Jump to content
Dogomania

jostel5

Members
  • Posts

    7007
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jostel5

  1. Suczyny wyglądają jak siostry- prawie-bliźniaczki .:)
  2. Pierwsza pooperacyjna noc.... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/695/niunio4.jpg/][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/6976/niunio4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/197/niunio5.jpg/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/3016/niunio5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/692/niunio7.jpg/][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/2128/niunio7.jpg[/IMG][/URL] Na drugiej łapce maluch ma wenflon.
  3. W lecznicy.Zestresowany i nafoszony...:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/30/niunio8.jpg/][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/4522/niunio8.jpg[/IMG][/URL] Po operacji. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/43/niunio.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/4717/niunio.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/196/niunio2.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/7421/niunio2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/685/niunio3.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/9758/niunio3.jpg[/IMG][/URL]
  4. Przyszłam sobie do suczynki,bo dostałam od Cavani wiadomość,że Arabiansaneta założyła niuni wątek.:multi::loveu: Pisać dzisiaj więcej nie będę,bo od dwóch dni intensywnie się alkoholizuję,więc samopoczucie mam ,niestety,hmmmmm....takie sobie....:oops: Aha,muszę jeszcze wstawić fotki na wątku Pysia....
  5. [quote name='Olena84']Ja za czerwiec zaplacilam! Czy ja juz nie widze? Sprawdzcie prosze, bo bede musiala sie zawstydzic...[/QUOTE] To ja się wstydzę....:oops: Pewnie,że wpłaciłaś-9 czerwca....:loveu: Pogrzebałam dzisiaj w przelewach i ....różnych fajnych rzeczy się dogrzebałam....:) Bo przyszła też dzisiaj kaska od Yunony-30 zł!:) Paja do mnie dzwoniła....Kiepsko z Beziem i resztą towarzystwa!:(
  6. Dzięki,Wasabi!:) Fifkowi naprawdę zrobiło się dramatycznie (w sensie kasy),a wiadomo,że taka starowina wymaga! On już nie zje byle czego,a lekarstwa dla wątrobowca ze zgruchotanymi stawami to też kolosalne pieniądze! No ale chce,starutek ,żyć!:) I niech sobie żyje...:)
  7. Dzisiaj zadzwoniła do mnie kolejna fanka psicy ;) ,jedna z wolontariuszek ze schroniska.Bardzo ucieszona perspektywą ewentualnego dt dla naszej Paróweczki powiedziała mi,że Fuga nie wie,że jest Fugą,za to znakomicie reaguje na imię ....Kulka!:) Oj,Paju,obawiam się,że sunia nie nazbiera na dt.....:(
  8. Zrób,Kochana,jaki chcesz...!Ni diabła nie znam się na tych "wielkościach"!:oops:
  9. Bezio trochę lepiej,ale część stadka jeszcze na kroplówkach....
  10. Jaki śmieszny....!:) Podobny do Dropka!;)
  11. Kopiuję informację z dt Pysia: "Z przychodni wyszliśmy ok.20.30.Po drodze kupiłam Pyśkowi ceratkę i papier w roli na legowisko. Niestety apteka była zamknięta i podkładów nie kupiliśmy. Jutro kolejna wizyta ok.południa. Pysio już się obudzi. Widać, że cierpi. Teraz akurat zasnął, bo dostał środek nasenny. Dała nam go pani doktor. Łapa jest zdrutowana, założono mu też płytkę metalową. Jutro wstawię skany opisu operacji. dzisiaj niestety jestem już tak wypluta, że idę spać. Cała ta sytuacja z operacją i jeżdżenie trochę mnie zmęczyło. Dzisiaj poszła 100 zł na paliwo i ok.12 złotych na zabezpieczenie posłania".
  12. Uciszyłam się za wcześnie,niestety....:( Dzisiejszej nocy jakiś gamoń przerzucił przez ogrodzenie na teren schroniska takie labkowate cudeńko.To ok.3-miesięczna suczynka...Edit.[B]Znalazła domek!!!:)[/B] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/715/saba3i.jpg/][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/4407/saba3i.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/215/saba4.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/2435/saba4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/202/saba5.jpg/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/109/saba5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/692/sabacv.jpg/][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/4619/sabacv.jpg[/IMG][/URL]
  13. No,wróciliśmy (Łatek i my)....:) Łatek przez całą drogę jechał na moich kolanach,przysypiał ,budził się,przysypiał....Miziak z niego niesamowity!:)Nie jest jakoś szczególnie rozkojarzony,chociaż w łepetynie zrobił mu się mały misz-masz...;) Jeszcze w Lublinie,kiedy czekałyśmy z Andegawenką na Anię,Łatek bardzo chciał wsiąść do autobusu miejskiego...Później-mało się nie zabił,bo zobaczył jakiegoś faceta i uznał,że musi za nim biec...Pojawienie się Ani przyjął z wielką radością i ....chyba ulgą.Jego świat godzinę wcześniej rozwalił się na milion kawałków, więc ,gdy pojawił się ktoś,kogo psiak zna i świetnie kojarzy, wszystko mu się w łebku jakoś logicznie skleiło. Po drodze zrobiłyśmy sobie przystanek na małe żarełko.Łatek bardzo się pilnował,a kiedy któraś z nas znikała mu z oczu,robił się niespokojny.Ania uważa ,że zaczął się zachowywać jak pies pasterski-pilnuje stada i uspokaja się wtedy,gdy wszyscy "jego ludzie" są w zasięgu wzroku....;) Łatuś ma coś ze skórą-jest zaczerwieniona,psiak trochę się drapie...Trzeba będzie wykąpać go chyba w szamponie,który do tej pory znakomicie tolerował.Może to jakieś uczulenie? Andegawenko kochana-dziękujemy Ci bardzo,bardzo....!:loveu: Łatek-też!:loveu:
  14. Edit.Nie wiem,co jest z tym postem....Wciąż mi go ucina....Ale że postów się nie kasuje-skopiowałam i wklejam raz jeszcze... W porządku,ja tylko wyraziłam swoją opinię,do czego mam przecież prawo!:)A jeśli chodzi o oceny...Poocenialiśmy się przecież tutaj przez te dwa dni w obie strony-taki jest urok każdego forum.:) Zarzucasz mi (nam) brak obiektywizmu,profesjonalizmu,hipokryzję, nadmierną emocjonalność,brak szacunku dla ludzi....To nie są oceny?:lol: Nie będę jednak z Tobą polemizować,bo w ten sposób na "psim" wątku rozpoczniemy dywagacje zgoła "niepsiejskie"...:evil_lol: Aha! Absolutnie nie zamierzam decydować o tym,czy będziecie lub nie będziecie mieć kiedykolwiek psa...Życzę-również w tej kwestii-powodzenia!:)
  15. Cholera jasna! Agnieszko,bardzo,bardzo Wam współczuję! Uważaj na siebie!
  16. Mamy!:) Paju,Bezio vel Jorkis jutro,doooobrzeeeeee?Bo się już dzisiaj różności opisałam....
  17. Eeee,tam....! Szkoda Łatka,ale jeszcze by się nam pies w tym domu [B]zmanierował[/B]!;) Nie ma tego złego,co by na dobre nie wyszło!:)
  18. Ano 240 zł....!:) Złotówkę zostawimy na rozmnożenie....;) może coś dziadziowi skapnie gratis? Cuda się zdarzają!:)
  19. Dziękujemy za cudną wiadomość!:) Kamienisko wielkie spadło mi z serca!:)
  20. [B]Andegawenko[/B]-dolep się do nas!:) W sumie dzieli nas tylko 125 kilometrów...!;) [B]Arabiansaneto[/B],a będziesz w schronie niedługo...? Bo wiesz,szkoda suczynki....Czas pracuje na jej niekorzyść.
  21. [quote name='animus108'] chciałem tylko podziękować jostel5. Za zrozumienie i ciepło mimo wszystko. Tak problemu Łatka, jak i nas. I za to, że była jedną z dwóch osób, które starały się podejść do tej całej sytuacji uczciwie, a niż tylko przez pryzmat skrajnych emocji. Przepraszam, że nam się nie udało, ale wina nie leży wyłącznie po jednej ze stron.[/QUOTE] Dziękuję,ale to nie do końca tak....Ja również-chociaż [B]staram się zrozumieć[/B]-nie godzę się z tym,co się w sytuacji Łatka zadziało....Byłoby mi pewnie łatwiej uporać się z myślą,że ta adopcja to był niewypał,gdyby chodziło o zagrożone ,w wyniku pobytu w Waszym domu Łatka,życie szczurów....Ale tutaj -jak widzę-nie o to przecież chodzi.... Łatek to pies "po przejściach" ,podobnie jak wszystkie wyadoptowane przez nas dotąd psy.Nikt nigdy i przed nikim nie ukrywa,że takie adopcje nie są łatwe i domy adopcyjne zawsze były tego świadome.Bo niby dlaczego mają być łatwe? Pies,często po wielu traumatycznych przeżyciach,trafia do nowego domu,który ma być jego domem już na zawsze.Ale on jeszcze o tym nie wie.Boi się,nie rozumie,co się stało i czym mu ta zmiana grozi...Zachowuje się często irracjonalnie i nieprzewidywalnie,ale w końcu-załapuje i dopiero wtedy,po często dość długim okresie aklimatyzacji,pokazuje,jaki naprawdę jest. Łatek u Ani pokazał,że jest przytulanką, trwało to jednak trzy miesiące... Z innymi psiakami też tak jest ,ale dorośli,odpowiedzialni ludzie,decydując się na adopcję bezdomniaka,wiedzą,że taki psiak nie jest pluszową zabawką ani też nie oczekują,że pies już następnego dnia będzie im dozgonnie wdzięczny za to,że znalazł dom i niczego- z tej wdzięczności nie zniszczy,a poza tym nigdy nie nasika,wszystko pojmie w lot i nie zachoruje...Cierpliwie też pomagają psu odnaleźć się w nowej sytuacji i -na szczęście-nikomu jeszcze (przynajmniej ja mam to szczęście) nie przyszło do głowy zrezygnować z "wielkiej miłości" po tygodniu....!Jednocześnie muszę tu dodać,że wyadoptowywałam do domów stałych znaaaaacznie trudniejsze psiaki niż Łatek ,bo były to na przykład adopcje wprost ze schroniska ,kiedy o przyzwyczajeniach psiaka tak naprawdę wie się bardzo mało !Tak sobie myślę ,co bym zrobiła,gdyby "moje" domy adopcyjne po tygodniu rezygnowały ("bo przecież w umowie jest zapis ,że można to zrobić")?Wyobrażacie to sobie? Nie robiłabym pewnie nic innego tylko przewoziła te psy z miejsca na miejsce,popadając w coraz większą frustrację i wreszcie rzucając to wszystko w diabły! Mili Panowie! Nasza praca z psiakami ze schronisk to wolontariat.Każda/każdy z nas pracuje zawodowo,ma (lub nie ) rodzinę ,mnóstwo obowiązków,niewiele czasu na przyjemności.Pomagamy,bo chcemy pomagać,wkładamy w to masę serca,nadziei i wreszcie własnych pieniędzy,bo wierzymy ,że to ma sens. Na szczęście ludzie,którzy adoptują nasze psy,w znacznej mierze rozumieją ,na czym to wszystko polega.Wy,Panowie,niestety,nie należycie do tej grupy .Nie mam o to szczególnych pretensji,ale też rozumiem Cavani ,bo dla Niej to pierwszy zwrot z adopcji i to zwrot psiaka,który naprawdę przy odrobinie wysiłku z Waszej strony mógłby być najwierniejszym przyjacielem.Nie daliście szansy Łatkowi,ale sobie -również nie...Trudno-nie każdy zasługuje na psa!
  22. [quote name='andegawenka']Montuś, co tam u Ciebie grubasku?[/QUOTE] Też bym chciała wiedzieć....Martwię się.
  23. Dzięki,Muzzy....:) Niunia faktycznie wygląda jak siostra naszej bidy....Tylko ta nasza,to córka "gorszego" psiego boga....:(
×
×
  • Create New...