RPG
Members-
Posts
131 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by RPG
-
[quote name='filodendron']Sytuacja jest przykra, jest niezręczna i ma wiele różnych okoliczności. Ale bez przesady - to pies ugryzł kobietę a nie odwrotnie.[/quote] Oczywiscie masz racje . I ja nie chcialabym nigdy w zyciu ponosic takiej odpowiedzialnosci . Czasem tylko noz w kieszeni sie otwiera kiedy widzi sie kogos z malym pieskiem i kobiete z dzieckiem , ktora mowi do niego zeby sie nie balo , ze jest ok i zaslania to dziecko wlasnym cialem . Mowie o swojej znajomej na przyklad . Takie mamy w czesci spoleczenstwo . Nie zebym czula sie najmadrzejsza czy wyjatkowa . Niemniej tak sie nigdy nie zachowywalam i nie zachowam mam nadzieje . Jak tez nie dopuszczam do sytuacji zeby moje psy pogryzly kogos . Razcej my jestesmy prowokowani . Z pogryzieniem ,z ta sytuacja nie dyskutuje ani ja ani dorabella . Nie jest to jednak tak do konca biale czy czarne , przeciez Wiesz :p
-
[quote name='dorobella'] Ja wiem co macie na myśli i w pełni się z tym zgadzam. Ja też chodzę ulicami i nie chciałabym np. wyciągając z torby telefon zostać ugryziona, bo wykonałam ruch. ..... Piszę z ręka na sercu, pies nie ugryzłby jej, gdyby nie zamach jaki wykonała, gwałtowny, szeleszczącą reklamówką....nawet jeśli chciała go odstraszyć...powiedzmy na wszelki wypadek... to niestety efekt był taki, a nie inny. [/quote] Mandat mandatem , nie mial kaganca , stalo sie , pewnie rozloza na raty , nie wiem , nie mam pojecia . Gorsze tak ogolnie patrzac jest to , ze ludzie nie umieja sie zachowac . Nie wyobrazam sobie , ze mialabym sie bronic przed duzym psem . Niby czym , reklamowka ? Kiedys spacerowalam po gorkach , zza krzakow wyszedl pittbul , zatryzymalismy sie w miejscu , domyslslam sie , ze ktos za nim idzie . Wyszedl jakis mlody czlowiek , krzyknal , ze pies nie jest agresywny . No i nie byl cholera . Cala bylam zalizana , chcial ze mna isc :lol: Mlody czlowiek nawet mnie skomplementowal , ze niby sie psu nie dziwi:lol:, pogadalismy chwile:p Gdybym akurat tam w tym kraju zadzwonila po policje to niezla sumka moglaby byc za takie przestraszenie. Nie robie jednak takich rzeczy . Ludzie dziela sie na kilka grup . "Twoja " baba nalezy do tej najgorszej , do ciemnogrodu i pieniaczy , zaznaczam ze moim zdaniem , mysle , ze sama jest sobie winna , a Ty bedziesz za to placila:angryy:
-
[quote name='dorobella']RPG krzyczał, wyzywał ciebie i psy, jawnie chciał się przekonać na własnej skórze jak gryzie doberman, skąd wiesz może miał nadzieję, ze psy są luzem i go użrą, a on będzie chciał odszkodowania. [/quote] Dokladnie tak .Napisalam wlasnie , ze gdyby oni byli bez smyczy i kaganca to raczej by ich nie wyzywal i do budy nie odsylal. Na takiego bohatera to on nie wyglada . No ale ile mnie ta sytuacja zdrowia kosztuje to jego.:mad:
-
[quote name='anellk.lk']Jeszcze raz powodzenia i nie daj się pozbawić szczęścia posiadania czterołapnych osobników :)[/quote] Dziekuje . Czasem kiedy czyta sie o takich sprawach opadaja rece . .
-
Sasiadka , kiedy dowiedziala sie o sprawie powiedziala sama , ze pojdzie do sadu i chetnie opowie o tym jak ja zabezpieczam swoje psy . Przypomniala nam sie jeszcze jedna sprawa , kiedy jakis pies siedzial walsnie pod domem sasiadki 2 dni i wyl , a Jej pies w domu wariowal , bo przeciez obcy siedzial pod drzwiami . Straz miejska proszona kilkakrotnie na interwencje nie przyjechala . Pamietam to dokladnie , bo ten pies byl tak kilka razy pod domem sasiadow .SM tlumaczyla nam wtedy , ze moze wlasciciel sa sie po psa zglosi :-o Mam chyba szczescie , ale znalazla sie prawnicza pomoc .:multi: Juz wiem co i jak mam teraz juz robic . Bardzo dziekuje .
-
Kto szuka ten znajdzie , super , przyda sie i Tobie i mnie .
-
dorabella Nie wiem nawet co powiedziec :shake: I ja nie pracuje , ale mysle , ze adwokat jednak by sie przydal . I mi te koszty nie sa potrzebne , dlatego myslslam chwile , zeby jednak zaplacic mandat o ile to wciaz mozliwe . Wiem jednak ,ze jesli ma sie racje to trzeba walczyc do konca .
-
Mialam problem z oczkami u mojego starszego psa .Kilku wetow mowilo o zapaleniu spojowek , po lekach nie przechodzilo i tak szlam do kolejnego , zeby w koncu chorobe wyleczyc . Teraz juz wiem , ze jesli chore sa oczy to do DR Garncarza w Wawie . Rozumiem , ze Twoj problem jest powazny , wiec powinnas szukac pomocy u specjalisty . Ne wiem jakie masz mozliwosci dokazdu do Warszawy , wiec moze skorzystaj ze strony Dr Garncarza , tam zdaje sie mozna zapytac . Zawsze to cos i nie beziesz wydawala bezsensownie pieniedzy nakolejne wizyty .
-
U mnie jeden ma skorzane drugi szmaciaki . I te i te Dingo . Wazne chyba czy te szelki sa do pracy , sportu czy na spacer .
-
[quote name='dorobella']. Co do dokupienia małego psa..... nawet jakby po podwórku biegałoby małe dziecko, byłabyś w ich oczach nieodpowiedzialną i wyrodną matką. Mówię z własnego doświadczenia, mnie życzliwi proponowali uśpienie mojej suki, bo mi dziecko zagryzie.[/quote] Znajoma hodowczyni dobermanow miala zaraz po przeprowadzce na wies wizyte z opieki spolecznej . Nie do przyjecia dla mieszkancow tej wsi bylo , ze moze trzymac w domu malutkie wtedy dziecko i 4 dobermany:roll: To calkiem inne swiatopoglady , calkiem inne postrzeganie i mysle , ze nie darmo mowi sie mentalna wiocha . Cos w tym jednak jest co z przykroscia zauwazam , acz nie uwazam , ze to regula , na pewno nie chcialabym nikogo tu obrazic . Patuniu Dziekuje . Pocieszenie z tym swiadkie , no bo faktycznie mikt nie jest z nikim 24/dobe. Nie przeskocze sama tych pism , tego co zgromadzilam i calej papierologii . Chyba potrzebuje adwokata . Co prawda nie planowalam teraz takich wydatkow , moze i taniej nawet wyjdzie zaplacic mandat , ale mimo wszystko gdzies tam gleboko wierze , ze moze jednak mam jakiesszanse wygrac . Slabo wierze , ale zawsze .
-
[quote name='PATIULA']. Złóż do sprawy (pismem z sygnaturą sprawy) swoje stanowisko (dołącz zdjęcia) i wniosek o obserwację Twojego domu i psów, celem ustalenia stanu faktycznego. Takiego wniosku niestety prawo nie przewiduje i mi "nie wypadałoby" takiego złożyć, ale Tobie jak najbardziej. Policja ma prawo prowadzić obserwację. Juz sam wniosek będzie wyglądał wiarygodnie. [/quote] Jestes bardzo pomocna , dziekuje . Kiedy moge zlozyc taki wniosek i jak sie do tego zabrac ? Na spacerach moge nagrywac , dla mnie to problem tylko i wylacznie zorganizowania sie , jakos kamere przeciez moge zabierac . Tym bardziej bede mogla pokazac jak wracaja na wolanie , jak sie zachowuja . Co do sasiadow .Mam jedna sasiadke , ktora zna moje psy , bardzo lubi . Czy jednak sad nie moze zapytac ja o to czy caly czas jest ze mna ? Przeciez nie jest .Pomijam juz fakt , ze pracuje i raczej nie wypada tak komus zawracac glowe , powiem Jej jak sie spotkamy , ze jest taka sprawa .Zobacze jak sie do tego odniesie . Na kazdego tu mozna cos wyjac z rekawa .Pala smieci , szamba wywalane sa do rowu ... Tak najbardziej w swojej naiwnosci:lol: chcialabym sprzedac ten dom i zapomniec o tym diabelskim miejscu . Jesli bede musiala jestem w stanie dzwonic na kazda zauwazona nieprawidlowosc .Przynajmniej wzbudze tym obawe , ze nie podaruje . No to jednak jest wojna . Poki co obserwuje kto przechodzi i czy czegos nie rzuca oraz dokladnie ogladam podworko kilka razy dziennie . Chlopcy na szczescie nie jedza z ziemi ani tez nie biora od kogos innego niz domownicy czegokolwiek . Dla mnie to sprawa bardzo trudna , brak mi naprawde odpornosci na takie sytuacje , w ktorych czuje bezsilnosc . Przezywam co najmniej tak jakbym kogos usilowala zabic lub ukradla ostatnie pieniadze choremu . Tak mam , chetnie bym to zmienila , ale to nie jest takie proste .
-
Ania Dziekuje za wsparcie Asiunia Wlasnie prawicy maja duzo do powiedzenia /chyba/ przy ustanawianiu nowego prawa , zmian , szczegolow . Moze warto isc w takim kierunku , bo nie odnosze wrazenia , ze ja jedna mam watpliwosci co do sprawiedliwosci w sadach . Nie bierz tego do siebie , to forum , tu sie mowi ogolnikami pewnie , ale warto wiedziec jak spoleczenstwo zapatruje sie na wymiar sprawiedliwosci . I jak wiadomo wszyedzie sa ludzie i taborety . Zrozumiale jest dla mnie , ze sedzia musi byc w zgodzie z przepisami , to oczywiste wlasciwie , tylko , ze te przepisy nie sa wlasnie precyzyjne . Czesto bronia przestepcow , czesto jest tak , ze nie mozna ukarac menela , a prawy czlowiek placi ,bo wiadomo , ze ma z czego . To nie tak powinno byc . Z tym , ze ja juz dosc przezylam , zeby wiedziec , ze idealow nie ma . To taki duzy skrot pewnie , bo mozna o tym jeszcze dlugo pisac , mowic , ale moze wlasnie trzeba , zeby cos sie zmienilo ?
-
asiunia Nie czuje sie na silach walczyc z tym . Juz ta sytuacja mnie przerasta , naprawde .Poza tym jestem bardzo na nie nastwiona , nie wydaje mi sie , ze sprawa bedzie umorzona , ze bedzie ok . W tym kraju skazuje sie ludzi , ktorzy w obronie rodziny komus krzywde zrobili.. W normalnych krajach takich ludzi pokazuje jako bohaterow w wiadomosciach . Oczywiscie moja sprawa to nie taki kaliber , ale tak mi wychodzi , ze nijak w sadzie sprawiedliwosci nie ma .Nie ma tez zdroworosadkowego podejscia do sprawy , sa przepisy i paragrafy . Bylam swiadkiem jak sedzia pouczyla kobiete , ktora sprowokowala sasiada do tego , ze w stresie i w nerwach wsiadl w auto i rozwalil jej auto . Dostal mandat , bo sprawa byla jakby oczywista . Kobieta jednak zostala pouczona , ze jesli jeszcze raz sprowokuje kogos do takiego zachowania to bedzie juz potraktowana inaczej . Przyjmuje sie , ze nikt sam z siebie nie jest az takim kretynem , zeby komus wjezdzac w auto . To duzy skrot oczywiscie , ale sens mniej wiecej widac .
-
[quote name='sortis']Wyglądają groźnie ... z tego co piszesz wnioskuję, że tamtejsi ludzie się ich panicznie boją, nawet przez płot... dokup mopsa, niech biega razem z dobermanami... jak "sąsiedzi" zobaczą, że mops cały i zdrowy, bestie go nie rozszarpały a wręcz przeciwnie, to i sami przestaną się bać, więc skończą się skargi, donosy... będziesz miała pewnie spokój ...[/quote] Wygladaja na pewno dla kogos , ale nie kazdy pies lezy spokojnie , kiedy 2 rowerzystow przejezdza obok ogrodzenia . Akurat tu nie o to chodzi , bo nie kazdy musi przeciezwiedziec , ze to zrownowazone psy . Dlatego tez nie daje powodow do paniki . Nie mam jednak wplywu na cudze fobie . Ja sie moze np. boje jorkow , bo ciagaja za nogawki , Wiesz o czym mowie ;) Psa innej rasy mniejszej czy wiekszej nie dokupie .Dla mnie doberman jest psem absolutnie idealnym .Dokazuje tyle ile trzeba , kiedy nalezy sie zachowac potrafi , uczy sie blyskawicznie , wpatrzony we mnie 24/h , nawet jak mam porwane spodnie:lol: ruda megi Soltysowa razem z inna sasiadka po prostu mi doradzaly:roll: , to nie bylo w tonie nakazu czy jakos tak , oni sobie inaczej nie wyobrazaja :crazyeye: Tylko lancuch , buda i resztki ze stolu , jesli... Nie chcialabys zreszta widziec jak wygladaja psy w tej wsi .:shake: Poza tym mam nadzieje , ze kryzys zakonczy sie szybko i wystawiony juz do sprzedazy dom szybko sie sprzeda .Nie wyobrazam sobie zycia w takiej wsi .Wiem , ze wszedzie jest podobnie , poczytalam wczoraj sporo tutaj o problemach . Niektore sytuacje sa tak szokujace , ze brak slow , zeby sie do nich odniesc.
-
Justanak Juz odszukalam polecone tu forum .Dziekuje. Prittstick Mam identyczne odczucia .To jednak nie zmienia moje sytuacji . Pozostaje mi jednak nadzieja , ze swiadek sie wycofa .Namierze go dzisiaj i popatrze co tam po podworku chodzi . I jakmoge podwazyc jego wiarygodnosc .
-
Prosze bardzo [url=http://www.youtube.com/watch?v=IQuPvyYG0Yk&feature=channel_page]YouTube - 23 09 2009 017[/url]
-
[quote name='dorobella']Możesz złożyć skargę na pracowników SM , najpierw do Komendata SM, a potem wyżej, ale nie wiem dokładnie do kogo. [/quote] hehe Ja po tej interwencji dzwonilam do komendanta , bo pani przyjechala i zapytala czy przyjmuje mandat , zapytalam za co , dowiedzialam sie ze za puszczanie psow luzem , odmowilam , a ona powiedziala , ze oddaje sprawe do sadu , bo komendant ma juz dosc tych skarg , jak pisalam dwoch . Kazala mi sie stawic na przesluchanie i tyle bylo rozmowy . Pomijam juz fakt , ze dolozyla mi zarzut , ze nie chcialam sie wylegitymowac , bo to juz jakis absurd . Wiem , ze maja prawo legitymowac . Zastala mnie w domu , psy byly ze mna oczywiscie a nie zadowlone biegaly gdzies nie wiadomo gdzie obszczekujac lokalna ludnosc . Filmik sie wygrywa , bedzie mozna zobaczyc jak sie zachowuja , zaloze sie , ze niejeden pozadrosci ;)
-
Prittstick Jest dokladnie tak jak mowisz .Przyszli i powiedzieli , ze pan powiedziel i oni musza , i ze komendant sie zdnerwowal i ze ma dosc juz tych skarg , jak pisalam dwoch skarg . Isabelle , Asiunia No wlasnie maja dowod w postaci tego pana . On przeciez powiedzial:shake: Protokol z przesluchania byl sporzadzony , prosilam o dopisanie , ze okazalam linki i kagance .Powiedzialam tez , ze nie puszczam psow luzem w miejscach niedozwolonych. Co do otrucia , wiem i uwazam , sprawdzam czy nie lezy cos do zjedzenia . Jedna pani juz mi mowila , ze potruje co zglosilam w SM, ale nie wiedzialam jak sie ona nazywa , wiec skargi nie przyjeli w sumie , bo nie bylo na kogo . Tak naprawde to ludzie jak przechodza kolo domu to sprawiaja wrazenie , ze sie boja .Poszukam filmiku , na ktorym widac jak moje psy interesuja sie przechodzacymi :lol: Tak to jest jak sie jest nowym , wszyscy cie znaja a ty nikogo . No ale i nie mam takiej potrzeby , byc moze w tym tkwi problem . Moja sasiadka ma problem , bo nie chodza do kosciola a tu kazda szkolna uroczystosc zaczyna sie msza .Kiedy wyrazila swoje zdziwienie malo Jej nie zlinczowali .To tak troche off , ale mysle , ze naswietla co nie co . Przyznaje , ze bardzo mnie ta sytuacja stresuje. Ciezko mi mysli zebrac .
-
[quote name='karjo2']Dokladnie na podobnej zasadzie mozesz odbic pileczke.[/quote] Wlasnie tak samo powiedzialam i jakos nie zrobilo to na SM wrazenia . Strazniczka powiedziala , jak juz pisalam , ze komendant ma dosc tych /dwoch/ skarg i albo mandat albo sad . Na przesluchaniu mowilam o tym co zaszlo , ze zwracalam mu uwage na zasmiecanie , ale pani powiedziala , ze to nie chodzi o to , ale ze ten pan jest swiadkiem puszczania przeze mnie psow luzem , odebralam to tak , ze puszczam na ulicy tu gdzie sa ludzie , bo tam gdzie chodze na wybieg to po pierwsze moge , a po drugie nikogo tam nie ma . Nie mam pojecia o mozliwosci konfrontacji ani w ogole o tym co bedzie , czym to grozi . Przez jakis czas bylam calkiem oderwana od spraw w Polsce i jeszcze nie zdazylam przywyknac . Co do swiadkow to wlasciwie nikt nie jest ze mna 24 /h wiec stanowczo nie moze poreczyc jednak . Tak moze zapytac chyba kogos sedzia . No nie wiem , nie mam pojecia , ale dziekuje za uwagi.
-
Beata dziekuje , to oczywiscie logiczne co napisalas . Jednak mysle , ze swiadkiem bedzie ten pan , ktory nas nie dosc , ze nawyzywal to jeszcze zrobil cala sprawe . Pani strazniczka mowila , ze byl przestraszony bardzo .Pewnie "przelecialas tylko watek , ktos slusznie zauwazyl , ze cos pomineto .Ja nic nie pisalam o tym panu , bo ostaecznie zarzut jest o wypuszczanie psow luzem , a pan ma byc swiadkiem a nie o to , ze sie przestraszyl .Tego tam nigdzie nie ma , bo to jak mysle , rzeczywiscie trzeba jakos udowdnic .Te smycze , linki , kagance pewnie tez , ale to juz moze latwiej powiedziec , ze widzial i juz . Nie wiem , tak sobie mysle tylko. Tak calkiem juz spokojnie analizujac , to gdyby byl az tak przestraszony i psy faktycznie luzem to raczej moglby narobic w gacie /przepraszam/ a nie nas wyzywac , chocby ze strachu . Dobrze widzial , ze psy na lince i w kagancach.
-
Nie mam jeszcze wezwania , bylam na przesuchaniu tydzien temu . Kiedy mam wysylac pisma wyjasniajace ? Chyba jak bede miala wezwanie , tak ? I do sadu oczywiscie juz ? Czy to poprzez SM ma isc ? Faktycznie , jesli mialas dobermanke i bullowata to Wiesz o co mi chodzi;) Wszyscy sa winni , ale ci akurat najbardziej i zawsze
-
To nagrywanie pewnie ma sens . Ja jestem troche juz starej daty , nie mam nawet komorki z nagrywaniem:oops: , no ale moge kupic . Poza tym kiedy chodze z nimi to nie jest tak latwo . Jak wychodzimy z domu to ma w reku caly sprzet , ktory zabieramy , smycze , smakolyki w saszetce , musze byc zwarta i gotowa w razie przechodzacego zaczepnika i nie mam w glowie nagrywania . Tam gdzie chodzimy nie ma zywego ducha tak naprawde . Jedyne co zaczelam teraz robic to zdjecia przechodzacym miejscowym kobietom , ktore ida radosnie ze swoimi siatkami a za nimi ich psy . Z drugiej strony to nawet myslslam , zeby dzwonic i takie zdjecia pokazywac SM , ale tak naprawde byc moze ukaranoby kogos bez sensu . Mi to nie przeszkadza tak naprawde , a z drugiej strony to ja tez moglabym isc z moimi tak jak inni i co wtedy by sie dzialo to wole nie myslec . Bo gdybym faktycznie robila jak jest w oskarzeniu to tu pewnie juz brygady antyterrorystyczne by byly , w koncu mam 2 dobermany , wygladaja dosc okazale .I ja sobie z tego zartow nie robie , natomiast inni ze mnie widze , ze tak . Co do kobiety puszczajcej luzem psy to mialam taka sytuacje ostatnio , ze podbiegl do mnie labrador i za nim inny pies . Kobieta zaczela krzyczec na mnie , moi stali kolo mnie i czekali co bedzie . Na koniec uslyszalam , ze nie powinnam chodzic z takimi psami , bo inni sie boja .Dodam , ze moi byli na smyczy , a ona nie mogla sie swoich dowolac , ostatnim tchem opieprzala mnie . Jest cos takiego jak psy grozne i te inne . Pewnie wyjde na smieszna , ale musze powiedziec , ze ten labek biegl do nas warczac , z tym , ze byl bardzo widocznie dysplastyczny , nie bede mowila , ze sie balam , bo to nie prawda , ale faktem jest , ze moi zaczeli szczekac jak byl dopiero ze 2 metry przed nami . Ja mialam z tym jeden problem tylko . Gdyby doszlo do pogryzienia to bylaby i tak moja wina . To tak dziala . Choc szybciej za nogawke czy lydke zlapie maly ratlerek , mnie tak zlapal u pana gdzie zamawialm brame , na co pan powiedzial "no on tak potrfi". Oczywiscie , ze tak . Nie wyobrazam sobie , zeby moje psy zrobily cos takiego czy chociaz obszczekaly kogos kto po prostu sobie idzie i nas nie zaczepia wyraznie :shake:
-
zmierzchnica Sluszna uwaga . Juz wyjasniam . Sprawa teraz zaczela sie od tego , ze kiedy z tydzien temu wracalismy do domu jakis pan zbieral grzyby i popijal piwo w miedzyczasie . Ja kiedy wracamy mam psy na takiej 4metrowej lice i kadzy z innego konca jest na karabinczyku zapiety .Raz jeden idzie z przodu raz drugi . Zobaczyl nas ten pan zza jakiejs sosny , akurat mlodszy pies z przodu i pan powiedzial "do budy skurwysynu " , wiec odkrzyknelam , zeby sie od nas w koncu od..karaskal , zaczac drzec ryja glosniej , bo ja jeszcze niedawno to nawet jak ktos przechodzac obok domu cos tam burczal pod nosem nic nie mowilam , a teraz widze , ze powinnam mowic , albo i krzyczec . Wiec pan zaskoczony , ze mowie - zaczal lepsze bluzgi , na to juz pies nie wytrzymal i zaczal szczekac , wiec powiedzial pan , ze zrobi z nami w koncu porzadek . Zaznacze , ze bylam dobre 20 metrow od niego , pies nie ciagnal na niego , oba staly obok mnie , jeden bardziej z przodu , ale daleko. No i robi wlasnie . Pan zreszta nie raz i nie dwa zaczepial mnie pod sklepem we wsi , takimi jak to by powiedziec , zeby nie bylo brzydko , chamskimi podrywami , a ze " moze paniusi siatke pomoc" , a to cos tam , ja nie zwyklam odpowiadac na takie podrywy , wiec moze to i tez ma wplyw , nie wiem .Zreszta sama powiedzialam mu , ze jak jeszcze raz zobacze jak zostawia puszki po piwie czy co tam pije/ma swoje miejsca/ pelno tego lezy w krzakach to zglosze gdzie trzeba .Tyle , ze mi sie nie chcialo, machnelam reka , bo nie mam czasu na takie bzdety a takiego i tak nikt nie ukarze , bo jak? Tu takie zaczepki , komentarze to pod sklepem mozna uslyszec od wielu lokalnych bezrobotnych co to stoja i tanie winko czy cos pija . Ale ten akurat jeden jest strasznie wulgarny i wiecznie podpity . Teraz zglosilam te zasmiecanie , no ale to jakby po ptakach . Z tym , ze zarzut jest puszczanie psow luzem , tak jakbym otwierala brame i mowila biegaj , a nie ze zaatakowaly pana . Jedna zyczliwa mi osoba powiedziala nawet ,ze on sam na to nie wpadl , ale ktos mu pomogl , bo sam to by prawde powiedzial , bo za glupi na wymyslanie nawet . Strazy miejskiej tak tez chyba latwiej , bo atak psow to juz musialoby byc jakos chyba udowodnione , nie wiem , nie bylam w takiej sytauacji nigdy , choc mam dobermany z mala przerwa od 20 ponad lat i takich sytuacji nie mialam . Naprawde jestem bardzo zaskoczona , bo gdybym go na polu spotkala , tam gdzie psy faktycznie puszczam , no ale tam on nie chodzi /za daleko pewnie od sklepu /, to ok , no byly luzem , kagance moga byc nie widoczne bo czarne sa .Ale zeby tak klamac ? To dzialo sie ze 3 m od drogi , ktora jezdza auta , wiec oczywiste , ze psy juz za dawno ze mna zapiete , bo zwyczajnie balabym sie o nich , ze pogonia za czyms , wpadna pod samochod . Tylko wlasnie ja bym sie bala , ja dbam , ale kazdy chyba mysli , ze jak on ma swojego psa gdzies to i ja tez .
-
Tak wlasciwie to sie w glowie nie miesci :shake: Co powiedzieli na policji?
-
dorobella Powiedzieli mi kto zlozyl skarge .Nie wiem co prawda gdzie mieszka , ale nie sami tacy tu mieszkaja , wiec powiedza mi . Dziekuje za ta podpowiedz . Jestem sklonna spedzic dzien w krzakach aby porobic takie zdjecia . WNie wiem czy ten czlowiek ma psa , bo to stary kawaler alkoholik i wiecej go pod sklepem i w krzkach z piwem niz w domu pewnie , ale rozejrze sie .