Jump to content
Dogomania

zakonna

Members
  • Posts

    1230
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zakonna

  1. [quote name='Patmol']jak ja chodzę na spacery ze swoimi psami i spotkamy kogoś z labradorem - to niestety, prawie zawsze -jak psy biegają i świetnie się bawią to ten lab ze dwa razy łupnie we mnie całym cielskiem -nie wiem czy tak nie wyrabia jak mnie mija (moje psy zawsze mnie ominą) czy po prostu -taka jego natura? i w ten spsób wyraża swój zachwyt że mnie spotkał? psy innych ras/mieszańce bardzo rzadko pchają się na mnie i walą we mnie cielskiem przebiegając[/QUOTE] hi hi hi. no faktem jest, że labki tak lubią robić :) tylko trzeba uważać bo mojemu udało się dwóm osobom skręcić kolano w taki sposób. nie wiem z czego to wynika, taka chęć taranowania. troszkę na szczęście u nas minęło z wiekiem ale i tak jak gruby biega to ja mam oczy naokoło głowy.
  2. [quote name='Domnia']Mnie również się wydaje, że lepszy w tej sytuacji byłby labrador. Myślę, że nie pożałujesz takiego wyboru. Z labkami się trochę "prościej żyje". Mam tu na myśli to, że potrzebują trochę mniej ruchu, i są zdecydowanie bardziej uległe - mówiąc jaśniej - prościej je wychować. Zważywszy na to, że masz dziecko - laby są polecane dla takich rodzinek :cool3:. I myślę też, że labka z rodowodem kupisz taniej i łatwiej (gdyż to popularna rasa). A o czarnego onka trudniej. Lab do Ciebie pasuje :lol:[/QUOTE] Przepraszam Cię, ale straszne bzdury piszesz. Labrador nie potrzebuje ruchu?? Te psy potrzebują właśnie dużo ruchu i dużo stymulacji umysłowej. Uległe? niekoniecznie, są często bardzo inteligentne i dzięki temu błyskawicznie uczą się nieodpowiednich zachowań. Labrador to duży pies (samce dorosłe dochodzą do 40 kg), często bardzo energiczny, który może być trudny do opanowania. Poza tym wiele psów tej rasy na całe życie mentalnie zostaje dzieciakiem i często bryka bez opamiętania bez względu na swój wiek. Już pomijam fakt, że labrador nie jest psem stróżującym, rzadko szczeka i intruzowi może grozić jedynie zalizanie na śmierć
  3. z facebooka [B]Dzwoniłam do kliniki. Nana jest jeszcze bardzo słaba, ale ma apetyt. Prawdopodobnie operacja odbędzie się w sobotę, o ile nic się nie zmieni. Nikt nie był mi w stanie powiedzieć jak długo będzie musiała zostać w szpitaliku po zabiegu. Każda doba to 35 zł plus leki, kroplówki, błagamy o wsparcie![/B] [h=5]Bardzo prosimy o pomoc w opłaceniu leczenia Nany. Jest w szpitaliku prawie 2 tygodnie, każdy dzień kosztuje 35 zł. Plus leczenie i sam zabieg. Prawdopodobnie po nim też będzie musiała zostać na obserwacji kilka dni z powodu słabego serca. Bieżące rozliczenie jest pod opisem na górze.[/h]
  4. hej ja się skontaktowałam z założycielką wątku, powiedziała że wszystkie dane do ogłoszeń aktualne i podała link do jego nowych zdjęć [URL]http://picasaweb.google.com/105403799412769020996/Melman399385BoksNr25OpiekunDariaNowakowska[/URL] Asiunia, zrobisz mu ogłoszenia?
  5. a jak się leczy padaczkę u kotów? tak samo jak u psów, lekami dla ludzi, które likwidują ataki? i gdzie jest ta kotka?
  6. owszem, można psa nauczyć, że na ludzi się nie skacze. Ale to może długo potrwać i zanim pies zakuma to trochę obrażeń ludzie mogą odnieść :)
  7. trzeba mu ogłoszenia zrobić, możesz na bazarku wykupić pakiet albo sama natrzaskać :) fajny misiek z niego
  8. podrzucę, żal mi chłopaka, ogólnie przez wydarzenia okropne z innego wątku to mnie ogarnia taki żal, że tyle psów niekochanych w zimnych boksach w całej Polsce. Wyć się chce
  9. nie rozumiem tej dyskusji, psy nie powinny podchodzić do innych psów bez wyraźnej zgody właściciela. Myślałam, że to jest jasne. Niektórzy chcieliby żyć w jakimś utopijnym świecie, w którym wszystkie psy są tego samego rozmiaru i tak samo dobrze wychowane.
  10. wklejam z facebooka (mam nadzieję, że nikt się nie obrazi) wiadomość z dzisiaj z 10.44 Dodzwoniłam się do kliniki i wieści są dobre i złe. Nana jednak nie miała zabiegu w sobotę, został przesuniety na środę lub czwartek. Czekają na to, aż ustabilizuje się jej kał, bo cały czas był galaretowaty i krwisty, dr Gugała powiedział, że to zbyt duże ryzyko powikłań dla niej i nawet śmierci, a jak się wyraził "to zbyt fantastyczny pies, żeby tak ryzykować". Zaczęła "bobkować" więc jest to jakiś dobry znak. W środę będę dzwoniła znowu. Dr powiedział, że cała klinika jest nią zachwycona, Nana jest tak grzeczna, że nawet pozwala sobie robić zastrzyki bez żadnego sprzeciwu. Przy każdym kłuciu odwraca główkę w drugą stronę. Boimy się kosztów szpitalika, zjedzą nas. Ale to dla niej jedyna szansa, bo musi być pod stałą obserwację i dostaje leki codziennie.
  11. ja mogę tylko podnieść bo moje stado liczy 5 ogonów, czy zrobiłaś jej ogłoszenia?
  12. ja piszę z własnego doświadczenia, Ty ze swojego. Nie napisałam, że ZAWSZE DUŻY pies staranuje dziecko, ale przy niedoświadczonych ludziach i dorastającym psie prawdopodobieństwo, że pies dziecko przewróci się zwiększa. Może ja mam uraz po tym jak mój osobisty skręcił kolano dwóm różnym osobom na dwóch różnych spacerach wpadając na człowieka z impetem. Autorka wątku psa nie miała, może sobie nawet nie zdawać sprawy z tego jak masa psa wpływa na bezpieczeństwo przebywania w jego towarzystwie.
  13. taki piękny, młody pies i nikt go nie chce? głupie ludzie są :(
  14. dziewczyny, ten pies ma już wątek na dogomani, we wtorek jedzie do BDT :)
  15. super pies z niego, rośnie pięknie :) jest cudowny
  16. nie, to tak nie działa. Musisz poczytać o szkoleniu klikerem bo to nie polega na tym, że pies interesuje się dźwiękiem jako takim.
  17. ale pies nie ma się interesować klikerem tylko Ty masz psa uwarunkować, że kliknięcie to pożądane, nagradzane zachowanie i że ogólnie to jest mega-superowa-cudowna zabawa tak ćwiczyć sobie z kilkerem. Ty musisz psy tego nauczyć, jakim cudem ma je interesować kawałek klikającego plastiku??
  18. dlatego mi się wydaje, że narzeczony coś nieźle namieszał delikatnie mówiąc w relacjach z psem. Wg mnie najlepiej poszukać pomocy specjalisty i nie faszerować psa lekami bez konsultacji
  19. dziewczyny, ja już jestem zadeklarowana na maksa, boże, już nie ogarniam tej ilości nieszczęścia, mogę tylko podrzucać
  20. to jest przepiękny pies, ja jestem zadeklarowana na maksa więc mogę tylko podnosić
  21. podnoszę bo nic na razie więcej nie mogę
×
×
  • Create New...