Jump to content
Dogomania

dota&koka

Members
  • Posts

    1016
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dota&koka

  1. [quote name='Lulka']rozmawialam z kolezanka ze stajni z osrodka i problem polega na tym, ze suka broni malego - zostal juz tylko 1 maluch - i rzuca sie do ludzi dyrektor pewnie to widzial i sie wkurzyl trzeba by pilnie zabrac szczeniaka i wtedy suka sie uspokoi i moze da sie z dyrektorem załagodzić sytuacje tylko problem w tym gdzie tego szczyla zabrac, w sensie problem raczej za co...:([/QUOTE] słuchajcie awaryjnie mogę wziąć szczyla na jakiś czas do siebie jeśli jest taka sytuacja.wprawdzie mamy w domu suczkę a w przyszłym tyg przyjeżdza do nas następny tymczasowicz,ale dla takiego kurdupelka znajdzie się jeszcze miejsce.nie mam czasu żeby przejrzeć dokładnie wątek,zaraz uciekam do pracy-powiedzcie gdzie jest teraz to psie dziecko?wszystko tylko nie schron,takie maleństwo jest praktycznie bez szans w takim miejscu :-(
  2. sbd miło przeczytać że mały dzikusek znalazł ds.trochę mnie tu nie było i proszę jakie zmiany :-) mnie też opuścił mój maluch z czego wcale sie nie cieszyłam,ale przeżyłam ;-) gorzej z koką-nabawiła się depresji po wyjeździe pako.
  3. na razie tylko zapiszę,wieczorem pokombinujemy coś z dosią.
  4. ja mam wieści o Pako.niestety niezbyt dobre.Pako sika Pani co chwilę,gdzie popadnie,nawet na łóżko.na dodatek zaczął kichać (już w niedzielę) :( będę kontaktowała się z Panią aby dowiedzieć się jak sytuacja wygląda na dzień dzisiejszy. tęsknie za tym małym cholerykiem strasznie...nawet koka odkąd Pako wyjechał,nie chce jeść :( niestety nie będzie mnie na stałe tak szybko jak myślałam,muszę kupić płytę główną albo nowy komputer,więc to trochę potrwa ze względu na finanse.nie jestem na bieżąco w sytuacji na dogo,a miejsce dla nowego tymczasowicza czeka :(
  5. jestem na chwilkę.zacznę od wytłumaczenia-w weekend nie można było się do mnie dodzwonić ponieważ zapomniałam z pracy zabrać telefon,a nasz bank jak zamykają w piatek wieczorem to otwierają dopiero w poniedziałek rano i najnormalniej w świecie nie miałam jak go odebrać.to był tylko weekend,nie zaginełam na miesiac.pisałam że w poniedziałek idziemy na ostatnią wizytę i wtedy będzie wiadomo czy pako już może jechać do domu,więc nie bardzo rozumiem zniecierpliwienia dlaczego nie można się ze mną skontaktować.o komputerze zepsutym też pisałam-dlatego nie odpisuję na wiad. z gadu.trochę dziwnie się poczułam jak tu dziś zajrzałam:( czekam na wieści nt. transportu pako.jak pisałam ja mogę go zawieźć do łodzi w sobotę po południu.
  6. przepreaszam że tak z doskoku piszę,zepsuł mi się komputer a wypłata dopiero 10 więc na razie nie ma za co naprawić :( mam dobrą wiadomość.nasz Pakulec jest już prawie zdrowy :lol: jutro idziemy na ostatnią mam nadzieję (bez zastrzykową) wizytę.myślę że wypadnie więcej niż dobrze,bo malutki już wcale nie kaszle( na 100% to była angina).więc możemy zacząć układać plan wyjazdu krogulca do swojego nowego domku:multi: chociaż strasznie mi smutno będzie,oj strasznie:-( jutro postaram się napisać jak nam poszło u wetki. co do transportu-będę mogła go zawieźć gdzie będzie trzeba,ale potrzebny byłby jakiś grosz na paliwo :[ o koszty leczenia się nie martwcie-daliśmy radę :)
  7. wpadam tylko na chwilę :( Pako nadal ma powiększone migdałki,dostaje co 2gi dzień antybiotyki w zastrzykach,zabijcie mnie a nie powiem jakie bo zapomniałam.coś z penicyliną(?)w każdym razie na koniec leczenia dostane od wetki wykaz leków jakie krogulec dostawał,więc będzie wiadomo czym go szprycowałyśmy ;) ogólnie pako dobrze się czuje,dziś jeszcze nie kasłał.ale u niego to się zmienia jak w kalejdoskopie niestety.więc pobyt pako w naszym "sanatorium" się przedłuży.bardzo martwi mnie taki stan rzeczy (nie to żebyśmy chłopaka mieli dość-co to to nie absolutnie) bo czy Państwo nim zainteresowani będą czekać aż tak długo? może zajrzę jutro,jakby co jestem pod tel. muszę uciekać,pakulec pozdrawia :* kasia,na razie nie wiem jaki będzie koszt leczenia smrodka.wczorajsze zastrzyki kosztowały 23 zł.(antyb+witaminy).jutro ma dostać nast.ile płaciłam za synulox nie pamietam.w każdym razie jak już napisałam,będę miała wszystko wyszczególnione od wetki
  8. Pako czuje się w sumie trochę lepiej.po antybiotyku była widoczna poprawa,ale niestety chyba za krótko go leczyłam i kaszel powrócił.na dodatek dziś zrobił luźną koopę.chwilowo było cieniutko u nas z kaską,ale juz jest lepiej i jutro krogulec idzie do lekarza :) mały zbój rzuca się na kokę,wygonił ją z jej miejsca,odgania od miski.na Patryka nadal zdarza mu się warknąć,mnie zęby też pokazuje czasami.ale i tak jest naszym kochanym urwisem :loveu:
  9. dołożę 20zł mies. ale wypłata dopiero 10 marca.więcej nie dam rady:-(moja sucz chora,tymczasowicz tez leczony.
  10. ja do wystawiania bazarków nie mam głowy,ale mogę przekazać do wystawienia trochę fajnych ciuszków dla dzieci,buciki itp-przydałoby sie?
  11. jakie słodkie cudaki :) zapiszę,może bedę mogła pomóc
  12. o matko :placz: Nigdy nie zrozumiem niektórych ludzi...
  13. jessu jaka cudna wiadomość!!:multi::multi::multi: wszystkiego dobrego malutka :loveu:
  14. dziewczyny mam problem :-( we środę pako skonczył antybiotyk.a kaszel powrócił i mam wrażenie że jeszcze silniejszy.już wczoraj więcej kaszlał,w nocy było źle,a teraz kaszle praktycznie non stop.kiedy byłam z nim u wetki ostatnio,gardło było bledsze,więc uznałyśmy że synulox działa.czy to możliwe żebym go spowrotem przeziebiła??nie chodziliśmy na zbyt długie spacery-góra 20 minut. Pani która interesuje się pakulcem,wie że jest w trakcie leczenia.czy jesli ono sie przedłuży,Pani nam nie zniknie?czy może wydajemy psa nie doleczonego?odpowiadam za pako i czułabym sie o niebo lepiej gdyby szedł do swojego domku zdrów jak ryba,ale jeśli w tym czasie domek się rozmyśli?powiedzcie co robić?:placz:
  15. kamień z serca że tinka nie poleciała na bruk ot tak po prostu.biedna dziewczynka :-( domyślam się że większość ludzi twierdzi że ich dzieci kochają zwierzatka i umieją się z nimi obchodzić,a w rzeczywistości traktują je prawie jak worki treningowe.u nas na szczeście na bank tak się nie dzieje:lol:pako już na początku "ustawił" sobie mojego synka,że ten do dziś udaje że nie zauważa psa w domu więc trzymamy kciuki za nowe domki dla pakulca-drakulca i bajeczki i wyciągamy tinkę ku normalności.oby jak najszybciej,bo faktycznie 4 miesiące dla takiej kruszyny to za długo :( na pewno kiedy poczuje się bezpieczna,otworzy swoje serduszko na nas.damy dziewczynie tyle czasu ile będzie trzeba,ja jestem bardzo cierpliwa (w dalszym ciągu mam na stanie 3 dzieci :diabloti: )
  16. piechcia,moje dzieciaki absolutnie nie męczą w żaden sposób piesów,sleepingbyday i nijase mogą poświadczyć-były i widziały.reakcja moich dzieci na nowe piesy była mniej więcej taka:ooo fajny piesio!może chwilę pogłaszczą i to tylko jeśli pies chce.nasze dzieci mają jakoś tak od urodzenia.dwoje najstarszych wychowywało się z naszą cudowną onką[*],poza tym u mojej mamy są 4 piesy-siłą rzeczy dzieciaki są obyte ze zwierzakami.wiedzą że to pluszaki są do spania,noszenia,targania itp (notabene 90% z nich to pieski:evil_lol: ) więc nie boję że na dzień dobry hurgotną na dziewczynę.chodzi mi o to,że jest nas pięcioro w domu i sama liczebność nowego stada może ją przestraszyć.byłam dzieckiem,kiedy rodzice adoptowali reksia z palucha.też był trochę wycofany,pierwsze chwile w domu były totalną porażką-pies rzucał się z zębami na oślep,wystarczyło wejśc do kuchni.ale po jakimś czasie stał się naukochańszym,najczulszym psem pod słońcem.pako ma pełną swobodę od pierwszej chwili-nikt go do niczego nie zmusza.tyle że on jest bardzo kontaktowy.chwilami był aż za bardzo :diabloti: z michą sobie poradzimy-nasz hojrak już papuniu nie broni,a warków o michę było sporo :lol: ile malutka spędziła już w schronisku?ciężko przeżyła rozstanie z panią-wiadomo w jakich okolicznościach?
  17. czy aby nie za wygodnie jaśnie panu?:diabloti: [IMG]http://i48.tinypic.com/2ugdhjd.jpg[/IMG]
  18. bardzo możliwe :) ale myśl,że moja skromna osoba jest dobrze pamietana w jakimś małym psim serduszku sprawi mi taką satysfakcję że zaraz o tym zapomnę.zgadza się? my wrażliwcy wszyscy mamy tak samo :)
  19. gdyby nie tina,zabarykadowałabym się w chałupie oby tylko krogulca nie oddać :diabloti: ale te jej ślepka błagające ciągle myśli moje zakrzątają.bajeczka malutka także moje serducho zawojowała,ale na horyzoncie maluje się dla niej domek:lol: mam tylko małe pytanko co do tiny.jak wiecie mam sporą grupkę małolatów w domu:evil_lol:wprawdzie grzecznych i wiedzących jak obchodzić się z piesami,ale martwię się czy sunia nie kłapnie któregoś ząbkami?skoro jest taka strachliwa i dziczeje?jakby nie było u nas jedynie wieczorami jest spokój w domu,czy dla niej tak duże stado nie będzie dodatkowym stresem?pako też na początku był oszołomiony ;) rozumiem że do piesów jest ok?prędzej się schowa w mysią dziurę niż zaatakuje?moja koka to aniołek,ale jak ją labradorka na spacerze wkurzyła swoją napastliwością,to dała jej popalić że hej:evil_lol:
  20. myślę że jak Pako znajdzie dobry domek,to mi te fochy przejdą i przy następnej biedzie już nie będzie takich scen ;) dziś jestem pewna że chcę żeby miał mega dobry domek,ale zaraz przychodzą myśli-a gdzie mu będzie lepiej jak nie ze mną? ale walczę,walczę sama ze sobą :evil_lol: bajce szykuje się coś ciekawego,tfu tfu żeby nie zapeszyć,więc następna w potrzebie będzie tinka i to ona przweaża szalę na tak dla nowego domku dla pako.jak tylko krogulec pojedzie do ds,biorę pod skrzydło własnie ją.jeśli oczywiście dziewczyny mi ją dadzą ;) więc Pakuś sruuuu do domku,a kysz!:diabloti: będzie pewnie płacz.ale tinka wyleczy złamane serducho :loveu:
  21. razem z Pako trzymamy kciukasy za dziewczynkę :lol:
  22. potencjalny domek brzmi ciekawie :lol: jeśli Waszym zdaniem to będzie TEN domek,to ja jestem za,choć nie ze 100% przekonaniem,bo psieso cudnie "wpasował" się w naszą rodzinę :( jeśli chodzi o sikanie Pako-już nie sika w domu :multi: ale przyzwyczailiśmy go do spacerów o określonych godzinach-pół godz spóźnienia i klops :evil_lol: ale wczoraj nie było ani jednej wpadki.poza tym,jeśli już nawet mu się zdarzy siknąc,to absolutnie nie na ścianę,on sika jak szczeniak,czasem podniesie jedną nóżkę tak tyci tyci.ale nigdy nie narobił nam na ścianę.i jeszcze jedno co do sikania:pako nie robi po troszeczku w kilku miejscach jak normalny pies,jak już się "rozkraczy" to sika do oporu i absolutnie w tym czasie nie można mu przeszkadzać,bo nie nasika w jednym miejscu tylko po całej chałupie :diabloti: na spacerach też załatwia się na raz i do dna ;) wydaje mi się że to ma związek z tym że jest bezjajeczny i nie czuje potrzeby znaczenia terenu. ogólnie pieso ostatnimi dniami zmienił się nie do poznania.jest dużo spokojniejszy,z miską także już nie ma najmniejszego problemu (wczoraj zapomniałam wrzucić mu do jedzenia antybiotyk,więc musiałam przerwać mu posiłek i włożyć tabletkę do jedzonka-zero reakcji:multi: ) od dłuższego czasu na nikogo nie warknął.jest bardzo czujny,ale nie nazbyt szczekliwy.reaguje na dwoniący domofon,pukanie do drzwi,ale nie reaguje histerycznym krzykiem na każdy hałas.bardzo mi sie to w nim podoba. nie chodzi już ażtak bardzo za mną po mieszkaniu,ale nadal najczęściej śpi u moich nóg.słodziak mój kochany:loveu: niestety kaszel jeszcze go męczy.jutro kończy się antybiotyk więc będzie kontrola u weta. jeszcze jedno-Pako bardzo pilnuje się na spacerach.ciągnie chwilami na smyczy jesli coś ciekawego zwąchał,ale zawołany przybiega do nogi i skacze :) nadal najchętniej przytulałby się non stop,nasz kochany srajduś ;) wczoraj zaczęłam robić mu ogłoszenia,ale w dzień mam za wolny internet i krew mnie zalewa zanim się strona załaduje,muszę siedzieć po nocach
  23. wieczorne zabawy :) [IMG]http://i48.tinypic.com/nz4hc.jpg[/IMG] śliczne mam ząbki? [IMG]http://i48.tinypic.com/34nh9pl.jpg[/IMG] black&white :) [IMG]http://i45.tinypic.com/2mdi0rr.jpg[/IMG] dobranoc :) [IMG]http://i48.tinypic.com/s1opqa.jpg[/IMG]
  24. jutro jedziemy do mojej mamy,weźmiemy pakulca krogulca,może da radę wreszcie porobic mu fajne foty.przydadzą się do ogłoszeń jak najfajniejsze.od poniedziałku ruszamy.trochę zmienię tekst i lecimy.jako że nie mam doświadczenia w wyadoptowywaniu proszę Was dziewczyny o zajęcie się resztą. sama nie wierze w to co pisze...:placz:
  25. wstanę,przeciągnę się... [IMG]http://i47.tinypic.com/2dr8fo1.jpg[/IMG] ...i fruu do zabawy [IMG]http://i48.tinypic.com/2yobi2s.jpg[/IMG] to jest najlepsze :) [IMG]http://i50.tinypic.com/34ik4qv.jpg[/IMG] i jak tu go nie kochać??
×
×
  • Create New...