Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. Jolu-Maryno, a ty nie masz znajomych w Lublinie na uczelni?
  2. nie, to Niedzielski z Wrocławia. Żałował ze zdjec łokci nie ma, bo mówi że i łokcie mogły dostać po dupie
  3. mamy opinię kolenego weta - natychmiastowa operacja i to dwie łapy jednocześnie :( Zacząłem się bać
  4. [quote name='Alla Chrzanowska']Joluś! przepraszam, że nie podałam linku, ale mam dziś tzw. sądny dzień - chłop zarządził remont schodów zewnętrznych i muszę wychodzić z psami na dwór przez piwnicę (czego nie wolno im było robić), więc robię dzieciakom tzw. wodę z mózgu, a przy okazji sobie...[/QUOTE] spoko, dobrze nauczone psy szybko powrócą do tego co im wpojono
  5. byłam dzisiaj u maluszka. Boże jaka to słodycz! Jest niesamowicie spokojny, do obcych nastawiony dosyć obojetnie - nie boi się ale kontaktu też się nie domaga, dał się wygłaskać, wycałować ale oczywiście najbardziej to by chciał by pani Grażyna go nuniała. Kładzie się uparciuch na betonie zamiast na kocyku czy trawie. Gdy Pani Grażyna wchodzi do domu to staje pod drzwiami i pojękuje, tak więc trzeba go częściej zostawiać by się ogarnął. Jest przecudownym dozim dzieckiem. Łapki faktycznie robią kiepskie wrażenie :( Zdjęcia za pośrednictwem Iwony onek trafiły już we Wrocławiu do dr Biezyńskiego. To wet, który raczej na siłę nie operuje, wet, który niejednego doga widział i leczył, ciekawa jestem strasznie jego opinii. Largo urodził sę 10.01.2014, czyli lada moment pół roczku bedzie mieć
  6. Allu, dziewczyna od tego 6 letniego błękita działa na miejscu i jeśli w końcu się uda to go weźmie go do siebie na chwilę. Mam awaryjny hotel w Brodnicy, ale tylko na chwilę, bo to kojce zewnetrzne - ładnie tam jest http://www.dogomania.pl/forum/threads/126059-BIA%C5%81Y-PIES-czyli-psy-i-my-hotelowo-bartusiowo-Brodnica-WOLNE-MIEJSCA! , szkoda że tylko zew. kojce. Szukam jeszcze czegoś innego i czegoś bliżej, ale najważniejsze, że jakiś plan już jest
  7. tak, pod kniec maja trafił do hodowcy z zapaleniem stawów, kontrolna wizyta 23.06 wskazała na opanowanie sytuacji
  8. Aragon wrócił po kilku dniach z hotelu do domu i spał wiele godzin jak zabity, widać że jednak miał stresa przebywając w hotelu. I tyle w sumie. Agata też mówi że już tak małego psa nie wezmą, ze względu właśnie na obecność w domu wielkich psów
  9. [quote name='_Dunaj_']Podtrzymuje moja pomoc konsultacyjną[/QUOTE] Danusiu daj mi maila, bo nie mogę naleźć maila twojego dziecka
  10. Jak tylko skonsultujemy zdjęcie RTG z ortopedami w Polsce będziemy wiedzieć czy operacja czy bezinwazyjne leczenie wet.
  11. [quote name='chowano']Jak będzie potrzeba to u nas miejsce będzie czekało, za Dyzia daje sobie głowę odciąć, a ja sobie na ten czas pracę tak jestem w stanie ogarnąć, że sama zwierzyna by nie była tylko te cholerne schody chociaż jakby na to nie patrzeć wprawę w noszeniu to już mamy niestety. Mam jeszcze jeden pomysł gdzie go ulokować, ale na razie przemilczę ;-)[/QUOTE] Pomysł jest niezły!!!
  12. [quote name='Madie']wzięłabym go na bezpłatne DT, ale dwa żywiołowe podrostki i 1 piętro ze schodami...:roll:[/QUOTE] no właśnie, u każdego coś :( albo i nawet dwa cosie
  13. [quote name='Maryna']Można,ale chyba nie ma potrzeby dzielić Robimy ogólnie na SDA[/QUOTE] dokładnie, i tak Largo jest priorytetem Kołdry dla pani Grażyny jutro będę miała za darmo, nie wysyłajcie dziewczyny!
  14. [quote name='Alla Chrzanowska']Też szykujemy z Magołek paczkę dla Largo. Wiem, że Pani Grażynka ma wielkie serce, wiem:) Tylko tak mi przykro, że nie mogę mu pomóc...[/QUOTE] Mało kto jest w stanie mu pomóc, bo to skomplikowane wszystko jest. Kasia chowano zaproponowała że go weźmie do siebie, że zoperujemy go we Wrocławiu... chęci niestety nie wystarczą, bo abstrahując juz od Dyzia (który podobno jest bardzo usłuchanym i spokojnym w domu psem) to Kasia mieszka w bloku na pietrze :( Ale sam pomysł z Wrocławiem niegłupi. Może ktoś z Wrocławia by go przytulił
  15. [quote name='mar.gajko']Acha. No cóż, to tylko potwierdza moje zdanie o HODOWCACH. Gdzie zaczynają sie pieniądze, kończy miłość do zwierząt. A będzie ten hodowca partycypował w kosztach? I jaka to hodowla?[/QUOTE] Nie będzie. No chyba, ze jakiś niespodziewany impuls go do tego pchnie. To hodowla Patland
  16. [quote name='mar.gajko']To jak to? To on był u własnego hodowcy i Wam go, co, podrzucił? Do leczenia i operowania?[/QUOTE] To była nasza decyzja. Hodowca chciał go leczyć po swojemu, bez poruszania nieba i ziemi, na zasadzie: jak się w miarę tanio i bez poświęcania szczególnie dużo czasu uda to się uda a jak nie to trudno. A nam sumienie nie pozwoliło na to by tak go zostawić. Chcemy zrobić dla niego wszystko co tylko możliwe by go postawić na proste łapy. Na łapy, które przecież za rok wielkiego i ciężkiego psa nosić będą.
  17. [quote name='Alla Chrzanowska']Boże jaki on jest w dodatku chudy! I czy nie ma tam nikogo, kto by mu tę ohydną ropę wytarł z oczka?[/QUOTE] Allu ropa do zdjecia pewnie była zostawiona, by było widać że wydana kasa na leczenie oczu jest uzasadniona :) Aniu, dzięki za zdjecia. Jutro rano jadę do chłopaka i wioze kolejne kołdry z akademika dla pani Grażyny - za taką serdeczna opieke nad małym zasługuje na bonusy ;)
  18. [quote name='kasiaprzystał']Sama mam 2 molosy (dogue de bordeaux) i wiem, że prawidłowe odchowanie takiego szczeniora to duże wyzwanie ale mi się jednak wydaję, że to są "sprawy" genetyczne. Jest możliwość kontaktu z hodowcą? rodzeństwem malucha? Będzie go operował dr. Janicki?[/QUOTE] mamy kontakt z hodowcą i z właścicielem reproduktora. Żadne z nich nie "przyznaje się do winy". Reproduktor to młody pies, który przez ostatnie pół roku naprodukował ok. 100 szczeniąt w Europie. Znamy też brata Largo, bo nasza wolontariuszka jest wetem i on jest jej pacjentem. Miał chwilowe problemy wzrostowe ale chyba teraz jest ok, bo się nie pojawiają w gabinecie (poproszę ja chyba by do nich zadzwoniła sprawdzić czy jest faktycznie ok). Nie wiem jeszcze komu go pod nóż damy. Zdecydujemy po konsultacjach.
  19. [quote name='Alla Chrzanowska']Aniu! Kiedy on się dokładnie urodził. Tzn. ile ma dokładnie - 5, 6 miesięcy?[/QUOTE] jutro u niego bede, to zobacze w ksiazeczce
  20. [quote name='Nufka']:crazyeye:Jak można mieć w domu psa i nie widzieć że coś się z nim żle dzieje, bo przeciez te łapy nie "zrobiły" sie takie przez jedną noc, to aż boli jak się na nie patrzy. Jak mogę jeszcze pomóc?[/QUOTE] Prawda? Nie wiem czy ktoś był ślepy, czy słuchał nie tych co trzeba, czy w ogóle nikogo nie słuchał, nie wiem....
×
×
  • Create New...