-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
:) Cavani pozostawiła mi przyjemnosć zrelacjonowania wczorajszego dnia...Rezerwuje sobie zatem post ,bo na razie nie mam czasu na pisanie-uzupełnię po południu... Powiem tylko,że po koszmarnej nocy (po każdym wyadoptowanym psie tak mam:oops:) nie zdzierżyłam i prawie ciut świt zadzwoniłam do Pana Ivy...;) Ivka przespała noc spokojnie (próbowała od razu wgramolić się do łóżka...:lol:),nie nasikała w domu,zjadła z apetytem...Poza tym zwiedziła metodycznie i skrupulatnie cały teren [B]swojej[/B] posesji (bez smyczy),no i ...pogoniła kota!:eviltong: Pan się tym nie przeraził ani nie zniechęcił,powiedział,że kocio-psie relacje są "do wypracowania"....:) Edit.No to z opóźnieniem,ale uzupełniam...;) Iva opuściła schronisko bez większych sentymentów.;) Była już przygotowana do podróży -dokumenty,kocyk,miseczka,woda-a do samochodu wsiadła tak,jakby jeździła "od zawsze"... Podróż zniosła znakomicie,nie było rzyganka,za to ekscytacja tym,co się dookoła działo.Trochę łaziła po samochodzie,ale przed samym Kazimierzem była już tak zmęczona przeżyciami,że prawie zasnęła.:) Pan czekał na nas przed domem i bardzo niecierpliwie.Kupił suni szeleczki i smycz,a później-zdziwiony trochę jej wielkością (małością?) ;)-nie spuszczał z niej wzroku-nawet,kiedy z nami rozmawiał...:) Ivka zamieszkała w pięknym domu z dużym ogrodem i basenem na zewnątrz,blisko Wisły,no i prawie w centrum miasteczka.Suczyna była tak zainteresowana otoczeniem,że aż miło się na to patrzyło! Na spacerze rozdawała buziaki,merdała ogonem-a uśmiech miała przez cały czas "od ucha do ucha" i widać było,że aż nie wierzy swojemu szczęściu!:) Pan bardzo uważnie słuchał naszych rad,jak z nią postępować,a potem obdarował schron hojną darowizną (w ramach opłaty adopcyjnej :) ) i ...trzeba było się pożegnać! Niunia była w tym momencie trochę zdezorientowana,ale- po ostatnich z nami miziankach- grzecznie poszła za Panem i chyba nawet nie zauważyła,że pojechaliśmy...:) Jest bardzo ,bardzo dobrze,ale proszę o niepuszczanie jeszcze kciuków!:)
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iljova']Jostel, no wiesz teraz dopiero odkryłaś, że jest śliczny ?! ;-)[/QUOTE] Nie,ale teraz popatrzyłam na niego jakimś świeżym okiem i....no,jest śliczny!!!:) -
Biała Podlaska.Suzi pojechała do Warszawy!Do własnego domku!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Cudny,zadbany i kochany pies!:) Suzi jest naprawdę szczęściarą i bardzo,bardzo się cieszę,że ma[B] TAKI[/B] dom! Domku-dziękuję za Suzi :Rose::Rose::Rose::iloveyou::iloveyou::iloveyou: -
Jutro (t.zn. dzisiaj...:)) o 10.00. wiozę Ivę do Kazimierza....:)Pan jest bardzo przejęty-prosił o jak najszybszy przyjazd Niuni,bo Rodzina 8 sierpnia wyjeżdża na Mazury i Ivka też ma z Nimi wczasować...:) Chcą ją do tego czasu do siebie przywiązać... Pan ma jej kupić porządne szelki,dłuuuuugą linkę do spacerów,adresówkę.Bardzo mi się podoba Jego stosunek do adopcji Ivy,ale jadę tam z suczyną,bo muszę zrobić wizytę p/adopcyjną...!:) Nie dam Ivy,jeśli będzie coś nie tak,NIE DAM!!!:) Aha,Ivka też już spakowana....;) Jest zaszczepiona p/wściekliźnie i [B]wysterylizowana[/B]! Kierownik Marek przywiózł do schronu p.Mirkę (a p. Mirka jest właśnie na urlopie!),która wie o naszych psiakach wszystko i właśnie p.Mirka tę sterylizację potwierdziła.:) Bardzo proszę o zaciśnięte kciuki,by Pan Ivki w żaden sposób mi nie podpadł!!!;)
-
Też się z Żabą widziałam....!:) Śmiga dziewczyna całkiem sprawnie (biorąc pod uwagę to,co przeszła-nawet bardzo sprawnie!:)) ,pięknie reaguje na imię,jeszcze piękniej się przytula! Będą z niej "ludzie"! :) I niech tylko te łapiny przestaną jej tak drżeć-to strasznie przykry widok,bo dopiero to uświadamia patrzącemu,ile wysiłku kosztuje ją pozycja "na czterech łapkach"... Aha,[B]Żaba ma cieczkę![/B] Można ja poddawać w tym stanie badaniom wszelakim...?:confused:
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Boziu,jaki on śliczny...!:) -
Odpowiadam,Pysiu...:) -Wcale się nie dziwię Twojej miłości od pierwszego wejrzenia...;) -malutka nie ma jeszcze pewnie trzech miesięcy i waży ok.2 kg, -wszyscy mówią,że to mix z jrt, -czekamy na decyzje w spr.dt lub...ds :) Malutka jest drobna,chuda,rozczulająca...Niestety -musiała mieć złamaną łapkę (przednią),która to łapka krzywo się zrosła i widać to na pierwszy rzut oka.Suczynka odrobinę kuleje... Nie wiem,czy ta "wada" nie będzie przeszkadzała potencjalnemu domowi,z drugiej jednak strony-jeśli ktoś ją pokocha,to krzywa łapka nie będzie miłości przeszkadzać! Przeciwnie...:) Edit.Poczytajcie sobie,dlaczego szczeniaki lądują w schronach...!:angryy:Ręce opadają!:angryy::mad: [url]http://www.dogomania.pl/threads/211325-4-szczeniaki-z-parwo-walcz%C4%85-o-%C5%BCycie-.-B%C5%82agamy-o-wsparcie-./page4[/url]
-
[quote name='danavas']no bo musiałabym sobie sama ze sobą spisać ;) w sumie Hotel nie może sobie pozwolić na takie incydenty, bo starci klienta........ale ja myślę że jak minie jeszcze ten drugi tydzień to będzie już po sprawie i dadzą spokój... jak Ci się będą Paja naprzykrzać[B] to ich Bezikiem poszczuj [/B]....[/QUOTE] Nie,bo mi jeszcze Bezia uśpią!!!:evil_lol: A wracając do tematu-nic w tej sytuacji się nie zwojuje,to normalne procedury,też takich rzeczy doświadczyłam...!
-
Szczęśliwy pies,czyli...Iva na spacerze :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/89/schroniskowbiaejpodl088.jpg/][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3660/schroniskowbiaejpodl088.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/43/schroniskowbiaejpodl089.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/8648/schroniskowbiaejpodl089.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/683/schroniskowbiaejpodl092.jpg/][IMG]http://img683.imageshack.us/img683/9149/schroniskowbiaejpodl092.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/8/schroniskowbiaejpodl090.jpg/][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/2615/schroniskowbiaejpodl090.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Kocurek']Kurcze ja jak na razie nie mam jak pomoc.Tak jak pisalam posle grosika ale dopiero w sierpniu.Ale mam troche rzeczy na bazarek i w przyszlym tygodniu bede we Wrocku i dobra cioteczka ladySwallow odbierze je ode mnie i zrobi bazarek dla Pysiula.Ogloszen nie umiem robic...[/QUOTE] Rozumiem,Kocurku i nie mam do Ciebie o nic pretensji...Jako jedna z nielicznych tu zagladasz ,jako jedną z nielicznych interesuje Cię los Pysia... Wybacz,jeśli poczułaś się urażona,ale tu chodzi o t.zw.ODPOWIEDZIALNOŚĆ za zwierzaka,któremu dało się szansę...Nie o akurat Twoją wobec niego postawę...:)
-
Byłam dzisiaj u niego i przekazuję wszystkim Alvarkowe pozdrowienia!:) Cavani zrobiła kilka zdjęć na spacerku,pewnie je niebawem wstawi!:)
-
Wiem,kto,natomiast nie mam takiej mocy sprawczej,by ten ktoś zajął się psem lub chociaż wszedł na wątek i opowiedział o swoich planach...Nie wiem,ale czasem mam wrażenie,że niektórzy ludzie poprawiają sobie w ten samopoczucie (samoocenę?)( "ach,jak ja pomagam...!"),tyle,że pary nie wystarcza na długo i nie daj Boże komplikacje....! I na to trafia mnie szlag!
-
[quote name='pola53']Witaj. Jestem pełna podziwu dla Ciebie. Masz co robić!!! Bardzo proszę, wyślij mi nr konta na pv gdyż nie mam konta na FB. Pola[/QUOTE] Nie jestem księgową Pysia,psiak nie jest pod moją opieką,ale...jest z "mojego" schronu i strasznie mi go żal...Jako,że na razie cała jego sytuacja jest naprawdę paskudna,niestety-udostępnię nr mojego konta dla wpłat na rzecz psiaka.[B]Robię to awaryjnie,tak samo jak awaryjnie zabezpieczyłam mu "tymczas" na czas operacji i miesiąc po...[/B] Uważam bowiem za porażkę nas,dogomaniaków, fakt,że najpierw daje się biednemu psu szansę,a później mu się ją odbiera.Pies niczemu nie jest winien,więcej-wszyscy tutaj ,na tym wątku,deklarowali wolę pomagania temu nieszczęśnikowi,a teraz? Teraz mamy pat! Jest Pysiek,jest dt,który robi,co może ,by psu pomóc (choć nikt praktycznie nie interesuje się,jakie są potrzeby....),a nie ma osób [B]odpowiedzialnych za tego psa[/B]!!! Sytuacja jak z horroru!
-
[quote name='Szarotka']A kiedy bedzie mogl opuscic schron ??[/QUOTE] Za miesiąc...?
-
Nic nowego u Alvarka...Wet ,który go operował nie obiecywał,że będzie łatwo...Uprzedzał,że Niunio będzie musiał dłuuuugo chodzić ze śrubami (pół roku...),no i jego słowa się sprawdzają...Śruby wciąż tkwią w łapie i -chociaż jest znacznie lepiej niż było-nie zapadła jeszcze decyzja o ich usunięciu! Za to humorek ma Alvaro znakomity,a poza tym zrobił się pieszczochem...Patrzy czule w oczy,nadstawia uszy do drapania ,no i okropnie rwie się na dwór...! Jest naprawdę kochany -puszysty,mięciutki,przytulaśny...!
-
Fuga już we wspaniałym DS-Wrocław (schronisko.BP)
jostel5 replied to Paja's topic in Już w nowym domu
O!:crazyeye::crazyeye::crazyeye:;):lol: -
[quote name='majhewa']A tak w sumie, na kogo został wyjęty ze schroniska Pysiek?[/QUOTE] Aaaaaa.... właśnie,NIE WIEM!!! Psa szkoda jak diabli i sam sobie nie poradzi-to pewne!Ale-jak to na DGM bywa-najpierw tłum i RATUJEMY,a niedługo potem-martwa cisza! Samo podnoszenie-tak jak pisałam wcześniej-nie pomoże psiakowi...Kończy się drugi miesiąc tymczasu,a tu-praktycznie nikogo nie ma!