Dziewczyny, ja bym chciała Tolusia juz zdjąć z adopcji. To stary już piesek z problemami z chodzeniem (ma problemy z tyłem i z tą łapka którą mial zlamaną. Agata daje mu teraz Cortaflex i mówi ze jest lepiej), który u Agaty w hotelowym boksie czuje się jak w palacu i kara dla niego jest wejscie do domu. Toluś nie siedzi odizolowany, czesto na podwórku sobie poleguje. Dla niego zmiana domu to bylaby trauma. Ma chlopak swoje miejsce na ziemi, Agacie bardzo zapadł w serce. I tak nikt w jego sprawie nie dzwoni, niech on juz z nami oficjalnie jako rezydent zostanie.