-
Posts
9526 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kapsel
-
Podam mu B6, lecę do apteki nie zaszkodzi mu, choć dzisiaj już ciut lepiej, ale strzeżonego ... dzięki dziewczyny za rady, to bardzo ważne. Człowiek sam z problemami jest jak zbity psiak :-( Dzięki Moje Kochane :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
Kapsel replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O matko :-(:-(:-( jestem w szoku, podczytywałam jego wątek, miał jechać na Karmeli... :-(:-(:-( -
Dzięki Tatankas, mam nadzieję że szybko się rana zagoi. dr Zdeb mówił, że ochrona to tylko kołnierz, żadnych pampersów, majtek czy kubraków. U mnie wet z kolei mówi, tylko pampers :shake: Na razie pilnujemy ale coraz częściej się zaczyna do szwów dobierać. Nie można go na chwilę z oka spuszczać :-(
-
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Kapsel replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Witamy domek Tekilki i czekamy na dalsze relacje :cool2::cool2::cool2: -
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
Kapsel replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Cioteczki, rozmawiałam z Giselle4 i jest miejsce w domowym DT dla Bruna w Mościsku koło Dzierżoniowa. Ponieważ Bruno źle znosi pobyt w kojcu, myślę że dobrze byłoby umieścić go w domu. Wtedy będzie szansa zaobserwować jak jest z tym jego lękiem separacyjnym, czy tylko na zamknięcie w klatce tak reaguje, czy podobnie będzie jak się go zostawi samego w domu. Jest też nadzieja na wiązany transport (to jeszcze nic pewnego, ciocie z Dzierżoniowa muszą sprawdzić dom w Krakowie, jeśli okaże się ok to będą organizować transport z Dzierżoniowa do Krakowa, wtedy w drodze powrotnej mógłby załapać się Bruno). Emiś też jest zdania, że najlepiej byłoby dla niego żeby był w domowych warunkach gdzie można by poświęcić mu więcej czasu. W hoteliku nie ma takiej możliwości. Napiszcie co myślicie, a ja poproszę Giselle4 żeby odezwała się na wątku.[/QUOTE] Do tego samego (chyba) miałby jechać Zefirek :roll:;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214248-Bokser-Zefirek-w-schronisku-b%C5%82aga-o-deklaracj%C4%99-na-Dom-Tymczasowy[/URL] -
Dzięki conceited :loveu::loveu::loveu: Musisz zaznaczać cytaty w dolnym rogu, tzw. odhaczasz i wtedy wyjdzie Ci parę cytatów. Od Mysi się nauczyłam :loveu: Jeśli chodzi zaś o Zefirka, brakuje 80 zł stałych deklaracji... czy zdążymy uzbierać? :roll::roll::roll::-( Już mi głupio tak ciocie boksiowe prosić, bo one też mają multum wydatków niestety :shake:
-
[quote name='Nutusia']O matko - to nie mordka, nie pyszczek - On ma TWARZ, a na niej wypisane wszystko, co przeżywa...[/QUOTE] Cezarek ma anielską cierpliwość i jest pycholek jest przesłodki :loveu::loveu::loveu: Cioteczki tutaj kolejna boksiowa bieda prosi o pomoc :sad::sad::sad: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214248-Bokser-Zefirek-w-schronisku-b%C5%82aga-o-deklaracj%C4%99-na-Dom-Tymczasowy[/url]
-
[quote name='andegawenka']Wewnetrzne tak, ale też rozpuszczalne?[/QUOTE] Wszystkie rozpuszczalne i wewnętrzne i zewnętrzne.
-
Założyłam boksiowi temat ;););) Zapraszamy wszystkie ciocie na watek :loveu::loveu::loveu::loveu:[URL]http://www.dogomania.pl/threads/214248-Bokser-Zefirek-w-schronisku-b%C5%82aga-o-deklaracj%C4%99-na-Dom-Tymczasowy?p=17592988#post17592988[/URL] Jeszcze pytanie kiedy kończy mu się kwarantanna?
-
Dowiedzieliśmy się , że w schronisku w Wielkopolsce pojawił się starszy bokser :-( cyt. conceited "Psiak trafił do nas bo biegał w Dopiewie w okolicach kościoła. Ania B, która widziała psiaka i wysłała mi jego zdjęcie mmsem mówi, że psiak wygląda na starego lub chorego, lub jedno i drugie. Jest chudy, nie wiem czy oczka nie są jakieś dziwne, czy boksie tak mają? ponoć cieszył się na widok Ani i chrząkał, polizał ją po ręce." Boksio - badzo chudy. Wesoły, pogodny :smile: niewątpliwie z zapaleniem spojówek, nie wiem też czy ogólnie nie przeziębiony bo kichał trochę i się zasmarkiwał. To co Ania nazwała chrząkaniem, to raczej takie posapywanie, myślę, że typowe dla boksiów. Raczej tym kichaniem się zaniepokoiłam. Ale psiak jest w dobrym nastroju, kręci dupką na widok człowieka, na nasze oko jest starszawy. No macie filmik ;-) http://www.youtube.com/watch?v=-eg_xuHvjEI Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us
-
Nutusiu Kochana a ja myślałam że wiesz o mojej galeryjce... ale teraz już jestem tego pewna ;););) Kapsel ma założone szwy rozpuszczalne, więc nie będę znów przezywać ich zdejmowania :shake: On ma jakby bezwładną część nogi od poduszek do pierwszego zgięcia, nie wiem jak się ten odcinek nogi nazywa , tak mniej więcej jak u nas łydka ...:roll: ma ją ugiętą i czasami jakby z tego względu nogą ciągnie :roll:
-
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Kapsel replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bolsbokser']Tekilka pojechała w sobotę do nowego domku :bigcool: Miała już pierwszy atak, ale prócz ataków ma również chęć na zabawę...o 3 w nocy :evil_lol: Nowi Państwo Tekilki rozpoczęli projekt kryptonim "Odchudzanie" :cool3: Bo Tekilka ma duuuużo ciałka do kochania :diabloti: Poinformowałam Panią Żanetę o wątku Tekilki. Być może będzie się z nami tutaj dzielić sukcesami Panienki :)[/QUOTE] Hura!!!!!!!!!!!! :bigcool::bigcool::bigcool::cool2::cool2::cool2:Wszystkiego dobrego Tekilko :loveu::loveu::loveu::loveu: [B]Wielkie podziękowania dla TATY[/B]:calus::buzi::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou: ZA OPIEKĘ NAD DZIEWCZYNKĄ :bye::bye: -
Daliśmy radę z wenflonem :) Piszę daliśmy, bo zrobiliśmy to razem z Tz :razz::razz::razz: który też się bał :roll:, ale od razu mu lepiej się zrobiło :multi::multi::multi: Na noc nic mu nie zakładałam, żeby rana miała dostęp do powietrza, ale na każdy jego ruch byłam w pogotowiu i przypomniały mi się czasy jak dzieci były małe i chore .... boże kiedy to było??? :shake: Rano byliśmy na ostatnim antybiotyku. Rana nie jest opuchnięta, wszystko ładnie się goi. Kapselek ma tylko jedną nóżkę tylną jakby sztywną,:roll: trochę nią ciągnie, ale myślę że to skutek dostania zastrzyku....
-
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-dfwQSdOAR9s/Tmh7aRO4OhI/AAAAAAAABX8/N2YOkxo7tTw/s640/Czarek1.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-rLAjHhVgskE/Tmh7enbycKI/AAAAAAAABYE/uAY9m2lupRo/s640/Czarek2.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-M6j7QDY07t0/Tmh7jfAw-QI/AAAAAAAABYM/OsopuGCqgHQ/s640/Czarek3.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-qpu2ZHaacI8/Tmh7ooW6GmI/AAAAAAAABYU/Apd-GPA0V28/s512/Czarek4.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-PW1EcKqOgzo/Tmh7sXdLUCI/AAAAAAAABYc/eou4U0E2yu4/s512/Czarek5.JPG[/img]
-
[quote name='sabinka40']Hej! Czy ktoś tu jeszcze zagląda? :razz:[/QUOTE] Dajcie mi trochę czasu , musze z Kapselkiem się ogarnąć :-( [quote name='sabinka40']Jestem i ja kochane cioteczki, co za bidula:shake: Dorzucę sie, jasne myślę że 20 zł miesięcznie, wiem że to nie dużo, ale... właśnie kota dzisiaj znalazłm 5 tyg z zaawnsowanym katarem kocim, swierzbowcem i w koszmarnym stanie:shake:, jest w lecznicy. To już mój trzeci kociak na utrzymaniu:razz: Ale służę pomocą, jak by co....[/QUOTE] Dzięki Sabinko Kochana :buzi: założę mu watek zliczymy wszystko ale jutro, dobrze? Ustalimy na czyje konto pieniążki będą przychodzić. Troszkę cierpliwości :roll:
-
[quote name='andegawenka']No właśnie, tez Kara tak robiła.Rozetnij opatrunek i wyjmij igłę....a bedzie szczęsliwy. Najgorsze to są te opatrunki, to one tak uwierają. Alu nie bój się to zwykły plastik...ta igła...[/QUOTE] Spróbuję to zrobić. Dzięki Ninuś:buzi:
-
[quote name='andegawenka']Troszkę mi Zahirka przypomina chociaż to pręguś...[/QUOTE] Na tych zdjęciach to prawda, ale tak normalnie ma inny wyraz pysia i jest naprawdę prześliczny :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='andegawenka']Jaki on malutki Alu.....[/QUOTE] To robaczek..... malutki, drobineczka normalnie. Nawet jak ciągnął na smyczy nie miałam problemu z jego utrzymaniem. A jaki grzeczny :crazyeye::crazyeye::crazyeye:leżał na stole na boczku, nawet nie drgnął podczas zmiany opatrunku, a w pewnym momencie zaczął chrapać :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Biedaczek straszliwy z naszego Cezarka, :-( choć wygląda już o niebo lepiej jak na początku:shake:
-
[quote name='andegawenka']Ja zrywałam wenflon po dobie....bardziej jej przeszkadzał niż rana pooperacyjna ....[/QUOTE] Masz rację, próbuje go sobie wygryźć. Muszę mu wyciągnąć, nie będzie mu juz potrzebny ..:shake: tylko jak to zrobić? :placz:nigdy tego nie robiłam, ło matko...