-
Posts
377 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nombre
-
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
nombre replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
sorry ale moje odczucie jest takie ze twoi znajomi najzwyczajniej w swiecie poszli na latwizewn i zupelnie im na psie nie zalezalo, mogli sie chociaz zapytac gdzie jest dobre shronisko -
malutka Lola poszukuje dobrych ludzi z własnym domem
nombre replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
melduje sie na watku -
Musimy zdac sobie sprawde ze dopoki Wasala na to nie pozwoki to go nikt nie zlapie po dobroci a na sile chyba nie ma co bo jeszcze mu serducho nie wytrzyma. Trzeba zacac co zrobic zeby zapewnic mu schronienie przed chlodem i deszczem a wkrotce sniegiem,moze warto zapytac administratora osiedla o mozliwosc wstawienie budy i dodatkowo powiadomic TOZ zeby miec jakas podkladke pod to dzialanie
-
uff co za ulga ze nc mu sie nie stalo. Z sedolinem juz chyba lepiej nie probowac bo niech mu sie cos stanie albo straci zupelnie zaufanie i wtedy juz nikt mu nie pomoze. Jak tak dalej pojdzie to chyba fakycznie zostanie nam tylko wstawienie tej budy bo co mozna jeszcze zrobic zby go zlapac to ja nie wiem. A od przyzlego tygodnia znowu zimno:(. Niech sie wypowiedza inne osoby co zrobic ze schronieniem tymczasowym dla niego, bo on dopoki nie zaufa monice do tego stopnia ze bedzie jej jadl z reki i da sie poglaskac to chyba nie da rady go zlapac
-
a teraz juz kojarze Jenny po jej historii a nie wygladzie, taka chudzinka byla bidulka
-
no to i ja sie zdenerwowalam. Przepraszam ale co to za weterynarz ktory codziennie patrzy na smutny los starego psiaka,i smie twierdzic ze lepsze zycie mu nie pisane.to jest staruszek, mrozow 30 stopniwych nie przezyje a nawet jesli to jak dlugo bedzie mial sily na taka tulaczke. Dziewczyny to jedyne sluszne wyjscie, trzymam kciuki.
-
poprosze numer konta zeby przelala obiecana deklaracje na kochanego gluptaska
-
popłakałam sie. Piekne babcia dozyla pięknego wieku zycze moim boksiom i sobie zeby byly tyle z nami , a sa juz 9,5 i 10 lat
-
sliczne dzieciaki. nie moge uwierzyc ze Kapselek ma 12 lat , wyglada na 6 latka. Myslalam że Jenny jest starsza, ale to ta jak z ludziskami jedni maja siwizne w wieku 25 a inni maja 60 i nic;) .Moje maja 9,5 i skonczone 10. I Fred nie ma prawie wcale siwkow a Torce przybywa. Alinko jak sobie radzisz z ich wiekiem, bo mamy dzieciaki w podobnym wieku i ja juz swiruje ze tyle lat maja i sie martwie o nie. A i przy okazji czym je karmisz?
-
Wyjątkowy, dzielny dziadzio Rudasek - teraz biega za TM [']
nombre replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzieki dziewczyny -
Wyjątkowy, dzielny dziadzio Rudasek - teraz biega za TM [']
nombre replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem kochana, u mnie tez pustkami swieci, ale mam jeszcze jakies grosze urodzinowe wiec je przeznacze:). A teraz jeszcze bylam na watku psa ktorego jakis dran wraz z innym psem wywalil na autostradzie, ten jeden od razu zginął pod kolami samochodow a drugiego uratowali studenci i teraz bida jest w schronie -
Wyjątkowy, dzielny dziadzio Rudasek - teraz biega za TM [']
nombre replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wplace dzisiaj jakis grosik na Rudaska, napisalam tez o nim do boksiowych ciotek na watku Montiego, moze ktoras wejdzie -
cioteczki przepraszam za off topa ale moze zerkniecie do kochanego rudaska. biedak po wypadku nie byl nawet przebadany, dziewczyny wyciagnely go i zawiozly do lecznicy zeby go ratowac, udalo sie wrocil do zdrowia, ale zostal dlug do splacenia za jego leczenie, a na watek juz nikt nie zaglada:( http://www.dogomania.pl/threads/191919-Potrącony-przez-samochód-Rudy-zbiera-grosz-do-grosza-na-leczenie-i-karmę...Pomóż!
-
Jak ja tam jezdzilam to ten gruby facet ktory je niby karmi krzyczal po mni strasznie, jedynie z pania ktora siedzie w budynku zieleni miejskiej szlo normalnie porozmawiac ale coz tego ja ona tam nic nie moze.najgorsze jest to ze tam jest zero wolontariatu a psy sa w odosobnieniu i jeszcze oferuja uslugi hotelowe dla psów.Jakbyscie robily jakas akcje to sie przylacze
-
ja nie z Żor, ale wiem że w Żorach nie ma schronu tylko azyl, przy zieleni miejskiej. Nie znosze tego miejsca, po chyba 3 tygodniach trafiaja do fatalnego schroniska w Mysłowicach. moja miejscowosc Świerklany podlegaja pod ten azyl i raz tylko nieswiadoma wezwalam tamtejszego pracownika, po psiaka ktorego znalazlam i wiecej tego nie zrobie. Facet bezduszny, obchodzil sie z sunia jak ze śmieciem, gdy przyjechalam ja odwiedzic to mnie nawet nie wpuscil i zabronil mi ja dokarmiac.
-
az tym nie reagowaniem to bym sie nie przejmowala wcale, moj Fred slyszy to co chce a w pozostalych sytuacjach udaje gluchego na potege. Ostatanio dzwonilismy do veta ze nagle przestal slyszec bo nie reagowal wcale. kazal nam poczekac pare dni bo moze ma focha i co... nagle cudownie sluch mu wrocil, typowy facet nie bo nie i tyle. monti pewnie tez tak ma:) . Marta pieniadze na Montiego wplace, tylko leczymy teraz Freda, bo paskudna zmiana mu sie zrobila pod skora w niedziele, tak olbrzmia cysta, dwa razy byl na nocnym dyzurze i w poniedzialek mial jechac na zabieg, ale jego vet kazal podawac silny antybiotyk i zobaczyc co sie bedzie dzialo i zaczelo sie zmniejszac, ale dzisiaj jest takie samo jak wczoraj i znowu panikuje. Ja od razu ze to węzeł chłonny i placz a moj mąz zebym sie uspokoila bo nasz vet powiedzial ze wezly czyste i nie ma co panikowac.Ale wiecie jak jest, dopoki nie zniknie calkiem to sie nie uspokoje. Tyle tylko ze 10 wrzesnia mial komplekoswy przeglad usg, morfologia, biochemia, rtg, i ekg i wyszlo wszytko super, wiec chyba jakby cos bylo nie tak to wyniki by to pokazaly. Przepraszam mialo byc o monti ale taka zestresowna jestem ze musialam sie wypisac:)