Jump to content
Dogomania

keria

Members
  • Posts

    1186
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by keria

  1. Mam ochotę się upić ;) tylko nie mam towarzystwa ani alkoholu :evil_lol:
  2. Fredzik w nowym domu!!! Fajna rodzina, poznałam syna tej pani podszedł do Fredzika bardzo delikatnie, myślę że się dogadają. Fredzik coś przeczuwał, tak strasznie się do mnie tulił. Jak zauważył, że się zbieram do wyjścia to zaczął piszczeć :shake:poprosiłam panią, żeby zagadała go jedzonkiem. Dostał wątróbkę na miskę a ja czmychnęłam cichutko. Starałam się nie rozczulać bo jakbym zaczęła płakać to bym nie mogła przestać. Fredzik mi tak ufał :placz: Bardzo się cieszę, że znalazł taki dobry dom! Pani sama zaproponowała, że zadzwoni do mnie jutro i powie jak mój podopieczny się zadomowił. Oby tylko za bardzo nie piszczał i szybko przywykł!:oops: Fredziku bądź szczęśliwy.:loveu:
  3. Fred będzie mieszkał z królikiem, tylko nie wiem czy to będzie jego przyszywany brat czy jednak zawsze "wymarzony obiad " ? :diabloti:
  4. Racuszek już w nowym domu. Rysia bierze moja kuzynka, ale kotek czeka aż po niego przyjadą. Klarcia chyba utknie na dłużej, ponieważ okazało się że jest nosicielem kociej białaczki :-(, czekamy na to żeby powtórzyć jej testy. Jeśli się potwierdzi, że jest chora, to mamy problem, bo pewnie nikt jej nie zechce :-(. Na razie Klara mieszka w bloku u siostry i pomału nabiera zaufania do ludzi , jest niekłopotliwa, słodziutka i bardzo grzeczna.
  5. [quote name='elaja']Keria , jesteś pewna , że chcesz oddać Fredzika :-( On się tak fajnie wkomponował w stado :eviltong:[/QUOTE] Tylko Elu na tym łóżku nie ma już miejsca nawet dla mnie :p
  6. [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201212/226059/743851/00000004.JPG[/IMG] Przepraszam za ten bałagan na fotkach ale tak to jest jak mieszka się ciągle na budowie ;)
  7. [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201212/226059/743851/00000005.JPG[/IMG]
  8. Tu jeszcze na parapecie Rudzik się załapał (moje chorunie biedactwo :shake: ) Kot po tylu przejściach (jest powypadkowy , złamanie kręgosłupa i miednicy, ma kocią białaczkę), ciągle walczymy o każdy jeszcze jeden rok i jeszcze jedną wiosnę- z nami już ponad 3 lata. [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201212/226059/743851/00000006.JPG[/IMG]
  9. [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201212/226059/743851/00000007.JPG[/IMG]
  10. Kolejno od lewej Stefan (kot)- grzeje się przy kaloryferze Felcia - moja prawie 18 letnia seniorka Freska- 6 lat i troszkę z krakowskiego schronu Fredzik Keria - przywódczyni stadka z fundacji z Kielc (najwspanialszy pies świata):evil_lol: [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201212/226059/743851/00000009.JPG[/IMG]
  11. Fredzik - dzisiejsza sesja kanapowa wraz z moim stadkiem. [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201212/226059/743851/00000008.JPG[/IMG]
  12. [quote name='Anula']Keria pamiętaj o przypilnowaniu weta tj.bądź przy umieszczaniu czipa w bazie Danych Saffe Animal.Nie wiem jaki będzie podany adres jeżeli Gmina czipuje za darmo to adres chyba będzie Gminy aby to zmienić trzeba wejść do Bazy Danych i zmienić adres to bardzo ważne jest,ponieważ bardzo wiele psów posiadających czipy nie umieszczone są w Bazie Danych i to jest bez sensu,ponieważ po czipie nie można znaleźć właściciela.Pamiętaj o tym.Weci czipują ale nie umieszczają w Saffe Animal często się tak zdarza.[/QUOTE] No i właśnie mam problem z czipem. Nie ma już akcji darmowego czipowania, będzie dopiero od lutego. U nas wet miał tylko same czipy (puste) i powiedział, że kosztuje tylko 25 zł ale sama muszę zarejestrować go w bazie danych np. safeanimal i będę musiała zapłacić za to kolejne ok. 30 zł :roll: Zaczipowałam go, nie miałam wyjścia chcę żeby był identyfikowalny, przynajmniej będę mieć jego numer czipa w umowie adopcyjnej. Postaram się jednak aby został wpisany do bazy danych, siostra ma zaprzyjaźnioną fundację i może poprzez nich się uda za darmo zrobić ten wpis.
  13. [quote name='kakadu']to kiedy ten szczęśliwy dzień? keria - trzymaj się, wiem co czujesz, ale nie martw się, będzie dobrze;[/QUOTE] Jak wszystko będzie dobrze tzn zejdzie mu lekka opuchlizna jajek, jutro po 20 jestem umówiona na przekazanie Fredzia. Oczywiście pani podpisze umowę adopcyjną. Dziś jeszcze jadę go zaczipować, nie zrobiłam tego podczas kastracji bo u mnie w gminie czipowanie jest za darmo ale do miejscowego weta na kastrację to bym Freda nie dała :roll: Fredzik będzie oporządzony "full wypas" - odżywiony, odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, wykastrowany, zaczipowany, z wyczyszczonymi ząbkami, będzie miał swoje szeleczki, smycz, obróżkę i identyfikator. Choć nie jest moim tymczasowym ulubieńcem, to jednak te par miesięcy zrobiło swoje i teraz będzie mi go troszkę brakowało, tego małego dominanta, zadziore i stróża.
  14. Trzymam kciuki za kicię i za pozostałe zwierzaki.
  15. Z jednej strony bardzo się cieszę, że Fredzik będzie miał dom, z drugiej jest mi przykro, że jego świat znów się zawali. Ja nie mogę go zatrzymać, widzę jednak jak on się przywiązał, jak się cieszy kiedy wracam do domu. Bycie domem tymczasowym jest najcięższe w momencie rozstania :-( Przykro będzie widzieć w jego oczach niepewność, kiedy będę musiała go zostawić :-(, strasznie mnie ta myśl dobija. Kiedy w końcu znalazł swoje miejsce w stadzie, poczuł się pewnie i poczuł, że ma po co żyć :placz: Rozsądek jednak mówi, że nie może u mnie zostać ale patrząc oczami Freda, znów zawiedzie go człowiek i tym razem będę to ja :-(
  16. [quote name='Anula']A jak po kastracji czuje się Fredzio? Ma ubranko,ponieważ na pierwszej stronie jest prośba o nie?[/QUOTE] Fredzik po kastracji ma się bardzo dobrze. Ubranko jest mu niepotrzebne. To na pierwszej stronie, to stara prośba o wdzianko, kiedy Fred był jeszcze łysolem i marznął.:cool3: Usunęłam tą starą prośbę bo to faktycznie trochę mylące.
  17. matko :shake: kociaki trafią do Olkusza ?:shake: To już dla nich rychły koniec będzie no i ten starowinka rany Julek :shake:
  18. [SIZE=3][COLOR=#daa520]Fredek jutro lub pojutrze jedzie do nowego domku![/COLOR][/SIZE] Jeszcze nie chcę się cieszyć, dopóki pani nie pobędzie z nim kilka dni i wtedy będzie można powiedzieć, że to pełny sukces. Uaktualniłam wydatki Fredzia w pierwszym poście. Jeszcze tylko jutro pojadę go zaczipować i jedzie do nowego domu
  19. [quote name='zachary']keria, myślę,że dobrze prześwietlisz ten domek i panią, aby nie było tak, że pani miała kaprys się rozczulić nad biednym psiakiem, a potem...Wiadomo,że do końca się nie jest w stanie ustalić tego, ale oczy szeroko otwarte na: fałsz w głosie, nadmierną egzaltację i przygotuj zestaw "ogniowych pytań"...[/QUOTE] Nie ma obaw będą podchwytliwe pytania :eviltong: Mam też swoich szpiegów:evil_lol: w tym terenie także będzie jakby co monitorowany :lol:
  20. [quote name='bahlsa']keria, wspaniałe wiadomości :) Mocno trzymam kciuki. Czy potrzebujesz pomocy finansowej przy Fredzie?[/QUOTE] Jeszcze cenowo nie wiem ile mi pani doktor powie za zabieg, liczę na jakąś zniżkę ale nie wiem jak to będzie w efekcie. Dopiszę do rozliczenia jego wydatków szczepienie. Nie pamiętam jego ceny ( bo był szczepiony już dość dawno) jutro jak siostra będzie to mi powie i zobaczę ile mi pieniążków Fredziowych zostało. Prosze o kciuki ;)
  21. Maleńki i jeszcze zaniedbany piesek uratowany z łańcucha http://www.facebook.com/events/120310924803177/
  22. taka sunia jest do adopcji na watku olkuskim http://www.dogomania.pl/forum/threads/223045-Pieski-wyci%C4%85gni%C4%99te-z-olkuskiej-mordowni-pod-moj%C4%85-opiek%C4%85-pilnie-szukaj%C4%85-dom%C3%B3w/page312
  23. Dzwoniła jeszcze jedna pani o Fredzia :lol: Podobno mieszka w Krzeszowicach i podała podobną lokalizacje jaką ta wcześniejsza. Może to ta jej znajoma? Ale ona twierdzi, ze żadna jaj koleżanka ją nie namawiała na psiaka. Pani twierdzi, że już na niego zdecydowana, ze zakupiła już miseczki, nie ma w domu dzieci, pies ma być kanapowcem. Pani mówi że nieważne jak wygląda, chce go na 100%. Nawet jak powiedziałam, że bardzo pilnuje misek wcale ją to nie zraziło i jest na niego zdecydowana. Sama zaprosiła żebym przyjechała zobaczyć jak się będzie miał w domu. Powiedziałam, że będzie musiała poczekać bo po pierwsze chcę pojechać sprawdzić warunki i po drugie chcę go wykastrować. Pani się również z kastracji ucieszyła. Powiedziała, że przeczytała jego historię w gazecie i chce mu dać dom żeby nie musiał już się tułać i cierpieć głodu. HHHHmmm co sądzicie? Jadę w sobotę lub niedzielę sprawdzić domek. wezmę Freda żeby go pani zobaczyła ( wtedy będzie mogła sobie wszystko przemyśleć) ale go nie zostawię. Na początku tygodnia będzie kastrowany ( jeśli domek okaże się ok), wyczyści się mu zęby przy okazji i dopiero pod koniec tygodnia byłby gotowy do adopcji. Trzymajcie kciuki!
  24. Miałam dziś jeden telefon o Fredka od pani z Krzeszowic. Pani namawia swoją koleżankę na małego psiaka, dom bez dzieci. Mówiła, że przekaże informacje tamtej pani i będzie ją namawiać. Ma się zastanowić i dać mi znać. Oby jeszcze zadzwoniła, bo brzmiała bardzo sensownie.
×
×
  • Create New...