Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. Bez przerwy szaleją, aż Kaira zadyszki dostaje .. trochę zapasiona jest na takie figle ;)
  2. Czekamy na informacje od specjalisty .. będzie wiadomo co i jak można zrobić, by ulżyć Nitce.
  3. Kuba, bądź grzeczny :)
  4. i jeszcze kilka ujęć z ciotką Kairą na tak zwanej pace:: [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/4091/img4213z.jpg[/IMG] [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/3152/img4211b.jpg[/IMG] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/1521/img4210.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/9093/img4209z.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/5750/img4208t.jpg[/IMG]
  5. Peryskop w wydaniu Dusi: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/434/img4207x.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/7634/img4217d.jpg[/IMG] [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/9743/img4216yn.jpg[/IMG] [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/7999/img4215u.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/6522/img4214f.jpg[/IMG]
  6. Duże dzięki za banerek :) Bambo bardzo ładnie kontrastuje z tym żółtym
  7. Obawiam się, że może być problem ze znalezieniem domku dla Niego, ale jeśli już się znajdzie to monitoring będzie murowany, zatem bez obaw Vena, będziesz mogła śledzić losy Ślepka po adopcji. Papiery to nie problem, tym bardziej, że On oficjalnie wyjdzie ze schronu, więc to Wy stawiacie warunki adopcji.
  8. [quote name='Cajus JB']Spędziliśmy miły poniedziałek. Śniadanie, odwiedziny w ZOO. Przed chwilą wyszliśmy z ilon_n z sypialni i ręce mi po prostu opadły. Czy zawsze musi być coś do dodania. Czy nie możnemy sobie tego wyjaśnić w schronisku. Wątek ma być dla Nitki. I tylko dla Niej. Jutro trzeba zbierać deklaracje na leczenie i starać się pomóc najlepiej jak potrafimy. Tak jak to czyniliśmy do tej pory. Tym się będziemy zajmować bez niepotrzebnych tu dyskusji.[/QUOTE] Cajus :loveu: w istocie opadły ręce i nie tylko, jednak najważniejsze, by Nitka do góry! Co z tym bazarkiem dla Niej?
  9. Zielony i Vena, odpowiem Wam krótko, bo mieliśmy uciąć tę bezpodstawną dyskusję już wczoraj. Nikt do Was personalnie pretensji nie miał i nie ma, więc nie rozumiem skąd ten Wasz nagły front anty-My?? Starczy już tych ataków, bo nigdy nie prowadzą do niczego konstruktywnego. Mijacie się z prawdą wobec nas i to grubo. Okazuje się, że to Wy macie tony zarzutów, ale niestety źle je adresujecie, nie do nas powinny one trafiać. Nie rozumiem haseł pod tytułem "sądy i prokuratura"?? - nie wiem skąd to się wzięło?! - jakieś bezzasadne reakcje obronne??czy może ostrzeżenie dla nas?? Rozmawiałam zawsze z pracownikami schroniska z własnej inicjatywy, bo pojawiam się tam z własnej inicjatywy i wszystko co tam robię jest takie - to właśnie od pracowników czerpałam informacje o zwierzakach. Nigdy nie trafiłam bezpośrednio do weta, choć na przykładzie Nitki widać, że szkoda. Nie wiem Zielony jak możesz negować naszą komunikację z Tobą, bo akurat np. o Nitkę właśnie Ciebie pytałam osobiście skąd się wzięła i kiedy - Cajus świadkiem. A Maluszki to kolejny przykład. O pozostałe psiaki pytałam Venę bądź innych pracowników w zależności kto się tam kręcił i od nikogo nie stroniliśmy, a wręcz przeciwnie!! Nikt z nas nie ignorował Was ani nie traktował jak ludzi, którym zależy mniej!! - macie chyba syndrom jakichś kompleksów, których nie rozumiem!! - i na koniec, Vena, nie zamierzamy Was omijać w naszej działalności a jedynie badać dokładniej wszystko co konieczne zamiast polegać wyłącznie na schroniskowym przekazie. Więc widzicie sami, ile tu nieporozumień i Waszego zacietrzewienia, a miejsce ich wyjaśnień to nie ten wątek, lecz schron, o ile jesteście zainteresowani rozmową i dalszą współpracą. Mam nadzieję, że to już koniec tej wymiany, bo nie taki miał być dalszy ciąg tego wątku. Tu chodzi o Nitkę i Jej leczenie .. zbieramy fundusze na Jej badania i zabiegi .. Pozdrawiam wszystkich jeszcze świątecznie. Do zobaczenia w milszej atmosferze.
  10. Również dorzucę jakieś fanty na bazarek..
  11. [quote name='vena&vivi']Ilon i jeszcze jedno pytanie - Czemu o problemach ze zdrowiem Dosi nie wspomniałaś jak widziałyśmy się w dzień przed wyjazdem Nitki?? Czemu dopiero teraz o tym piszesz?? To już jest dawno napisane. Wystarczy śledzić wątek Dusi a właściwie Maluszków, żeby być na bieżąco w temacie Dusi na DT i Jej stanu zdrowia. I choć nie lubię powielać informacji, to tym razem coś mnie zmusiło, bo poraziła mnie informacja Dorothy o zjawiskach u Nitki w połączeniu z tym co przydarzyło się z Dusią. Poza tym jak wiesz w sobotę przyjechaliśmy do schroniska bardzo późno, bo po godz. 23, i na ostatnią chwilę, przekazać tylko wyprawkę dla Nitki i fundusze na trasę, nie chciałam zabierać Tobie czasu a sami też się spieszyliśmy. W niedzielę rano Dusia wydaliła człony jakichś pasożytów, a wcześniej miała kaszel. Postanowiliśmy zadziałać na pasożyty i skonsultować temat krztuszenia się. Wizyta u lekarza nastąpiła w niedzielę wieczorem tzn następnego dnia po naszym spotkaniu i przyniosła właśnie takie wyniki jak napisałam. W schronisku dla odmiany weterynarz był na miejscu; czy wydalała człony tasiemca mogą wiedzieć tylko ci co sprzątali boksy. [quote name='vena&vivi']Obawiam się że nikt nie będzie chciał współpracować z osobami które nie potrafią zrozumieć realiów schroniska i przez to stosuja "ograiczone zaufanie" do nas. Ja pamiętacie ucieszyłam się, że pomagacie Nitce i sama starałam się pomóc ja mogłam a teraz słysze od Was zarzuty.Ja jeszcze pozostane przy wątu Ślepaczka poieważ mając do Was zaufanie poprosiłam o pomoc w szukaniu mu domu ale później dziękuje. Zarzutów nie było, ale jest zdumienie. Zaufanie było, ale ewidentnie zostało nadwyrężone. Więc po takim doświadczeniu musimy polegać wyłącznie na sobie i tym co sami zbadamy. Jest to i moja i Cajusa opinia. Nitka była wielokrotnie u weterynarza na zastrzykach (sądzę, że zbadał Nitkę), więc nie rozumiem dlaczego nie dotarła do mnie informacja o guzie i problemach z zębami, mimo wyraźnych pytań o Jej stan zdrowia. Zaznaczam, że "ograniczone zaufanie" nie wynika bynajmniej z niezrozumienia realiów schroniska, tylko właśnie z doświadczenia wyniesionego po adopcji Nitki. "brak współpracy, później dziękuję" - Twoja postawa Vena wprawia mnie w osłupienie i dowodzi chyba tylko, że zwierzęta nie są podmiotem Twoich działań! Nie będziemy nikogo wbrew jego woli namawiać do wspólnego działania na ich rzecz, jeśli stawia swoje ego ponad ich dobro. Jakkolwiek ubolewam. Robimy to dla NICH, nie dla własnych ambicji. I mam nadzieję, że to chwilowe Twoje uniesienie i brak zrozumienia tego co chciałam przekazać. Bo jedyna możliwa kwestia "zarzutowa" jaką wyraziłam (nie wprost) to zatkany kanał komunikacyjny między weterynarzem a resztą obsługi i gości. Inaczej tego nie można tłumaczyć. A teraz pomagajmy IM dalej ..
  12. No to straszna lipa z fotkami, że tak powiem. Niezbyt radosne wieści na czas świąt. Niech się chłopak trzyma, skoro miał tyle sił by przeżyć takie okrucieństwo, to powinien się dźwignąć. Będę tu zaglądać. Niemniej jednak czekam na jakieś foto i dalsze wieści.
  13. Vena&vivi a może jednak Ty spróbujesz z tekstem?? - bo tu właśnie potrzeba veny ;) poza tym masz największe rozeznanie w temacie Ślepka .. I pomyślmy proszę nad jakimś sensownym imieniem dla Niego, co?
  14. Jasne, zrobi się, dziś wysadziła główkę bez otwierania klapki, rozwaliła zaczep, taki ma Dusia łeb ;)
  15. Postaramy się zorganizować zbiórkę na Nitkę. To oczywiste, że trzeba pomóc Pani Teresie doprowadzić Nitkę do stanu względnego zdrowia. Wizytując Nitkę w schronisku opierałam się na opinii kierowniczki schroniska i pośrednio weterynarza, którzy twierdzili, że sunia jest w dobrej kondycji, tylko stara i tyle. Osobiście prosiłam kierowniczkę o oględziny przed wyjazdem Nitki, m.in. prosiłam o przycięcie pazurków, bo to było ewidentne zaniedbanie u jamniczki. Na spacery ze mną nie wychodziła, bo była leczona antybiotykami z kaszlu. Dlatego też mój kontakt z sunią był bardzo ograniczony, nie brałam Jej na ręce, jedynie początkowo wygłaskałam po cienkim ciałku i przykrywałam kocykiem, bo trzęsła się z zimna. Zapach z pyszczka rzucił mi się w istocie, ale w tym wieku u psów to bywa naturalne, tym bardziej przy problemach w uzębieniu. Przed wyjazdem chciałam Ją zabrać ze schroniska na dwa dni do siebie, ale w tym samym czasie musiałam zabrać na DT Dusię-Maluszka, po wyadoptowaniu Jej siostry, więc Nitka została do końca w schronie i prosto z niego wyjechała do B-B. Żałuję, że nie mogłam Jej zabrać do domu, pewnie wtedy dostrzegłabym problem guza i zębów. Nadmienię tylko, że również biorąc Dusię na DT teoretycznie zabierałam do domu zdrową sunię, ale od pierwszego dnia okazało się, że ma temperaturę, kaszel i zapalenie tchawicy oraz z kałem wydala człony tasiemca!! teraz leczymy Ją z prywatnych pieniędzy (druga seria antybiotyków), bo w schronisku nikt nie dopatrzył się tego problemu u psiaka i nie było żadnych działań w tej kwestii. To daje do myślenia, ale przede wszystkim uczy na przyszłość przezorności i - bez urazy - ograniczonego zaufania do przedstawicieli schroniska. W czwartek Cajus rozmawiał z Panią Teresą i wobec takich wieści proponował Pani Teresie pomoc w tej sprawie. Wczoraj byliśmy u toruńskiego weterynarza zasięgnąć rady w kwestii zabiegów u Nitki. Czyszczenie zębów jednak należałoby wykonać pod narkozą i to tą samą co zabieg chirurgiczny na guzie. Ultradźwięki, którymi są czyszczone zęby bardzo mocno dokuczają psom, więc narkoza jest konieczna, gdyż innej metody nie ma. Oczywiście ogromnie dziękujemy Jamniczej Skarpecie za wkład w leczenie Nitki. Będziemy starali się dofinansować konieczne zabiegi, należy tylko ustalić czy Nitka jest w stanie je przejść. Zaczynamy organizować pieniądze. Dorothy, czy mogłabyś udostępnić nam konto na ten cel?? My działamy zupełnie prywatnie, nie mamy żadnych fundacji za sobą.
  16. Wrzuciłam Borysa na NK - polecam wszystkim Jego [URL="http://nasza-klasa.pl/profile/3055683/gallery/album/5/71"]zdjęcie[/URL]. Jest szansa, że moi znajomi z Rybnika Go przygarną, ale jeszcze rozważają decyzję, bo mają już amstaffkę, do tego jeszcze niesterylizowaną. Czekam na ich odzew.
  17. [quote name='Cajus JB']... Na ludzką głupotę nie ma lekarstwa, ale można ją trochę ograniczyć poprzez zabiegi.[/QUOTE] Jaki zabieg chciałbyś zafundować tym ludziom na ograniczenie głupoty?? ;) Z chęcią im go zaaplikuję!! bo sterylizacja suni i kastracje wędrowniczków raczej ludzkiej głupoty nie ograniczą .. jedynie jej konsekwencje .. niestety zwierzęta za tę głupotę płacą
  18. Mam już Ślepka w galerii NK - SOS zwierzętom .. polecam Go znajomym. Anka, czy jest już tekst? Furciaczek, co jest potrzebne do allegro?
  19. Oj, dbaj o siebie Dorothy!! ale rozumiem to - potrzeba wzywa, więc działasz jak pogotowie -tym większe dzięki! Ja na szczęście odwiedzam weta, który ma dar pokrzepiania nawet w sytuacjach beznadziejnych, co więcej on potrafi takie sytuacje zmienić na nadziejne :) Ale z doświadczenia wiem, że może być tak jak piszesz .. :D Dużo zdrowia Tobie, Nitce i Pani Teresie, a jakże ..
  20. Dorothy, dzięki za odwiedziny i informacje. Mam nadzieję, że Tobie zdrowie już wróciło. Obawiam się, że zabiegi chirurgiczne wymagające narkozy są poza zasięgiem .. morfologia i serducho mogą być dobre, a starszy psiak i tak może się nie wybudzić. No, ale nie mnie to orzekać .. ja tylko się obawiam .. Ząbki jak najbardziej czyścimy .. pytanie jaką techniką? Czekamy więc na Twoje sugestie, zdjęcia z wizyty i oczywiście ocenę kolejnego weta.
  21. Pani Teresa udała się Niteczką do weta. Wywiad z lekarzem weterynarii przyniósł niepokojące wieści: Nitka ma guza wielkości orzecha w okolicach sutków. Druga to stan zapalny dziąseł spowodowany złogami kamienia. Zastanawiamy się jak w sposób najmniej inwazyjny pozbawić Nitkę tego kamienia, gdyż w Jej wieku zabieg pod narkoza nie wchodzi w grę. W tym wieku trudno oczekiwać, że sunia będzie okazem zdrowia i pewnie należy pogodzić się z tym, że "orzech" będzie Jej towarzyszył przez resztę życia. Oby tylko pozwolił Jej pożyć w spokoju tyle ile natura daje. Z kamieniem i zapaleniem dziąseł chyba da się powalczyć. Czy macie jakieś sugestie?
×
×
  • Create New...