Jump to content
Dogomania

jostel5

Members
  • Posts

    7007
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jostel5

  1. Stan finansów Fifka,który wciąż żyje i chce żyć-mimo wszystko! Kopiuję z postu rozliczeniowego: W końcu maja "Pozostało: 57,48,- + 63,83,- od Wasabi z 30 maja (chyba za maj) +Czerwiec-wpłaty: Bakusiowa-50 zł jostel5,Kamila P.,Dorota Ł.-70 zł Razem-241,31,- Mało!!!" Cholernie mało....:( Cavani,jeśli możesz,zrób przelew dla Fifka-choć to tylko 240 zł ,a dziadzio musi jeść drogą karmę i przyjmować okropnie drogie leki-Elmira nie może zostać bez żadnych pieniędzy na psiuka.... Taka to starość cholerna...! A tak Fifol wyglądał 30 czerwca,czyli bardzo niedawno....:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/12/fifcio.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/645/fifcio.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/41/fifcio2.jpg/][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/4849/fifcio2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/4/fifcio3.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/8977/fifcio3.jpg[/IMG][/URL] Fifi-jak już wszyscy jego fani to wiedzą :)-nie znosi wilgoci....Mokra trawa to dla niego koniec świata!!! Dzisdunio wychodzi ostatnio z domu tylko na krótki sik i wraca nafoszony na swój kocyk...Taki to już jest ten nasz Fifol!:)
  2. [quote name='andegawenka']Macie nową pomocnicę z Waszego terenu:loveu:[/QUOTE] Czyli-???? Bo jeśli chodzi o Arabiansanetę,to Ona jest już od jakiegoś czasu "nasza"....:)
  3. Bardzo proszę-kto potrafi,niech ogłasza Niunia intensywnie!!! Można wykorzystać stare (z okresu dziecięcego) fotki,no i te "młodzieńcze"....Trzymanie kciuków i podnoszenie wątku to świetna sprawa,ale niewiele psiakowi pomoże....!
  4. No,oby tylko nic nowego nie chciało się z tego "urodzić"!!!! Tfu,tfu...! Zrobiłam mały przelew dla psiuka!
  5. [quote name='arabiansaneta']A jak się zakłada wątki? W życiu tego nie robiłam, a co do informatyczno-technicznych spraw, jestem denatka.[/QUOTE] Eee,tam! Prosto!:) Skoro nawet mnie,komputerowemu debilkowi,nie sprawia to kłopotu,to KAŻDY sobie z tym poradzi...!:) Klikasz na "lubelskie".Tam,na górze jest napisane "Napisz nowy temat".Otwierasz,zakładasz wątek (tak jak każdy,zwyczajny post),dajesz tytuł,np. Schronisko Biała Podlaska.Mała sunia po wypadku-eutanazja? A potem przedstawiasz psinę i problem.Zdjęcia-jakby co-wkleję....Spróbuj,proszę.....:)
  6. [B]Arabiansaneta,[/B]mała jest jeszcze młoda,na pyszczku nie ma śladu siwizny...Jest delikatna i drobniutka. Przywieziono ją do schronu z wypadku,miała obróżkę....Cała okolica została obwieszona plakatami z informacją,że malutka jest w schronie,ale-nikt się nie odezwał...!:( Czy może mogłabyś i chciała założyć jej wątek? Ja już nie ogarniam swoich....Można by było zrobić jej bazarek "na imię"...;) [B]Paju[/B]-tekst napiszę,ale porozmawiam z kierownikiem Markiem,czy schron może dać nr konta na allegro-nie chcę zaszkodzić!
  7. [B]Parówka Fuga tęskni za własnym domem! [/B] W jednym ze schronisk w województwie lubelskim od kilku lat czeka na dom parówkowata Fuga. "Parówkowata",czyli właściwie jaka? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta.:) Psiaki-parówki są zwykle niskopienne,grubiutkie,mają krótkie,często krzywe łapki,no i przypominają serdelek.:) W całej swojej parówkowej krasie mają też cudowne charaktery.Są zwykle pieszczochami bardzo ukierunkowanymi na CZŁOWIEKA-łagodne,przytulaśne,przemiłe,okazujące na każdym kroku swoją miłość i przywiązanie. I taka właśnie jest Fuga-z całym dobrodziejstwem parówkowego urodzaju!:) Sunia ma w tej chwili ok.5-6 lat.Przez całe swoje życie mieszka w schronisku dla niechcianych i niekochanych zwierząt,ale wciąż nie traci nadziei,że to,iż tam jest ,to jakaś pomyłka! Bo ona przecież kocha wszystkich i -mimo złych doświadczeń-wciąż wierzy,że jej Człowiek w końcu po nią przyjdzie.... Fuga będzie się znakomicie czuła w domu z ogrodem,bo nie wiadomo,czy na tych króciutkich łapkach potrafi wspinać się na schody.Dobrze by było,gdyby w domu nie miała konkurencji ze strony innych zwierząt,ponieważ trochę się ich boi.Dzieci w pełni akceptuje. Najbardziej na świecie brakuje jej bliskości Człowieka,więc może zechcesz się przekonać ,jak pięknie jest mieć wierną,zakochaną w Tobie po uszy Parówę? Fuga jest wysterylizowana,zdrowa,odpchlona i odrobaczona. I wciąż czeka....:) Kontakt z wolontariuszką odpowiedzialną za adopcję suni: Przed adopcją należy liczyć się z koniecznością odbycia wizyt przed- ,a później poadopcyjnej oraz podpisaniem umowy adopcyjnej.
  8. Matylda i Bary wyglądają razem baaardzo "rasowo",a takie z nich poczciwiny!:) Szczylka Fifi -śliczna,ale nie każdy psiuk ma takie szczęście ,jak nasza schroniskowa parka powyżej albo szczeniory.... Od paru dni nie mogę przestać myśleć o suczynie z wypadku,która leży teraz w schroniskowej izolatce.Paja też ją widziała.Malutka jest malutka i drobna,taka trochę...ja wiem....ratlerkowata,pinczerkowata czy nie wiem co... Na pewno do niedawna była domowym psiakiem,bardzo garnie się do człowieka,wyciąga szyjkę,kiedy się ją głaszcze,pięknie słucha.Do schronu trafiła po wypadku.Teoretycznie-do eutanazji,bo jakiś tam krąg w kręgosłupie zmiażdżony,tylne łapiny i dupka -bezwładne,przewidywany koszt skomplikowanego leczenia na "dzień dobry" to ok.2 tysiące złotych... Z drugiej strony-kto ma o tej eutanazji zdecydować? Nasz psiolubny kierownik Marek powiedział :"Nie!Trzeba dać jej szansę."No i pojechało małe do weta,dostało antybiotyki,coś tam jeszcze i jeszcze, i teraz,po dwóch tygodniach,paraliż ustąpił,małe je,pije,siusia i kupka,dupinę unosi-chce żyć! Trzęsie się przy tym,boi,patrzy prosto w oczy z nadzieją,że się jej pomoże.... Kurczę,co robić???? Z pieniędzmi w schronie-wiadomo,jak jest (nie ma!!!),ale zostawić ją tak? Spójrzcie tylko...:( Nawet imienia malutka nie ma....Niczego nie ma,tylko strach i ból....:( :( :(
  9. Dziękujemy za informację,ale-na szczęście-już nie mamy takiego szczeniora.:)
  10. [quote name='andegawenka']Szczypiorek się odezwał:p Ale już nie zielony....;) A tu są nasze szczyle! [url]http://www.facebook.com/pages/PIES-NA-ZAKR%C4%98CIE-Wolontariat-na-Rzecz-Zwierz%C4%85t-Dotkni%C4%99tych-Bezdomno%C5%9Bci%C4%85/129322507147854[/url] Kiedy się trochę na tym forum pogrzebie,można znaleźć ich fotki z nowych domków.:) Niestety nie umiem tych fotek stamtąd przekopiować...:oops:
  11. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/4/pysiulek.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/5589/pysiulek.jpg[/IMG][/URL] Pysiek jutro o 15.00 ma operację. Psiak waży w tej chwili 10 kilogramów i ma się znakomicie.Po zabiegu zostanie jeszcze w dt na czas rekonwalescencji,a później-pora ,by znalazł już swój dom stały.Tak bardzo bym chciała,by maluch wreszcie poczuł się bezpieczny i szczęśliwy,bez bólu i tej wiecznej tułaczki.... [B]Tekst do ogłoszeń:[/B] Wiele psów nie ma w życiu szczęścia za grosz-od szczenięctwa poznają ,czym jest bezdomność,strach i ból .Pysio też już doskonale zna te uczucia... Psiak przed siedmioma miesiącami trafił razem z matką i rodzeństwem do schroniska dla niechcianych zwierząt.Był śliczną,puchatą kuleczką,rozkosznym szczeniaczkiem,który swoją urodą podbijał serca,ale....No właśnie to "ale" zabrało mu szansę na miłość CZŁOWIEKA i własny dom.Mały urodził się z wadą rozwojową przedniej łapki.Rozszczepienie kości spowodowało,że łapina bardziej przypominała płetwę niż nóżkę.Pysiowi wada ta w niczym nie przeszkadzała,ludziom-tak... W końcu,dzięki zaangażowaniu wielu osób,którym los pokrzywdzonych zwierząt nie jest obojętny,Pysiek pojechał na konsultację lekarską do znakomitego weterynarza-ortopedy w Warszawie.Okazało się,że -by łapa była w miarę sprawna-konieczna jest operacja. Obecnie Pysio jest już po zabiegu i przebywa w domu tymczasowym ,gdzie jest poddawany rehabilitacji i gdzie czeka na człowieka,który zechce go zabrać do siebie na zawsze. Mimo wielu traumatycznych przeżyć psiak nie stracił pogody ducha.Jest wciąż po szczenięcemu zainteresowany światem,ufny,pogodny,wpatrzony w człowieka i ....bardzo inteligentny.Kocha dzieci,świetnie dogaduje sie z innymi psami,pozwala żyć kotom.:) Pysio ma w tej chwili prawie osiem miesięcy,płowe futerko,waży dziesięć kilogramów,a w przyszłości będzie raczej średnim pieskiem. Czy jest gdzieś człowiek,którego poruszyła historia tego niezwykłego psiaka? Czy Pysio znajdzie wreszcie dom,w którym poczuje się kochany i szczęśliwy? Jeśli tak,Pysiek czeka na telefon lub e-maila ([B]tu:kontakt[/B]) Dezyzja o adopcji psiaka wiąże się ze zgodą na przeprowadzenie wizyt przed- i poadopcyjnej oraz podpisaniem umowy o adopcję psiaka.
  12. [quote name='eloise']w temacie szkodników pozostając... moje psy to anioły, ale moja córka... wszędzie na ścianach mam wymalowane węże, ZIEMNIAKI!!! i "napisy", dzisiaj obgryzła róg ściany :) a ja do dziś pamiętam z dzieciństwa jak skubałam tapety i dłubałam w tynku... :D kiedyś jeden facet zapytał moją mamę, czy mają w domu remont, a mama na to- nie, mamy dzieci :)[/QUOTE] ;) Niedaleko spada jabłko od jabłoni....!:)
  13. Jak nie urok,to .......!:( I kto by pomyślał,że taka młoda suczyna może mieć aż takie problemy ze zdrowiem!:shake: Strasznie mi jej (Was) żal!:placz: Dostałam odpowiedź od lilk_a z Częstochowy....(Dziękuję,Bakusiowa,za podpowiedź :))Nie odmówiła pomocy i za ok.tydzień zrobi allegro cegiełkowe dla Grety.Qeram,czy można podać nr konta Fundacji?
  14. Dokładnie tyle samo,ile mam ja....!:) Wczoraj przelałam Cavani 40 zł za podkłady,które ostatnio kupiła,a 60 zł leży bezpiecznie i czeka na kolejne maluchy!:)
  15. Chiba już znalazła....;) Przynajmniej tymczasowy....;)
  16. Greta dostała wczoraj 50 zł od Psa Wolnego. Bardzo dziękujemy!:)
  17. Ooooj,bo Agnieszka kocha Maruśkę! A kiedy się kocha,to się tłumaczy wszystko to,co czasem niewytłumaczalne! Przeraziła Ją awantura między suczynami ( i jej skutki),a teraz-kiedy trochę się otrząsnęła po tym przeżyciu-zaczyna Jej być Marusi żal....Też tak reaguję po każdej aferce między moimi psicami...A też robią od czasu do czasu krwawą jatkę...
  18. Najpierw muszę napisać dla Pysia.Bo już dawno obiecałam....A tej dwójce-mogę jutro? Proooooszę!
  19. To jest też i moja ulubienica!:)Niunia powarkuje na inne psy,bo na co dzień nie ma z nimi bliskiego kontaktu....Widuje tylko współtowarzyszy niedoli z sąsiednich bud. Pamiętam jej pierwszy spacer....Kiedy została odpięta z łańcucha,trzęsła się ze strachu,a droga do bramy to był dla niej koszmar! Ale potem już poooooooszło!:) To naprawdę wyjątkowo ludziolubna sucz!:) Wrzuciłam paróweczkę :) tutaj:[url]http://www.dogomania.pl/threads/173391-WIOSENNE-PORZ%C4%84DKI-U-PAR%C3%93WEK-JESIENI%C4%84-patrz-1wszy-post!/page45[/url]
  20. Oooooooooo! Kamień z serca mi spadł! Z łomotem !:) Śliczne sceniacki;)!
  21. Nasze schroniskowe siuśmajtki dostały od Andegawenki...:crazyeye: [B]100 zł na podkłady![/B]:mdleje: Andegawenko kochana,dziękujemy w imieniu szczylków!!! Bardzo dziękujemy!:iloveyou::calus::Rose:
  22. Spokojnie!:) Zapadła decyzja,że psiak wraca do dt,więc wróci....Tak to już jest zorganizowane,by pies,którego adopcja się nie udała, jak najmniej ucierpiał,bo to przecież żywe i czujące stworzenie... Hmmmm....Nami też targają emocje i staramy się [B]zrozumieć[/B]-choćby po to,by w przyszłości takie sytuacje zdarzały się jak najrzadziej.W końcu pies to-tak jak napisałam wyżej-żywe stworzenie,a nie na przykład buty,które można bez problemów wyrzucić,oddać lub wymienić na inne,ponieważ okazały się niewygodne...Tylko tyle. A teraz jeszcze Was (?) zdemotywuję,a co?!:diabloti: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/41/demotywatory.jpg/][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/5681/demotywatory.jpg[/IMG][/URL] [B]Łatek,będzie dobrze![/B] Uszy do góry!:)
  23. A ja-żeby trochę rozluźnić tu atmosferę- tak zupełnie bez a'propos ;) ,coś Wam wszystkim zacytuję. Jamnik Bolek w książce D. Sumińskiej snuł takie refleksje:[B] "Inne błahostki są z kolei bardzo pożądane przez ludzi. Stają się celem ich życia. Przedmioty. /.../ Ludzie poświęcają życie drobiazgom. /.../ Człowiek otacza się niezliczoną liczbą przedmiotów i zaczyna je kochać. Zastanawiałem się, czy one mogą odwzajemnić uczucie. Nijak. Można godzinami tulić kanapę, głaskać dywan, lizać miskę, a one i tak nie odpowiedzą. Są martwe. /.../ Nie jest tak, że my, psy, nie szanujemy rzeczy w ogóle. Zdarza się nawet, że objawiamy sentyment do starego buta, wyschniętej kości albo porzuconej piszczącej zabawki. Nie kochamy ich jednak. Kochać można kogoś, kto odwzajemnia uczucia. Po to się żyje. Dla poczucia wspólnoty ,bezpieczeństwa, które daje obecność bliskich, ciepłych i życzliwych istot."[/B] No i czy ta psia wypowiedź nie jest poruszająca?:) My,PSIARZE,świetnie rozumiemy Bolka,prawda?:)
  24. [quote name='luka1']pojedziemy, zabierzemy i wszystko się wyjaśni. Tylko jeszcze nie wiem kiedy bo prócz psów mam dom, który mi się wali i rodzinę, która mi sie rozpada.[/QUOTE] :crazyeye:To taka wyrafinowana metafora???:p
×
×
  • Create New...