Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. Allu ale wy jesteście normalnym domem :D Jesteś pewna że jest wyciachana?
  2. szkoda. Jak ona się uchowała mieszkając z samcem?
  3. musimy koniecznie sprawdzić jak Nara na nie swoje dzieci reaguje. Jeśli jest ok to mam dla niej dom - tylko musimy się uwijać
  4. kurcze, szkoda, ze nie wiemy jak do dzieci
  5. wkrótce ogłoszenia polecą, z Twoim All numerem telefonu. Walcz ;)
  6. Anno Ewo wybierasz sie może na warszawską wystawę? Danusiu a moze ty?
  7. a ty nie na ślubie? mogę zadzwonić?
  8. dzięki Danusiu :) podjęłam właściwie decyzje już wczoraj ale mój przyszyły niedoszły pracodawca postanowił walczyć i złożył mi jeszcze o 18 nową ofertę psując mi tym popołudnie, bo już chciałam świętować. Ale nie "kupił mnie". Zostaję w Szczecinie juz na milion procent
  9. mam chwilowo tak dziwną sytuację w zyciu że sama nie wiem jaką decyzję podjąć. Czuję się jakbym była totalnie niezrównoważona emocjonalnie:angryy:
  10. Dziewczyny, temat Warszawa idzie w zapomnienie
  11. Allu skontaktuj sie z Agatą (numer jest na stronie), musicie ustalić sobie jakiś sensowny podział ról, bo jedna osoba nie może wszystkiego ciągnąć - sama tak miałam przez jakiś czas i byłam bliska szaleństwu. Agata chętnie przejmie "nieoficjalną" część pracy - na forach nie siedzi i siedzieć nie będzie, ale jak już będzie miała konkretne zadanie to wypełni je od A do Z
  12. Allu ten z Warszawy o którym mówiłam okazał się byc mlodym samcem a nie suczka Zaczyna się niezły kocioł robić. Ciekawe z jakiej hodowli ten 7-latek
  13. Blanciu, co pomyśle o tym co tu zostawiam to ryczę.
  14. to świetnie. Prześwietlcie chłopaka ;)
  15. Allu ma opłacony pakiet 20 ogłoszeń. Jak już będziesz po wizycie u Borysa to daj znać
  16. [quote name='onek']Aniu :) powodzenia !!![/QUOTE] Iwonko, zadzwonię do ciebie jeszcze :D [quote name='Maryna']Niech nowe otwarcie przyniesie masę zadowolenia i jeszcze więcej kasy:-)[/QUOTE] oby oby [quote name='_Dunaj_'] Skoro Aniu myślisz, że będziesz częstym gościem Ani okolic, to do mnie rzut beretem, zresztą też już to sugerowałam, poza tym już w ubiegłym roku pisałaś, że objedziesz całe Mazowsze. Mam nadzieję, że poznamy się w realu i poznasz też moje dzieci a zwłaszcza Tosia i Cormisia śliniaka, a jak będziesz miała ochotę dalej troszkę się zapędzić to zrobimy wycieczkę do Blanki. Trzymam mocno kciuki, żeby jak najszybciej poukładało Ci się w nowym miejscu. Czekam na parapetówkę :)[/QUOTE] [quote name='joaaa']No właśnie pamiętałam. :( Ale są inne psy do poznania i jeszcze Feniks (już bardzo chory, więc jestem przygotowana). No i jabłka, i wiśnie. No a od Radziejowic do mnie tylko 30 km, więc tez ten sam rejon.[/QUOTE] Dziewczyny jak się wszystko unormuje na tyle, ze już nie będę dzielić życia wyłącznie na pracę i spacery z psem to na pewno Was odwiedzę
  17. [quote name='AnnaEwa']No właśnie Ci na jednym z bazarków zaproponowałam spotkanie. Zamierzam Cię zwabić do nas na wycieczkę:)[/QUOTE] Aniu ja się obawiam że będę częstym gościem twoich okolic [quote name='joaaa']To może i mnie kiedyś odwiedzisz. Co prawda Kastora już nie ma...[/QUOTE] Asiu, zawsze marzyło mi się by Kastora ['] poznać.
  18. Przyszedł czas by z Wami wszystkimi podzielić się wieściami. Nie, nie..... nie jestem w ciąży i nie chcę oddać Vitka :diabloti: W następny piatek przeprowadzam się do Warszawy - spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba, bo lawina ruszyła 2 tygodnie temu gdy miałam zamiar relaksować się i o niczym nie myśleć na urlopie. Niestety oznacza to, że będę zmuszona chwilowo wycofać się z adopcji - wdrożenie się w nowe obowiązki, organizacja życia z psem w nowym zupełnie obcym wielkim mieście, wymagają czasu i nie jestem w stanie ocenić ile. Dacie sobie radę beze mnie. Oczywiście będę służyła wszelką pomocą, 4 lata poświęciłam adopcjom, mam kontakty, pomysły - podzielę się wszystkim. Jedyne czym się nie będę mogła już dzielić to 24 godzinną dyspozycyjnością, a to właśnie pozwalało mi skutecznie działać. Mam nadzieję, ze wszystko poukłada się dobrze i ze będę mogła z czasem powrócić na pełne obroty. Nie cieszy mnie ten wyjazd, wydaje mi się jednak że podjełam słuszną decyzję. Cieszę się jednak, ze dzięki dogowym znajomością Warszawa nie jawi mi się jako świat tylko i wyłącznie ludzi pędzących z pracy i do pracy. Cieszę się, ze niektóre z Was będę miała na wyciągnięcie ręki i mam nadzieję że jakoś na żywo sie dogadamy:diabloti: .
  19. coś w tym kurcze jest - w poprzednim domu w którym był przez chwile miał wyskok na faceta. Oczywiście pani Ela przejęła wszystkie miłe obowiązki związane z Samam, chodzi z kieszeniami pełnymi smakołyków itd. Niestety pani jest po zawale i wyskoki 70 kilowego psa trochę za bardzo ciśnienie podnosi. Sporym problemem myślę ze jest to, ze Sam nie zna życia w domu i wszystko go pobudza i nakręca. z czasem pewnie wyluzuje ale początki sa mocno ekscytujące. Dlatego tak bardzo marzył mi sie tymczas dla niego a nie hotelowy kojec :(
×
×
  • Create New...