Mili_25
Members-
Posts
119 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mili_25
-
[quote name='Marta_Ares']Polecam, zdecydowanie lepsza wersja niz te z tasiemka ozdobna:cool3: Mam szelki i 2 obroze z tej seri i jestem bardzo zadowolona, a fiolecik jest cudowny w rzeczywistosci:loveu: [/QUOTE] Twój pies wygląda w niej SUPER :) Ja tylko zastanawiam się nad jedną rzeczą - czy ta obroża jest wygodna dla psa, który czasem jeszcze ciągnie? Bo Tosi się to jeszcze zdarza, a nie chcę jej robić krzywdy...
-
[quote name='Ewa&Duffel']Ja też miałam chęć na fioletową, nawet już prawie ją kupiłam na bazarku, tylko niestety ktoś mnie przelicytował. Ale może na Gwiazdkę mu kupię ;) PS A to niestety my z drugiego końca Wawy jesteśmy-Bródno/Targówek. Ale czasami bywamy na Natolinie, mamy tam goldeniego kolegę ;)[/QUOTE] Nie wiem jak jest w innych częściach Warszawy, ale u nas Goldenów jest baaaaaardzo dużo ;-) Tośka też początkowo miała być Goldenem ;) Ale jest Cockerem :evil_lol: Golden będzie drugi... :loveu:
-
[quote name='Ewa&Duffel']Moim zdaniem ta seria z odblaskową nitką jest świetna. Minusów moim zdaniem nie ma (no może tylko cena), za to plusy: jakość, wytrzymałość, ładny wygląd mówią same za siebie. Polecam :) PS Weszłam sobie na waszą stronę. Tosia jest prześliczna ;) W którym rejonie Wawy spacerujecie ?[/QUOTE] Ewa to mnie pocieszyłaś :) Bo strasznie podoba mi się ta fioletowa. Do tego fioletowy grawerowany identyfikator... P.S. Dziękujemy za komplement :) Spacerujemy po Kabatach i Natolinie. A Ty i Duffel?
-
Chciałabym się Was zapytać co sądzicie o obroży taśmowej Rogz Lumberjack Collar? Strasznie podoba mi się fioletowa i myślę, aby zafundować ją mojej Tośce (4,5 miesiąca). Czy ktoś jej używał? Byłabym wdzięczna za wszystkie jej plusy i ewentualne minusy :evil_lol:
-
A mi się podobają Cocker Spaniele Angielskie, Border Collie, Goldeny i Owczarki Niemieckie. Wszystkie przede wszystkim ze względu na charakter i chęć pracy z człowiekiem :loveu:
-
No właśnie... Ile mniej więcej wydajecie na Wasze spaniele (miesięcznie)? Na jedzenie, smakołyki, weta itp. Napiszcie też wiek psa, bo jest to ważna informacja ;)
-
[quote name='marteczka77']Bardzo dziekuje za rady. black spirit w nocy jak sie małej zachce przewaznie idzie do kuwety ,choć "nieraz" zapomina ,ale ona nieraz i w kuwecie sie położy:crazyeye: [/QUOTE] Moja też tak miała :lol:
-
Ja kupowałam w sklepie Glonojad - [url]www.zoologiczny.sklep.pl[/url] Ale myślę, że w wielu sklepach znajdziesz :)
-
Jejku, jaka ona jest piękna :)
-
Ewa, będzie dobrze. Czasem na poprawę trzeba poczekać. Moja "mała" od miesiąca ma zapalenie spojówek. Walczymy z tematem. Pierwsze krople nie pomogły, drugie też nie bardzo. Teraz kropimy oczy (aż 4x dziennie) innymi kroplami i widzę poprawę. Dziś po południu mamy kontrolę u weterynarza i liczę na to, że zapomnimy o kroplach ;) A co do kropienia - na początku byłam przerażona. Jak zakropić oczy takiemu małemu potworkowi? I początki były kiepskie, ale teraz (po miesiącu kropienia), Tośka jak widzi krople to biegnie szybko na fotel (na którym zawsze kropimy oczy) i czeka spokojnie aż jej zakropię (kropię od tyłu). Po każdym zakropionym oku dostaje smakola w dziób i jest zachwycona :evil_lol:
-
Trzymamy za Was mocno kciuki. Napisz jutro jak Wam minęła noc.
-
My mamy Tośkę, więc wołamy Tosia lub Tośka. Czasem mówię "moja panno"... A jak coś narozrabia to mówimy Antonina :evil_lol:
-
Wiecie... Cocker Spaniela Angielskiego na łańcuchu przy budzie już widziałam. Yorka jeszcze nie. Wszystko przede mną. Pomysł świetny! :klacz:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Roni, a może to ma związek z hormonami skoro to jest suczka? Bo moja Tośka ostatnio zaczęła się załatwiać dużo częściej niż jeszcze 2-3 tygodnie temu i weterynarz powiedział, że ma to związek z dojrzewaniem i samo minie :)Więc wyprowadzam ją często i czekam :)
-
Roni, a może warto by wychodzić z psem częściej, skoro tego potrzebuje?
-
Basiu ja to wiem, ale ludzie (często ich właściciele) traktują je jakby były co najmniej nienormalne. Przykłady - idzie duży pies, a pańcia zabiera yorka na rączki, bo może mu się krzywda stać, jest zimno to nie wychodzi na dwór - załatwia się do kuwety w domku, itp. Wszystko zależy od właściciela i jego podejścia. Yorki są psami! Nie głupiutkimi maskotkami.
-
Jak bardzo jestescie przywiazani do swych czworonogow???
Mili_25 replied to Beamic's topic in Owczarek niemiecki
Tośka jest z nami od ok. 2,5 miesiąca, a ja już nie wyobrażam sobie, aby było inaczej. Myślę o niej w zasadzie non-stop. Ona też jest za mną bardzo ;) Taka przylepa. Kurcze, jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak to jest mieć psa rok czy dłużej. Wtedy ta więź musi być naprawdę niesamowita... P.S. Ja już teraz usłyszałam dwa razy, że za bardzo jestem za Tośką i że za bardzo się nią przejmuję :cool3: Ale w tej kwestii nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni. -
A ja lubię duże i średnie psy, a za maluchami nie przepadam. Są dla mnie za delikatne ;) Nie lubię yorków. Ale chyba tylko dlatego, ponieważ ludzie robią z nich maskotki, a nie psy... :lol:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Mili_25 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Ja nie napisałam, że pies powinien się socjalizować z pijakami. Co do krzykliwych dzieci - tak, uważam że powinien, aby w przyszłości nie było problemów. Normalne jest, że dzieci nie są idealne. Oczywiście nie pozwalałabym na wkładanie psu rąk do pyska, czy próby wchodzenia na psa. Nie pozwalałabym też na dokuczanie zwierzakowi. U nas na szczęście takich przypadków nie było ;) Co do wskakiwania na kolana - jesteśmy w trakcie uczenia Tośki co może, a czego absolutnie nie akceptujemy. Moja "mała" ma dopiero 4 miesiące, więc pomyłki się zdarzają i jeszcze pewnie długo będą :p Tak to już jest ze szczeniakami. -
[quote name='GameBoy']:mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:[/QUOTE] Ja też "wysiadam" jak widzę takie rzeczy. Może z tego powodu nie lubię yorków? :roll:
-
Ja miałam buty Trixie jak Tośka miała skaleczoną łapę. Ale nie polecam - ciągle były z nimi problemy - spadały co parę minut :( Na szczęście nosiła je tylko 1,5 tygodnia i tylko na dwór, bo po domu paradowała w niemowlęcej skarpetce :evil_lol:
-
Ja mam na razie beczułkę stalową. Mamy ją od 1,5 miesiąca i odpukać - Tosia jej jeszcze nie zgubiła :) Mamy też adresówkę, taką na rzep - przymocowaną do szelek.
-
Paulina, a czy Twój pies ma stały dostęp do wszystkich zabawek? Jeżeli tak to nie dziwię się, że nie chce się bawić. Psu powinno się zabierać zabawki po skończonej zabawie. Ja tak robię. Zostawiam Tosi 1, góra 2 zabawki. Inne chowam. Niektórych nie widzi nawet przez kilka dni, a potem jest taka radość jakbym jej nową zabawkę dała. A poza tym - czy bawisz się tymi zabawkami ze swoim psem? Bo zabawki głównie do tego służą. Nie do tego, aby pies bawił się ciągle sam. Taka jest prawda.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Mili_25 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
A ja Wam powiem, że mnie początkowo też bardzo denerwowało jak ludzie zaczepiali moją Tośkę. Tym bardziej, że ona wyglądała (i nadal wygląda) jak maskotka. W ciągu 15 minutowego spaceru potrafiło nas zaczepić 8 osób :crazyeye: Ale myślałam też innymi kategoriami. Tośka jako szczeniak potrzebowała socjalizacji. I pozwalałam na głaskanie - dorosłym i dzieciom. Choć każdy ruch kontrolowałam. Nie pozwalałam na karmienie (wrrrrrrrrr...) i branie na ręce (bo i takie pomysły, głównie wśród dorosłych! były). Dziś Tośka uwielbia ludzi (a dzieci wręcz kocha). Na nikogo nie warczy, na nikogo nie szczeka. Weterynarza też kocha (wylizuje Go przy każdej wizycie), a jak ostatnio kurier przywiózł mi paczkę to wskoczyła Mu na kolana i twarz Mu wylizała. Był kompletnie zaskoczony :evil_lol: Boską miał minę :razz: Więcej jest według mnie korzyści z takiego zaczepiania niż problemów. Oczywiście nie wolno pozwalać na wszystko. I trzeba kontrolować każdy ruch - szczególnie dzieci :) -
A ja uważam, że każdy szczeniak, który zostaje w domu sam choć na godzinę powinien mieć wyznaczone miejsce w którym może się załatwić. Moja Tośka załatwia się na dworze - tutaj pogoda i godzina dla mnie nie gra roli. Pierwszy spacer mamy koło 7 rano, ostatni często koło 23. A pielucha jest rozłożona w domu i czeka. Gdy wychodzę i Tośka zostaje sama to ma świadomość, że jest miejsce, gdzie zawsze może zrobić siusiu i kupkę. I z tego korzysta. Nie oczekujmy od szczeniaków, że będą trzymały 5 czy więcej godzin. Bo to przesada :angryy: