Jump to content
Dogomania

WIGA

Members
  • Posts

    609
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WIGA

  1. :thumbs:No to kciuki za studentkę i za psiaczka,żeby było tylko bardzo dobrze!
  2. No i kolejna bieda!Zapisuję,będę pamiętać po 20/emeryturka!/
  3. :-(No pusto,zajrzałam,ale pomóc nie mam jak,niestety.
  4. :evil_lol:No co!zaznaczyłem,że teraz tu mieszkam! A swoją drogą-kilka dni a jaka zmiana!To nie ten pies,płakać mi się chce,ile tych biedaków wszędzie cierpi,podziwiam dziewczyny i chłopaków,którzy chodzą do tych strasznych schronów,i współczuje Im,tego co muszą za każdym razem przeżywać!:shake:
  5. Jak dobrze,że dziadunio już bezpieczny,akcja suuuper!Jesteście niesamowite,chylę czoła!Serce się ściska,ile tej biedy naszych Braci Mniejszych wokoło,dobrze,że jesteście!Przelalam dzisiaj na Hałabajówkę 20zł stałej i 100zł na potreby zdrowotne pieseczka,myślę,że będą spore,w miarę możliwości będę wspierać groszem. I zapytam cichutko-psia rodzinka też przyjechała?
  6. Już pewne?Wyciągamy Go?To zaraz wpłacę za cały rok,z opcją pomocy "jakby co":lol:
  7. Deklaruję 10zł stałej-na razie na rok.
  8. Koty to mają dobrze-cieszą się tym co mają,nie marnują czsu na rozpamiętywanie.Za to psie lubią sie nad soba poużalać,naprawdę,zupelnie jak niektórzy ludzie!:shiny:
  9. Jestem na zaproszenie,zapisuję,mogę zadeklarować 10zł,stałej,przez rok.
  10. Jestem.Można mi przysyłać zaproszenia.
  11. K o c h a n e D o b r e D u s z k i ,j a k d o b r z e ż e t e z w i e r z ą t k a W a s m a j ą!
  12. Och,ale bieda,jak można pekińczyka porzucić na deszczu i w ogóle,:shake:szkoda,że tak daleko,wzięłabym plaskate cudo,na tymczas,może nawet udałoby się go utuczyć,mam wprawę w karmieniu pekinów łyżką,:eviltong:kocham te plaskate uparciuchy i już!
  13. Kochany maluszek,na pewno będzie biegał,pekiny są bardzo delikatne,wystarczy,że poleżał na zimnym,miała tak moja Barbie,i jej mama,już po 14 dniach było dobrze,Barbie dostawała wit.B12,cocarboxylazę i niwalin,miała wtedy niespelna dwa lata,gdy poleżała przy uchylonym oknie,wyszła z tego,normalnie wskakiwala potem na kanapę,tylko już nigdy nie pozwoliłam,aby się wychłodziła,żadnego polegiwania na trawie nawet w upał.Moje Rude Słoneczko zgasło 10 lat temu,ciągle za nia tęsknię.Pozdrawiam Toffika,b edzie dobrze.
  14. Syla,fajnie,że już jesteś!Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku,niech stare biedy zostana w starym!W przyszłym tygodniu wpłacę swoją dolę,żeby dziadeczek nie świecił pustym kontem.Pozdrowienia dla Rambusia i wszystkich cioteczek.
  15. Ogonku,deklaruję dla Almondzika 30 zł stałej,ech,niech znajdzie się dla niego ciepłe miejsce na zimę,malutki dziadeczek,niech będzie jeszcze szczęśliwy!
  16. I ja też,jakby nie daj Boże...więc piszę na Almondzikowym,że daję swoje trzy grosze.
  17. Jejku,Almond taki Rambusiowaty,Dziadeczek,Rambusiowi się poszczęściło,ma BDT,i trochę kaski na zapas,jeśli mogę poprosić Rambusiowe cioteczki,to przeniosłabym swoją deklarację na Almonda,biedaczynę,z deklaracją,że jeśli Rambusiowi byłoby trzeba znowu wpłacać,to wznowię wpłaty.Co Wy na to?:oops:
  18. :-(Czemu nie mogę jej wziąć,cudny prawie pekinek,te krzywe łapuchny,i futrzysko niemal wystawowe,:cry:ja kce tego pieska!Już się zakochałam,uwielbiam plaskate.Zapisuję i jak coś postanowicie,to pomogę,niestety,tylko finansowo,może najpierw szczepienia?Bo ona tam na zamkniętym terenie,może nie mieć odporności na wirusy,jak ją się weźmie do miasta,może coś podłapać.
  19. :shake:A to mały agresor,no,coś takiego jeszcze u mnie się nie zdarzyło:-o.Ale za to wyrosło kocisko na schwał!Dobrze,że mi o Nim przypomnialaś Anetko,bo gdzieś posialam wątek.We wtorek wyślę kiciuniowi" parę groszy"do skarpety.Miziam buraska-złośnika.
  20. Kochane,nie martwcie się,na początku października wyślę 50zł na leki dla Satyrka-Dziadeczka,teraz już jestem spłukana,niestety.Syla,przytulam mocno,kochana jesteś,Karenka odeszła kochana,i pamięć o Niej pozostanie wśród nas-dzięki Tobie!
  21. Zapisuję,coś podeślę ale dopiero koło 1.09,sama mam epidemię kociego kataru-przywlokła kocica,którą złapałam na sterylkę i teraz mam za swoje,po kolei kichają wszystkie,mam nadzieję,że nie będzie powikłań.Maluch śliczny,z czsem się przyzwyczai,ja każdego nowego muszę wpuścić od razu do stada,bo nie mam możliwości izolowania,a zwykle przybysz jest w potrzebie i nie mam wyboru.Po pierwszych sykach i fochach z obu stron,jakoś to się wszyscy dogadują.Pozdrawiam wszystkich z bandą moich ogonów!
  22. Podpisane,potwierdzone.Mam nadzieję,że to coś pomoże,dobrze,że jesteście !
×
×
  • Create New...