio adopcyjny, bo jego chcarakter pozostwia dużo do zyczenia, aczkolwiek socjalizacja zarówno z psami jak i ludźmi robi swoje i pies jest na dobrej drodze. Ale konkretniej... Bursztyn to pies, który przeszedł swoje... Sayrel wie o czym mówię... wystarczy głos podnieść, niekoniecznie na niego, a zaczyna się niemalże czołgać ze strachu, ma problemy w nawiązywaniu kontaktów, choć bardzo chce. Na poczatku ścinał się nawet z sukami, teraz jest duzo lepiej, nawet Fafika (cane corso) zaczepia radośnie :lol: Jest typem wolnego ducha, potrafi otwierac drzwi, więc drzwi domu do którego trafi, będą musiały byc zawsze zamkniete na klucz. Kojec w grę wchodzi tylko szczelny, zadaszony, choć uważam, że pies powinien trafić do domu, aby mieć jak najwięcej kontaktu z ludźmi. Z dziećmi ma dobry kontakt, ładnie się bawi, ale trzeba na niego uważać, bo potrafi warknąć i nawet zęby pokazać, gdy ktoś, kogo uważa za niższego od siebie robi coś, co się mu nie podoba. Poza tym, to wesoły pies, do zabawy zachęca wszystkich, ludzi, psy, koty (z tymi na początku był problem, ale nie miał wyjścia, psy w moim domu muszą koty szanować), niestety bardzo szybko traci kontrolę nad szczęką i zabawa szybko się kończy. Jak mam koło nóg kłębowisko czterech psów, to wiem, że muszę bardzo szybko reagować, bo Bursztyn za moment będzie toczyc z którymś z nich walkę... więc sama przerywam akcję, jak zobaczę, że nastroje coraz bardziej zajadłe. Od dwóch dni, a raczej nocy Bursztyn również śpi razem z nami, a nie w klatce, a dnie spędza razem z pozostałą trójką na łóżku (zdjęcia łóżkowe wstawię później). W zasadzie klatka potrzebna jest już tylko wtedy, gdy musimy zostawić na dłużej psy same w domu. W kazdym razie Bursztyn powinien trafić do domu osoby, która jest spokojna, cierpliwa i wie jak postepować z psami. Lepiej, aby był jedynym psem w domu, no chyba, że rzeczywiście osoba, do której trafi będzie wiedziała co robi. Dzieci? to samo... niby nie ma zagrożenia, ale ograniczone zaufanie i to mocno. Tak więc łatwo nie jest, pomimo, że ma zrobionych masę ogłoszeń :cry: zarówno w okolicach Białegostoku jak i Krakowa. A co do rozliczeń... na moim koncie niezmiennie jest kwota 100 zł od ares i corfini, którym jeszcze raz bardzo dziękuję. Tak, wiem... przyjmując Bursztyna byłam świadoma, iż może byc problem z płatnościami, choć nie spodziewałam się, że pies zostanie po prostu przez forumowiczów olany :roll: No cóż, życie....[/quote]Ja rowniez, a przede wszystkim ja prosze o wsparcie Bursztyna. Zrobilam dla tego psa tyle ile moglam, ale jak widac nie jest tak latwo z adopcja dlug rosnie. Odemnie ma jeszcze 130l za aukcje obrazka. Nowe banerki: [IMG]http://images49.fotosik.pl/253/aa183b008f5d26c3m.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/249/9833b972044f2c6c.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/253/3f7d5d49283e03a3.jpg[/IMG]
-
Trzymam, wiesz tez ma traz cwieka z moim Bursztynem, ktory cos z Landa ma w sobie, poza tym samym boksem zrodlowym...
-
Normalnie paletala sie i skakala wiec chyba nic jej niejest. Bede ja miec na oku. Niestety nie znalazlam maila do tamtych ludzi, ale to chyba i tak byl zbyt dlugi okres czasu.
-
Bylam w schronie zobaczyc ta suczke. Musze pogrzebac w mailach bo ktos szukal takiej, ale juz chwile temu. Paszcza ma troche malamucia, piekne migdalowe brazowe oczeta, kulka radosci, ale to bylby mini malamut jest torche mniejsza on mixa onka, z ktorym siedzi. Bardzo malutka, chuda niesamowicie, dlugie lapki, ale moze to przez da chudosc. Zdjec nie mam, bo nie bylo sensu przez 2 siatki... Nie ma tatuazu, ani czipa.
-
szkoda, ze poszla do schronu... Wrzuce ja do nas na forum jak bedzie po kwarantannie oszukamy jej domku.
-
Do gory! Dom dla Pana husky prosze!
-
Basia ja bym dala na probe... z sporym dozorem na poczatku..
-
Jack nareszcie ma swój domek i wspaniałych ludzi:)))
Sayrel replied to asika5's topic in Już w nowym domu
O najslodszy pies na niedzwiedzie juz w domu! Super brawo dziewczyny:) -
Dobrze wyglada:) Prawie go nie poznalam na zdjeciach. Ale miny dalj te same;> Narazie cisza ....
-
Szczerze z tego co rozmawiam z Greta inne psy to bardzo ryzykowny i watpliwy pomysl, chyba tylko w wypadku gdyby ktos mieszkal blisko i daloby sie zrobic zapoznanie, za to koty jak sie okazuje sa ok. Dzieci wzglednie tez, ale mimo wszystko Bursztyn potrzebuje dosyc stanowczej osoby, niby nie ma zapedow dominacyjnych, ale trzeba na niego umiec huknac. I jak mowie tylko i wylacznie dom albo bardzo solidny kojec+treningi... Tak wiec wcale nie jest tak latwo:(
-
Ptysiu ty taki sliczny i fajny, myslelismy, ze ludzie sie beda o Ciebie bic, a tu nic:(
-
Bardzo by sie przydala... ja jeszcze nie jestem na 100 pewna czy wogole bedzie sens sprawdzac ten dom, bo cos mi nie gra, ale sie zobaczy... Jak mozesz spytaj ewentualni czy moglaby podjechac?
-
Bardzo by sie przydala... ja jeszcze nie jestem na 100 pewna czy wogole bedzie sens sprawdzac ten dom, bo cos mi nie gra, ale sie zobaczy... Jak mozesz spytaj ewentualni czy moglaby podjechac?
-
Cudów pewnie nie zdziałam, ale co szkodzi... Dzisiaj odkrylam niesamowitego psa: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/S1R9C6o9gII/AAAAAAAAAHs/DfMvfytfC-o/s800/DSC_0111.JPG[/IMG] jego watek jest tutaj: [URL="http://www.forum.**********/showthread.php?t=9996&highlight=ofar"]http://www.f orum. m o l o s y .pl /showthread.php?t=9996&highlight=ofar[/URL][URL="http://www.forum.**********/showthread.php?t=9996&highlight=ofar"][/URL]
-
Przeczytalam watek Ofara i jestem przerazona i zaskoczona tym co sie dowiedzialam. Myslalam, ze to opoanowany i budzacy groze majestatem pies. Ale w sumie nie probowalam sie spoufalac... To totalnie dobijajace, ze tak piekne i dumne stworzenie w gruncie rzeczy wciaxz dosc mlode, ma tam niskie szanse na jakakolwiek adopcje... Mam na zdjeciach jeszcze takie cus: [img]http://lh4.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/S1R9BctOjEI/AAAAAAAAAHg/EIR6rM-DJUA/s512/DSC_0100%20copy.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/S1R9CdqnwNI/AAAAAAAAAHo/aO1lX1JGbMQ/s512/DSC_0102%20copy.jpg[/img]
-
Doptuja sie greta... tylko chyba glownie pseudole, bo brak jaj jest nie do przejscia... Co to kura?