Laima
Members-
Posts
963 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Laima
-
na Świat patrzę sercem, a Ty? Piękny niewidomy Beri czeka :( Zabrze.
Laima replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Na razie to: [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2504521_beri_piekny_kudlacz_wypatruje_pomocy.html]Beri, piękny kudłacz wypatruje pomocy[/url] -
na Świat patrzę sercem, a Ty? Piękny niewidomy Beri czeka :( Zabrze.
Laima replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Biedak. :( Zaraz zrobię mu alegratkę i gumtree. -
Jeśli nie zrobi tego opiekunka Babetki, to ja w poniedziałek wezmę mocz do badania. Wcześniej nie dam rady.
-
[B]Jaszo[/B], 15 zł za wystawienie recepty na Furagin; 5 zł za tabletki osłonowe na jelita. Wetka jest na tyle uprzejma, że nie liczy nic za samą wizytę. To są drobiazgi; z większą sumą już miałabym w tym miesiącu problem. Lara ma dzwonić do dziewczyny z Katowic - ona czeka na kontakt z niecierpliwością. Może to ktoś sensowny? Pani z Sosnowca (wiek emerytalny(?)) na razie nie odzywa się.
-
[quote name='karusiap']Chyba jednak branie psa nie dosc,ze nie szczepionego to rozsiewajacego jak napisalas pierwotniaki,nie jest najlepszym pomyslem...raz dla niej,a dwa dla innych psow w programie.[/QUOTE] Ano... Ja osobie, która opiekuje się Babetką, ufam. Twierdzi też, że zna autorkę programu i że zdrową i zdiagnozowaną Babetkę umówi. Pewnie wtedy też będzie problem z transportem, ale może do tego będzie jakaś wpłata z bazarku?
-
Oprócz tego, że po badaniu moczu może się okazać, że Babetka ma niewydolność nerek (specjalistyczna karma, ew. leki do końca życia), to nie widać, że jest chora... I poza tym, że jeszcze może rozsiewać po domu z kałem pierwotniaki, to nie widać, że jest chora... Ja myślę, że faktycznie najpierw psa trzeba zdiagnozować i ew. wyleczyć. Jest trzecia sprawa: jest transport tylko autobusem, a to bardzo daleko - Babetka rano i wieczorami marznie, nawet w uszytym kubraczku. A psem w pełni sił nie jest (i nieszczepiona). Ufam osobie, u której jest Becia - tymczasuje zwierzęta od wielu lat. Taksi w jedną stronę to ok. 60 zł, czyli razem ok. 120. Mi się "do Babetki" kot pochorował i coraz bardziej prawdopodobne, że nie dociągnę do pierwszego. Naprawdę, teraz każdy wydatek, to obciążenie (wczoraj doszła recepta na Furagin za 15 zł, kilka dni temu tabletki osłonowe na jelita za 5 zł). Babetka (podobno) będzie mogła być w programie za 2-3 tygodnie. Jej opiekunka jest w kontakcie z autorką programu.
-
Suczki małe i bardzo bardzo stare :(( tak niewiele im zostało.... Zabrze.
Laima replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysia_']dzisiaj dostałam dwa maile w sprawie Certi :crazyeye:[/QUOTE] TAK mocno trzymam kciuki! :cool3: Joj! Sensowne? -
RTG jest na Kordiana 60 (to niedaleko Krakvetu). Zdjęcie na małej kliszy kosztuje 40 zł. Jeśli będziecie w Krakvecie, to być może właśnie na Kordiana Was skierują. Jak powiecie, że sunia jest bezdomna, to na pewno na Kordiana z Was nie zedrą. Nb. bardzo polecam tamtejszych wetów, zwłaszcza panią Alicję. Gdybyście tam robili RTG w czwartek między 15 a 16 to chyba mogłabym tam z Wami podejść (niestety finansowo na pewno nie pomogę; sama finansuję "tymczasową" sunię w trakcie leczenia).
-
Numer komórki dziewczyny z Katowic podałam Larze. Mam nadzieję, że uda Wam się z nią porozmawiać i może Babetka wróci na Śląsk. :)
-
Mamy zamieszanie :). Dziewczyna, z którą rozmawiałam o przedadopcyjnej, mieszka w KATOWICACH :cool3:. Napisała mi teraz, ze wypatrzyła Babetkę na stronie schroniska. Czy mogę podać komuś z Was jej numer? Mamy zamieszanie też z TVP w czwartek. Obecna opiekunka twierdzi, że to za wcześnie dla Beci - że nie powinno się pokazywać do adopcji chorego psa. Podobno brzydko siusia. Zrobimy jej badanie moczu (mam już na wszleki wypadek receptę na Furagin). :roll: Poza tym jest wszystko ok, bardzo wesoła i otwarta. Kupy coraz lepsze, jest cały czas na Bactrimie. Tylko załatwia się wciąż wyłącznie w domu.
-
a nie wiem, muszę do tej dziewczyny zadzwonić - dam znać (przepraszam, że tak monosylabami pisze - mam b. dużo pracy)
-
Dziękuję! Napiszę do [B]taks [/B]pw. Ja mogłabym zrobić wizytę kocią, ale psiej - nie ma mowy. :oops:
-
Jest osoba chętna na Babetkę. Młoda dziewczyna z Krakowa, w domu dwa koty. Nauka czystości jej nie zraża... Wie, że musiałaby na Babetkę poczekać do końca leczenia. Zgadza się na wizytę przedadopcyjną i umowę. [B]Czy ktoś doświadczony z Krakowa mógłby pójść na wizytę przedadopcyjną dla Babetki??[/B] [B]Proszę![/B]
-
Suczki małe i bardzo bardzo stare :(( tak niewiele im zostało.... Zabrze.
Laima replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kolejne?? Możecie dać zdjęcie + opis? Dodałabym do ogłoszeń. -
Suczki małe i bardzo bardzo stare :(( tak niewiele im zostało.... Zabrze.
Laima replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dlaczego tu tak cichutko? Co słychać u zabrzańskich staruszek? -
Śliczna smutna sunia. Dobrze, że już jest bezpieczna. Kciuki za dom.
-
[B]marysia55[/B], jeszcze tu: wielkie podziękowanie!!! :loveu: Można jedną rzecz zmienić - możliwe, że Babetka nie ma nawet roku (ma jeszcze mleczaka).
-
[B]__Lara[/B], ja próbowałam z kuwetą. Nic z tego nie wychodziło. Ale to był pierwszy tydzień, może z czasem małej będzie łatwiej zacząć współpracować. Zobaczymy. Teraz załatwia się w jednym pomieszczeniu - w małym przedpokoju, czyli wybrała sobie miejsce. A o transport chyba poproszę na transportowym.... :cool3:
-
Evelka, odpisałaś mi dziś na wiadomość via gumtree, ja sama przed chwilą wysłałam do Ciebie mail. Znalazłam wątek, jak widać - będę zaglądać. Mała ma łapinki strasznie krzywe; nie mam pojęcia, co to może być. Mam nadzieję, że wet postawi diagnozę i że to jest wyleczalne. Trzymam kciuki. Czy potrzebne np. cafeanimal i gumtree dla Borysa?
-
[B]Asior[/B], to, jakby co, będę Cię bardzo prosić. Pani, u której jest Babetka to starsza osoba i do tego od kilku dni chora. Pewnie by się zgodziła podjechać taksówką, ale wolałabym jej tego oszczędzić. Też pytam dalej - ja niestety od jutra wieczorami jestem uziemiona w domu. :]
-
[B]Jaszo[/B], ona się niczego nie boi. :) Inne psy podobno ignoruje. Bardzo potrzebna pomoc w czwartek - na razie nie znalazłam nikogo, kto by pod wieczór służył czasem i autem.
-
Właśnie rozmawiałam z opiekunką Babetki. Albo taxi, albo potrzebny byłby ktoś, kto przewiózłby sunię z Prądnika Białego na Krzemionki i z powrotem. Bardzo, bardzo proszę, ja niestety nie mogę pojechać - przepraszam. Ja będę pytać wśród znajomych. W czwartek na 18. Nagranie trwa ok. 30 min, tak? Babetka w ciągu tygodnia raz (RAZ!) załatwiła się na spacerze - czeka do powrotu do domu i załatwia się w przedpokoju (przynajmniej w jednym pomieszczeniu). Podobno bardzo potrzebuje towarzystwa człowieka, lubi koty (śpi z kotami), natomiast kompletnie nie jest socjalizowana z psami - nie umie się wobec nich zachować. Ładnie pije lekarstwo na pierwotniaki. Tyle nowych wiadomości.