Jump to content
Dogomania

choleraa

Members
  • Posts

    940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by choleraa

  1. ja ubieram Saszę w polarki mojego synka:p a obecnie dziergam jej sweterek.. Zmarzluchy male. Saszunie wzielismy poltora miesiaca temu, teraz nie wyobrazamy sobie juz bez niej naszej rodzinki.. Dlatego wpadlam tutaj, bylam ciekawa jak radza sobie inne buldozkowe rodzinki.. Widze, ze problemy Wasze sa nieco inne, ale radosci te same..
  2. Akuszko, ja nie mam zludzen, to bedzie jeden wielki pisk.. Klatka wyglada na solidna, ale maz sie martwi czy wytrzyma, bo ten lobuz naprawde wiele potrafi.. rana wyglada normalnie (na tyle, na ile moze to ocenic ktos po kursie pierwszej pomocy przeprowadzanym 8 lat lemu na PO;)) czym to odkarzac mozna? przemywac? powinnam to w ogole dotykac? doliczylam sie 3 szwow, takze nie jest zle..
  3. witam i przepraszam, ze z innej beczki:eviltong: apropo's filmiku, cieszcie sie, ze te ruchy to tylko w strone psa.. nasza Saszka rzuca sie na noge i to nie domownikow, najczesciej obcych:oops: Buba jest sliczna, widac, ze paniusia, bo ten nasz potworek nie ma nic z dostojenstwa, to chochlik poprostu i tyle:p ogladam te wasze zdjecia w koszulkach i smieje sie, bo wlasnie przezywam to samo, Saszka wczoraj byla sterylizowana.. Zyczymy Wam wszystkiego najlepszego, owocnej nauki i duuuzo radosci razem:p
  4. aaa no i fakt juz dzisiaj probowala ganiac za pilka.. ahh te buldozki:shake: :loveu:
  5. Nie bylo spacerku, bo leje jak z cebra i balam sie, zeby brzuszka nie zamoczyla.. chodzi w starej koszulce mojego synka zawiazanej na supel na plecach, zeby zabezpieczyc rane, ale na deszcz to nie zadziala.. zostala na korytarzu, no ale oczywiscie bez szkod sie nie obeszlo, wszystkie ciuchy z szafy byly wytargane na podloge, ale tylko jedna rezcz byla pogryziona (robimy postepy:eviltong:) ale juz niedlugo i ten problem sie skonczy.. zamowilam klatke, w tym tygodniu powinna dojsc.. oczywiscie przesle dzis skan ksiazeczki, tez sie ciesze, ze to juz za nami..
  6. co dzieje sie z Emilka teraz? jaki jest jej stan?
  7. a jeszcze jedno.. warunkiem adopcji Saszy byla sterylizacja.. Czy powinnam wyslac skan ksiazeczki do schroniska w Dabrowce? Czy raczej nie?
  8. Dzwonilam, dostala jakis antybiotyk, ktory podaje sie raz i dziala tydzien. Poza tym jednorazowy lek przeciwbolowy o przedluzonym dzialaniu. Juz widac, ze lepiej sie czuje, lezy spokojnie, duzo spi, juz nie wierci sie z kata w kat i nie zmienia pozycji co 3 minuty. flaczek, ale wszystko bedzie ok. a moge zrobic sobie dzis z nia taki 20 min spacer? zostawilabym ja w domu, ale wtedy moze sobie cos zrobic, bedzie skakac do klamki i biegac z miejsca na miejsce, a wysjsc musze..
  9. przejde sie jutro do innego weta i zapytam, bo tez mnie to martwi..
  10. witam Gacusia i wszystkie cioteczki. Jego slawa go wyprzedzila, dostalam linka, poczytalam i oto jestem.;) pies jest przecudny:loveu: mam nadzieje, ze szybko znajdzie sie dom dla niego. bede obserwowac watek, kiedy tylko bede mogla, postaram sie pomoc..
  11. co tu pisac, nic sie nie zmienia narazie.. jak sie napije, to w 5 min wyrzyga, jedzenie schowalam. zaniepokoilam sie troszke, bo tak jak pisze Maupa, sadzilam, ze dostane jakies leki dla niej: antybiotyk, przeciwbolowe, a tu nic.. Kazali tylko za 10 dni przyjsc na zdjecie szwow..
  12. Maupeczko dzieki, normalnie szkoda mi jej strasznie, nie moze sie ulozyc, boli ja brzuszek, trzesie sie jeszcze troche, wyrzygala sie piana, bo od wczoraj po poludniu nic nie jadla.. ehh teraz sobie odpoczywa na swojej ulubionej kanapie :sleep2:
  13. udalo sie, wszystko juz w porzadku, jestesmy w domu, chociaz niesienie tego salcesonu bylo wyzwaniem (12 kg juz) Zniosla to dzielnie, weterynarz bardzo mily, nie przejmowal sie za bardzo moja panika:shake: Teraz mala lezy ulozona na fotelu- poduszce, ale wcale nie ma ochoty lezec, wlaczyl jej sie szwendacz i z obwislymi tylnymi nogami zwiedza wszystko w domu. napedzila mi strachu, kiedy w drodze powrotnej do domu przestala oddychac! ale miala jezorek na wierzchu dluzszy czas i kiedy juz w koncu go schowala, nie bylo na nim w ogole sliny i schowala taka trocinke do ryjka.. rane ma zawiazana pieluszka tetrowa, pod brzuszkiem material, a na plecach dwa supelki, zobaczymy czy zda egzamin;) dzieki za wsparcie duchowe
  14. no dziewczyny, dzisiaj sadny dzien- o 13 jestesmy umowieni na sterylizacje.. Sasza nie je nic od wczoraj po poludniu, jest strasznie glodna, chodzi i weszy za czymkolwiek. Siedze i slysze jak burczy jej w brzuchu. Stresujemy sie troche, szczegolnie, ze wczoraj bylam przekonywana przez znajomego, ze probuje zrobic jej tym krzywde:shake: -Macie moze jakies rady, jak sie dobrze zajac Sasza w tych dniach? -Czy bedzie bardziej osowiala i ospala? (nie chodzi o rekonwalescencje) -Przestanie zachowywac sie jak suczka? tzn. radosnie, przymilnie, pieszczochowato? -Moze normalnie jesc po zabiegu? wszelkie sugestie i rady mile widziane.
  15. Saszka i Dzownis bardzo dobrze reaguja na siebie, ona go nie meczy, a on sie jej boi. Nasz waz je tylko szczury, nawet jesli probuje dac mu cos innnego(np. golebie) to nie chce. Wybredny:p poza tym w zyciu nie pozwolilabym dac mu swinki, zawsze od malego mielismy prosiaki i to jedyne zwierzeta, ktore toleruje moja mama:roll: maz by dawal, ale narazilby sie na lincz..
  16. nie znam sie na tym, dlatego wole zapytac: ta, bylaby solidna, gdyby wyjac podloge? a co do wymiarow, to moj korytarz nie jest umeblowany.. bo nie ma na nim miejsca na meble, nie zmiesci sie tam klatka.. bedzie stala w kuchni, tam jest sporo miejsca.. dam jaos rade, ale ta klatka o szerokosci ponad metr nie wchodzi w gre niestety.. chyba ze na balkon:p
  17. dziewczyny, co o tym sadzicie? [URL="http://allegro.pl/item755857589_klatka_dla_psa_63cm_x_48cm_x_57cm_tanio.html"]KLATKA DLA PSA / 63cm x 48cm x 57cm / TANIO (755857589) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] bede zmuszona kupic Saszy klatke, doradzono mi to nawet w schronisku, kiedy ja odbieralam.. widzialyscie niszczycielskie zdjecia mojego psa, a na kortarzu nie bylo nic, tylko to jedno poslanko, rozgromila je w drobny mak.. boje sie pomyslec co by bylo, gyby zostawic ja sama i nie daj Boze otworzylaby sobie drzwi do pokoju..:shake: (bo i to potrafi:icon_roc:) na razie nie mam potrzeby zostawiania jej samej, wszedzie chodzi ze mna, ale nadejdzie czas, kiedy bede musiala isc do pracy i chcialabym zaczac powolutku, malymi kroczkami ja przyzwyczajac do klatki.. na pewno zajmie mi to troche..:grab: jak Wam sie widzi ta klatka? wybralam ja, bo jest skaldana i mozna ja zawsze gdzies wcisnac w naszym m2..
  18. byl pierwszy spacer w ubranku:cool3: ludzie ogladali sie za nia jeszcze czesciej niz zwykle:p
  19. nawet jej wyraz "twarzy" zalatuje burdel mama! hahahaha!
  20. co to jest TZ-et?:roll: eeee, w tym kombinezonie to sikac nie mozna..:shake: ale szlafroczek boski:shiny: ja mam czerwone boa, w sam raz na sylwestra:lol!:
  21. tak wlasnie, zupelnie jej to nie podchodzi:shake: to w kombinezonie to tylko dla smiechu, ale kamizelka jest jej:p
  22. I tak zrobie, babety beda zdruzgotane:diabloti:
  23. mi sie podoba ale moj maz stwierdzilby.. hmm.. moze nie bede pisac co by stwierdzil;) Szasza w ciuchach dzieciakow wyglada bosko, ale maz wroci z pracy i postuka sie w glowe:shake: czarny, nie rzucajacy sie w oczy sweter powstanie na pewno, dla zdrowia psa i pokoju w rodzinie:p reszta wyjdzie w praniu (no ok, pszczolke tez zrobie cichaczem;)) ale to juz sasiedzi beda dzwonic po lekarzy z kaftanem:smile:
  24. swietnie wyglada w tej bluzie.. namowilyscie mnie, ide przetrzasac szafe dzieci.. wieczorem beda fotki z sesji..:p
  25. sliczna;) a miny jak Sasza stroi:eviltong: a dlaczego mialabym sie nie zgodzic na wklejanie zdjec? wklejajcie,pochwalcie sie swoimi pupilkami, przeciez tez jestem ciekawa..
×
×
  • Create New...