Dzięki za wyjaśnienia. Przepraszam, że tak naciskałam , ale jestem ciekawska i zawsze lubie wiedzieć co i jak- zwłaszcza, że los tych psinek nie jest mi obojętny.
Czekam z niecierpliwością na kolejne wieści i oczywiście trzymam kciuki za Niunie- musi się udać.