Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. Byłabym zapomniała. Dzwonił pan z nowego domku dla Gigi w Bydgoszczy. Bardzo dziękował za zdjęcia wysłane przez anathę/mamę/. Mówi do mnie tak: ona /Giga/ nie jest ładna, ona jest śliczna a żona to już się doczekac nie może. Bardzo się szczęśliwie złożyło, że z jednego Tusiowego Metra jeszcze się Gigunia wyadoptowała. Ona będzie dla państwa idealna bo w odróżnieniu od Tusi , Giga to pies przytulanka.
  2. Giga i reszta wyrażnie odczuwa brak Tusi, ale i pogoda nie sprzyja zabawom. Psiaki raczej odpoczywają. Najżywszy teraz jest Pysio pomimo kołnierza.
  3. Czytam wątek Waszych 101 dalmatyńczyków ale w obecnej chwili nie mogę pomóc bo nie ukrywam, że jestem troszeczkę zmęczona i nie bardzo daję radę tymbardziej, że właśnie opiekuje się zupełnie nowym psiakiem z lasu z połamaną szczęką i wybitymi zębami. Jest u mnie na DT. Widzę jak się borykacie z problemem i jak tylko troszeczkę się podreperuję to napewno pomogę.
  4. Tusia została w swoim nowym domku a mnie jest smutno, że musiałyśmy się rozstac.
  5. Niestety nic nie przyszło i telefonów ode mnie Omar też nie odbiera ani nie oddzwania.
  6. Red, przejrzyj proszę wątek bo widziałam tam już chętnych do pomocy.
  7. Tak. W niedzielę jedziemy ja i anatha do Gliwic z Tusią. Anatha zgodziła się mi pomóc w transportowaniu Tusi a Fudacja zgodziła sie pokryc koszty paliwa. W domu zrobi sie spokojniej, bo Tusia to bardzo energiczny pies. Pewnie dzielnie ją zastąpi Pysio, któremu też energii nie brakuje.
  8. Pysia energia wręcz roznosi a apetytem przerasta Bubę i Korę razem wzięte. Muszę zacząc mu ograniczac ilości jedzenia bo mi się tak roztyje, że w skórę się nie zmiesci i przegoni Bubę. Jest bardzo radosnym i energicznym psiakiem i nawet kołnierz mu nie przeszkadza. Narazie jest zabezpieczony w karmę bo dziewczyny z Fundacji od Tusi zgodziły sie pozostawic karę, którą kupiły dla Tusi. Tusia się podzieli i częśc pojedzie do jej nowego domku a częśc zostanie dla Pysia. Jest jej dużo i dla obu psiaków starczy. Poza tym, tak jak pisałam, anatha zaopatrzyła Gigę w jedzenie dla stada psów a Giga 8-go sierpnia jedzie do swojego domku i ona też karmą z Pysiem napewno się podzieli. Trzeba zbierac dla Pysia na ew.weta i transport a zależnie od tego jak długo jeszcze będzie w mnie, na karmę. Myślę Tula, że zostaniesz Pysiowym skarbnikiem. Bardzo prosimy.
  9. Pysio dzisiaj został odrobaczony. 10 -go ma szczepienia antywirusowe a 31-go przeciw wściekliznie.. Wszystkie te szczepienia opłaciła anhata. Anhata też zakupiła tyle jedzenia dla Gigi, że z powodzeniem starczy też dla Pysia. Pysio niestety nie wie co to dom i będzie trzeba go wszystkiego nauczyc. Dobrze, że jest młodziutki.
  10. Pysio przyjechał bez choroby lokomocyjnej i bez żadnych sensacji. Moja banda nawet go chyba nie zauważyła tzn wszystkie psy obwąchały go i zostawiły w spokoju. Pysio pochłonął puszkę Juniora i ruszył do zabawy z Tusią. Radością życia nadrabia spore braki w urodzie. Jest bardzo wesołym i spontanicznym psiakiem.
  11. Mikoada, nie możesz tak się zadręczac bo musisz pomagac innym psiakom. Tak miało byc. Moje pieniążki niech pomogą innym zwierzakom wg Waszego uznania.
  12. Bardzo, bardzo dziękuję. Myślę, że w niedzielę Tusiak pojedzie na swoje.
  13. Jak tylko będę cos wiedziała to zaraz dam znac. Cierpliwości. Łatwo mi pisac a sama siedzę jak na rozżarzonych węglach.
  14. Domek w Bydgoszczy sprawdzony. Jest OK. Giga jak tylko wydobrzeje po sterylce to ją zawieziemy. Pewnie za dwa tygodnie.
  15. A może znalazł by się domek, który przygarnie sunię a maluchy narazie zostaną z mamą a jak podrosną to poszukacie im domków. Myślę, że można zaryzykowac takie ogłoszenie.
  16. Imię chyba zostało, zapomniałam zapytac. Dzisiaj rozmawiałam z panią. Lusia już czuje się troszeczkę u siebie, ale chyba bardzo tęskni bo nie chce jesc. Ona zawsze z jedzeniem była zaprzyjażniona. Ja jej zawiozłam jedzenie na kilka pierwszych dni tak, że ma narazie ciągle tę samą karmę, ale jesc nie chce. Mam nadzieję, że to ze stresu i że to minie. Państwo Lusi są super. Opiekują się nią jak małym dzieckiem. Dbają, by nie zostawała sama bo wtedy popłakuje. Boi się. No i weż człowieku i to wszystko wytrzymaj. Wysłałam Lusiakowi takie małe chodniczki, podgumowane, żeby jej się łapiny nie ślizgały. Pani Ola mówi, że bardzo się przydały. Doszły dzisiaj. Zadzwonię znów za tydzień i mam nadzieję, że Lusiak zacznie jeśc.
  17. Dajcie nr kta na pw . Dołożę na klinikę 50 zł
  18. Emi, to co uzgodnione jest jaknajbardziej OK. Rozmawiałam z moją wetką o tym guzku. Przedtem to chyba Buba troszeczkę rozdrapała i byłam zaniepokojona. Teraz wszystko ładnie przyschło i nie powiększa się. Doszłyśmy z wetką do wniosku, że nie będziemy tego ruszac. Wetka także powiedziała, że dobrze, że utrata wagi u buby jest powolna bo szybkie chudnięcie może powodowac efekt jojo.
  19. Tak martik b, przeczytałam Twoje pw. Bardzo dziękuję za chęc pomocy. Czekamy na kameo żeby nam napisała kiedy wizyta bo podjęła się ją przeprowadzic. Mam nadzieję, że domek będzie faktycznie dobry bo wypwtałam o wiele rzeczy i nie mam obaw. Ale to właśnie trzeba jeszcze sprawdzic. Gigunie i tak musi wydobrzec do końca po sterylce. Zaczęła jeśc i pomalutku widzę, że zaczyna się bawic z rozrabiarą Tusią.
  20. Byłam dzisiaj u weta i bardzo bardzo przepraszam, ale moja metoda ważenia nie jest najlepsza. Okazało się, że Buba to 16,5 kg. Coś przy ostatnim ważeniu nie wyszło najlepiej . Pewnie żle odczytałam wynik albo żle odjęłam. Buba została odrobaczona bo tak wynikało z paszportu. Kosztowało to tak jak przewidziałam.
  21. Żadnych szczególnych pytań do państwa ja nie mam. Wydaje mi się, że dużo dowiedziałam się juz z pierwszej rozmowy. Giga jest psem bardzo spokojnym, łagodnym a państwo są w średnim wieku i wydaje mi się, że pies do państwa pasuje. Chodzi tylko o sprawdzenie domku. Dom jest bez dzieci, tylko dwie dorosłe osoby i mieli już psy. Giga nic nie psoci, nie gryzie i nie szaleje. To bardzo spokojny pies akurat dla osób już dojrzałych. Pani ma ok 50 pan trochę starszy tak, że pies ma zapewniony byt.
  22. Ja też odniosłam bardzo dobre wrażenie z pierwszej rozmowy. Trzymam kciuki i tak jak już mówiłam z pania to ja Tusię przywiozę. Mała wtedy będzie miała mniejszy stres.
  23. Może gwoli wyjaśnienia; ja się nie czuję upoważniona do prowadzenia rozmów i umawiania wizyt. To jest chyba jeden z mankamentów dogo, że człowiek nie wie jak daleko może działac samodzielnie. Niedawno została mi zwrócona uwaga, że załatwiałam coś do czego mnie nie upoważniono. Jeżeli chcecie to ja to wszystko mogę załatwiac. Dajcie tylko znac do czego mogę się czuc upoważniona.
  24. Bardzo proszę, dajcie znac na watku, że moje pw dotarło. A czy o sprawdzeniu domku w W-wie pamiętacie? Państwo czekają na wiadomosci.
  25. kameo podjęła się wykonac wizytę w Bydgoszczy. Bardzo wielkie dzięki. Wszystkie dane podam na pw.
×
×
  • Create New...