-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
Ja już na Pipi oczywiście zagłosowałam!!! :)[B][COLOR="blue"] I bardzo,bardzo proszę wszystkich z Białej (oraz tych,którzy się z nami kolegują ;) ) o głos dla Pipi w ankiecie wewnętrznej ,a później w Krakvecie! Musimy Jej pomóc![/COLOR][/B] Tutaj:[url]http://www.dogomania.pl/threads/210886-KrakVet-wybieramy-kandydata-na-VII.-UWAGA!-ZANIM-ZAG%C5%81OSUJESZ-PRZECZYTAJ-PIERWSZY-POST?p=17249080#post17249080[/url]
-
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
jostel5 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='rosa11']Ja też jestem tego samego zdania, gdyby nie Wasza praca i zaangażowanie, pewnie nie miałabym szansy spotkać Mailego :)[/QUOTE] A Mailo do dzisiaj siedziałby w betonowym boksie-bez najmniejszej szansy na dom i własnego CZŁOWIEKA,bez trawy,bez spacerów,zobojętniały , apatyczny ,zdziczały...Tak właśnie by było! [url]http://img535.imageshack.us/img535/1755/094kopia.jpg[/url] -
Napisałam i wysłałam tekst "bazarkowy" na e-mail lilk_a,podałam też nr konta.... Lilk_a potrzebuje zdjęć Grety o dużej rozdzielczości (Nie pochrzaniłam czegoś?Nie znam się na tym!:oops:) ! Marku,pomożesz? Być może przyda się też zdjęcie tych chorych uszu... Lilk_a pewnie tu zajrzy i podpowie,co jeszcze i ewentualnie-jak poprawić tekst... Żeby się udało! [B]Aha,w poście nr 680 jest piękny bannerek przygotowany dla Grety przez Paulinę_mickey...:) Podlinkowany![/B] Proszę się częstować! Paulina-bardzo dziękuję!:loveu::loveu::loveu:
-
Paju,nie wyrabiam z tymi tekstami...Tutaj też napisałam,ale chyba trzeba jaśniej określić,co psiakowi jest (medyczne nazewnictwo) oraz uderzyć po prośbie... Trzeba to chyba z lekka zmodyfikować-może jakoś tak?: [B]Psie dziecko może liczyć tylko na dobre serca LUDZI[/B] Wiele psów nie ma w życiu szczęścia za grosz-od szczenięctwa poznają ,czym jest bezdomność,strach i ból .Pysio też już doskonale zna te uczucia... Psiak przed siedmioma miesiącami trafił razem z matką i rodzeństwem do schroniska dla niechcianych zwierząt.Był śliczną,puchatą kuleczką,rozkosznym szczeniaczkiem,który swoją urodą podbijał serca,ale....No właśnie to "ale" zabrało mu szansę na miłość CZŁOWIEKA i własny dom.Mały urodził się z wadą rozwojową przedniej łapki.Rozszczepienie kości spowodowało,że łapina bardziej przypominała płetwę niż nóżkę.Pysiowi wada ta w niczym nie przeszkadzała,ludziom-tak... W końcu,dzięki zaangażowaniu wielu osób,którym los pokrzywdzonych zwierząt nie jest obojętny,Pysiek pojechał na konsultację lekarską do znakomitego weterynarza-ortopedy w Warszawie.Okazało się,że -by łapa była w miarę sprawna-konieczna jest operacja. Obecnie Pysio jest już po zabiegu i przebywa w domu tymczasowym ,gdzie jest poddawany rehabilitacji i gdzie czeka na człowieka,który zechce go zabrać do siebie na zawsze. Mimo wielu traumatycznych przeżyć psiak nie stracił pogody ducha.Jest wciąż po szczenięcemu zainteresowany światem,ufny,pogodny,wpatrzony w człowieka i ....bardzo inteligentny.Kocha dzieci,świetnie dogaduje sie z innymi psami,pozwala żyć kotom. Pysio ma w tej chwili prawie osiem miesięcy,płowe futerko,waży jedenaście kilogramów,a w przyszłości będzie raczej średnim pieskiem. Czy jest gdzieś człowiek,którego poruszyła historia tego niezwykłego psiaka? Czy Pysio znajdzie wreszcie dom,w którym poczuje się kochany i szczęśliwy?Czy ktoś zechce pomóc w opłaceniu jego leczenia i pobytu w domu tymczasowym? Pysio już nigdy nie będzie poruszał się tak ,jak inne pieski.Operacja znacznie poprawi komfort jego życia,ale nie przywróci pełnej sprawności,choć psiak i tak znakomicie sobie radzi. Czy Pysio jest z powodu swojej niewielkiej ułomności skazany na schronisko i samotność ? On przecież niczemu nie zawinił....Pomóżmy psiemu dziecku dorosnąć,pomóżmy mu cieszyć się życiem!
-
Kapselek nie umrze z tęsknoty na pewno,a ja jestem wzruszona tym,że Syn pamięta o rocznicy Rodziców i chce Im zrobić przyjemność...To też jest baaaardzo ważne!:) A zresztą-jaka Mama ,taki Synek....:)
-
Puści,puści...!;) Powroty straszliwie cieszą i uświadamiają jeszcze bardziej,jak bardzo kochamy.:) To działa w obie strony!:)
-
Dzisiaj przyjechała do schronu.... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/847/p1000722d.jpg/][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/6343/p1000722d.jpg[/IMG][/URL] razem ze swoim dzieckiem-dziewczynką... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/p1000728v.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/9306/p1000728v.jpg[/IMG][/URL] Co się stało z innymi maluchami-nie wiadomo... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/40/p1000720y.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/4018/p1000720y.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/832/p1000718vb.jpg/][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/9915/p1000718vb.jpg[/IMG][/URL] Jest śliczna,nie przejawia agresji.Cavani widziała ją dzisiaj "na żywo"...
-
Biała Podlaska.Suzi pojechała do Warszawy!Do własnego domku!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Ciągle -NIC???:( -
Na razie ciągle jeszcze ma stabilizator w łapce...O ile znam życie (i naszego kierownika ;) )- Alvaruś musi być na 100 % zdrowy,by mógł opuścić schron.Póki co,ma wypasiony apartament i jeszcze w tej chwili nigdzie się stamtąd wybrać nie może...:)
-
Przyszłam do Alvarka,bo dawno nie był na wirtualnej "górce"....:)
-
[quote name='Jo37']Mam pytanie - czy nie pamiętacie szczeniaka -suni jasno-rudej ( teraz ma ok 6-7 miesięcy , średnia ,stojące uszy adoptowanej do Siedlec) . Poprosiłabym na PW o nr telefonu .[/QUOTE] Do Siedlec był adoptowany Gacek... [url]http://i51.tinypic.com/24kw1ut.jpg[/url] No i suczyna,Fifi:[url]http://i51.tinypic.com/2vcepu0.jpg[/url] Nie umiem znaleźć ,gdzie pojechała....Edit.Pojechała do Lublina-znalazłam... Co się stało? Mój tel.505572846. A taka śliczna suczyna przyjechała dzisiaj do schronu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/37/suczka.jpg/][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/2237/suczka.jpg[/IMG][/URL] Razem ze swoją mamą.... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/p1000728v.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/9306/p1000728v.jpg[/IMG][/URL]
-
Czy Pysio miał wydarzenie na fb....? Kurczę,trzeba go intensywnie ogłaszać i prosić ludzi o pomoc finansową,bo nie damy rady,by zabezpieczyć wszystkie jego potrzeby...!:placz: Kopiuję info z dt Pyśka: "Hej, dopiero wróciliśmy. Po Warszawie jeździ się strasznie. Trasa do Wesołej i z powrotem jest dłuższa niż do Białej. Pysio był bardzo dzielny. Dzisiaj był usypiany do zabiegu. Nie ma jeszcze sztywnego opatrunku, bo jest troszeczkę opuchlizny i nie można zamknąć łapki na sztywno. Ma teraz gustowna czerwień na łapce. Ma opakowaną ją w taką specjalną tkaninę, która twardnieje pod wpływem wody i jest to coś na kształt gipsu, ale lepsze, bo lżejsze. Dostaliśmy jeszcze antybiotyk do brania w domu."
-
[quote name='Nutusia'] A styropian też przerabiałam, bo panny postanowiły odcieplić budę (wychodząc zapewne z założenia, że im latem ocieplenie nie jest potrzebne). Psice absolutnie nie zawiniły....! Zapomniałaś im powiedzieć,że styropian izoluje też przed nadmiernym nagrzaniem,ot co!:)
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Ze zdjęć wynika,że czują się dużo lepiej....!Na szczęście!:) -
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
jostel5 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Mailuś-z okazji rocznicy:tort::new-bday::bday::BIG::BIG::BIG::drinka: Jak ten czas leci....! Ale w przypadku Mailusia-to bardzo piękny czas!:loveu: Kiedy tak sobie o nim czytam i oglądam fotki,dociera do mnie,że to,co robimy ma sens....I że-mimo wszystko-warto i należy to robić! -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Cudne zdjęcia,a na nich piękne psy i piękna Pańcia!:) Beziol-marzenie! -
Balbinka-WŁAŚCICIEL WOLAŁ GRECKIE WAKACJE-wywalona pod schronem W CIĄŻY
jostel5 replied to E-S's topic in Już w nowym domu
No,jak się chrzani,to wszędzie!Niedobre wieści....