Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. dom w częstochowie jeśli w ogóle, bo jeszcze nie sprawdzony, to bedzie mógł dopiero w połowie lipca przyjąć doga pod swój dach. Mój mail [email]a_turowska@wp.pl[/email]
  2. [quote name='tu_ania_tu']dziewczyny, znajoma chce adoptować yorka. Z kim od was mogłabym ją skontaktować?[/QUOTE] ponawiam pytanie. Jesteście jakoś zorganizowane, czy każdy na własna rekę działa?
  3. tatankas, ale album!
  4. omry, szkoda, ze nie wiedziałam, ze ta dwójka ludzi co to Arhusowe dogi porwała to wy. Staliśmy koło siebie w sumie :D
  5. z czereśni najgorsze sa chyba pestki.... dzisiaj dzwonił kolejny dom z pytaniem o Mela, niestety, abstrahując już od tego czy robił dobre czy złe wrażenie, to kolejny dom z mieszkaniem w bloku
  6. często jest tak, ze to nie pies się po kastracji zmienia, a zmienia się sposób postrzegania go przez inne psy. Dzięki temu, że nie pachnie już tak samczo inne szybciej go ignorują, co pozwala kastratowi się wyciszyc trochę
  7. piękna pogoda, oby się utrzymała cały dzień
  8. dziewczyny, znajoma chce adoptować yorka. Z kim od was mogłabym ją skontaktować?
  9. to fakt, pogoda mimo kiepskiego poranka dopisała.... teraz znowu leje.
  10. będziemy pod Częstochowa sprawdzać dom pod jego kontem, zobaczymy...
  11. Fur donosi, ze z Milankiem juz dobrze. Do domu pod Wa-wą chłopak jednak nie może jechać, bo okazało sie, ze tam na ten koniec swiata jednak zbyt często przyjeżdżają dzieci i zbyt wielkie ryzyko niesie ze soba postawa psa wobec małolatów
  12. Tak, pojechaliśmy wczoraj już z cała wyprawką, bo rodzina w niedziele na spotkaniu wydawała się super. No i na miejscu potwierdziło się, ze to będzie fajny dom dla Alfreda. To taki dom marzenie dla psa - młodzi ludzie, domek, ogromny teren do biegania, towarzystwo innych psów. Mam nadzieję, ze ich wspólne życie potoczy sie gładko.
  13. dzwoniła dzisiaj pani o Mela. Sprawdzimy ten dom oczywiście bo z rozmowy telefonicznej wydaje sie byc ok ale nie odpowiada oczekiwaniom jesli o Melmana chodzi -miasto, blok, brak suczki. Zobaczymy...
  14. No to pokaże wam gdzie i z kim Alfred zamieszkał:multi: [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s53.radikal.ru/i140/1106/b7/cb6454f53aa1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s47.radikal.ru/i115/1106/70/62c597b73112.jpg[/IMG][/URL] Z goldenka natychmiastowa przyjażń, z małą pudelką gorzej - szczekała na niego i zwiewała jak sie do niej zbliżał to i Alfred pogonił ja kilka razy ale bez agresji, raczej na zasadzie: będę cię straszył :diabloti: tak długo jak sie nie zamkniesz. Mała bedzie musiała przewartościowac swoje zycie :evil_lol: Dom połozony cudnie - niestety cos sie zepsuło i nie mogę wrzucić dzisiaj więcej zdjęć (ale to co widac to teren bezposrednio za płotem). A, no i mam wrazenie, ze Alfred zmieni imię:lol:
  15. No to niech wszyscy, którym Alfred na sercu leży wysyłają w jego kierunku pozytywna energie. Wczoraj mieliśmy spotkanie w Szczecinie z rodzinka z okolic Maszewa. Spotkanie bardzo pozytywne! Dzisiaj to my jedziemy z Alfredem do nich i jak nic nas nie zaniepokoi to Alfred już tam zostanie!
  16. [quote name='Norel']Kochanie-juz wróciłaś???!![/QUOTE] :mdrmed::mdrmed::mdrmed:
  17. boże ja już wysiadam... co się dzieje z tymi psami..... Mel ma problem, Milan ma problem, a Borys walczy o zycie. Nie mam juz siły!
  18. fatum jakieś... Milan uziemiony z powodu kaszlu, a drugi nasz merlak właśnie z hotelu do weta pojechał, bo coś po kastracji niezbyt.... a jutro miał do niego przyjechać pan, który chciał go poznać i może zabrać. Niech to szlag!
  19. no i sie pokomplikowało troszku... ale tylko troszku. Milan, jak i znakomita większość furciaczkowych hotelowiczów ma kaszel.....przywlokła go nowa "osadzona" - labradorka ze schroniska. W dniu przyjecia nie miała objawów ale za to dzień po zaczęła się rozkładać a za nia całe towarzystwo. Nic nie poradzimy, możemy tylko współczuć Małgosi, bo tyle psów chorych to mordęga i praca non stop. Wyjazd Milana do Warszawy odłożony w związku z tym o kolejny tydzień - mam nadzieję że do tego czasu wyzdrowieje i on i reszta, tak by Małgosia mogła ze spokojnym sercem na cały dzień wyjechać. Chetni na adopcję Milana zostali poinformowani i mają zaszepić swoją suczkę, jesli jeszcze nie jest zaszczepiona, tak by paskudztwo się na nia nie przeniosło (nie wiem jak to z kaszlem kenelowym jest, jak długo pies zaraża).
  20. On pewnie nie urósł a wyprostował się, poza tym ciałka dostał to i inaczej się całokształt prezentuje. Kurcze tak bym chciała znaleźć mu dom z ogródkiem i dużą suczką i bez dzieci raczej
  21. Dobre wieści z Milankowego domku :D dzisiejszy wyjazd do weta - wyjazd autem!, przebiegł bez problemów większych. Milan wsiadł grzecznie, grzecznie pojechał i grzecznie wysiadł z auta. Grzecznie wszedł do budynku, u weta tez był grzeczny.... no normalnie GRZECZNY chłopak :-) Niefajna wieść jest taka, ze Milanek złapał przeziębienie, więc teraz nie wiadomo czy niedzielny wyjazd bedzie możliwy - w piatek kolejna wizyta u weta, zobaczymy....
  22. dagmara, jestem właśnie w trakcie aktualizacji ogłoszeń, więc jakbyś dała radę nowe foty porobić to byłoby super. Masz rację dopiszę info, ze sie nie gluci bez przyczyny.
  23. dzisiaj miałam pierwszy telefon w sprawie Melmana - panią przyciągnęło słowo stróżować i chciała go na dwór :-(
  24. Małgosi sypneło sie auto i wyjazd na mazowsze przesunięty na nastepny weekend
×
×
  • Create New...