Dziękuję za wyjaśnienia. Bardzo się cieszę, że nie zapomniano o Szurce. Szkoda, że nie piszesz o swoich poszukiwaniach na wątku bo to zawsze uspakaja. Czuję się w jakiś sposób odpowiedzialna za to co się stało bo pierwsza odpowiedziałam na apel o zbiórce pieniędzy na hotelik i może gdyby się pieniądze nie zebrały to Szurka pozostałaby w schronie. Wiem, że to głupota ale... Mieszkam daleko i fizycznie nie mogę pomóc, ale jeżeli to Szurka to cieszy, że dała sobie radę. Pozdrawiam i trzymam kciuki za znalezienie Szurki.