gos
Members-
Posts
385 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gos
-
Ja dziś na szybko zrobiłam małemu 2 fotki. Niewiele go pokazują, ale przynajmniej widać, że ma śliczny pyszczek: Tu w samochodzie. Był bardzo grzeczny i ciekawy wszystkiego. Antyczny ręcznik, który miał uchronić samochód w zasadzie się nie przydał. Malec najpierw sobie siedział pod nogami i wyciągał szyję. A potem zapakował się na ręce i spokojnie patrzył na widoki za oknem. [IMG]http://i35.tinypic.com/n6qoec.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/6h02nm.jpg[/IMG]
-
Dziewczyny, wybaczcie OT. Szczenior, zabrany dziś spod sklepu, gdzie ktoś go porzucił, spędzi tę noc u mojej przyjaciółki. Ale jutro trzeba wymyślić coś innego... [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13482906#post13482906]WAWA- Biedronka przy Grochowskiej - porzucony szczeniak!!! DT na CITO, czas do jutra. - Dogomania Forum[/url]
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gos replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, wybaczcie OT, ale tu tylu warszawiaków... Na wezwanie dogomaniaczki pomogłam dziś w zabraniu szczeniaka, którego ktoś porzucił pod sklepem i na noc trafił do mojej przyjaciółki. Jutro go trzeba zabrać, pomóżcie, proszę: http://www.dogomania.pl/forum/f1161/wawa-biedronka-przy-grochowskiej-porzucony-szczeniak-dt-na-cito-czas-do-jutra-173382/ -
Odesłałam Ci mój tel. Czekam na znak od kumpla. Jak tylko podejdzie, zadzwoni i wtedy rzeczywiście dobrze, jakbyś zeszła z nim pogadać. Masz może jakiś kaganiec albo coś? Bo on będzie musiał dziś jeszcze w nocy wyjść i miał obawę, że pies może mu zniszczyć instrumenty muzyczne, a mieszkanie ma małe.
-
Hej, kumpel jest w pobliżu, kończy coś, ale potem od razu pójdzie pod biedronkę. To będzie za 30-40 min. Jeśli pies będzie i da się zabrać, to najprawdopodobniej będzie mógł go przenocować. To bardzo dobry kumpel i obiecałam, że nie zostawimy go z tym samego ;-) Konisia, podrzuć na priv swój tel. Przekaże mu albo oddzwonię jak tylko on da mi znak.
-
Dzięki, ciborka, za podsumowanie. Widać, że te nasze wsparcie to była tylko kropla w morzu... Bardzo się cieszę, że maluch znalazł dobry dom. Gordon! Dużo szczęścia!
-
Według tego co mam wynotowane deklaracje stałe wyglądają tak: Paulina_mickey - 20 zł (wpłynęło 20) ewatr - 20 zł (wpłynęło 20) Anettta - 20 zł (wpłynęło 20) gos - 20 zł (wpłynęło 20) Livka - 10 zł (wpłynęło 10) BasiaD - 30 zł (wpłynęło 30) AngelikaXD - 5 zł (wpłynęło 10) bobowita - 5 zł (wpłynęło 5) [B]suma deklaracji miesięcznych - 130zł[/B] A deklaracje jednorazowe: mama Paulina_mickey - 20 zł (wpłynęło 20) marsi66 - 150 zł (wpłynęło 150) ladySwallow - 70 zł (wpłynęło 70) mysia_1 - 50 zł (wysyłam przypomnienie) siwa1979 (bazarek) - 50 zł (wpłynęło 50) [B]suma wszystkich deklaracji: 470 zł[/B] [B]stan konta na dziś: 425 zł[/B] Staram się na bieżąco odnotowywać wszystkie wpłaty, ale jeśli macie jakieś wątpliwości to mogę jeszcze raz wszystko sprawdzić wieczorem.
-
Przepraszam za OT, ale to pilne. Na Bemowie przy ulicy Rozłogi przybłąkał się łaciaty pies podobny do baseta i znikł... Oprócz zebrazebra szuka już go Straż Miejska. Warszawiacy, pomóżcie: [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13474198#post13474198]Pies porzucony pod choinką - Bemowo - Dogomania Forum[/url]
-
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
gos replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Magda i Darek zachęcali, żeby bez skrępowania dzwonić i pytać, jak Borysek, więc dzwoniłam. Chłopak się rozkręca i jest coraz dzielniejszy - obszczekał dziś sąsiada, który przyszedł w odwiedziny ;-). A do tego ładnie je i nie ma już śladu po biegunce. A do środy już niewiele zostało :multi: -
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
gos replied to Goś's topic in Już w nowym domu
a o której byś jechała w tę sobotę? ;-) -
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
gos replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Biedna rodzina ;-) Dzięki Marta! :loveu: -
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
gos replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, postaram się dać jak najszybciej znać, czy to w ogóle możliwe, żeby urobić mojego TŻ. Prawda jest taka, że jesteśmy w trakcie sprzedaży mieszkania, zaraz, mam nadzieję, będziemy się przeprowadzać do wynajętego, by za pół roku - jeśli dobrze pójdzie - zamieszkać w domu z ogrodem. Gdyby zamiast teraz było pół roku później, to pewnie nie musiałabym urabiać za bardzo. Teraz, branie do wynajętego mieszkania, gdzie nie wiadomo, jak by się zachowywał, jest jednak ryzykowne. A pół roku to bardzo długo. Po takim czasie na pewno się przyzwyczai i będzie cierpiał z powodu zmiany. Byłoby to egoistyczne. Nie chcę przeciągać sprawy, bo psiak jest już chyba adopcyjny... Więc dajcie mi czas do przyszłego tyg. Jeśli się to nie uda, to trzeba będzie zacząć ogłaszanie i poszukiwanie idealnego domu dla wielkopsa :( -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
gos replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
To dobry pomysł, żeby go spróbować wyciągnąć, jeśli tylko będzie można. Będę czekała na relacje z wizyty. -
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
gos replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Parę słów przed snem. Była pani weterynarz. Borys podbił jej serce (chłopak ma już niezłe żniwa, jeśli chodzi o podryw:p). Dostał krople do oczu, pirkaz dalszej walki z pchłami (odnośnie skóry), a co do tylnych łapek, na których chodzi trochę sztywno, to podobno taka uroda. Z tego co mówił Darek, to Borysek się też trochę ośmielił. Jeszcze wczoraj trzeba go było prosić, żeby wyszedł z kojca, dziś już sam się odważył wyjść. Dochodzi do siebie i pięknieje pod wpływem szczotki, co widać na zdjęciach Megii :loveu: -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
gos replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Jak to w szpitalu? Co mu jest? Ten kaszel? Napisz więcej jak będziesz mogła... -
Okolice Wołomina!!!uwaga!!!!Zaginęła Lady, owczarek belgijski!POMOCY!!!
gos replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Ale cudnie! :loveu: Piękna Lady w nowym domu. Niech jej!