Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. na północy Włoch były tabliczki zakazujące wejścia z psem na plażę
  2. [quote name='Alla Chrzanowska']Aniu! Są dwa typy cukrzycy, nie każdy wymaga induliny. W jednym z tych typów stosuje się leki doustne regulujące poziom cukru z grypy biguanidów. Poza tym określenie stopnia zaawansownia cukrzycy wymaga dłużyszch obserwacji i nie jest możliwe po jednym czy nawet po dwóch badaniach. Ciężka cukrzyca jest wtedy, gdy pies jest: - apatyczny, - nie ma apetytu, - ma kwasiczy, nieregularny oddech, - ma mocno wzmożone pragnienie, - traci kontakt z otoczeniem.[/QUOTE] mam nadzieję, ze faktycznie dokładniejsze badania wskaża że to nie jakis dramat. Wczoraj pierwsze podstawowe wyniki skłoniły weta do wypowiedzi, że chyba bez insuliny się nie obejdzie. No ale zobaczymy co dzisiaj powie. Prawdopodobnie będzie konieczność podłączenia Sama pod kroplówki, w celu odtrucia organizmu. Nie wiem jak ma sie to odbyć, bo Sam wczoraj oczywiscie w obecności weta rozpierduche zrobił, pobranie krwi graniczyło z cudem. Mam nadzieję,z ę dzień dzisiejszy przyniesie odpowiedx na tysiac pytań i bedzie juz łatwiej
  3. wiolu jeszcze nie wiem nic szczegółowo, dzisiaj dalsze badania bedą, bede chciała tez by Agata Canis zadzwoniła do weta i f achowo się z nim rozmówiła - wiadomo, ze zwykli ludzie to połowy nie rozumieja ;) Przeraża mnie cena karmy weterynaryjnej ok 270 zł za 12 kilo, bo wychodzi 540 zł miesiecznie na sama karmę :( Jak dojdzie do tego jeszcze insulina.... Nie wiem nic jeszcze o cukrzycy u psów, musze poczytać. Wiolu Sam jest koło Grójca pod Wa-wą.
  4. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/220212-chory-na-cukrzycę-Sam-z-łańcucha-pies-w-typie-doga-niemieckiego-Stow-Dogi-Adopcje?p=19359593#post19359593[/URL] to Samowy watek na dogo
  5. haha, Danusiu, żarty sie ciebie trzymają :) Romeło sie nie ujawnił.... może to pomyłka jakas była a ja niepotrzebnie takiego stresa załapałam :) a może to ktos ze znajomych chciał mi wieczór kwiatami uprzyjemnić.... no w kazdym razie juz o tym jakos tak bardzo nie myślę. Wczoraj Sam mnie dobił :( Dziewczyna zostaje!!!
  6. uszy okazały się nie być takie straszne, to nie świerzb. Krople, zastrzyki z antybiotyku i powinno w tydzień-1,5 być ok. Ale załamałam się - badanie krwi jednoznacznie wskazało,że Sam ma cukrzycę i to dosyć zaawansowaną :( Karmiony drobiem bez węglowodanów miał sie całkiem fajnie, w momencie wprowadzenia suchej karmy zaczęły sie problemy - a wiadomo, sucha to weglowodanów cała masa. Wet był przerażony wynikami trochę, obawia się ze sasa zmiana sposobu zywienia nie doprowadzi do unormowania i ze trzeba będzie Sama na insulinę wrzucić, a to podobno masakryczne koszty na masę doga.
  7. zadzwonie wieczorem, chyba że jakis cholerny Romeło znowu mnie skutecznie oderwie od rzeczywistości ;)
  8. [quote name='Maciek777']Grzebanie w chorych uszach doga. Nie zazdroszczę wetowi;-)[/QUOTE] pytanie jeszcze kto mu na co dzień będzie te uszy zakraplał...
  9. [quote name='Maciek777']Jeśli chodzi o sam apartament to jest wolny:-) Jednak co do stanu zdrowia to najlepiej rozmawiać jeszcze z właścicielką hotelu. Ja tak wstępnie przedstawiłem sprawę Sama i się zgodziła go przyjąć, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to świerzb.[/QUOTE] my jeszcze też nie wiemy czy to świerzb, mam nadzieję, ze jutro będzie Sam weta straszył ;)
  10. [quote name='wiol']Czy wiadomo coś więcej? Jak dziewczynki się mają :)[/QUOTE] nie wiem nic... miałam zadzwonić wieczorem ale coś mi cały wieczór rozwaliło ;)
  11. [quote name='Maciek777']Służymy pomocą:-) Hotel ma na swoim koncie niejednego psa uratowanego przed uśpieniem z powodu agresji. Opieka weterynaryjna też oczywiście jest - współpraca z kilkoma wetami - w zależności od rodzaju problemu:-)[/QUOTE] A w razie co, macie wolne miejsce dla Sama?
  12. konto Hamera zasilone kwotą 750 zł z bazarku Weimaromaniaczki - to 1,5 miesiaca hotelowania chłopaka:multi:
  13. [quote name='Maciek777']Poznałem Sama w Międzyborowie. Świetny pies! Nie taki Diabeł straszny...:diabloti: Tyle, że do natychmiastowego leczenia..[/QUOTE] fajnie, ze pojawiłeś :) a razem z toba namiary na hotel :)
  14. dziewczyny przespały zgodnie cała noc, jestem juz własciwie pewna, ze Azalia tam zostanie
  15. takiej akcji jak ta z Samem to dawno nie byłam światkiem. Kasia chowano :loveu: nagrała nam konsultacje u Marcina Wierzby, Wiola wiola1983 z molosów poświęciła 6 godzin swego prywatnego czasu (zostawiając dziecko pod opieką sąsiadki.... na chwilę:lol:), Alla pokryła koszt transportu:multi:. Sam zrobił na prawdę dobre wrażenia na trenerze i na osobach uczestniczących w szkoleniu dla przyszłych trenerów. Pracował 1,5 godziny wykonując podstawowe polecenia, kontaktując sie z obecnymi tam psami, pozwalając się dotykać obcym ludziom w różnych miejscach- najpierw w kagańcu a potem juz całkiem bez. Generalnie, to co już wiedzieliśmy, lepszy posłuch maja u niego mężczyźni. No i musi trafić do osoby, która nie pozwoli na przesunięcie granic dlatego, ze się go wystraszy. Podobno bardzo wzruszającą sceną był moment gdy do osoby która akurat z nim ćwiczyła zadzwonił telefon i osoba ta przekazała smycz innej a sama oddaliła się by pogadać - Sam chciał biec za swoim człowiekiem Rozmawiałam o Samie z Marcinem, rozmawiałam tez z jednym z uczestników szkolenia, który mógłby wziąc sama do siebie do "hotelu" (stado psów zyje razem jak u Cesara:crazyeye:) ale to dopiero za jakis miesiąc, po wyleczeniu uszu i po przystosowaniu ogrodzenia i terenu przydomowego do tak duzego psa. To juz jest kolejny ogromny plus tego całego wyjazdu. Jednak jak pójdzie wszystko dobrze to z tego wyjazdu wyniknie znacznie wiecej dla Sama. Zapadł w serca uczącym się tam przyszłym szkoleniowcom tak bardzo, ze prawdopodobnie jeden z nich zdecyduje się wziąć Sama do siebie Czekam na decyzje - oby była na tak. Rozmawiałam wczoraj z Magda, myślę ze te uszy były problemem od zawsze, problemem od zawsze był równiez strach przed Samem. Magda powiedziała, że cos mu tam w te uszy zapuszczała, ale że Sam bardzo nie lubił tego zabiegu..... Trudno, tyle miesięcy zmarnowała, będzie teraz musiała jakoś spowodowac by te uszy sie poprawiły. Wyraźnie widać, ze Sam to gość z charakterem i jak ktos sie go boi to on natychmiast przejmuje stery :( Poprosiłam tez o zrobienie Samowi badań, nie wiem czy każdy wet pod kątem trzustki jest w stanie zbadac psa, ale trzeba chociaż zapytać tych na miejscu, bo nie ma szansy by Magda gdzieś po większych miastach z Samem jeździła.
  16. proszę trzymać kciuki! Azalia pojechała do nowego domu koło Szczecina. Kciuki trzeba trzymać za to by bez problemu dogadała się z 8 letnią suczką równiez arlekinką. Ludzie zadożeni od lat, zwykle mieli więcej niz jedną dożycę. Jak sie dowiedzieli o Azali to po 15 minutach byli na miejscu w celach zapoznawczych. Oby dziewczyny sie dogadały - obie z natury sa łagodne, mam nadzieję że zaiskrzy [IMG]http://s017.radikal.ru/i433/1207/66/bb433e62e961.jpg[/IMG]
  17. nie moge oczekiwać by tymczas urlop brał, bo ten urlop zaplanowany jest na połowe sierpnia i wtedy wyjazd. mam wieści z DT - Azalia super, przykleiła sie do opiekunki :) i spi z nia w łózku (czego nie pochwalam ale cóz robic :) ). Ciekawe czy by Azalia tam nie została???:razz:
  18. w tym domu gdzie jest nie bedziemy jej sterylizować raczej, nie ma za bardzo warunków na opiekę pooperacyjną - Azalia jeździ na dzień do tej stadniny gdzie została zostawiona i tylko na noce wraca do domu. Ale dopilnujemy tego by była wyciachana
  19. jest spore zainteresowanie Azalią - co mnie nie dziwi absolutnie. Ale na spokojnie zobaczymy co sie za zainteresowaniem kryje
  20. niech żałują - takie psy nie pojawiają się codziennie
  21. mam zrzeczenie!!! Na to czekałam przed pokazaniem swiatu Azalii - bałam się że bez zrzeczenia hodowca w paradę nam wejdzie, a akurat ten hodowca nie zasługuje na to by opiekować się nawet kaktusem
  22. [quote name='onek']Aniu czy może bazarek biżutkowy Kasi chowano ( i mój ) :) też na Azalię? Co myślisz ?[/QUOTE] bardzo chętnie! Chciałabym zebrać kasę na dosyć dokładne przebadanie malutkiej
  23. [quote name='juli88']- nie pisałam do Temidy - ktoś to już zrobił czy mam to zrobić? - co do dokładnych informacji - próbowałam się dowiedzieć i nic - fora - jak możesz to będę wdzięczna - fundacja Medor - mogę do nich jeszcze zadzwonić - tak? Co do samej autostrady - na samą myśl jestem przerażona... zaraz napiszę prośbę do "mojego tłumacza" żeby przetłumaczył tekst z prośbą o ponowne wypytanie kierowcy co to za miejsce czy stacja, czy restauracja, czy co i czy na pewno to autostrada. Najgorsze że ja tam nigdy nie byłam. Nie wiem jak to wygląda. Czy kogoś jeszcze można powiadomić?[/QUOTE] przesłałam tłumczenie
×
×
  • Create New...